Co zrobić jeśli z partnurkiem ustalę sobie plan nurkowania na jakąś konkretną głębokość, a on podczas nurkowania zacznie shodzic głebiej i nie będzie zwracał uwagi na ustalone sygnały. Powinnnam delikwenta w takim przypadku zostawić i wezwać pomoc, czy może płynąć za nim przekraczając limity w myśl zasady, że partnera się nie zostawia.
Wiem, że taka sytuacja teoretycznie nie powinna mieć miejsca, ale ludie są różnia, a ja wolę zapytać teraz niż zastanawiać się co robić pod wodą...
Bigas [Usunięty]
Wysłany: 16-03-2008, 13:15
Skoro partnur Cię zostawia wiedząc jakie masz limity i jaki plan ustaliliscie to niech dalej radzi sobie sam, a Ty kończ to nurkowanie i skończ nurkowania z takim partnurem. Z nieodpowiedzialnymi ludźmi sie nie nurkuje.
Wiek: 52 Dołączył: 14 Sie 2005 Posty: 320 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 16-03-2008, 13:29
Bigas, a jeżeli partnur zanurza się głębiej, bo ma kłopoty? Np. stracił przytomność? Tak sobie hipotetyzuję... Jeżeli jest pryztomny/swiadomy - zgadzam się, że to koniec partnurstwa, ale jeśli nie?
M.
Bigas [Usunięty]
Wysłany: 16-03-2008, 13:31
a jak nie to gonię go, klepię w ramię i daję znać, że jest "berek" i to on mnie teraz goni.
Wiek: 33 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 120 Skąd: Polska
Wysłany: 16-03-2008, 13:42
Ale żeby dogonić to też trzeba zejść poniżej limitu...
Bigas [Usunięty]
Wysłany: 16-03-2008, 13:44
I tu dochodzimy do dylematu, czy się narazić na przekroczenie limitu uprawnień czy pozwolić partnurowi karmić rybki. Sama sobie odpowiedz na to pytanie.
[ Dodano: 16-03-2008, 13:46 ]
Poza tym to jestes w takim wieku, że to rodzice powinni o tym decydować z kim nurkujesz, jak i gdzie. I to na rodzicach spoczywa obowiązek zapewnienia Ci odpowiedzialnego partnura.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 16-03-2008, 14:19
Bezimienna napisał/a:
Co zrobić jeśli z partnurkiem ustalę sobie plan nurkowania na jakąś konkretną głębokość, a on podczas nurkowania zacznie shodzic głebiej i nie będzie zwracał uwagi na ustalone sygnały.
O ile przekracza - metr czy dwadziescia? Jaka jest widocznosc i czy grozi wam zgbienie? Czujesz sie na silach zejsc ponizej magicznej cyferki wybitej na twoim plastiku? Pozwalaja na Ci to gazy? Co jest powodem, ze partnur nie trzyma sie planu? Co mu grozi?
Odpowiedz sobie na te pytania (i mysle ze paredziesiat innych) i zdecyduj, czy lamiesz plan.
Co zrobić jeśli z partnurkiem ustalę sobie plan nurkowania na jakąś konkretną głębokość, a on podczas nurkowania zacznie shodzic głebiej i nie będzie zwracał uwagi na ustalone sygnały. Powinnnam delikwenta w takim przypadku zostawić i wezwać pomoc, czy może płynąć za nim przekraczając limity w myśl zasady, że partnera się nie zostawia.
Wiem, że taka sytuacja teoretycznie nie powinna mieć miejsca, ale ludie są różnia, a ja wolę zapytać teraz niż zastanawiać się co robić pod wodą...
Mnie uczono, ze w sytuacjach "podbramkowych", ratujacy musi najpierw zadbac o swoje bezpieczenstwo, a dopiero potem zabrac sie za pomaganie innym. Jezeli nie czujesz sie na silach, to schodzenie na dol moze skonczyc sie tragicznie. Stres ktory prawdopodobnie wzrosnie w tym momencie, utrudni panowanie nad sytuacja, jakakolwiek by byla (czy kontynuowanie nurkowania, czy ratowanie partnera). Nie zapomnij, ze kazdy nurek ma prawo przerwac nurkowanie w kazdej chwili, z jakiegokolwiek powodu, i nie musi sie tym tlumaczyc partnerowi. Jezeli partner cie "olewa", perzerwij nurkowanie, i wroc na brzeg/lodke/itd. Potem juz wiecej z ta osoba nie nurkuj.
Wiek: 33 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 120 Skąd: Polska
Wysłany: 16-03-2008, 19:47
Wiek chyba nie ma znaczenia... Rodzice o świat nurkowania tylko lekko się ocieraję, a i oni czasami mogą się pomylić co do wyboru patnera. Zresztą to ja powinnam mieć do niego zaufanie, a nie moi rodzice.
Wiek: 33 Dołączył: 19 Maj 2007 Posty: 149 Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 16-03-2008, 20:26
Agniesiu: Nie zgadzam się z tobą. Te pytanie jest dobrym początkiem rozmowy na ważny temat "Czy narazić siebie aby ratować kogoś, czy dbać tylko o siebie..." I proponowałbym tę kwestię poruszyć
Topic: Uważam iż powinnaś sprawdzić co z nim jest... jeżeli coś nie tak - natychmiast wyskoczyć z wody (ale tak żeby płuc nie rozsadzić)... i do komory.
Ostatnio zmieniony przez Cylek 16-03-2008, 20:34, w całości zmieniany 2 razy
Nie zgadzam się z tobą. Te pytanie jest dobrym początkiem rozmowy na ważny temat "Czy narazić siebie aby ratować kogoś, czy dbać tylko o siebie..." I proponowałbym tę kwestię poruszyć.
Tak kwestia jest ZAWSZE poruszana na postawowym kursie.
Może najpierw go ukończcie i gdy odpowiedzi instruktora będą dla Was niewystarczające (w co wątpię), dopiero wówczas pytajcie. Ponieważ na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-03-2008, 20:42
Bezimienna napisał/a:
Co zrobić jeśli z partnurkiem ustalę sobie plan nurkowania na jakąś konkretną głębokość, a on podczas nurkowania zacznie shodzic głebiej i nie będzie zwracał uwagi na ustalone sygnały.
Niestety nie da się wypracować postępowania w tej sytuacji "na sucho".
Jest zbyt wiele zmiennych i decyzję każdorazowo podejmujesz pod wodą, na gorąco.
Do tego:
martin napisał/a:
O ile przekracza - metr czy dwadziescia? Jaka jest widocznosc i czy grozi wam zgbienie? Czujesz sie na silach zejsc ponizej magicznej cyferki wybitej na twoim plastiku? Pozwalaja na Ci to gazy? Co jest powodem, ze partnur nie trzyma sie planu? Co mu grozi?
dodał bym:
kim jest dla Ciebie partnur i w związku z tym ile jesteś skłonna dla niego zaryzykować, poświęcić?
I czy może czujesz się na siłach pozostać sama nad założoną granicą pilnując niesfornego a przytomnego partnera aby wezwać pomoc dopiero ale i na pewno wtedy, gdy będzie miał problemy. Tylko, czy masz obok (w grupie) kogoś, kto Ciebie zaasekuruje w tym czasie?
agniesia napisał/a:
tego typu pytanie powinnaś zadać osobie, która Cię szkoli/ła?
Dla mnie jest to bardzo mało istotna opinia, instruktor [ma / nie ma] jakieś tam doświadczenie, przemyślenia osobiste, skrzywienie zawodowe, lęki, światopogląd, moralność itd.....
i to jego sprawa co on zrobi w takiej sytuacji z partnerem.
Jest też inaczej wyszkolony i inna ciąży na nim odpowiedzialność.
Natomiast warto z nim pogadać o konsekwencjach każdej wersji wydarzeń.
Decyzja zawsze będzie Twoja i jej konsekwencje też.
Ostatnio zmieniony przez TomS 16-03-2008, 20:46, w całości zmieniany 1 raz
partnurka to lepiej miec takiego na ktorym mozna polegac.jesli zanurzysz sie z jakims idiota,to moze sie tak zdarzyc, ze to ty sobie zrobisz krzywde,np. sprawdzajac czy on czasem nie szuka potwora z loch ness,nurkowanie jako sport moze nie jest ekstremalne,ale nie jest tez partyjka badmintona.po pierwszym watpliwym nurku dalbym sobie siana z takim typem.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-03-2008, 20:55
Cytat:
po pierwszym watpliwym nurku dalbym sobie siana z takim typem.
A ja, zależnie oczywiście od typa, w wersji optymistycznej, omówił bym dokładnie nurkowanie, może nawet się pokłócił, może nawet wielokrotnie, może zmieniał bym procedury na właściwsze dla naszego zespołu i osiągnął bym niespotykany stopień porozumienia z partnerem. I tak też zrobiłem... dawno temu.
Ostatnio zmieniony przez TomS 16-03-2008, 20:55, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko