Mam nieprzyjemną sprawę z jednym z instruktorów PADI.
W zeszłym roku wpłaciłam mu zaliczkę na kurs Rescue - kurs miał być przeprowadzony w majowy weekend 2011 r.
Kurs się nie odbył, instruktor nie miał czasu, był zajęty innymi sprawami. Uzgodniliśmy, że z zaliczki rozliczy się z nami pożyczając nam butle.
Została nam pewna kwota do rozliczenia, zażądałam jej zwrotu, i tutaj instruktor mnie zaskoczył, że przecież on już opłacił PIC w PADI, i tu cytat "jak zostaniesz instruktorem, to będziesz wiedzieć, kiedy się zamawia PIC-i".
No to teraz pytanie do instruktorów PADI: czy naprawdę zamawiacie plastiki przed rozpoczęciem kursu? A jak ktoś nie zaliczy, to co?
Miałam kilka kursów w PADI, ale u rzetelnych i poważnych instruktorów, dotrzymujących umów - za plastiki płaciłam na końcu.
Sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie, a pobieranie opłaty za plastiki za nierozpoczęty kurs to dla mnie ociera się o póbę wyłudzenia.
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 01-03-2012, 09:12
arkac123 napisał/a:
Została nam pewna kwota do rozliczenia, zażądałam jej zwrotu, i tutaj instruktor mnie zaskoczył, że przecież on już opłacił PIC w PADI, i tu cytat "jak zostaniesz instruktorem, to będziesz wiedzieć, kiedy się zamawia PIC-i".
No to teraz pytanie do instruktorów PADI: czy naprawdę zamawiacie plastiki przed rozpoczęciem kursu? A jak ktoś nie zaliczy, to co?
PIC czyli dokumentacja kursanta nie jest powiązana bezpośrednio z samym kursem. Może być użyta w dowolnym programie do którego jest dokumentem certyfikacyjnym.
W tym sensie że możesz kupić PIC przed kursem i tak zwykle się dzieje bo to dobra praktyka. Zaraz bezpośrednio po kursie wydaje się nurkowi tymczasowy certyfikat. To jest wygodna procedura i szybka.
Ale gdy kurs się nie zakończył nie zużywasz PICa bo nie wystawiasz certyfikatu tymczasowego i nie wysyłasz karty PIC do PADI.
Zatem pozostaje Ci ten dokument całkiem nie zużyty na inne kursy.
Wydaje mi się że to co opisałaś tak jak opisałaś to próba wyłudzenia kasy ALE PEWNOŚCI NIE MAM.
Ja i chyba żaden z kolegów nie wypisuje dokumentacji PIC przed finałem kursu. Po części może być to nawet złamaniem standardu. Bo zaczynając kurs nie wiemy czym się zakończy szkolenie zaś dokumentacja kursu sukcesywnie prowadzi do ostatnich podpisów po których następuje wypisanie PICa zgodnie z dokumentacją kursu długo przechowywaną u instruktora.
Musimy pamiętać że mamy możliwość przed kursem zamówić kompletny gotowy plastyk aby dać go kursantowi w chwili ukończenia kursu. Taka pre-certyfikacja wyraźnie oznaczona na PICu.
W takim przypadku instruktor faktycznie poniósł już koszt tej dokumentacji rzędu 100 zł.
Ale to umowa między Wami i w nią nawet federacja nie będzie się wcinała.
Mam nadzieję że rozjaśniłem temat?
[ Dodano: 01-03-2012, 09:25 ]
arkac123 napisał/a:
Sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie, a pobieranie opłaty za plastiki za nierozpoczęty kurs to dla mnie ociera się o póbę wyłudzenia.
Nie wiem o jakich kwotach mowa ale już wyżej podałem szacunkowy koszt dokumentacji PIC.
Komplet materiałów jest większy i zależy od miejsca zaopatrzenia i składników jekie wchodzą w kpl. Przy czym znowu kpl nie zużyty pozostaje instruktorowi na następy kurs. Zatem ja nie widzę tu straty.
Natomiast nie bardzo widzę sens handryczenia się po sądach o 100 zł.
Dziękuję za wyjaśnienie.
Wcześniej sama byłam świadkiem, jak ten sam instruktor próbował wyłudzić (po Twoim poście mam pewność) opłatę za PIC od innych kursantów, którym kursu nie skończył (z nami nawet nie zaczął!).
Włodek K napisał/a:
Natomiast nie bardzo widzę sens handryczenia się po sądach o 100 zł.
Do zwrotu pozostała kwota ponad 1000 zł. Gdyby instruktor inaczej podszedł do sprawy, to o sądzie nie błoby mowy, bo zawsze staram się załatwić sporne sprawy polubownie.
Straszenie mnie, próby wyłudzenia, nieodbieranie telefonów, nieodpisywanie na SMS, maile - to szczeniactwo. Dlatego jestem zdecydowana na sąd.
Pierwszy raz spotkałam się z takim pastępowaniem "instruktora". PADI jest olbrzymią organizacją, i niestety, takie kwiatki się zdarzają w każdej organizacji - statystycznie najwięcej będzie w PADI, najmniej - wiadomo gdzie .
Oczywiście, rynek robi swoje, i świetnie weryfikuje - takie traktowanie potencjalnych kursantów zaowocowało tym, że aktualnie ten instruktor nie ma żadnych kursantów, jest nieaktywny w PADI.
Ostatnio zmieniony przez arkac123 01-03-2012, 09:45, w całości zmieniany 1 raz
Kolejny dowod na to ze w Polsce najprostrze tranzakcje ,przekraczajace kwote paczki fajek powinny wygladac jak na hollywoodzkich produkcjach przy wymianie narkotykow dwie walizki 5 karabinow maszynowych ciemne okulary i snajper w razie draki , IMO powinno byc tak ze jak sie trafi taki burak to po zgloszeniu do polskiego PADI i zweryfikowaniu wersjii obu stron ew. wyroku sadowego czy nawet toczacej sie sprawy o oszustwo PADI powinno delikwenta jak mawial Tomaszewski: " Dyscyplinarnie wypierd*^%$#@!" bo szkodzi wizerunkowi calej organizacji. Szkoda tylko ze do swiatka nurkowego wraz z jego wzrostem i popularyzacja przenika coraz wiecej cwaniactw i zlodziejstwa jak np. slynny Indi Diver
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 01-03-2012, 15:41
@Dzidzia666, myślę, że się trochę zagalopowałeś. Czytając od kilku lat fora nurkowe, tylko trzy razy spotkałem się z organizacyjnymi problemami z instruktorem w Polsce(raz dotyczyło to mnie osobiście). To chyba nie wiele, sądząc po masowym rozwoju nurkowania.
Co do IndiDiver - kilkukrotnie kupowałem w tej firmie i było wręcz wzorcowo. Zmienił się właściciel... cóż, nie zawsze takie zmiany są zmianami na lepsze.
Ale nie ma co demonizować i uogólniać na wszystkich: kanalia wprawdzie rzuca się w oczy, ale daleko tu do bycia reprezentatywnym przedstawicielem środowiska.
Ale nie ma co demonizować i uogólniać na wszystkich: kanalia wprawdzie rzuca się w oczy, ale daleko tu do bycia reprezentatywnym przedstawicielem środowiska.
Tutaj pełna zgoda: powyższego "instruktora" zweryfikował sam rynek (w ciągu dosłownie kilku miesięcy od zaczęcia działalności jako OWSI) - przez takie, a nie inne działania nie ma kursantów, nikt go nie poleca, a wręcz ostrzegają przed nim.
Reakcja federacji w tym przypadku IMHO nie jest potrzebna - niewidzialna ręka rynku działa
.
Arkac - dostałaś kiedyś rachunek za wykonaną usługę nurkową?
Za kurs, warsztaty, nabicie butli, wynajęcie sprzętu itp?
Teraz najczęściej kupuję, szkolę się i nabijam butle w Krakenie i w Divemasterze (oba 5* centra PADI). Zawsze dostaję paragon za każdą, nawetr najdrobniejszą usługę.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 01-03-2012, 20:44
Kurcze ja nawet nie wiedziałem, że mieliście takie przygody z Rescue... Mam nadzieję, że z dalszego ciągu szkolenia na tym poziomie jesteście bardziej zadowoleni Na DM i Adv. EAN będzie zdecydowanie lepiej
Kurcze ja nawet nie wiedziałem, że mieliście takie przygody z Rescue... Mam nadzieję, że z dalszego ciągu szkolenia na tym poziomie jesteście bardziej zadowoleni Na DM i Adv. EAN będzie zdecydowanie lepiej
Dlatego teraz wybieram rzetelnych i sprawdzonych instruktorów, gdzie kwestia zapłaty jest poruszana jako ostatnia.
Tak na serio: Hubert, to po prostu nauczka na przyszłość, żeby słuchać męża . On mi od początku odradzał znajomość z tym instruktorem, ja mu nie chciałam wierzyć. Teraz mąż jest zadowolony, bo wreszcie uznałam go za eksperta od zachowań ludzkich. Ja jednak jestem zbyt ufna i naiwna.
jacek,twoj komentaz jest jak zwykle do d...tu pisze,ale w realu nie omieszkam ci powtorzyc.chlopie szanuj sie...
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 02-03-2012, 07:23
jaros4 napisał/a:
jacek,twoj komentaz jest jak zwykle do d...tu pisze,ale w realu nie omieszkam ci powtorzyc.chlopie szanuj sie...
Ok, to może opisz jak Twoim zdaniem powinno zostawać się instruktorem? Przez objawienie, czary, wizytę u kosmitów czy wystarczy obudzić się z wewnętrznym przeświadczeniem? Wiara, że kontroler biletów w autobusie marzył o tym od dziecka, po czym przeszedł szkolenie navy seals i wieloetapową weryfikację socjologiczno/psychologiczną jest piękna, ale nieco naiwna. Dotyczy to większości branż w tym kraju: sprzedawczyń, fryzjerek, taksówkarzy i - tu Cię zaskoczę - instruktorów nurkowania. Jakoś musisz się z tym pogodzić
Kontroler w autobusie zwykle jest już po szkoleniu Navy Seals, żeby go pasażerowie nie pobili. Wieloetapową weryfikację psychologiczną też już ma za sobą - w zasadzie to pozostaje mu jedynie zrobienie porządnego OWD i już może zostać instruktorem
Bardziej na serio - myślę, że instruktor nurkowania to w wielu przypadkach zawód jak każdy inny. Oczywiście mądry kursant, który chce się czegoś nauczyć, powinien wybierać osoby, które nie tylko żyją z nurkowania ale także żyją nurkowaniem - a dodatkowo, żyją już dostatecznie długo ale mimo tego można czasami zaliczyć wtopę.
Co do systemu PADI, to mam wrażenie, że po prostu ściąga instruktorów o nastawieniu, powiedziałbym, bardziej "biznesowym". Nie wiem jak jest w innych federacjach, ale jak gdzieś się stawia nacisk na to, że nauczymy cię bycia instruktorem i nauczymy cię prowadzenia biznesu instruktorskiego (albo biznesu DM) to automatycznie ściąga to pewne osoby nastawione mniej na misję a bardziej na biznes. Nie twierdzę, że to źle, ale jestem przekonany, że taka zależność występuje.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 02-03-2012, 07:54
Yavox napisał/a:
Nie twierdzę, że to źle, ale jestem przekonany, że taka zależność występuje.
Powinna występować. Człowiek odrzucający chleb od zawodu jest utopistą i osobiście nie miałbym pewności, czy i w innych sferach nie ma "innego" podejścia W dużym przejaskrawieniu mamy dokładnie taką sytuację u Arkac: być może gość szkoli świetnie, ale nie umiał pożenić kilku innych spraw i bęcki gotowe
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 02-03-2012, 07:56
Yavox napisał/a:
Nie wiem jak jest w innych federacjach, ale jak gdzieś się stawia nacisk na to, że nauczymy cię bycia instruktorem i nauczymy cię prowadzenia biznesu instruktorskiego (albo biznesu DM) to automatycznie ściąga to pewne osoby nastawione mniej na misję a bardziej na biznes. Nie twierdzę, że to źle, ale jestem przekonany, że taka zależność występuje.
Przepraszam, ale moim zdaniem, kompletnie nie masz racji. Ja jestem przekonana, że PADI Ściaga dokładnie te osoby, które u niej zaczęły droge nurkową, to i ją kontynuują.
Gdybyś miał rację, to oznaczałoby, ze DM-i CMAS-u, NAUI, IANTD i SDI/TDI, czy SSI, a moze już rescue, , z chwilą podjęcia decyzji o zostaniu instruktorami ( oczywiscie ci bardziej biznesowi ) zmieniają kolry i przerzucają się na PADI. A z kolei ci altruiści, wskakuja w mniej liczne organizacje. Czy ktoś taką zalezność widział?
jaro4, w swojej nieco kpiącej odpowiedzi na Twoje pytanie "jak on został instruktorem" Jacek miał o tyle świętą rację, że żadna droga dojścia do zawodu nie zabezpiecza wchodzenia do niego ludzi nieuczciwych, chcących z góry kogoś okantować, bądź wykorzystujących okazję do tego. Wiec Twoje pytanie, jak on zostal instruktorem, akurat do tego, że kogoś orżnął się nie ma nijak - bo został, jak cała reszta- zrobił kurs i tyle.
Ostatnio zmieniony przez lozerka 02-03-2012, 07:57, w całości zmieniany 1 raz
Gdybyś miał rację, to oznaczałoby, ze DM-i CMAS-u, NAUI, IANTD i SDI/TDI, czy SSI, a moze już rescue, , z chwilą podjęcia decyzji o zostaniu instruktorami ( oczywiscie ci bardziej biznesowi ) zmieniają kolry i przerzucają się na PADI.
Ano widzisz - i tego właśnie jestem ciekaw Może to tylko moje złudzenie poznawcze, ale mam wrażenie, że wielu instruktorów różnych federacji ma "dodatkowo" kwity PADI - i jakoś mi się wydaje, że kolejność nie była taka, że mieli kwity PADI a potem nie wiedzieć czemu zrobili crossy w inne strony tylko pierwotnie mieli właśnie inne papiery a potem zaczęli także w PADI szkolić. Ale to tylko hipoteza - po pierwsze, że tak jest, a po drugie (jeżeli tak by było rzeczywiście), że to z parcia na pieniądz a nie z powodu dobrych materiałów czy rozwoju własnego. Być może bardziej doświadczeni koledzy i koleżanki mogą się z perspektywy swojej znajomości rynku odnieść do tego zjawiska, które podejrzewam, że może występować...
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 02-03-2012, 08:03
jacekplacek napisał/a:
Jakoś musisz się z tym pogodzić
No musi,
bo to całkiem normalna droga do zawodu. Np zanim ja zdobyłem ukochany od dziecka zawód musiałem przejść jakąś drogę szkoleniową w takich a nie innych warunkach.
[ Dodano: 02-03-2012, 08:23 ]
Yavox napisał/a:
Co do systemu PADI, to mam wrażenie, że po prostu ściąga instruktorów o nastawieniu, powiedziałbym, bardziej "biznesowym".
Niestety każda federacja ściąga takich bezczelnych co to chcą na tym instruktorowaniu zarabiać Nie łudź się Yavox że jest inaczej.
Tylko nikły % jest takich co zostają instruktorami dla satysfakcji osiągnięcia tego poziomu lub dla zwykłego szpanu.
Yavox napisał/a:
że to z parcia na pieniądz a nie z powodu dobrych materiałów czy rozwoju własnego. Być może bardziej doświadczeni koledzy i koleżanki mogą się z perspektywy swojej znajomości rynku odnieść do tego zjawiska, które podejrzewam, że może występować...
Mogę posłużyć się tylko swoim podejściem. Dla mnie zostanie instr PADI wynikało z 3 spraw.
1. poszerzenie oferty rynkowej - czyli biznes.
2. właśnie materiały szkoleniowe które pozwalają MI zająć się uczeniem nurkowania w wodzie
3. ściśle określone zasady zabawy w uczenie nurkowania
4. wyszło w trakcie praktyk PADIowskich. Część moich kursantów nie potrzebuje tak zaawansowanego poziomu szkolenia jaki oferuję w syst CMAS. Część nie ma szans w pełni wykorzystać oferowanego poziomu. Bo w wielu kwestiach moja oferta CMAS wykracza poza nawet GUE'owskie programy czy poziom DM. W innych jest trochę mniejsza. O szczegółach możemy pogadać w kwietniu bo tu jest to mało realne aby omówić 130 różnych ćwiczeń.
W owym czasie w orbicie mojego zainteresowania były wszystkie federacja a wybór okazał się jeden realny. Oczywiście uwzględniając moje potrzeby wyrażone w trzech pierwszych punktach.
Co nie oznacza że w swoich obserwacjach możesz mieć rację bo ja to taki dziwny gość jestem że moje wybory nie opierają się na logice permanentnego przychodu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko