Wiek: 46 Dołączył: 13 Mar 2002 Posty: 373 Skąd: Zabrze/Warszawa
Wysłany: 25-05-2004, 09:30
Jak dla mnie to ta zajawka średnia....
Mam nadzieję, że będzie jakas akcja - bojak tam mają całe 90 minut w tej wodzie walczyć z meduzami, rekinami i innymi potworami morskimi to wszyscy pośniemy
Wiek: 61 Dołączył: 05 Sty 2002 Posty: 242 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-05-2004, 09:45
Pewnie nie zostawili na pokładzie nurka asekurującego
Dlaczego nie mieli bojek dekompresyjnych
Ciekawe z jakiej byli federacji, kto ich szkolił
.
.
.
.
.
.
.
.
.
. Żartowałem
DiverPl [Usunięty]
Wysłany: 25-05-2004, 13:36 FILM ???
Oby nie była to kolejna produkcja w stylu "słoneczny patrol". :)
Obawiam sie ze to bedzie kolejny Sloneczy Patrol tylko bardziej straszny...
Podobno nie mieLi pieniedzy na budowania rekina - jak w Szczekach - wiec te ktore plywaja sa prawdziwe....
Mania
PS. A o lodkach odplywajacych i zostawiajacych nurkow to slyszalam wielokrotnie.....
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 25-05-2004, 17:13
Ten film bazuje na prawdziwej historii. Kiedys mialem okazje widziec dokument na ten temat. W skrocie, lodka po prostu ich zostawila przez pomylke i nikt tego nie zauwazyl. Dopiero nastepnego dnia zaczeli kombinowac, co to za cudze rzeczy im sie walaja na pokladzie. Zrobila sie afera i oczywiscie ich nie znalezli. Jakies pol roku pozniej znalezli kamizelke, czy tez kawalki kamizelki kolesia i chyba tabliczke z zapiskami z dryfu. W kazdym razie operator lodki twierdzil, ze to bylo samobojstwo, badz proba upozorowania smierci i wynajdowal wskazujace na to poszlaki, a rodzina, ze nie samobojstwo i wynajdowala poszlaki wskazujace w przeciwnym kierunku.
Koniec koncow operator lodki splajtowal, a pary nigdy nie odnaleziono
Z innej beczki.. Na moim podworku, nie dalej jak miesiac temu, jeden facet zdryfowal jakies 100m od lodki, wynurzyl sie, ale ze byla mgla nikt go nie zauwazyl. DM co ciekawe policzyl ze jest on na pokladzie i lodka odplynela w sina dal na nurkowanie w innym miejscu. Tam z kolei, w cudowny sposob, zostal odhaczony, ze wskoczyl do wody i dopiero na sam koniec sie go nie doliczyli i zaczeli szukac w niewlasciwym miejscu Facet spedzil w dryfie 4-5h i wyciagnal go zupelnie przypadkowo z wody statek pelen harcerzy. Afera sie zrobila straszna.
Ostatnio zmieniony przez lobster 25-05-2004, 18:41, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko