Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 17-11-2011, 19:32 Konfiguracja SM bez worka a bezpieczenstwo.
Na początek uściślenia: nurkowania bezdekompresyjne, wody otwarte.
Jeżeli przyjmiemy że dopuszczalnie bezpieczna jest konfiguracja z pojedynczym źródłem wyporu dla BM (czyli jacket+pianka) o ile mamy zrzucany balast
lub jeszcze lepiej zrzucany balast i partnera to powinniśmy również uznać konfiguracje SM bez worka wypornościowego za to w sucharze i ze zrzucanym balastem za równie bezpieczną.
Po zrzuceniu balastu nasza wyporność dla zestawu 2*cf80 powinna oscylować od -2kg przy pełnych butlach do +3kg przy pustych (suchar po zalaniu będzie miał neutralną wyporność).
Czyli zestaw "sznurek" + pas balastowy + suchar powinny być nawet bezpieczniejsze niż jacket/skrzydło + pianka.
Przy stalowych będzie gorzej ale w warunkach wód otwartych uszkodzenie suchara tak aby nawet w części nie mógł być źródłem wyporu, też chyba nierealne.
Co wy na to? Jakieś uwagi?
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 17-11-2011, 22:23
mi_g napisał/a:
jeszcze lepiej zrzucany balast i partnera to powinniśmy również uznać konfiguracje SM bez worka wypornościowego za to w sucharze i ze zrzucanym balastem za równie bezpieczną.
Nie można tego traktować równoważnie. Bo
1- kompensator pływalności utrzymuje nurka swobodnie na powierzchni wody często z wysoko uniesioną głową,
2- jest wyposażony w komplet zaworów umożliwiający sprawną obsługę i bezpieczny pobyt na powierzchni wody także przy pełnej nośności tego źródła wyporu,
3- wypór z kompensatora ułatwia motoryczne zachowania podczas akcji np ratowniczej.
Skafander jako źródło wyporu ma wady:
1- zawór upustowy mogący upuszczać gaz z wyporu bo w sytuacji stresowej może się zdarzyć zapomnieć go zamknąć
2- manszeta szyjna przy dużym napełnieniu SS może upuścić gaz w niekontrolowany sposób
3- na powierzchni wody gaz w SS zbiera się przy szyi i może to powodować zwiększenie ucisku węzła zatoki szyjnej z dalszymi konsekwencjami.
4. nadymany SS w zależności od pozycji, będzie ograniczał możliwości motoryczne nurka Np nogi mogą pójść wyżej np podczas działań ratowniczych spowodują konieczność najpierw zadziałania aby przywrócić pozycję a potem możemy ratować - skutek możliwość nie poradzenia sobie z problemem i zgubienie ratowanego.
Nie oznacza to ze jako zapasowe źródło wyporu nie może nam służyć.
Używając SS jako zasadnicze źródło wyporu musimy pamiętać o jego specyfice i co ważniejsze akceptować te ograniczenia.
Żeby wiedzieć na co zwracam uwagę warto spróbować podtrzymać na powierzchni, na swoim skafandrze ujemnego partnera. Warto spróbować wydobyć partnera na powierzchnię wyłącznie na skafandrze. Po tych dwóch prostych ćwiczeniach wykonanych z błędami możemy podjąć osobistą decyzję o użyciu SS jako zasadniczego źródła wyporu w nurkowaniu nie tylko z SM.
To o czym napisałem nie ma większego znaczenia podczas nurkowania ale może nabrać kluczowego znaczenia gdy wystąpią problemy pod i na powierzchni wody np z powodu naszych określonych przyzwyczajeń konfiguracyjnych i proceduralnych.
Żeby nie było osobiście w SM gdy nurkuję w SS nie mam jeszcze kompensatora pływalności. Zresztą w piance także nie używałem gdy puszczałem się w SM. Robiłem jakieś nieliczne próby z rozmaitymi workami. Ale gdy taki pasujący się pojawi będę go używał stale bo to daje trochę więcej komfortu i jest trochę bezpieczniejsze.
Ostatnio zmieniony przez Włodek K 17-11-2011, 22:26, w całości zmieniany 1 raz
zawezajac do wod srodladowych i posiadania 2 wezykow do pompowania suchego (jacket mozesz pompowac oralnie) mam podobne stanowisko. uwazam nawet SM za bezpieczniejsze ze wzg. na 2 niezalezne zrodla gazu - czyli min. a nawet ciut wiecej niz normalna butla + pony.
morze rzadzi sie jednak swoimi prawami.
Ale gdy taki pasujący się pojawi będę go używał stale bo to daje trochę więcej komfortu i jest trochę bezpieczniejsze.
Zrobienie takiego worka to żaden problem.
Należy tylko się tym nie chwalić.
Większość bowiem nurków, dąży do tego, aby powstało urządzenie pasujące dla i do każdego oraz na wszystkie warunki, akweny, organizacje, procedury, etc...
Wszelkie urządzenia nie spełniające tych wymagań (czyli wszystkie) się nie nadają
W warunkach jaskiniowych konfiguracja "sznurek i petelka" jawi sie jeszcze bezpieczniej.
W wiekszosci jaskinie, w ktorych uzywamy tej konfiguracji to jaskinie mocno kontaktowe. Na tyle kontaktowe, ze czesto nie uzywamy pletw. W razie sytuacji total fuckup sucharokompensatora wracamy na piechote
Tak czy siak kluczem jest idealne wywazenie! Szczegolnie w duzych przestrzeniach (np. open water).
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 18-11-2011, 08:48
Włodek K napisał/a:
1- kompensator pływalności utrzymuje nurka swobodnie na powierzchni wody często z wysoko uniesioną głową,
Tak, o tym nie pomyślałem przy rozerwanych sucharze, po wynurzeniu gdy nie mamy innego źródła wyporu to jest faktycznie nieciekawie szczególnie jak do płytkiego jest ze 100m....
Włodek K napisał/a:
2- jest wyposażony w komplet zaworów umożliwiający sprawną obsługę i bezpieczny pobyt na powierzchni wody także przy pełnej nośności tego źródła wyporu,
To mnie trochę mniej przekonuje, suchy też ma komlet zaworów, co do łatwości obsługi to sądze że to tylko kwestia przyzwyczajenia, nabycia umiejętności.
Włodek K napisał/a:
3- wypór z kompensatora ułatwia motoryczne zachowania podczas akcji np ratowniczej.
Rozumiem że chodzi o ratownika. Zauważ jednak że work położony nisko w okolicach krzyżowych (typowy worek SM) też nie jest najlepszym rozwiązaniem na powierzchni podczas akcji ratunkowej.
Haw napisał/a:
morze rzadzi sie jednak swoimi prawami.
Tak, przy fali bedzie dużo gorzej, choć jak napisałem wczesniej moim zdaniem nisko położony worek nie pomoże nam w tym za bardzo.
Tak przy okazji to do stwzorznia innych watków: procedury awaryjne w SM - logika wskazuje że niektóre powinny być inne, zagrożenia w SM - niektóre niebezpieczeństwa stają sie mało realne np. OOG za to byc może pojawiają się inne...
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 18-11-2011, 21:22
mi_g napisał/a:
To mnie trochę mniej przekonuje, suchy też ma komlet zaworów, co do łatwości obsługi to sądze że to tylko kwestia przyzwyczajenia, nabycia umiejętności.
Kluczem jest całe zdanie w tym warunki jakie tu przytoczyłem:
"sprawną obsługę i bezpieczny pobyt na powierzchni wody także przy pełnej nośności tego źródła wyporu,"
W SS to jest dużo trudniejsze.
mi_g napisał/a:
Rozumiem że chodzi o ratownika. Zauważ jednak że work położony nisko w okolicach krzyżowych (typowy worek SM) też nie jest najlepszym rozwiązaniem na powierzchni podczas akcji ratunkowej.
Też ale nie tylko o ratownika i akcję ratowniczą lub tylko pomoc partnerską. Żeby Ci uzmysłowić Miałeś kiedyś dużo gazu w nogawkach SS? Jeśli miałeś to wiesz że jakaś bardziej sensowna praca płetwami jest/może być bardzo mocno utrudniona. Wyważając się/uzyskując dodatnią pływalność wraz z partnerem, kompensatorem w każdej pozycji praca płetwami jest nie zakłócona balonami na nogach.
Trudno mi tu w tej chwili dyskutować o specyfice typowego worka SM krzyżowo-lędźwiowego bo nie używałem takiego więc mógł bym tylko teoretyzować na bazie wydaje mi się.
Zatem wydaje mi się że w większości sytuacji worek nisko położony nie powinien jakoś szczególnie utrudniać pobytu na powierzchni i działań ratowniczych. Może nawet okazać się że albo będzie neutralnie albo nawet pozytywnie działało? Jak będę miał taki lędźwiowy to będę wiedział jak to działa.
mi_g napisał/a:
Tak przy okazji to do stwzorznia innych watków: procedury awaryjne w SM - logika wskazuje że niektóre powinny być inne, zagrożenia w SM - niektóre niebezpieczeństwa stają sie mało realne np. OOG za to byc może pojawiają się inne...
Dlaczego oog jest mało realne?
[ Dodano: 18-11-2011, 21:29 ]
sksabala napisał/a:
Zrobienie takiego worka to żaden problem.
Należy tylko się tym nie chwalić.
Pewnie ze żaden. Mam kordurę na worek wypornościowy, wiem jak ją zgrzać, nie mam nowych pierścieni do zaworów, mam maszynę do szycia, umiem szyć, wiem jak to ma wyglądać do mojego SM. Tylko nie ma czasu jeszcze i być może spece to wykonają.
Mogę dostosować jakiś bukłak ale nie wierzę w jego eleganckość
[ Dwie strony ciekawych offtopów (dalszy ciąg dyskusji) wyniosłem do tego tematu bo miały się nijak do "Konfiguracja SM bez worka a bezpieczenstwo." TomS ]
Trochę moja wypowiedź nie pasuje do rozwiniętej dyskusji, ale tu:
http://www.gnj.org.pl/pol...ysi_03_2003.php
można przeczytać co znaczy mieć problemy z pływalnością a jednak napierać. Napierać za wszelką cenę i mieć wyniki.
To trochę jak z sexem - każde pokolenie myśli, że oni to wynaleźli
Osiem lat temu, i więcej, nurkowano w SM. Warto pochylić czoło nad tymi ludźmi.
Oczywiście dyskusje czy 2 stopnie odchylenia od poziomu dyskfalifikują nurka czy nie, może i są potrzebne.
Jednak wydaje się, że lepiej mieć słabe opinie a dobre wyniki niż na odwrót Obecnie skupiamy się na dyskusjach, problemach itd które nijak się mają do rzeczywistości i nijak się nie przekładają na wyniki. Nurkowanie stało się dyscypliną olimpijską gdzie ważne są minimalne wskaźniki. Przestało być środkiem do odkrywania nowego
Czystość formy jest jak najbardziej OK, jednak pamiętajmy że WIĘKSZOŚĆ rekordów zostało zrealizowane na niestandardowych założeniach/ustaleniach etc..
Niestety.
Nie uzyskamy potwierdzenia od ludzi którzy napierają.
Każda bowiem taka wypowiedź będzie roztrząsana i komentowana, a w 90% krytykowana, najczęściej przez ludzi którzy w życiu nie widzieli nic nowego
WIĘC.
Wielcy tego świata ( exploracji) siedzą cicho i robią swoje, bo po co mają opowiadać o swoich dokonaniach? Spotka się to tylko i wyłącznie z krytyką, czasami zachwytem, ale tylko i wyłącznie wtedy gdy ogół tak zadecyduje
Smutne to, nie?
Myślisz, że tym którzy mają naprawdę duże osiągnięcia w eksploracji, kilkuprocentowe odchylenia od trymu i niepewność co do tego, ile dokładnie centymetrów ma mieć który wąż, zupełnie nie spędzają snu z powiek pomiędzy kolejnymi wyprawami? To jest naprawdę bardzo obrazoburcza teza
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 26-11-2011, 18:33
sksabala napisał/a:
To trochę jak z sexem - każde pokolenie myśli, że oni to wynaleźli
Osiem lat temu, i więcej, nurkowano w SM. Warto pochylić czoło nad tymi ludźmi.
Trochę więcej niż 8 lat temu miałem przyjemność poznać W.B, i W.Sz. i parokrotnie się z nimi spotykać przy różnych okazjach.... Dwa dni przed wypadkiem z WB ćwiczyłem techniki rozpoznawania DCS przy okazji jakiegoś szkolenia. Ba nawet gościłem u nich na warsztatach jaskiniowych przy okazji wyjazdu nurkowego w okolicy. Byli tam moi koledzy i wtedy stosowali także SM. Tyle ze jaskinie mnie nigdy nie interesowały i nie interesują teraz to nie miałem świadomości że taka zabawka jest w użyciu i jest taka fajna. Nawet swego czasu broniłem kolegę klubowego który rozmontował zestaw do użycia jako SM. Ale to było dawno. Ostatni raz W.Sz widziałem gdy przy okazji podjechał na Trześniowskie z jakimś kolegom a ja akurat siedziałem w wodzie pod zamkiem i kogoś męczyłem. Wynurzam się a onże stoi na pomoście i narzeka że w takiej czystej wodzie to grzech nurkować. Wymieniliśmy parę zdań i pojechał do swoich dziur.
Dyskutujemy o różnych sprawach bo sposób SM jakiś czas temu wyszedł z domeny nurkowań jaskiniowych gdzie często nawet się nie mówi o pływaniu (opis z Mysiej) a za to często robi się to z buta bo inaczej nie ma sensu.
Ponieważ SM zaczyna się używać w powszechnym nurkowaniu jak najbardziej rekreacyjnym, przez lamerów takich jak ja, to o sprawach pływalności, poprawności konfiguracyjnej, wygodnej długości wężyków itp pierdołach trzeba jak najbardziej dyskutować.
Zauważ że przedstawiono tu kilkanaście jeśli nie dziesiąt kompletnych systemów bocznego montażu.
Czy wyobrażasz sobie aby w Mysiej zastosowano wtedy nie istniejącego np. Razora 2 czy inne?
Takie różne rozmowy o doświadczeniach z SM i pomysły myślę że doprowadziły do dostępności takich rozwiniętych konfiguracji gotowych do rekreacyjnego użycia.
Myślę ze nikt nie zapomina o tych którzy używali pętli ze sznurka bo inaczej się nie dało dojść tam gdzie dochodzili.
Ostatnio zmieniony przez Włodek K 26-11-2011, 18:40, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 26-11-2011, 18:49
sksabala napisał/a:
ale tylko i wyłącznie wtedy gdy ogół tak zadecyduje
Smutne to, nie?
Zaraz "smutne"... Demokracja i tyle
Swoją drogą, właśnie wróciłem z kina i utkwił mi jeden test. Pani prawnik na zarzut, ze jest dopiero 3 dni po egzaminie a juz szantażuje urzędnika, odparła: rekinem się rodzi a nie zostaje... To tyle a propos trymu, długości i napierania
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 26-11-2011, 18:50, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko