Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Górskie jeziora Austrii z Łódzkim Klubem Płetwonurków Moana
Autor Wiadomość
VladDraco 


Stopień: ADV NX PSAI
Kraj:
Poland

Wiek: 46
Dołączył: 28 Paź 2009
Posty: 88
Skąd: Łódź
Wysłany: 10-06-2010, 12:29   Górskie jeziora Austrii z Łódzkim Klubem Płetwonurków Moana

W dniach od 02.06 do 06.06 odbył się klubowy wyjazd nurkowy do Austrii. Planowaną główna atrakcja wyjazdu miało byc nurkowanie w górskiej rzece Traun z bazy nurkowej Atlantis (www.flustauchen.at) w miejscowości Viecht. Po długiej 11 h podróży dotarliśmy na miejsce. Już po przybyciu okazało się że, w związku z obfitymi opadami w tamtym rejonie poziom wody w rzece jest zbyt wysoki żeby bezpiecznie w niej nurkować, dlatego Krzysiek Hauk, który od początku dowodził naszą wyprawą, podjął decyzję – pierwszego nura robimy w sławnym Attersee.

Jako że nie był to pierwszy wyjazd Krzysztofa w te okolice zaproponował na pierwszego nurka miejsce o nazwie Unterwasserwald. Jak sam nazwa wskazuje pod wodą można tam napotkać zatopione drzewa kilkunastometrowej wielkości – to dobra okolica na pierwszego nurka – tym bardziej że niektórzy z nas mieli kilkumiesięczna przerwę w nurkowaniu. Dno w tej okolicy sięga głębokości od 15 do 21 metrów. Zatopione drzewa robią niesamowite wrażenie jednak opady nie oszczędziły również Attersee i przejrzystość wody – choć jak na nasze polskie warunki całkiem przyzwoite 5 metrów – w tym alpejskim jeziorze nie powaliła nas na kolana. Wpływ na to również miała pogoda jaką mieliśmy podczas naszego pierwszego dnia pobytu – słońca było niewiele i pod woda bywało po prostu ciemno. Z uwagi na zmęczenie po podrózy pierwszego dnia to było jedyne nurkowanie i po nim udalismy się do naszego hotelu w miejscowości Schwanenstadt.

Dzień drugi rozpoczęliśmy od śniadania w naszym hotelu i narady – co robić dalej – warunki w jeziorach zasilanych woda z rzek były dalekie od idealnych, na jakie można tu trafić. Decyzja została podjęta – jedziemy nurkowac w górskim jeziorze Vorderer Langbathsee. Po drodze zaliczyliśmy szybkie bicie butli w bazie Atlantis. Wizyta w bazie była konieczna z jeszcze jednego powodu – nurkowanie w jeziorach górskich wymaga wykupienia specjalnej karty która nas do tego uprawnia. Koszt takiej karty to 15€ i jest ona ważna przez rok po zakupie. Oprócz swojego sprzętu pobralismy z bazy drugi komplet flaszek, żeby nie szukac miejsca do nabijania butli w trakcie dnia. Po drodze do jeziora Langbathsee słońce przebiło się przez chmury i Alpy wyłoniły się zza chmu w całej swojej okazałości zapierając widokiem dech w piersiach.

Głębokość tego akwenu waha się od 10 do 30 metrów. Dla nas był to wyjazd typowo rekreacyjny i nie przekraczaliśmy podczas nurkowania głębokości 20 metrów. Warunki pod wodą – jakkolwiek lepsze niż dzień wcześniej w Attersee również nie powaliły na kolana – jednak widoki, zarówno przed jak i po nurkowaniu w ponad stu procentach wynagradzały nie do końca idealną przejrzystość wody.

Część grupy w związku ze średnia widocznością po pierwszym nurkowaniu zrezygnowała z kolejnego w tym miejscu,by cieszyć się wspaniałymi widokami na góry. Jako że po drugim nurku zostało nam jeszcze całkiem sporo wiatru i mieliśmy również jeszcze nienaruszone butle zadecydowaliśmy, że po odpoczynku i obiadokolacji (przepyszna grillowana ryba w lokalnej smażalni podawana na kawałku papieru !) przygotujemy się na nurkowanie nocne.

Tutaj znowu z pomoca przyszedł Krzsztof polecając nam miejsce Nöhmer – jest to miejsce idelanie nadające się do nurkowań nocnych – nie za głębokie - do 12 metrów, za to obfitujące w węgorze, szczupaki i sumy. Jeżeli ktoś jeszcze nie widział jeszcze na żywo węgorza to jest to miejsce gdzie podczas nocnego nurkowania niemal napewno uda się go spotkać. Nam się udało i każdy widział co najmniej trzy naprawdę imponującej wielkości węgorze. Po tak intensywnym dniu wszyscy mysleli już tylko o wypoczynku przed kolejnym nurkowym dniem.

Trzeci ego dnia zaplanowaliśmy 2 nurkowania – pierwsze w Attersee w miejscu o nazwie Twin Towers i drugie w górskim jeziorze Vorderer Gosausee leżącym u podnóża Gosaukamm – w masywie Dachstein. Po standardowej procedurze bicia butli w bazie Atlantis dotarliśmy nad Attersee, gdzie okazało się że wykorzystując przepiękną pogodę, oprócz nas, w tym samym miejscu zaplanowało dzień jeszcze kilka innych grup płetwonurków. Woda zachęcała do nurkowania lazurową barwą i zapowiadał się wspaniały nurek. Tego dnia nurkowałem z Markiem i Iwoną –mieliśmy pójść na głębszego nurka, zejść na 30 metrów po czym bezpiecznie wynurzyć się kończąc nurkowanie. Po wejściu do wody okzało się że kilka grup płetwonurków w jednym miejscu potrafi konkretnie zmącić wodę. Dlatego do głębokości 15 metrów woda przypominała mleko, ale poniżej... Napiszę tylko, że na zaplanowanych 30 metrach woda była kryształowa. Szkoda tylko, że ilość powietrza którą mieliśmy ze sobą nie pozwoliła nam na dłuższy tam pobyt. W mojej ocenie to był to jeden z najlepszych nurków jaki udało mi się zrobić podczas tego wyjazdu. Podobne odczucia miała równiez reszta naszej grupy. Po nurkowaniu spakowaliśmy nasze graty i ruszylismy nad Gosausee. Czekała nas około godzina drogi malowniczymi serpentynami alpejskimi, jako że Gosau leży w najwyższych partiach gór. Po dotarciu na miejsce naszym oczom ukazał sie widok jeziora wtulonego w masywne góry, z bielącym sie w słońcu lodowcem w tle. Nie będzie przesadą jeśli napiszę, że widok na masyw Dachsteinu znad Gosau należy do najpiękniejszych jakie widziałem w życiu. Tym bardziej ucieszyła mnie możliwość zanurkowania w tym miejscu.

Jeżeli ktoś marzył o nurkowaniu w Morskim Oku i nie mógł się pogodzić z tym, że ciężko jest uzyskać na to pozwolenie powinien koniecznie wybrac się nad Gosausee. Jezioro Gosau to takie Morskie Oko w wydaniu alpejskim, większe, wyżej położone, otoczone wyższymi górami! Po pierwszych zachwytach okazało się że w tej nurkowej beczce miodu jakim jest Gosau nie brakuje również łyżki dziegciu. Do miejsca nurkowego nie da się dojechać busem i cały sprzęt nurkowy trzeba dostarczyć na własnych plecach. Oznaczało to około 300-400 metrowy spacer pod górę z całym szpejem.

Grupa nam sie podzieliła na nurkujących (do których dołączył autor niniejszego postu) oraz obserwujących. Było to o tyle wygodne, że spokojnie moglismy się zanurzyć nie martwiąc się o pozostawione na brzegu rzeczy. Głębokość jeziora waha się od 38 aż do 96 metrów. Woda była kryształowa (byliśmy jedynymi płetwonurkami tam tego dnia – nie miał kto zmącić ;) , a temperatura wody to około 7C. Jako że miałem już tego dnia na swoim koncie głębszego nurka, podczas tego nurkowania nie przekraczaliśmy głębokości 15 metrów. Niesamowite wrażenie zrobił na mnie niemal całkowity brak podwodnego życia – otaczał nas pod wodą księzycowy krajobraz zatopionych skał. Nurkowanie w Gosau oceniam jako najbardziej niesamowite nurkowanie tego wyjazdu i szczerze polecam wszytskim to miejsce. Napewno odwiedzę je ponownie – może na podlodowe?

Po nurkowaniu odwiedzilismy jeszcze malownicze miasteczko Hallstat. Miasteczko jest najważniejszym ośrodkiem regionu Salzkammergut, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO pod nazwą "krajobraz kulturowy Hallstatt-Dachstein Salzkammergut". Szczególną atrakcją jest karner znajdujący się w miejscowym kościele, gdzie można obejrzeć kolekcję czaszek podpisanych nazwiskiem i profesją zmarłego. Spędziliśmy tam spacerując około 3 godzin a spokojnie można by było zostac tam na cały dzień lub dłużej.. Niestety zachodzące słońce przypomniało nam że czas wracać do naszego hotelu i że coraz bliżej koniec naszej wyprawy.

Niedziela był to ostatni dzień naszego wyjazdu, jak zawsze udaliśmy się do bazy Atlantis z planem na nabicie butli i tu niespodzianka – Franz Pramendorfer ,szefujący bazie, poinformował nas, że poziom wody w rzece Traun opadł na tyle, żeby bezpiecznie zorganizować spływ rzeką w piankach i ABC. Była to wiadomość, na którą czekaliśmy od początku wyjazdu – jednocześnie była to jedna z głównych zaplanowanych atrakcji i bez niej nasz wyjazd nie byłby kompletny. Ale udało się. Po krótkiej odprawie opisującej trasę spływu, przebraliśmy się w pianki i w towarzystwie trzech instruktorów-przewodników z bazy, ruszyliśmy w dół rzeki do miejsca gdzie nurt jest na tyle spokojny, żeby bezpieczne do niej wejść. Gdy zobaczyłem wzburzoną rzekę do której za chwilę mieliśmy wskoczyć zrozumiałem, że to nie będzie bułeczka z masłem cały ten spływ. Wtedy poczułem pierwszy dreszczyk emocji. Ustawiliśmy się w kolejności w jakiej mieliśmy płynąć i ruszyliśmy.. Jeśli napisałbym, że przez pierwsze 300-400 metrów mieliśmy jakąkolwiek kontrolę nad tym, co się z nami działo, byłoby to dalekie od prawdy. To była naprawdę ostra jazda – jak powiedział Franz podczas odprawy – Rock and Roll!! Trzeba było naprawdę nabrać pokory dla siły żywiołu, jakim bez wątpienia jest woda, oraz dla wartkiego nurtu Traun. Gdy po siedmu wyczerpujących kilometrach spływu wyszliśmy na brzeg wszyscy byli zmęczeni, ale jednocześnie tak naładowni energią rzeki, że nikt nie zawahał się gdy oczekujący na nas w busie Franz zaproponował kolejny odcinek do spłynięcia. Następne siedem kilometrów rzeki to zupełni inna bajka. Nurt choc żywy , nie zmuszał już do walki, płynęliśmy w kanionie z zielonych drzew obserwując przy tym niczym nie zakłóconą austriacką przyrodę. Po wyjściu z wody trafiliśmy nawet na rosnące na brzegu rzeki poziomki :)

Niestety była to juz ostatnia atrakcja naszego wyjazdu. Cztery dni to zdecydowanie zbyt mało żeby spróbować wszytskiego, co nam oferuje rejon Salzkammergut. Zostało jeszcze tyle miejsc nurkowych, że napewno wybiorę się tam kiedyś ponownie. Serdecznie polecam i jednocześnie dziękuję Krzyśkowi Haukowi za zorganizowanie takiego niesamowitego wypadu nurkowego.

Koszty jaki ponieśliśmy:

spanie - 100€
nabijanie butli w bazie Atlantis, karta nurkowa na jeziora górskie i spływ rzeką Traun – 90€
przejazd klubowym busem (7osób na pokładzie) – 250 PLN/osobę


PS – Bus klubowy na tym wyjeżdzie przekroczył 300000 km przebiegu – busowi klubowemu serdecznie gratulujemy i życzymy co najmniej kolejnych 300000 w dobrej kondycji :)
 
 
WW 



Stopień: P3 + dodatki
Kraj:
Poland

Wiek: 69
Dołączył: 07 Gru 2004
Posty: 1356
Skąd: Łódź
Wysłany: 10-06-2010, 16:34   Re: Górskie jeziora Austrii z Łódzkim Klubem Płetwonurków Mo

VladDraco napisał/a:
Jeżeli ktoś marzył o nurkowaniu w Morskim Oku i nie mógł się pogodzić z tym, że ciężko jest uzyskać na to pozwolenie powinien koniecznie wybrac się nad Gosausee. Jezioro Gosau to takie Morskie Oko w wydaniu alpejskim, większe, wyżej położone, otoczone wyższymi górami! Po pierwszych zachwytach okazało się że w tej nurkowej beczce miodu jakim jest Gosau nie brakuje również łyżki dziegciu. Do miejsca nurkowego nie da się dojechać busem i cały sprzęt nurkowy trzeba dostarczyć na własnych plecach. Oznaczało to około 300-400 metrowy spacer pod górę z całym szpejem.


A wystarczyło przeczytać opis naszej tam wyprawy i wiedzieli byście, że jest tam wózek który można pożyczyć do przewiezienia całego sprzętu. :bee;
Wystarczy jeden telefon do gospodarza bazy.
 
 
 
VladDraco 


Stopień: ADV NX PSAI
Kraj:
Poland

Wiek: 46
Dołączył: 28 Paź 2009
Posty: 88
Skąd: Łódź
Wysłany: 10-06-2010, 16:47   

Z wózkiem byłoby zbyt pięknie, poza tym dzięki brakowi wózka było w wodzie mniej mącicieli :)
A na poważnie to mieliśmy zupełnie inny plan na ten wyjazd ale stan rzeki Traun zweryfikował nasze plany i modyfikowaliśmy je na miejscu, nieomal w biegu i nie było zbyt dużo czasu na poszukiwanie informacji :)

Pozdrawiam
Piotr
Ostatnio zmieniony przez VladDraco 10-06-2010, 16:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
WW 



Stopień: P3 + dodatki
Kraj:
Poland

Wiek: 69
Dołączył: 07 Gru 2004
Posty: 1356
Skąd: Łódź
Wysłany: 10-06-2010, 16:52   

Polecam wózki indywidualne :bee;
My właśnie takimi tam sprzęt woziliśmy, bo o możliwości wypożyczenia wózka wiedzieliśmy wcześniej ale o telefonie już nie.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed