Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy instruktor moze odmówic?
Autor Wiadomość
Beny 

Stopień: AOWD
Kraj:
Poland

Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 110
Skąd: Gdynia
Wysłany: 04-10-2004, 11:02   Czy instruktor moze odmówic?

Zdarzają się oczywiście wyjątkowo nierefolmowalni studenci, którzy stanowią czasami życiowe wręcz wyzwanie dla instruktora. Jest wiele dróg prowadzących do rozwiązania sytuacji, która zdaje się być czasami patową... Jeżeli pomimo wykorzystania wszelkich środków i "zabiegów", mających na celu ukształtowanie nowego, bezpiecznego i rozumnego nura nie udało się nam tego uczynić, to podpisanie "dla świętego spokoju" papierów takiemu kursantowi, powoduje wysłanie w świat kogoś, kto bedzie sztandarową wizytówką instruktora.
Wobec powyzszego cytatu Ryszarda Szwajcera mam pytanie nastepujace:
czy instruktor moze i ma prawo odmowic takiemu "niereformowalnemu" kursantowi wydania certyfikatu chociazby dla spokoju wlasnego sumienia?

pozdrawiam. Beny
 
 
Mania 



Stopień: ale o co chodzi?
Kraj:
Poland

Dołączyła: 06 Maj 2003
Posty: 3999
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-10-2004, 11:12   

Z tego co wiem ma prawo. Kiedys ktos mi tlumaczyl, ze instruktor musi tez ocenic czy dana osoba psychofizycznie nadaje sie do nurkowania. I jesli kursant nawet zaliczyl wszystko, ale zdaniem instruktora wlasnie psychofizycznie nie nadaje sie na nurka (czysto teoretycznie - na przyklad kursant jest "niestabilny" psychicznie) - ma prawo odmowic wydania certyfikatu.
Mania
 
 
 
RafalK
[Usunięty]

Wysłany: 04-10-2004, 11:24   Re: Czy instruktor moze odmówic?

Powinni odmawiac.
Ale czasami kasa wygrywa.
 
 
Misteres 



Stopień: CMAS**
Kraj:
Vietnam

Dołączył: 02 Lip 2003
Posty: 250
Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 04-10-2004, 12:20   

Moim zdaniem ma nie tylko prawo, ale i obowiazek!
Instruktorem zostaje sie nie po to, zeby chwalic sie przed laskami (z calym szacunkiem dla Pan Nurczynek ;-) ) swoim plastikiem, ale zeby nauczac i weryfikowac kandydatow na nurow.
Niestety jak wynika z duzej czesci postow czesc instruktorow chyba nie jest tego swiadoma... :sad:
--------------------------------

Pozdrawiam.
Misteres
 
 
Kuba 



Stopień: Wodnik Szuwarek
Kraj:
Bangladesh

Wiek: 49
Dołączył: 23 Mar 2003
Posty: 635
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-10-2004, 12:45   

zdecydowanie powinien i dodam, ze na szczescie znam takie przypadki...
ale jak zwykle wsyzstko jest kwestia znalezienia wlasciwego instruktora
K.
 
 
Przemek 



Stopień: DM+dry suit+nitrox
Kraj:
Poland

Wiek: 40
Dołączył: 13 Kwi 2004
Posty: 589
Skąd: warszawa
Wysłany: 04-10-2004, 18:36   

w PADI instruktor ma pełne prawo do odmowy udzielenia takiej osobie certyfikatu, jeżeli dany przypadek jest miły i rozumny, to mozna napisać specjalne oświdczenie(przepraszam zapomniałem jak się to dokładnie nazywa :/ ) że zaliczył on część/ wszystkie ćwiczenia... wtedy student z czyms takim może dokończyc kurs gdzie indziej,... może ktoś inny przekaże mu wiedze lepiej... oczywiście mam nadzieje że program ten nie będzie wykorzystywany do "produkcji" "nurków", ale niestety żyjemy na ziemi z ludźmi...
pozdrawiam
 
 
 
Lech-u 

Stopień: CMAS **** (P4)
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 29 Wrz 2003
Posty: 241
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-10-2004, 19:39   

Mania napisał/a:
Kiedys ktos mi tlumaczyl, ze instruktor musi tez ocenic czy dana osoba psychofizycznie nadaje sie do nurkowania. I jesli kursant nawet zaliczyl wszystko, ale zdaniem instruktora wlasnie psychofizycznie nie nadaje sie na nurka (czysto teoretycznie - na przyklad kursant jest "niestabilny" psychicznie) - ma prawo odmowic wydania certyfikatu.
Mania


Uważam, że predyspozycje "psychofizyczne" muszą być oceniane przez instruktora (także przez lekarza w czasie kwalifikowania do nurkowania). Nie powinno się wydawać certyfikatów "niestabilnym psychicznie". Tacy mogą się okazać niezłymi "killerami" i zagrożą bezpieczeństwu swoich parnurów (o nich samych nie wspomnę!!!).
Uważam, że to nie tylko "prawo" do odmowy wydania, ale w pewnym sensie także obowiązek! Jeżeli się nie nadaje do nurkowania (niezależnie od przyczyny) to nie powinien nurkować.
 
 
yogi
[Usunięty]

Wysłany: 05-10-2004, 01:05   temat postu

mam szczęście że współpracuję z takimi instruktorami
(potrafią tak uczynić do tego zwrócić kasę i zaproponować na przykład podejście do kursu na przyszły rok) - na faktach
pozdrawiam yogi
 
 
CZACHO 



Stopień: NAUI TMX II
Kraj:
Poland

Wiek: 43
Dołączył: 22 Paź 2002
Posty: 449
Skąd: Wrocław
Wysłany: 05-10-2004, 17:28   

Generalnie płaci się za kurs, a na certyfikat należy zasłużyć... to motto jednej z organizacji...

Ja ze swojego doświadczenia mogę dodać, że owszem... czasem się odmawia...
 
 
 
Ryszard Szwajcer 



Stopień: instruktor/nurek
Kraj:
Poland

Wiek: 60
Dołączył: 10 Sie 2004
Posty: 271
Skąd: EdenSport
Wysłany: 05-10-2004, 18:17   

Zdarzały mi się przypadki, kiedy kursant zaliczył "bez potknięcia" ćwiczenia zarówno teoretyczne jak i praktyczne. Nie miał żadnych fobii dotyczących środowiska wodnego i prawie żadne ćwiczenie praktyczne nie stanowiło dla niego problemu- nawet ćwiczenia "z wyższej półki" wykonywał spokojnie. Wiedzę teoretyczną "wchłaniał" również w sposób zadowalający. Problem polegał jednak na tym, że kompletnie nie zwracał uwagi na partnerów, nie trzymał pary, gubił się pod wodą, momentami przestawał reagować na znaki nurkowe tak jakby "tracił częstotliwość"...
Do tego dochodziło nagłe rozkojarzenie, roztrzepanie, niekontrolowane-paniczne ruchy i oczywiście momentalnie winda do góry! Po uspokojeniu i podczas następnych ćwiczeń, wykonywał wszytko prawidłowo, do momentu ponownego "przestrojenia".
Problem polega na tym, że nie liczy się (przynajmniej dla mnie) to, czy np. kursant potrafi zdjąć i założyć maskę tylko wtedy, gdy jemu to polecę ale gdy stanie się to również w sytuacji nagłej i nieprzygotowanej. Samo wykonywanie "suchych" ćwiczeń pod wodą nie stanowi całokształtu dobrze wyszkolonego adepta nurkowania. Na decyzję o nadaniu jakiegokolwiek stopnia nurkowego składa się bardzo wiele czynników, związanych z obserwacją kandydata zarówno nad jak i pod wodą. Jeżeli człowiek jest niedojrzały psychicznie i pomimo przyswojenia wiedzy teoretycznej i praktycznej nie potrafi realnie ocenić zagrożeń ani niebezpieczeństw związanych z nurkowaniem, należy dać mu czas na "dorośnięcie". Spotkałem na swojej drodze ludzi w wieku 15 lat, którzy mieli psychikę ukształtowaną w sposób bardzo dojrzały i odpowiedzialny. Spotkałem również ludzi, którzy pomimo swoich np.30 lat byli zupełnie nieodpowiedzialni, nieprzewidywalni,niezdyscyplinowani i maksymalnie "roztrzepani". Rolą instruktora jest właśnie na tyle poznać psychikę i możliwości oraz fobie każdego kursanta, żeby w sposób rzeczowy, konkretny i nie budzący wątpliwości, ocenić predyspozycje do późniejszego indywidualnego nurkowania.
Ważnym elementem jest również rozmowa z daną osobą i dokładne uzasadnienie podjętej decyzji o odmowie wydania uprawnień.
Powtarzam to jak mantrę na każdym kursie- muszę mieć pewność, że w momencie otrzymania uprawnień płetwonurka, każdy z kursantów będzie posiadał wystarczającą wiedzę teoretyczną i praktyczną aby nie zrobić sobie ani partnerowi krzywdy. Nurkowanie ma być przyjemnością a nie walką o życie ! Jakich kursantów wypuszczę po kursie w świat, taką opinię o mnie będą mieli inni instruktorzy. Czyż to nie proste?
 
 
 
Marek Macner 



Stopień: kilka
Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 13 Gru 2002
Posty: 529
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 05-10-2004, 21:04   

Hej,

no i wlezlismy na grabie... :(
O ile w nurkowaniu technicznym mam ten komfort, ze legalnie - czytaj zgodnie ze standardami szkoleniowymi, mam mozliwosc, a nawet obowiazek oceny psychiki kursanta - to w rekreacji juz tak dobrze nie ma.
Jesli kursant wypelni elementy obowiazkowe: zaliczy teorie, to znaczy opowie pisemnie na pytania kontrolne, quizy i egzamin koncowy z wynikiem lepszym niz 75% oraz zrozumie i przyswoi wyjasnienia blednych odpowiedzi; zaliczy cwiczenia w wodzie: na basenach i wodach otwartych wykona wszystkie przepisane w "jezdzie obowiazkowej" cwiczenia w taki sposob, ze bede pewny, ze moze je wykonac samodzielnie po raz kolejny - to nie mam wyjscia. Musze mu dac certyfikat. Czy mi sie to podoba, czy nie. Kropka.
Moge co prawda - mówiac Korwinem - "rznac glupa" - kazac mu powtarzac cwiczenia w wodzie - ale tak naprawde to nic nie zmienia. Mege ewentualnie sprobowac porozmawiac z nim i przekonac go do nieco innej certyfikacji - to znaczy zamiast OWD dac mu Scuba Divera i tym samym ograniczyc jego uprawnienia do koniecznosci plywania z Divemasterem lub Instruktorem - ale to wszystko.
Zajecia wodne sa 2-czesciowe. W pierwszej czesci kazdego nurkowania (oprocz pierwszego - to jest cale wycieczkowe) - sa cwiczenia, a w drugiej wycieczka. Podczas tej wycieczki, kursanci co prawda sa w parach, ale tym aby sie nie zgubili w parze i pary ze soba zajmuje sie instruktor lub pomagajacy mu divemaster.
"Upierdliwy" kursant, ktory moim zdaniem nie nadaje sie jeszcze (wcale?) na nurka - jesli spelnia wymagania formalne i jest o tym przekonany - moze pozbawic mnie stopnia instruktorskiego jesli powiadomi centrale, ze bezpodstawnie (bo tak jest...) nie wydaje mu certyfikatu, czyli swiadomie lamie standardy szkoleniowe.
Przyznac musze, ze troche rozumiem to podejscie mojej organizacji. Jak wchodzila do Polski, jednym z pierwszych pytan ze strony organizacji "zaprzyjaznionej" bylo: "no a jak radzicie sobie z sytuacja ludzi, którzy nie powinni zostac instruktorami?", przy czym owo "nie powinni" znaczylo "nie sa mile, czy wcale widziani w naszym gronie". Tu pojawiala sie wiec chec decydowania - ten moze, a ten nie moze - bo ja tak chce i juz. A - odpowiedzia bylo - nie razdzimy sobie, po prostu facet konczy kurs instruktorski, idzie na egzamin i jak zda - jest instruktorem. Egzaminatorzy przyjezdzaja z zagranicy, wiec im "wisi" kto z punktu polityki lokalnej zda, czy nie. Weryfikacja zajmuje sie rynek, a nie "wysoka komisja". Dziala to na calym swiecie, dlaczego ma nie dzialac w Polsce. Jak praktyka pokazuje - dziala.
Wiec wracajac do meritum - nie moge nie dac certyfikatu, jesli ktos spelnia formalne wymagania. Moge co najwyzej probowac przekonac go to tego, by nurkowal z kims bardziej doswiadczonym, divemsterem, instruktorem - ktory zadba o jego bezpieczenstwo.

Pzdr

Marek
 
 
 
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 06-10-2004, 00:03   

Marek Macner napisał/a:

Jesli kursant wypelni elementy obowiazkowe: zaliczy teorie, to znaczy opowie pisemnie na pytania kontrolne, quizy i egzamin koncowy z wynikiem lepszym niz 75% oraz zrozumie i przyswoi wyjasnienia blednych odpowiedzi; zaliczy cwiczenia w wodzie: na basenach i wodach otwartych wykona wszystkie przepisane w "jezdzie obowiazkowej" cwiczenia w taki sposob, ze bede pewny, ze moze je wykonac samodzielnie po raz kolejny - to nie mam wyjscia. Musze mu dac certyfikat. Czy mi sie to podoba, czy nie. Kropka.


E tam. Kursant ma zademonstrowac "mastery". A kryteria "mastery" sa widzimisiowate. Jak sie kogos chce uwalic to nie ma problemu.
 
 
Piotr Zielenkiewicz 


Stopień: Instruktor
Wiek: 51
Dołączył: 16 Mar 2004
Posty: 27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-10-2004, 17:07   

Zawsze mogę uwalić każdego kursanta to prawda i chodź będzie to naruszenie standardu to departament mi tego nie udowodni wystarczy ze na zapytanie odpowiem „kursant według mojej oceny nie zaliczył ćwiczenia” i na tym dyskusja zostanie zakończona. To ze prawo można łamać w wielu przypadkach to wcale nie znaczy ze należy. PADI wychodzi z założenia ze kursy majom przekazywać wiedze i umiejętności ponieważ kursanci są jednak ludźmi wolnymi to nie można im narzucać postaw jakie majom przyjmować. Można im jednak takie postawy zaproponować co też leży w obowiązku instruktora ale toczy w przyszłości ludzie ci będą się z tymi postawami utożsamiali to leży już wyłącznie w gestii ich własnego sumienia
Ja nieczuję się władny do decydowania za kogokolwiek o postawach jakie ma prezentować w swoim życiu, zresztą po popisaniu PIC i tak moja władza się z kończy.

To my sami decydujemy o tym kto zostaje naszym partnerem czy to na życie czy podwodą
To nie instruktorzy, a jedynie społeczność nurkowa ma wystarczające narzędzia do tego by odpowiednie zachowanie na niesfornych nurkach wymusić. Poprzez jego napiętnowanie.

Znam przynajmniej kilka przypadków nurków którzy nie posiadają żadnego certyfikatu a nurkowania uczyli się sami brak papieru nie przeszkadza im nurkować. Znam kilka przypadków gdy instruktor po kursie odmówił wydania certyfikatu. Ludzie ci często mimo braku jakiegokolwiek papieru nurkują
Ale co dzieje się z człowiekiem który świadomie łamie zasady normy danej grupy wkońcu jako ludzie potrzebujemy akceptacji jej brak powoduje dysonans a ten z kolei trzeb jakoś ograniczyć naprzykład poprzez odpowiednie uzasadnienie np. nie liczy się plastik tylko wiedza (co w sumie jest prawdą) , ale skoro nie liczy się plastik to sam określę poziom swoich umiejętności i niech mi nikt nie mówi co mi wolno a czego nie. (a to już nie brzmi zbyt rozsądnie)
W końcu tym co odruznia nas od zwierząt jest miedzy innymi możliwość do korzystania z doświadczeń innych ludzi.

Może kiedyś instruktorzy mogli wymuszać posłuszeństwo, gdy brak certyfikacji oznaczał jednocześnie brak dostępu do sprzętu .
Dzisiaj gdy jest powszechnie dostępny gdy środowisko mówi liczy się wiedza a nie kwit gdy ciągle toczymy wojenki federacyjne których jedynym skutkiem jest utrata zaufania środowiska do papierów i kompetencji instruktorów. Mogę odmówić certyfikacji człowiekowi który wykazał się wiedzom i umiejętnościami lecz jednocześnie brakiem właściwej postawy i spać spokojnie w złudnym poczuciu dobrze spełnionego obowiązku
On zaś w przyszości będzie wodom na młyn niechęci zdobywania kolejnych kwitów, ale również zasad panujących w danej organizacji. Pewnie będzie negował autorytety jak również zasady bezpieczeństwa opracowane przez nich

(Chociaż zasady bezpieczeństwa często w różnych organizacjach są odmienne to jednak mają pewne cechy wspólne. Realizują te same cele i tworzone były latami przez najlepszych specjalistów a nie jednego guru o kiepskich kwalifikacjach.)

A to nie tylko jemu ale całej społeczności może nie wyjść na zdrowie.

Mogę też wydąć kwit, uhonorować wiedze i umiejętności w nadziei ze środowisko i poczucie obowiązków, wymusi na nim w przyszłości właściwą postawę. A nas uchroni przed anarchiom utratą szacunku dla autorytetów, instruktora i kwitów
 
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 10-10-2004, 18:24   

lobster napisał/a:
E tam. Kursant ma zademonstrowac "mastery". A kryteria "mastery" sa widzimisiowate. Jak sie kogos chce uwalic to nie ma problemu.


Czyli dochodzimy do wniosku, ze "papiery" nie warte sa materialu na ktorym sa wystawione?
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 11-10-2004, 05:40   

martin napisał/a:

Czyli dochodzimy do wniosku, ze "papiery" nie warte sa materialu na ktorym sa wystawione?


Raczej do wniosku, ze nie jest wazna organizacja, ale kto te papiery wystawil. Probem PADI to nie to ze sie nie da tym system dobrze uczyc, ale to, ze da sie nim rowniez bardzo zle uczyc. Dobry instruktor sobie poradzi, a kiepski nawet nie bedzie sobie zdawal sprawy ze jest kiepski.
 
 
scubamilivoj 


Stopień: dobry ze sprawowania
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 25 Mar 2002
Posty: 98
Skąd: Warszawa/Rijeka
Wysłany: 20-10-2004, 01:26   ma prawo!

Zdarzalo mi sie, ze "niereformowalnemu" kusrsantowi nie wydalem certyfikatu. Zdarzalo sie i podejrzewam, ze jeszcze, niestety, sie zdarzy. Sytuacje takie zdarzaly sie na roznych stopniach wtajemniczenia, zarowno w Polsce jak i w Chorwacji. Niestety tacy ludzie sie zdazaja i nie radze zadnemu instruktotrowi psuc sobie "reputacji" przez jednego czy wiecej ludzikow. Wiem, ze takie "niereformowalne" ludki zdobyly potem licencje gdzie indziej. To akurat jest przykre...
Taki kursant, jak juz sie trafil, dostawal zwrot pieniedzy, poza kosztami sprzetu i pobytu, ktiore juz poioslem, oraz zaswiadczenie o tym co zrobil, co potrafil a co mu nie wyszlo i na jakim szkoleniu byl. Wszystko podbite pieczatka i numerem i .... przyczepialem mu wrotki na dalsza jazde....

To tyle...

Pzdr
Milivoj
 
 
Hubert Mazurek 


Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 05 Sty 2002
Posty: 242
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-10-2004, 10:59   

lobster napisał/a:
martin napisał/a:

Czyli dochodzimy do wniosku, ze "papiery" nie warte sa materialu na ktorym sa wystawione?


Raczej do wniosku, ze nie jest wazna organizacja, ale kto te papiery wystawil. Probem PADI to nie to ze sie nie da tym system dobrze uczyc, ale to, ze da sie nim rowniez bardzo zle uczyc. Dobry instruktor sobie poradzi, a kiepski nawet nie bedzie sobie zdawal sprawy ze jest kiepski.


Święte słowa, choć można to odnieść też do innych federacjii... niestety.

To tak na marginesie dwa przypadki z mojego doświadczenia. Ciekaw jestem co Wy byście
zrobili na moim miejscu :lol:

1. Kandydat na stopień AOWD (czyli ktoś mu już dał kwity) - w trakcie kursu wychodzi że facet lubi wypić i prawdopodobnie po kursie nie będzie mu to kolidowało z nurkowaniem.
2. Kandydat na OWD ale nurkujący od paru lat bez kwitu - wiadomo że nigdy nie będzie
przestrzegał standardów i wszystko wie lepiej ...
 
 
Piotr Zielenkiewicz 


Stopień: Instruktor
Wiek: 51
Dołączył: 16 Mar 2004
Posty: 27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-10-2004, 16:27   

Pytanie brzmi czy kwity wydajemy za umiejętności czy za podejście do życia.
Trudno jest czuć się odpowiedzialnym za czyjeś postępowanie w przyszłości.

Zawsze uważałem że kwity są tylko świadectwem czyjejś wiedzy.

Czy instruktor nauki jazdy ma jakiś szczególny wpływ na to by jego uczeń nie jeździł po pijaku, czy może to raczej grupa ludzi, z którymi w przyszłości ten człowiek będzie przebywał.
Ich opinia, opinia społeczeństwa.

Kursy majom na celu przekazanie nam wiedzy po to byśmy miedzy innymi potrafili sami określić że człowiek, który ma być moim partnerem, jest nieodpowiedzialny i nie powinienem z nim nurkować.

O ile to co dzieje się na kursie jest zawsze sprawom instruktora, o tyle to co nurek będzie robił po kursie jest już jego prywatną sprawom i jego partnerów.
 
 
 
Hubert Mazurek 


Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 05 Sty 2002
Posty: 242
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-10-2004, 22:26   

Piotr Zielenkiewicz napisał/a:
Pytanie brzmi czy kwity wydajemy za umiejętności czy za podejście do życia.
Trudno jest czuć się odpowiedzialnym za czyjeś postępowanie w przyszłości.

Zawsze uważałem że kwity są tylko świadectwem czyjejś wiedzy.

Czy instruktor nauki jazdy ma jakiś szczególny wpływ na to by jego uczeń nie jeździł po pijaku, czy może to raczej grupa ludzi, z którymi w przyszłości ten człowiek będzie przebywał.
Ich opinia, opinia społeczeństwa.

Kursy majom na celu przekazanie nam wiedzy po to byśmy miedzy innymi potrafili sami określić że człowiek, który ma być moim partnerem, jest nieodpowiedzialny i nie powinienem z nim nurkować.

O ile to co dzieje się na kursie jest zawsze sprawom instruktora, o tyle to co nurek będzie robił po kursie jest już jego prywatną sprawom i jego partnerów.


To wszystko prawda, ale chodzi mi o sytuację gdy wiesz, że będziesz musiał wystawić licencję niewłaściwemu człowiekowi. I nie ma zmiłuj, facet wysłucha, rozwiąże testy, zaliczy praktykę dobrze lub nawet bardzo dobrze, a potem ......
Zostaje drobiazg, na licencji przynajmniej w SSI jest imie i nazwisko instruktora, który ją wystawił no i numer oczywiście też.
Pytanie jest takie:
Czy się z premedytacją pod taką licencją podpisać? Tak moralnie.
Pomijam wstyd, że to Twój kursant, czy opciach dla federacji itp.
Kwit za wiedzę, OK ale wiesz, że tą wiedż gość ma gdzieś, bo przyszedł po kwit.
I co wtedy ?
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 20-10-2004, 22:45   

Hubert Mazurek napisał/a:

To wszystko prawda, ale chodzi mi o sytuację gdy wiesz, że będziesz musiał wystawić licencję niewłaściwemu człowiekowi. I nie ma zmiłuj, facet wysłucha, rozwiąże testy, zaliczy praktykę dobrze lub nawet bardzo dobrze, a potem ......
Zostaje drobiazg, na licencji przynajmniej w SSI jest imie i nazwisko instruktora, który ją wystawił no i numer oczywiście też.
Pytanie jest takie:
Czy się z premedytacją pod taką licencją podpisać? Tak moralnie.
Pomijam wstyd, że to Twój kursant, czy obciach dla federacji itp.
Kwit za wiedzę, OK ale wiesz, że tą wiedż gość ma gdzieś, bo przyszedł po kwit.
I co wtedy ?


Wiesz Hubert. Nawet najlepszy kursant sie moze rozpic za pol roku. Tego sie nie da uniknac
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed