Wysłany: 11-05-2004, 14:42 tragiczny finał nurkowania na 80m - dyskusja
Poniżej kilka wyjaśnień, które zamieszczaliśmy już wcześniej w innych postach - mamy nadzieje, że się nie zanudzicie ... ?
W kwestii samego wypadku:
Oto oficjalne fakty - zginęła 24 letnia Rosjanka, po nurkowaniu na głębokość przkraczającą oficjalny limit głębokości przy nurkowaniu w Morzu Czerwonym.
...i na tym koniec faktów. Policja zamknęła sprawę i nie poda żadnych innych szczegółów.
To co mogę dodać od siebie: w piątek późnym popołudniem zostałem wezwany do obsługi wypadku. Wszystko co przekazał mi lekarz dyżurny to "dwie lub trzy ofiary wypadku nurkowego, nurkowanie na głębokość ponad 80 metrów".W drodze do szpitala - kolejny telefon "ze względu na stan jednej z poszkodowanych SAR transportuje ją do najbliższej komory deko (w tym wypadku po drodze mieli szpital wojskowy w Hurghadzie). Wróciłem na "stand by" do domu i tyle... Dzień później dowiedziałem się, że nasz lekarz z El Gouny został wpuszczony do szpitala wojskowego na 20min. Od niego dowiedziałem się o tragicznym finale...
Cytat:
Podajcie proszę, o ile wiecie, z jakiej bazy był ten "instruktor", żeby omijać ją z daleka.
Niestety nawet gdybyśmy znali szczegóły typu baza, instruktor - nie możemy ich podać - najpierw trzeba uzyskać ich zgodę oraz zgodę policji w sytuacji wypadku śmiertelnego. Zasady te są jeszcze bardziej zaostrzone, kiedy pomocy udziela jednostka wojkowa (np. szpital). O obowiązujących zasadach pisaliśmy już tu: http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php4?t=2879
Cytat:
(...) gdzie masz napisane coś o instruktorze ???
przewodnikiem prowadzącym grupę pod wodą może być certyfikowany DM, lub każda inna osoba posiadająca stopień wyższy od DM, będąca zarejestrowanym członkiem Stowarzyszenia Ochrony Morza Czerwonego. Nie wiemy niestety jaki stopień posiadał przewodnik prowadzący feralne nurkowanie
Cytat:
skad tem przewodnik wiedzial ze zeszla za gleboko? i dlaczego nurkowala sama
nie wiemy niestety gdzie dokładnie zdarzył się wypadek - musiała to być jedna z raf zewnętrznych - widoczność na tych rafach przekracza często 40 metrów i tu jest pies pogrzebany... Wiele osób przyzwyczajonych do "kontaktowego" nurkowania (widzę bądź czuję dno - jest ok), nie zawsze jest pewna jak się zachować kiedy dno jest tam gdzieś niżej... Jeżeli dodać do tego jedną z popularniejszych chorób "ołowicę" mamy początek sytuacji wypadkowej...
Odpowiadając na pytanie: najczęstszą praktyką w dyktowaniu głębokość, jest limit wyznaczany przez pozycję przewodnika: płynę płycej niż on - jest ok, niżej - jestem za głęboko. Całkiem inna sprawa to przestrzeganie tych limitów, szczególnie kiedy przewodnik patrzy w inną stronę...
Nie wiemy czy nurkowała sama i tego niestety nikt się już nie dowie. Jedyna osoba mogąca udzielić odp. na to pytanie już tego nie zrobi...
Przewodnikowi wystarczył rzut oka na głębokościomierz, aby przekonać się, że ktoś jest głębiej niż powinien.
Zasady nurkowania w Morzu Czerwonym są banalnie proste:
max głębokość 30m - bez względu na posiadane uprawnienia
max czas 60min - bez względu na pozostałą w butli ilość czynnika oddechowego - jednak na powierzchni bezpośrednio przed wejściem na łódź, po wykonaniu nurkowania w butli powinno pozostać nie mniej niż 30bar.
Zauważcie proszę, że wielu nurkujących zamiast przyjąć zasady panujące w miejscu, gdzie przyjechali - zaczyna niepotrzebną dyskusję typu: "jak to? mam wychodzić mając 100bar w butli? czy: "nie po to robiłem uprawnienia żeby nurkować jak początkujący na 30 metrach..." itd...
Ciekawostką jest to, że wolimy wybierać bazy, które niekoniecznie posiadają odpowiednie zaplecze związane z pierwszą pomocą, ale takie, które pozwalają klientowi na dowolną formę nurkowania na zasadzie zapłaciłeś - rób co chcesz...
Warto wspomnieć że zapłacić trzeba przed nurkowaniem...
Chyba myla Ci sie pojecia, przedowdnik to powinien byc min. divemajster lub instruktor. Co do maniany to masz duzo racji. Zabieranie kogos z np. 10 nurkowaniami na koncie na 30m jest chore, ale to i u nas takie rzeczy sie zdazaja, vide wypadek na Helu rok czy dwa lata temu gdy intruktor zabral dziewczyne na 30m+ (nie pamietam dokladnie ile) zaraz po kursie P1. Ale tez jest druga strona medalu. Problem w tym ze trudno jest zweryfikowac umiejetnosci kazdego certyfikowanego nurka zanim sie zabierze delikwenta na nurkowanie.
Wiesz, ja znam przypadek 'pewnego' wroclawskiego instruktora z 'pewnego' centrum, ktory szkolil moja kolezanke na OWD pozniej miala wycieczke na Thistlegorm'a (w najglebszym jego miejscu) wraz z penetracja wraku (po OWD) wiec umiejestnosci znal... a to, ze kumpela wyszla z maska pelna krwi i ze ledwo oddychala (zuzyla niewiele powietrza i wyszla prawie zielona) to juz inna bajka.
Dla mnie to szczyt kretynizmu puszczac kogos po OWD na 30m w srodowisku z zamknieta przestrzenia nad glowa... ehhhh...
Wiek: 57 Dołączył: 05 Maj 2004 Posty: 222 Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-05-2004, 16:19
I wpisując się w wątek o odpowiedzialności instruktorów:
Mojemu znajomemu po ostatnim nurkowaniu na kursie P2 instruktor (na szczęście nie ten, ktory prowadził kurs) zaproponował udział w wyprawie na Gustloffa. Dla ułatwienia dodam, że chłopak w życiu nie był na Bałtyku...
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 11-05-2004, 17:19
Jak kwiatki, to i ja mam taki
panienka robiła intro - jej pierwsze w życiu; Zatoka Pucka - gość wziął ja na 11m, a następne nurkowanie też intro 12m
niby pikuś ale ta osoba nigdy na sobie nie miała sprzętu i to było jej pierwsze wejście do wody w tymże
opier..liłem ją za to i zabroniłem nurkować z takim nieodpowiedzialnymi palantami
i drugi kwiatek
towarzystwo polaków spotkanych w samolocie (gdzie nieźle popili), totalnie niezdyscyplinowani - nurkowali w dahab i zrobili całą bandą archa (52m) na jednej 12l butelce (po jednej na łebka oczywiscie;)
ile wind zrobił ich DM i po ilu ich brał nie mam pojęcia
To nie jest tak że DM czy instruktor nie wie, że nie wolno. Oni żyją z nurkowania i jak im ktoś każe (np. właściciel bazy) zejść z większą bandą pod wodę albo jak ktoś im zaproponuje większą kasę (albo znajomy bardzo prosi) to co?
może to zrobić lub nie - proste nie! otóż nie dla wszystkich jest to proste i oczywiste.
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 11-05-2004, 18:33
Najprosciej jest nie zabierac nieznajomych w miejsca bez dna. Niestety skazani jestesmy na zgnily kompromis miedzy bezpieczenstwem a rachunkiem ekonomicznym.
Wiek: 55 Dołączył: 27 Kwi 2003 Posty: 83 Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-05-2004, 20:18
Rozumiem temat dyskusji, lecz kiedyś (nie tak znowu dawno) jeden mądry człowiek (czytaj instruktor) wbił mi do mojej tępej (no nie tak do końca) głowy, że to na jaki stopień jesteś szkolony i jakie masz po zatym uprawnienia i predyspozycje psychofizyczne danego dnia nie oznacza że możesz to wykorzystać. Przedewszyskim obowiązuje prawo które obowiązuje na danym akwenie, odprawa przed nurkiem jak rownież zdrowy rozsądek (wiem u niektorych się zatraca), lecz czytając rozumiem że była to grupa zorganizowana, a w tym wypadku przewodnik z reguły płynie naj niżej, więc cóż tu dodać...
A w przypadku gdy przewodnik lub instruktor (z postów wynika że i tacy się zdarzają...niestety) pragnie zrealizować własne cele pozostaje nam jedynie zdrowy rozsądek i wola życia, które są wstanie nas powstrzymać przed zrobieniem ostatniej głupoty w życiu i nie zgodzić się z planowanym nurkiem.
Wiesz, ja znam przypadek 'pewnego' wroclawskiego instruktora z 'pewnego' centrum, ktory szkolil moja kolezanke na OWD pozniej miala wycieczke na Thistlegorm'a (w najglebszym jego miejscu) wraz z penetracja wraku (po OWD) wiec umiejestnosci znal... a to, ze kumpela wyszla z maska pelna krwi i ze ledwo oddychala (zuzyla niewiele powietrza i wyszla prawie zielona) to juz inna bajka.
Trochę OT, ale czy nie za bardzo demonizujesz?
Z tą "maską pełną krwi" to dość częsta, niegroźna przypadłość. Szczególnie początkujący robią "Valsalvę" na siłę. Skutkuje to czasami pękaniem drobnych naczynek w nosie, a to w połączeniu z pewną ilością wody w masce daje: MACHĘ PEŁNĄ KRWI.
Jak nieuświadomiony delikwent, po wyjściu z wody, zobaczy takie fajerwerki, od razu staje się zielony i ledwo oddycha.
Dodatkowo małe zużycie powietrza by raczej sugerowało, że PODCZAS nurkowania wszystko było OK. (Zestresowany nurek, przecież, ciągnie powietrze jak mały parowozik)
P.
I
PS
Z jednej strony ciągle narzekamy, że "urzędale" gnoją nas nadinterpretacją przepisów, z drugiej piętnowany jest każdy DM, który przekroczy dozwoloną głębokość nurkowania o 5 m.
Wydaje mi się, że zależność "odpowiedni plastik=umiejętności nurka" nie jest aż tak bardzo jednoznaczna? (w obie strony)
Może rzeczony instruktor wiele razy obserwował dziewczynę pod wodą i uznał, że dobrze nurkuje i sobie poradzi. (Dodatkowo miał trochę chęci i odwagi, by przyjąć na siebie sporą odpowiedzialność.)
Nie. Zabranie OWD na nurkowanie wrakowe z penetraja jest dla mnie szczytem kretynizmu, tym bardziej, ze bylo to nurkowanie prawie co po kursie.
I napisał/a:
Z tą "maską pełną krwi" to dość częsta, niegroźna przypadłość. Szczególnie początkujący robią "Valsalvę" na siłę. Skutkuje to czasami pękaniem drobnych naczynek w nosie, a to w połączeniu z pewną ilością wody w masce daje: MACHĘ PEŁNĄ KRWI.
Moze to bylo to, moze co innego, nie wiem.
I napisał/a:
Dodatkowo małe zużycie powietrza by raczej sugerowało, że PODCZAS nurkowania wszystko było OK. (Zestresowany nurek, przecież, ciągnie powietrze jak mały parowozik).
Ona miala schizo, ze jej sie powietrze zraz skonczy dlatego nie oddychala praktycznie! A, ze nie chciala psuc innym nurkowania to inna sprawa.
Z reszta skad osoba po OWD ma wiedziec jakie sa zagrozenia ponizej tych 18m, jakie sa zagrozenia we wrakach i ogolnie sam fakt, ze 30m jest juz glebokoscia narkotyczna.
Jest to eweidenta wina instruktora i cale szczescie, ze nie skonczylo sie to tragicznie (a moglo) i jesli nawet mial odwage ja tam brac to brak mu wyobrazni bo zwykle wypadki sa przez nadmierna pewnosc siebie i brawure.
W tej kwestii popieram CMAS, ze wymaga nurkowan stazowych przed kursem na nastepny stopien i nie zdarzaja sie kwiatki typu P1 (z instruktorem) na 30m w srodku wraku.
I napisał/a:
Może rzeczony instruktor wiele razy obserwował dziewczynę pod wodą i uznał, że dobrze nurkuje i sobie poradzi. (Dodatkowo miał trochę chęci i odwagi, by przyjąć na siebie sporą odpowiedzialność.)
No to ciekawe wnioski wysunal na podstawie kursu podstawowego.
Ja osobiscie w zyciu bym nie poszedl do takiego czlowieka i nie pojde, mam zdecydowanie lepszy wybor (a kolezanka zmienila centrum).
miszka6 [Usunięty]
Wysłany: 12-05-2004, 15:41
Z ta glebokoscia narkotyczna na Thislegormie to troche przesada.
We wnetrzu Thistlegorma nie schodzi sie glebiej niz 25m.
Woda ciepla. Swiatla duzo, latarki pozwalaja obejrzec szczególy
ale do plywania nie sa niezbedne.
Miszka ma racje. Trudnosc tego nurkowania polega raczej na pradzie (Miszka mysmy mieli wyjatkowe szczescie ze w ogole nie bylo pradu), ktory moze powazne utrudnic zanurzanie i wynurzanie sie, niz na samej penetracji wraku.
Ale jest prawda, ze oficjalnie na Thistlegormie moga nurkowac osoby majace AOWD.
Mania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko