Chciałbym zwrócić uwagę na centrum Ocean College w scharmie szwnownym forumowiczom.
Ponieważ jutro akurat tam lecę od jakiegoś czasu szukałem czegoś dla siebie, dobrego i w miarę przystępnej ceny. No i znalazłem - traf chciał, że akurat przy hotelu gdzie ja będę (Hilton Waterfalls) ale mają też 2 inne bazy w scharm.
Sęk w tym, że mają zajebiste % przy rezerwacji przez neta. Zdecydowanie więcej jak inni. Porównując ceny różnych centrów pakiety 5 dniowe to wydatek od 200-250€ (10 nurów) z lekką % obniżką przez neta. Tutaj panie i panowie zarezerwowałem pakiet 6 dni za 160 funciaków (GBP)!! Czyli jakieś 180 ojro!
A wnosząc po stronie nieźli są.
Oczywiście po powrocie albo już w trakcie wrażeniami się podzielę. Teraz to tak jakby ktoś akurat szukał.
Uff! Octopusa przywiązałem oczywiście rzecz jasna! Także nie zahaczyłem i wróciłem (godzinę temu).
Generalnie polecam. Jest kilka plusów jak i minusów. Minus to ten, że to angielska organizacja jest. Jakoś mi to akurat nie przypadło do gustu. Szczególnie beżowi przewodnicy chcący być bardziej angielscy niż sami anglicy. Fajnie, że prawie codziennie ktoś z PL był więc można se pogadać.
Cała ta firma ma swoje centra w kilku hotelach i wygląda jak dla mnie konkretnie zorganizowana od listy wsiadających do autobusu do gościa sprawdzającego na pokładzie czy twój sprzęt dotarł i jest w całości.
Jeśli chodzi o pływanie, to pływają praktycznie wszędzie. Zawsze zgłaszasz swój "pierwszy wybór" i dobierają wtedy grupy. Łodzi mają kilka także praktycznie zawsze możesz popłynąć tam gdzie chcesz. Dalsze wyprawy jak Thingelstorm czy jak mu tam stanowią trochę problem ale też tam docierają. W szczycie 2 lata temu pływali ponoć na 25 łodziach
Poza tym mają też kilku teców-przewodników jak komuś trzeba.
Nitrox się dopłaca niestety - funf ojro.
A tak poza tym, dzień przed moim przyjazdem widzieli dwie manty na nurku więc stwierdzili, że sezon oficjalnie rozpoczęty. Ja akurat tego dnia też widziałem więc potwierdzam
[ Dodano: 06-05-2010, 23:30 ]
Sushi napisał/a:
PARYS napisał/a:
6 dni za 160 funciaków (GBP)!! Czyli jakieś 180 ojro!
wczoraj wrocilem z Sharm.
za pakiet w Sinaycollage zaplacilem 195 $ (nie ojro ) wiec wychozi lepiej
a i obsluga bardzo OK
No ale zapłaciłeś za 5 dni a ja za 6 więc prawie równo
Mój wybór też padł przez to że w moim hotelu było to centrum więc się nie musiałem ciągać ze sprzętem nigdzie.
Ostatnio zmieniony przez PARYS 06-05-2010, 23:24, w całości zmieniany 1 raz
A jak w ogóle oceniasz Sharm? Bo ja jestem początkująca i właśnie w te wakacje moja szalona chrzestna, która jest doświadczonym nurkiem zabiera mnie w te rejony. Mam mieć oczywiście odpowiedni kurs. Czytałam trochę o tym rejonie tutaj: http://www.sportowystyl.c...id=160&Itemid=4
Co byś powiedział? Jakieś rady?
Wiek: 48 Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 307 Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-05-2010, 18:15
Aktywistka napisał/a:
A jak w ogóle oceniasz Sharm? Bo ja jestem początkująca i właśnie w te wakacje moja szalona chrzestna, która jest doświadczonym nurkiem zabiera mnie w te rejony. Mam mieć oczywiście odpowiedni kurs. Czytałam trochę o tym rejonie tutaj: http://www.sportowystyl.c...id=160&Itemid=4
Co byś powiedział? Jakieś rady?
Jeśli chodzi o Sharm, to pierwsza podstawowa rada natury technicznej - wszyscy taksówkarze w Sharm to złodzieje i oszuści. Kurs z lotniska do Sharmu powinien kosztować ok. 50 badziewiaków (badziewiak = funt egipski) dlatego wsiadasz do taryfy na lotnisku, ignorujesz wszelkie sugestie co do cen a po przyjeździe do hotelu dajesz taksiarzowi 50 badziewiaków. Jeśli będzie się rzucał - każ mu wołać policję. Kurs w obrębie dzielnicy - 5 - 10 badziewiaków. Z jednej dzielnicy do drugiej - góra 15.
Co do nurkowania, to większość odbywa się z łodzi (nurkowałem z Nauticą). Centrum nurkowe przysyła transport, zawozi na przystań, pakuje na łódź i wiezie w jedno-dwa miejsca nurkowe.
Nautica np. ma stały tygodniowy rozkład miejsc nurkowych, mniej więcej co drugi dzień Ras Mohammed, raz w tygodniu Tiran, reszta na rafach lokalnych. Są też wyjazdy do Dahab i na Thistlegorma (ale to ostatnie raczej niekoniecznie dla początkujących).
Nurkowania w Ras Mohammed kosztują dodatkowo 5 euro za wstęp na teren parku narodowego.
rada natury technicznej - wszyscy taksówkarze w Sharm to złodzieje i oszuści. Kurs z lotniska do Sharmu powinien kosztować ok. 50 badziewiaków (badziewiak = funt egipski) dlatego wsiadasz do taryfy na lotnisku, ignorujesz wszelkie sugestie co do cen a po przyjeździe do hotelu dajesz taksiarzowi 50 badziewiaków.
Takie porady mogą kończyć się żle,albo dogadujesz się co do ceny i wsiadasz albo wsiadasz i płacisz.
Ciekawe czy za pakiet nurkowy też rzuciłeś "50 badziewiaków"czy zpłaciłeś wg cennika i podziękowałeś?
Wiek: 48 Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 307 Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-05-2010, 21:32
koziolek napisał/a:
Ciekawe czy za pakiet nurkowy też rzuciłeś "50 badziewiaków"czy zpłaciłeś wg cennika i podziękowałeś?
Ceny pakietów nurkowych znasz, bo są oficjalne i możesz je sobie sprawdzić np. w internecie. Natomiast beżowy złodziej taksiarz nie włączy licznika a cenę poda w zależności od tego, jak zamożnie mu wyglądasz. Poza tym jeden taki już się dogadał co do ceny kursu do Taby, po przejechaniu kilku ulic rozmyślił się, stanął na postoju taksiarzy i powiedział, że nie pojedzie. Do tego jeszcze zaczął coś wrzeszczeć do pozostałych beżowych - prawdopodobnie dotyczyło to ceny.
Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 18-05-2010, 19:51
gladius napisał/a:
Do tego jeszcze zaczął coś wrzeszczeć do pozostałych beżowych - prawdopodobnie dotyczyło to ceny.
Zapewne krzyczał, że ma chama polaka, który pewnie mu nie zapłaci.
Może więcej szacunku dla innych?
W końcu to my jedziemy do nich i zadajmy sobie trochę trudu, żeby zrozumieć i uszanować inną kulturę i obyczaje.
To co dla Ciebie oznacza "parę badziewiaków" dla niego może oznaczać tygodniowy lub miesięczny zarobek.
gladius napisał/a:
dlatego wsiadasz do taryfy na lotnisku, ignorujesz wszelkie sugestie co do cen a po przyjeździe do hotelu dajesz taksiarzowi 50 badziewiaków
Spróbuj tak samo postąpić w Polsce - na postoju byś dostał jeszcze łomot.
Czy to świadczy o całym narodzie? Chyba nie.
Wiek: 53 Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 150 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-05-2010, 17:14
W Krakowie pod dworcem dwóch kolesi naciągało ludzi na przewóz osób krzycząc sobie po ok. 200 zł za kurs kosztujący ok. 20 zł. Ludziom tłumaczyli że oni wyraźnie mówili że km jest za złotych 20 a nie złoty dwadzieścia. A jak nie chcieli płacić to ich jeszcze bezczelnie do sądu podali. Wprawdzie wzięła się za nich teraz prokuratura ale trochę przekrętów narobili. I nie są wcale beżowi.
Ostatnio zmieniony przez magul 21-05-2010, 17:15, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 08 Mar 2010 Posty: 49 Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 22-05-2010, 16:01
Ech, egipskie taksówki...
Po pierwsze, nie siadaj do taksówki, jeżeli nie ustalisz ceny za kurs.
Dobrze wiedzieć, ile mniej więcej kosztuje kurs z danego miejsca do miejsca docelowego.
Ustalasz cenę i wsiadasz.
Możliwe numery jakie mogą próbować wywinąć:
- w czasie jazdy jazdy cisną bajer i próbują podwyższyć cenę. Więc trzymamy się twardo pierwszej ceny nie pękamy
- próbują wziąć kolejnych klientów po drodze. Ostry protest i rezygnują.
- próbują wysadzić Cię wcześniej. Jeżeli nie znasz miejsca, w które chcesz jechać, to mogą próbować Ci taki numer wywinąć. Jeden wymiękł, jak zjechał do boku i powiedział, że jestem na miejscu, a ja wyciągnąłem Garmina z plecaka i powiedziałem, że jeszcze 860 metrów. Jak zapytał co to jest (a był to morski 76csx), to powiedziałem, że urządzenie na nieuczciwych egipskich taryfiarzy Jakby nie chciał jechać dalej, to mówisz, że nie zapłacisz.
- jak dojedziesz na miejsce, to mogą żądać wyższej ceny, niż się umówiliście. Dajesz uzgodnioną cenę (wskazane odliczone pieniądze, ja biorę do egiptowa 50-100 USD w jedynkach na takie potrzeby i napiwki). Powoli i dokładnie wręczasz odliczoną kwotę taryfiarzowi i wychodzisz z taksówki. Dlaczego powoli? Bo może podmienić kasę (szczególnie jak płacisz funtami) i wmawiać Ci, że dałeś mu za mało. Szczególną uwagę należy zwrócić przy płaceniu banknotem 50 funtowym - jest bardzo podobny do 50 piastrów. Próba podmiany - w taksówce prawie murowana.
- przy jakichkolwiek dyskusjach, których należy unikać - pierwszy argument, to taki, że jakby jechał z taksometrem, to dostałby połowę tego co dostaje (przerobione, kiedy jeździłem z egipcjanami). Jeżeli inne argumenty nie skutkują, to hasło policja turystyczna - nr telefonu do niej jest na przedniej szybie taksówki. W najbardziej drastycznych moich przypadkach (2) skończyło się na próbie wybierania numeru.
No, po tym moim opisie, może się wydawać, że to jakiś horror i masakra jazda egipskimi taksówkami. Spokojnie, nie jest tak źle, po prostu trochę się nimi najeździłem, parę razy ja i znajomi zapłaciliśmy frycowe. Wybieraj taksówki ze starszymi kierowcami, mniej obwieszone świecidełkami (o ile takie są , a raczej nie powinno być problemu. Jak nie mam problemu z użeraniem się, to często dokładam taryfiarzowi coś od siebie. Jak próbuje mnie w jakikolwiek sposób wydoić - to tyle ile się umówiliśmy i ani grosza więcej. Miłego pobytu.
Ostatnio zmieniony przez szuwar 22-05-2010, 16:03, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: 11-10-2010, 15:31 Jeśli mogę parę słow dopowiedzieć... ;-)
siedziałam u nich na kursie na przełomie sierpnia i września:
organizacja jak w zegarku, starają się być bardzo punktualni, wszystko musi sie zgadzać, być dopiete i zorganizowane na tiptop (hehehehe, żeby się DMTs nie nudzili broń Boże,
ceny, przy rezerwacjach internetowych z dobrymi rabatami;
nitrox niestety płatny (5 euro za flaszkę), teraz we wrzesniu mieli bdb cenę na kurs nitroksowy, po którym "nitrox for free for life" u nich;
wybór "kierunków" (ocztywiście Ras Mohammad, Dunraven, Tiran, lokalne w rozmaitych konfiguracjach) codziennie według uznania i własnych preferencji - po prostu zgłaszasz codziennie preferencje co do dnia następnego, odpowiednio wtedy po nurkach idą boxy itd. i masz podawaną godzinę pickupu na dzień następny, co 2-4 dni zazwyczaj zbiera się grupka chętnych na Thistlegorma albo do Dahabu (extra płatne);
w zasadzie są w stanie zorganizować i zrealizowac każdy kurs; żadnej taryfy ulgowej, acz mimo, że można mocno dostac w kość , to jest przy tym duuuużo dobrej zabawy (choć to zapewne zalezy i od instruktora) i nawet jak człowiek pada na pysk to sie z tego cieszy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko