Wypadek wydarzył się w lipcu ub. roku na Jeziorze Wulpińskim k. Tomaszkowa. Kamil, zapalony płetwonurek i żeglarz, płynąc pod wodą, nie zauważył wzniesienia dna i uderzył w nie głową. Uderzenie było na tyle silne, że doszło do przerwania rdzenia w szyjnym odcinku kręgosłupa. Operacja w Szpitalu Wojewódzkim nic nie dała. Kamil stracił władzę zarówno w nogach, jak i w rękach. Lekarze dawali Kamilowi niewielkie szanse na przeżycie.
czy waszym zdaniem to mozliwe zeby tak udezyc pod woda?
Jakas dziwna historia , nurek przewaznie plynie wolno zeby sie nie przemeczac , nie zgrzac , nie zuzywac wiecej powietrza . Niby mozna sie "z pletwy" rozpedzic mocniej ale po co ?! I nie wiem czy az tak zeby sie polamac.
Moja srednia predkosc pod woda jest taka ze jak bym w cos walnol to nie wiem czy bym mial guza, nie mowiac o uszkodzeniu kregoslupa.
Predzej bym uwierzyl ze jakis amator skuterowego talatajstwa go potracil i zostawil.
Udezyc we wzniesienie w jeziorze , ale ze jak k.... co w dno/glaz/kamien.
Za malo szczegolow zeby napisac, cos madrzejszego , z tego opisu wynika ze fata morgana byla.
Ostatnio zmieniony przez Dzidzia666 02-01-2012, 13:02, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 49 Dołączył: 08 Maj 2011 Posty: 17 Skąd: Nysa
Wysłany: 02-01-2012, 13:47
Dziwne to trochę raczej fikcja niż prawda. Choć można się pomylić.
Skoro płynął nad dnem z duża prędkością to na pewno zrobił zadymę i mógł nie widzieć że dno się podnosi. Jestem ciekawy za jaką prędkością płyną.
Bul-kot [Usunięty]
Wysłany: 02-01-2012, 15:37
To "wzniesienie" to mogła być pionowa ścianka, głowa lekko podniesiona, mięśnie karku rozluźnione, zauważa sciankę podnosi głowę wyżej, następuje uderzenie i przełamanie = wedle mnie, laika, to możliwe.
Znam przypadek złamania kręgosłupa, pęknięcie piątego kręgu :
- środek lata, jezioro, stoimy w wodzie do połowy ud, znajomy odbija się i płasko wchodzi w wodę, ja za nim, on jednak niezbyt płasko, ponieważ uderza głową o dno i stało się.
Broda od uderzenia lekko zaczerwieniona, praktycznie śladu na twarzy nie ma.
Po 4miesięcznym leżeniu i półrocznej rehabilitacji, gość chodzi, biega, jeździ na nartach.
Podejrzewam ze impet w oby przypadkach jest porównywalny.
Ostatnio zmieniony przez Bul-kot 02-01-2012, 15:39, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 04 Sty 2002 Posty: 1744 Skąd: N 53°46' E 20°29'
Wysłany: 02-01-2012, 16:33
Na Wulpińskim nie ma ścianek
muł jest taki, że przy uderzeniu we "wniesienie" można wbić się do połowy ale żeby uszkodzić kręgosłup ...
Nie wspomnę już jakim trzeba być desperatem żeby tam nurkować jak kilka km dalej jest Pluszne, Łańskie i kilka innych zbiorników.
Dla mnie to naciągane jest tak samo jak wg wielu mediów "nurkom kończy się tlen w butli".
czy waszym zdaniem to mozliwe zeby tak udezyc pod woda?
Tak ale pod warunkiem ze w dupie miał napęd torpedowy
Nie twierdze ze wypadek nie miał miejsca . Nie kwestionuje ze wypadek spotkał kogos kto jest nurkiem .Ale opisane okoliczności sa tak samo nie precyzyjne jak opinia Darka dotyczącego kończącego sie tlenu. Choć z tym kończącym sie tlenem mozna podyskutować i w pewnym sensie teze obronić
nie napisali, że nurkował tylko, że jest zapalonym płetwonurkiem.Biorąc pod uwagę to co napisał Darek, pewnie pływał pod wodą, może z zamkniętymi oczami, moze nic nie widział ze względu na złą widoczność i przywalił w jakiś kołek albo oponę.Zabką bez sprzętu można szybko pływać, wystarczająco zeby zrobić sobie takie kuku.
Ostatnio miałem podobno przypadek po uderzeniu zaglem
Podobno ten post nic nie wniosl do tematu. Rozumiem chec pochwalenia sie posiadaniem prywatnej praktyki lekarsko , rehabilitacyjnej , ale jak bys podal jakiekolwiek dane w czym podobny byl ten przypadek , dlaczego to istotne odnosnie do nurka , czy wplyw wilgoci jest istotny na zmiekczenie kregoslupa albo chociaz napisac wprost odnoszac sie do pytania w temacie "w pracy spodkalem sie z podobnym przypadkiem , i uwazam ze jest to mozliwe ale wiecej danych nie udziele bo jestem zwiazany tajemnica lekarska. DA End."
A tak jak topic tajemniczy byl tak tajemniczy pozostal , i zwolennicy teorii spiskowych o przyczajonej japonskiej mini lodzi podwodej maja tylko pozywke .
edit(off top warning*) : musze doinstalowac polski pakiet jezykowy do win7 bo czyta sie to obzydliwe bez ogonkow ma ktos jakis patent jak to bezbolesnie zrobic ? Wystarczy to odznaczyc w win update i po "possaniu" zmienic w panelu sterowania ?
Ostatnio zmieniony przez Dzidzia666 23-02-2012, 16:18, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko