Mam mieszane odczucia co do polowania pod woda na ryby i tak sie zastanawiam jak sie odnosza inni nurkowie do tej dyscypliny nurkowej ???
Rozmawiałem z ojcem który jest wedkarzem i ogólnie jest to dość "głeboki" temat
Niby poluje sie na ryby ale w zasadzie na te najwieksze które żywia się jako drapiezniki mniejszymi wiec w danym zbiorniku zmniejszaja populacje innych ryb.
Zinnej strony jednak czy ryba ma realne szanse z nurkiem wyposażonym w kusze ???
Osobiście byłem zawsze przeciwko ale z drugiej jednak strony moze ktos kto jest takim łowczym podzieli się doświadczeniami i opowie cos wiecej ???
Nuroslaw [Usunięty]
Wysłany: 11-05-2010, 08:13
kris_14_ss napisał/a:
Niby poluje sie na ryby ale w zasadzie na te najwieksze które żywia się jako drapiezniki mniejszymi wiec w danym zbiorniku zmniejszaja populacje innych ryb.
Zinnej strony jednak czy ryba ma realne szanse z nurkiem wyposażonym w kusze ???
1. na duże drapieżniki bez żalu polują także wędkarze.
2. nurek z kuszą może polować tylko w wodach o dużej przeźroczystości, bo inaczej nie widzi ryb, a wędkarzowi to obojętne - ogromna masa polskich wód, to jednak wody o malej widoczności.
3. czy ryba ma szansę: tak, jeśli tylko nurek, a dokladnie łowca poluje zgodnie ze sztuką, czyli
- na bezdechu (nie używa aparatu oddechowego)
- nie uzywa sztucznego oświetlenia
- nie wyciąga ryb z nor
- nie poluje w nocy (może tylko od świtu do zachodu słońca).
W moich okolicach głównym celem są: amury, karpie, leszcze, okonie, sumy, szczupaki, tołpygi.
Powie ktoś, że wędkarz ma szansę wypuścić złowioną przez siebie rybę (nie zawsze, ale jest taka możliwość). Łowca może przymierzyć i odpuścić.
Niestety złą opinię o łowcach czynią inni, nurkowie-kłusownicy - bez uprawnień, polujący zwykle z aparatem oddechowym, w nocy, ze sztucznym światłem, mięsarze - zabijający masowo, a następnie porzucających ryby.
Na zawodach wędkarze-łowcy wyniki są bardzo porównywalne. Żadna grupa nie ma przewagi - a to o czymś świadczy
Wiek: 55 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 256 Skąd: Libiąż
Wysłany: 11-05-2010, 09:47
Moim zdaniem wędkowanie - tak ale powinno się wypuszczać złowione ryby.
Polowanie z kuszą - nie. Nurek powinien "polować" przy użyciu aparatu fotograficznego. W naszych raczej ubogich pod względem zarybienia wodach warto chyba aby każdy miał okazję podziwiania pięknych okazów (to duża frajda podziwiać szczupak majestatycznie wiszącego w toni . ).
W moich okolicach głównym celem są: amury, karpie, leszcze, okonie, sumy, szczupaki, tołpygi.
Nie wiem jak dokładnie jest w twoich okolicach Zirkau (Niemcy ???) ale wiem że w polsce w zasadzie łowiectwo podwodne w pełnym słowa tego znaczeniu nie istnieje po za papierowym zapisem. Ale karty łowiectwa sa i mozna się onie ubiegać.
Nie pisze o kłusowaniu bo takowe istnieje o czym wielu z nas wie bo wie i już. Bez obłudy. Robia to nurkowie ale i z powodzeniem wędkarze.
Podstawowym warunkiem prowadzenia takiego łowiectwa podwodnego jest uzyskanie zgody własciciela akwenu ( a ci już o samych nurkach nie chcą słyszeć nie mówiac o jakis jatkach z polowaniem) . Po uzyskaniu zgody nalezy teren oznaczyć i zabezpieczyc przed wpłynięciem osób trzecich w rejon polowania.
Zabezpieczenie jest możliwe ale ile to zachodu by zrobić to właściwie.
Juz te dwa zapisy czynia całą ta "impreze" nie zwykle trudną do spełnienia.
No i jesli nawet spełnimy teoretycznie wszystkie te warunki to obowiązuje limit połowu taki sam jaki obowiązuje wędkarza. Z tym że wędkarz nie ma tylu ceregieli do spełnienia by wyjąc z wody np. jednego suma i tylko jednego bo tyle wolno jednorazowo
Może w Zirkau jest toszkę inaczej .
Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 11-05-2010, 10:39
Ja w miarę często poluję.
Kiedyś polowałem w różnych akwenach - obecnie w jeziorach nie ma to sensu. Kłusownicy sensu stricte [ używający elektrycznych "wędek" ] i rybacy prowadzący rabunkową gospodarkę tak przetrzebili ryby, że to tylko strata czasu.
Obecnie poluję w prywatnych wodach- za zgodą i na prośbę właściciela. 3-5 kg szczupaki wycinają mu całą drobnicę innych gatunków i pragnie się ich pozbyć. W czym z radością mu pomagam.
Ja zawsze jak mam do czegoś wątpliwości szukam podstaw prawnych ta Ustawa
z dnia 18 kwietnia 1985 r.
o rybactwie śródlądowym.
można wpisać w google i znajdzie art 7 pkt 1 o ile sie niemyle mówi że kuszą wolno łowić dlatego jak spotka Cię jakiś niedouczony patrol straży miejskiej bądź policji warto mnieć dla pokazanie przy sobie a za nieznanie prawa napisać skargę. Swoją drogą w polsce mało jest jezior gdzie można łowić z kuszą ryby najtaniej i najłatwiej w morzu.
Pozdrawiam miłęgo polowania.
Nie wiem jak dokładnie jest w twoich okolicach Zirkau (Niemcy ???) ale wiem że w polsce w zasadzie łowiectwo podwodne w pełnym słowa tego znaczeniu nie istnieje po za papierowym zapisem. Ale karty łowiectwa sa i mozna się onie ubiegać.
Podstawowym warunkiem prowadzenia takiego łowiectwa podwodnego jest uzyskanie zgody własciciela akwenu ( a ci już o samych nurkach nie chcą słyszeć nie mówiac o jakis jatkach z polowaniem) . Po uzyskaniu zgody nalezy teren oznaczyć i zabezpieczyc przed wpłynięciem osób trzecich w rejon polowania.
Ale jakie oznaczenie ? Pływasz z bojką i to już wystarczy. Nie ma też specjalnego problemu z uzyskaniem zgody właściciela zbiornika. tylko trzeba iść jak do człowieka i pogadać. Przez to że jest obraz jaki jest łowiectwa wielu nie chce nas widzieć. Ale pokazuje się dokumenty, że mam uprawnienia, obgaduejmy warunki - czyli że jak będę pływac to przy okazji wyciągam/wskazuje mu gdzie sa sieci nie będące jego własnoscią, umawiamy się na konkretne ryby - np. w tym jeziorze szczupaka i karpia nie, ale amury, tołpygi i suma to goń.
Nie ma dużego znaczenia czy ryby znikną z jeziora w wyniku połowów rybackich, wędkarskich czy łowcy. ważne że gospodarz dba i zarybia jeziora.
Dziwię sie że ktoś likwiduje szczupaki bo wyjadaja drobnicę - na jeziorze to zbawienie.
Teraz często wpuszcza się własnie po to drapieżnika by woda była czysta w zbiorniku a nie wiecznie zielona. Bo szczupak to najlepszy przyjaciel planktonu. A nadmierną materię organiczną i tak trzeba wyłowić.
No i ja nurkuję i poluje w Polsce.
[ Dodano: 11-05-2010, 13:53 ]
dziwne że tu nie ma opcji edytuj ?
Najłatwiej w wodach RZGW, gdzie nie ma dzierżawcy, np. rzeka Warta. Wpłaca się na ich konto oplatę z tytułu amotorskiego połowu ryb i już można działać.
Niestety że w Polsce łowiectow nie istnieje ? Jak może istnieć jak na cały powiat tylko 3 osoby mają kartę łowcy, a ja sam wiem/znam 12 którzy polują bez uzgodnień z właścicielami ?
staramy się przekonać uzytkowników jezior, że im więcej bedzie nas legalnych, tym mniej strat będzie miał. Ja musze zapłacić za możliwość połowu - czyli za upolowane ryby ryczatłem a przy okazji widzimy kto jest nad jeziorem i czy kto nie kłusuje. Czyli zarobi a nie straci. A wędkarze, bywają różni, ale okazuje się że jak najpierw się znim pogada co i jak i gdzie, to nie ma nic przeciwko. Ale trzeba ich niestety uświadomić co oznaczają kody flag, bo mało kto na śródlądziu je rozpoznaje.
Najłatwiej w wodach RZGW, gdzie nie ma dzierżawcy, np. rzeka Warta
kazdy ocinek Warty jest wydzierżawiony pod względem wykorzystania rybackiego.Ponadto jak widzisz strzelanie kuszą w wodzie pod powierzchnią której widoczność jest rzędu 20 cm do 0?
Nuroslaw [Usunięty]
Wysłany: 11-05-2010, 20:53
grzegorz napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:
Najłatwiej w wodach RZGW, gdzie nie ma dzierżawcy, np. rzeka Warta
kazdy ocinek Warty jest wydzierżawiony pod względem wykorzystania rybackiego.Ponadto jak widzisz strzelanie kuszą w wodzie pod powierzchnią której widoczność jest rzędu 20 cm do 0?
poczekaj do września, października, przez okres 7-14 dni ma widoczność ponad 2 m. woda brązowa, ale przeźroczysta. Od 3-4 lat to obserwuje. poniżej Jeziorska.
zaledwie na 5 jeziorach mam wodę "cały rok", a na innych sezon jes tniezwykle krótki.
[ Dodano: 11-05-2010, 20:56 ]
2 lata temu, był problem z wyborem dzierżawcy, ponowanie ogłoszone przetarg i w tym czasie chętni mogli wpłacac pieniądze na połów wprost do RZGW (za okres do dnia kolejnego przetargu) - nie interesuje ich w ogóle czy to wędka czy kusza: ustawa mówi o amotorskim połowie i wsio, za to płacisz i jazda.
staramy się przekonać uzytkowników jezior, że im więcej bedzie nas legalnych, tym mniej strat będzie miał
Powodzenia. Z mojego doświadczenia to oni "przepadają" za nami jak za kormoranami
Problem to często wędkarze którzy uzurpują sobie prawo do całego jeziora na wyłączność. Dotyczy to nie tylko nurkowań, ale takze pływania kajakiem, żaglówką czy nie wspominając o łowiectwie. Obecnie użytkownik kalkuluje ile dochodu przynoszą mu wędkarze a ile łowcy. Idzie ku lepszemu, ale to praca u podstaw. Widząc wędkarzy wiadomo że nie łowimy im pod nosem. Ci co mieli okazję przyjrzeć się prawdziwemu polowaniu już nie są tak wrogo nastawieni, raczej stwierdza "musialoby mnie zdrowo popie...ć by tyle godzin siedzieć w wodzie za jedną rybą". Najgroźniejsi są CI co tylko słyszeli (niestety wyczyny kłusowników, często z nocnych polowań kiedy to mozna poczuć się jak w supermarkecie ).
A ustaw mówi wyraźnie: za amatorski połów ryb uważa się połów wędką lub kuszą.
Tutaj odnośnie opowieści o kłusowaniu http://www.splawik.com.pl...showtopic=19829 to jest strona źródłowa tego co zacytuje poniżej.
"wędkarz który nie przestrzega przepisów może ewentualnie wziąść nie wymiarowych ryb lub mieć więcej ilościowo natomiast nurek ma troooochę więcej możliwości upolowania szlachetnej ryby np worek węgorza. sam niejednokrotnie widziałem na własne oczy jeszcze perfidnie zaznaczał bojką miejsce gdzie były węgorze a jak zwróciliśmy z ojcem mu uwagę to gośc się podniecił że ma zezwolenie i g. mu możesz zrobić.I to mnie wkurza"
Niewiem czy jest może na tym forum osoba, która wyciągneła z jeziora worek węgorza ??.
W naszym pięknym kraju jest tak wędkarzowi wolno wszystko a nurkowi nic. Puki środowisko wędkarzy się nie odmłodzi i nie wyedukuje to się nic w temacie nie zmieni. A tak na marginesie troche mam wynurkowane w różnych akwenach no i się zastanawiam czy jak bym z tym automatem nurkował i kuszą to cokolwiek bym miał żeby ustrzelić, niewiem czy jestem tutaj akurat wyjątkiem czy macie może nurkujecie w rybniejszych akwenach. Ja dopiero widze ryby jak nurkuje bez aparatów wspomagających oddychanie.
Nuroslaw [Usunięty]
Wysłany: 16-05-2010, 22:55
Fuchas napisał/a:
Niewiem czy jest może na tym forum osoba, która wyciągneła z jeziora worek węgorza ??.
Ja dopiero widze ryby jak nurkuje bez aparatów wspomagających oddychanie.
coś niemozliwego jeśli wyciąga "tyle" węgorzy. chyba że łamie prawo i wyciąga je z nor. Węgorz pływa głównie w nocy. A w nocy nie wolno z kusza. A w dzień? spotkać mozna pojedyncze sztuki, reszte należy wyciągac z nor (co jest proste, ale nie dozwolone).
A reb zmienia punkt odniesienia - nic nie straszy ryb.
[ Dodano: 16-05-2010, 23:00 ]
no i druga kwestia. Łowcę obejmuje te same limity ilościowe jak wędkarzy.
Tak co do reb to racja że zmienia postać żeczy ale ja z tym nie nurkuje i nie miałem okazji nurkować ale co do tego to słyszałem że ryb nie płoszy a pytanie mam jeszcze ile w tym worku węgorzy było 1 ?? .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko