Wiek: 49 Dołączył: 21 Sie 2003 Posty: 411 Skąd: Wawa
Wysłany: 07-08-2005, 22:16 ale się Rzepa ośmieszyła...
Moja ulubiona gazeta, a takie głupty wypisuje...
Na głębokości 190 metrów ciśnienie wynosi 20 atmosfer, z takiej głębokości człowiek nie może wypłynąć, bo jego klatka piersiowa uległaby zgnieceniu. Graniczna głębokość, jaką może wytrzymać zwykły człowiek, to około 30 metrów, mistrzowie nurkują na głębokość ponad 100 metrów.
k.k.
jak Fakt jakiś - napisałem już do nich, może to poprawią
Wiek: 49 Dołączył: 21 Sie 2003 Posty: 411 Skąd: Wawa
Wysłany: 08-08-2005, 10:39
Efraim Ryba napisał/a:
Tak jak ty wcześniej. Coś się ta Twoja Akula ze 117 członkami załogi strasznie skurczyła. Pewnie z zimna...
Nie wymagaj od zwykłej, ogólnej gazety dokładności we wszystkim. Tym bardziej, że rzepa to z nurkowaniem nie ma zupełnie nic współnego.
Ja się ośmieszyłem... ciekawe czym?! LOL - gratuluję poczucia humoru (ale spox - wiem, że dziś jest poniedziałek, więc co niektórzy zbyt się spinają - wyluzuj chłopie
"Rzeczpospolita" to najbardziej opiniotwórczy dziennik w kraju, nie ma prawa więc pozwalać sobie na błędy typowe dla tabloidów. Pozatym błąd nie dotyczy nurkowania, a fizyki i jest dość mocno rażący.
jako pracownik jednej z gazet, bynajmniej nie tabloida, choć może nie tak szacownej i opiniotwórczej jak Rzepa moge Ci powiedzieć, czym sie redaktor przy powstawaniu takiego tekstu kieruje. Otóż jego pierwsze pytanie brzmi: czy zwykły, przecietny zjadacz chleba to zrozumie i czy ta informacja jest dla niego istotna...
Wiem, ze nas nurków takie rzeczy wkurzają, ale 99 procent ludzi ma to glęboko w d..., dla nich liczy się czy się wynurzyło i tyle
Też wolałbym nieco więcej rzetelności, ale jak mawiał dobry wojak szwejk:
”czy wódka od tego stanieje?”
jako pracownik jednej z gazet, bynajmniej nie tabloida, choć może nie tak szacownej i opiniotwórczej jak Rzepa moge Ci powiedzieć, czym sie redaktor przy powstawaniu takiego tekstu kieruje. Otóż jego pierwsze pytanie brzmi: czy zwykły, przecietny zjadacz chleba to zrozumie i czy ta informacja jest dla niego istotna...
Wiem, ze nas nurków takie rzeczy wkurzają, ale 99 procent ludzi ma to glęboko w d..., dla nich liczy się czy się wynurzyło i tyle
Też wolałbym nieco więcej rzetelności, ale jak mawiał dobry wojak szwejk:
”czy wódka od tego stanieje?”
pozdrawiam
Jesteś dupa nie pracownik gazety( mam nadzieję , że nie dziennikarz) jesli tak podchodzisz do swojej pracy.
pzdr Gzregorz
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 09-08-2005, 10:42
grzegorz napisał/a:
Jesteś dupa nie pracownik gazety( mam nadzieję , że nie dziennikarz) jesli tak podchodzisz do swojej pracy.
Grzegorzu, nie strzykaj żółcią.
I staraj się wyciągać uzasadnione logicznie wnioski, zanim kogoś obrazisz.
leszeksz [Usunięty]
Wysłany: 09-08-2005, 11:44
Witam.
Jest grono osób których to nie interesuje i nie mają pojęcia o tym, wpieniają się ci którzy się choć trochę na tym znają. Natomiast może mieć to skutki na przyszłych naszye koleżanki lub kolegów. Po takim artykule, jeżeli nie znają kogoś kto może wytłumaczyć zaistniały błąd mogą z obawy nigdy do naszego grona nie przystąpić.
Pozdrawiam
Jesteś dupa nie pracownik gazety( mam nadzieję , że nie dziennikarz) jesli tak podchodzisz do swojej pracy.
pzdr Gzregorz
Misiaczku słodki, nim nastepnym razem zaczniesz kogoś nazywać dupą, przeczytaj dokładnie co on napisał. Bardzo dokładnie. Liczę żeś osobą inteligentną i takich błędów powtarzać nie będziesz.
A jeżeli nie wiesz jak funkcjonuje gazeta, to ci wytłumaczę:
najpierw dziennikarz pisze tekst, potem siada nad nim redaktor a na końcu pastwią się jeszcze nad tym wszystkim łamacze.
W między czasie sytuacja może się dziesięć razy zmienić, wiec redaktorzy raz jeszcze się nad tym pastwią. Często też lubią tekst podkęcić, żeby był ostrzejszy i uprościć. Najczęstszymi zdaniami które dziennikarz słyszy od redaktora jest: ”to nudne, nieciekawe”, ”to zaskomplikowane”, ”nikt tego niezrozumie” oraz ”ta informacja nie jest do niczego potrzebna”.
Więc proszę się redaktorow czepiać a nie dziennikarzy.
Aha, tak jestem dziennikarzem, nie, nie pracuje w tabloidzie.
Wiek: 49 Dołączył: 21 Sie 2003 Posty: 411 Skąd: Wawa
Wysłany: 09-08-2005, 12:18
Ale oni nie popełnili błędu dot. nurkowania np. pomylili nitrox z trimixem - oni napisali, że na 190m człowiekowi ciśnienie zgniata klatkę piersiową, a "granica wytrzymałości" zwykłego człowieka to 30m (że jak niby zejdzie niżej to co - zesra się?) - to są bzdury z zakresu fizyki, i nie powinno się takich głupot wypisywać gdziekolwiek, tymbardziej w Rzepie.
Szopenie, ja nie neguję, że rzepa napisała bzdury - próbuję tylko pokazać skąd się to bierze i że trudno oczekiwać od powszechnej gazety, że będzie wnikać w takie sprawy.
Efraim
Nie zgadzam sie z Toba. Bylam dziennikarzem, z 15 - letnim stazem i wykladowca na wydziale dziennikarstwa. Przykro mi, ale - choc nie zgodze sie forma, w jakiej grzegorz skomentowal Twojego posta - ale ma racje.
kazdego dziennikarza obowiazuje RZETELNOSC i podawanie informacji ZGODNYCH Z RZECZYWISTOSCIA. Otoz ten fragment w Rzepie jest nierzetelny i niezgodny z rzeczywistoscia. Tak wiec jest zaprzeczeniem zasady uprawiania tego zawodu. Obowiazkiem dziennikarza jest bezwzgledne sprawdzenie faktow, zanim zostana one opublikowane (a tym bardziej dziennikarza Rzeczpospolitej). Tutaj zadne fakty nie zostaly sprawdzone (wystarczy w google wpisac "rekord glebokosci" i juz jest odpowiedz na pytanie. No wlasnie tylko przed tem trzeba sobie zadac pytanie.
Tak wiec dyskutowany tutaj fragment jest dowodem kompletnej nierzetelnosci dziennikarskiej.
Dotyczy to kazdej rzeczy, o ktorej sie pisze. Widzisz - nas zbulwersowal ten fragment - bo sie na tym znamy. A jak bedziesz czytal o nowym lekarstwie na raka - to skad wiesz, ze tam tez nie ma takich samych bzdur? A jednak zaczniesz sobie na podstawie przeczytanego tekstu roscic nadzieje, ze cos sie z ta choroba da zrobic.....
Ups, rzetelnosc, etyka i sposob konstruowania story byly wlasnie tym czego uczylam adeptow dziennikarstwa, wiec moglabym tak jeszcze przez nastepne 1,5 godziny (czyli tyle ile trwaja zajecia na UW).
Efraim - naprawde mam nadzieje, ze jednak jako dziennikarz troche inaczej niz to napisales podchodzisz do swoich materialow. Jesli nie to jest to smutne i potwierdza coraz czestsza opinie o upadku tego zawodu w Polsce....
Mania
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-08-2005, 16:47
Cytat:
kazdego dziennikarza obowiazuje RZETELNOSC i podawanie informacji ZGODNYCH Z RZECZYWISTOSCIA. Otoz ten fragment w Rzepie jest nierzetelny i niezgodny z rzeczywistoscia. Tak wiec jest zaprzeczeniem zasady uprawiania tego zawodu. Obowiazkiem dziennikarza jest bezwzgledne sprawdzenie faktow, zanim zostana one opublikowane (a tym bardziej dziennikarza Rzeczpospolitej).
Będę bronił Rzepy.
Piszesz jak wyżej a na koniec
Cytat:
(a tym bardziej dziennikarza Rzeczpospolitej)
Czy to oznacza ,że dzinnikarz dajmy na to " Polityki" ma mniej rygorystyczne obowiązki w zakresie rzetelności i potwierdzania uzyskanej wiedzy ?
Rzepa oczywiście jest opiniotwórcza ale nie popadajmy w paranoję i nie mylmy informacji z opinią czy analizą . Właściwa misja rzepy i jej zakres zainteresowań są dość odległe od technicznych aspektów nurkowania i fizyki.
Surowa ocena oczywistego uproszczenia niusa usprawiedliwiona niewątpliwą wiedzą uczestników FN - jest słuszna i uprawniona. Wynika jednak z poszerzonej ponad przeciętną wiedzy w zakresie fizyki gazów , ciśnień i praktycznych aspektów następstw pewnych zdarzeń. Rzepa pisze nie tylko dla nas . Dałem dziś tego niusa rzepy do przeczytania 5 ludkom kompletnym laikom w zakresie nurkowania w tym ;
- inżynierowi po polibudzie - specjalność - techniki spawania,
- absolwentowi SGGW- ogrodnictwo i sadownictwo ,
- lekarce - kardiologowi,
- księgowej ,
- absolwentowi Wyższej Szkoły Pożarniczej ( strażak w służbie czynnej PSP- jednostka ratowniczo gaśnicza)
Prośbę o przeczytanie niusa poprzedziłem pytaniem czy słyszeli o incydencie w mediach lub czy czytali o tym w innej prasie.
Wszyscy odpowiedzieli ,że znają temat z TV i radia.
Następnie poprosiłem o uważne przeczytanie niusa i zwerbalizowanie tego co zrozumieli z treści i jakie wyciągnęli wnioski i wrażenia .
A oto wyniki ;
inżynier i strażak (przekazuję wnioski a nie cytaty bo były takie same) ; sytuacja ludzi uwięzionych jest beznadziejna,są zdani na pomoc z zewnątrz,brak technicznych możliwości auto ewakuacji ze względu na ciśnienie , które spowoduje śmierć.Brak technicznego zabezpieczenia akcji w sytuacji awaryjnej i planowania postępowania w sytuacjach awaryjnych wymagających ewakuacji.
lekarz kardiolog ; cyt. " znowu sowieci zamkneli kogoś w puszce bez szans na powrót i znowu liczyli na to,że ktoś odwali za nich brudną robotę to powtórka sytuacji z Kurskiem , tyle że tym razem się udało"
mgr ogrodnik sadownik ; cyt."Kolejna tragedia ukazująca małość człowieka wobec oceanu, mają przerąbane jak w ruskim czołgu . Swoją drogą to nie można do nich zanurkować w sprzęcie ? Słyszałem że nurkuje się do takich głębokości."
( powyższy nie zanotował , że na dzień dzisiejszy akcja ratunkowa została zakończona)
księgowa cyt" nie chciałabym znależć się w sytuacji w której mam śwaidomość własnej bezradności i czekania na pomoc innych , mając tylko nadzieję i wiedzę o nieuchronnej powolnej śmierci z powodu uduszenia się. Co też musiały przeżywać rodziny.Słyszałam ,że amerykanie ich wydobyli i wszyscy żyją"
Na koniec zwróciłem się do osoby całkiem nieobiektywnej emocjonalnie i napiętnowanej troską o nurkujące dziecko , obytej co nieco z terminologią i zagrożeniami związanymi z pobytem pod wodą to znaczy do mojej mamy z zawodu prawnika.
A oto cytat ; "Rozumiem , że oni muszą to znosić i narażać się ale po jaką cholerę Ty znów nad tę Hańczę jedziesz?"
Wnioski ;
Nikt z indagowanych nie zwrócił uwagi na fizyczne aspekty informacji mimo ,że przynajmniej trzy osoby z tego grona w programie studiów miały zajęcia z fizyki na poziomie szerszym niż przeciętny. Wszyscy dostrzegają ; bezradność , niemożliwość samodzielnej ewakuacji i całkowitą zależność od pomocy zewnętrznej a dodatkowo strażak i inżynier potwierdzają zabójcze skutki wysokich ciśnień dla uwięzionych pod wodą. Za ciekawe należy uznać wnioski ogrodnika , który wyciągnął wnioski sugerujące próbę udzielenia pomocy uwięzionym techniką nurkowania na bezdechu.
Wybaczmy więc dzinnikarzom "nie z branży" pewne uproszczenia i skróty nie wpływające na informacyjną treść przekazu , która jak widać została zachowana dla laików a spece i tak wyciągną prawidłowe wnioski.
I na zakończenie - może ktoś napisałby w tym wątku jakie faktycznie i teoretycznie są możliwości autoewakuacji załogi z tej głębokości i jakie techniczne warunki musiałyby być spełnione co by to się udało bez strat w ludziach.
Kriss
ale caly wic i istota dziennikarstwa polega na tym, ze jesli sie podaje jakies informacje to one musza byc rzetelne. I prawdziwe. Niezaleznie od tego czy czytelnicy en mass to zrozumieja czy nie.
Tak w ogole nie miejmy zludzen - 65% Polakow nie rozumie tego co czyta. Ale czy to znaczy, ze dziennikarze (OK, kazdej gazety, nie tylko Rzepy - tu masz racje) maja zaczac pisac mniej wiecej tak:
"nie strzelaj focha maniura, melanz bedzie kulerski niz blanty i zamula przed telewizorem..."
Mania
Ostatnio zmieniony przez Mania 10-08-2005, 00:07, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 49 Dołączył: 21 Sie 2003 Posty: 411 Skąd: Wawa
Wysłany: 09-08-2005, 17:12
Jeszcze w niedzielę wieczorem wysłałem do Rzepy maila (do działu łączności z czytelnikami):
Szanowni Państwo,
Bardzo cenię sobię "Rzeczpospolitą", jestem także jej wiernym czytelnikiem od lat - tym bardziej mnie
boli, że tak poważna gazeta robi błędy których powstydziłby się nawet tabloid. Mam na myśli poniższą
notkę, która ukazała się w sob.-niedz. wydaniu gazety (w artykule o rosyjskim batyskafie):
-------------------------------------------------------------------------------------------
TU TEKST NOTATKI
--------------------------------------------------------------------------------------------
Autor jest osobą nie mającą pojęcia o fizyce, jeśli pisze, że na głębokości 190m klatka piersiowa
człowieka uległaby zgnieceniu. Rekord świata w nurkowaniu freediving (bezdech) to aktualnie ok 210m,
rekord świata w nurowaniu swobodnym (z obiegiem zamkniętym) wynosi aktualnie 330 metrów. Zwykły amator
(po odpowiednich kursach, rzecz jasna) - może zejść bez problemu do 50m - taka jest zresztą granica
nurkowania amatorskiego. Pozdrawiam i na przyszłość polecam google.com
Dlaczego marynarze nie mogli opuścić batyskafu - prawdopodobnie z braku wystarczającej ilości gazów
oddechowych do wykonania pełnej dekompresji. Prawidłowe wynurzanie się z takiej głębokości zajmuje kilka
godzin.
Pozdrawiam,
W poniedziałek rano dostałem odpowiedź:
Szanowny Panie,
dziekuje uprzejmie za list; zaraz trafi do Pana (tu nazwisko), autora notatki.
Lacze wyrazy szacunku
Nie mam pojęcia czy wydrukowali jakieś sprostowanie - wydania papierowe czytam tylko w piątek i weekend - ale widać, że cenią sobie opinie czytelników.
Tu trochę odnośnie postu Krissa:
- nie chodzi nam o to, że "Rzeczpospolita" jest jakaś wyjątkowa - jest to poprostu dziennik pierwszoligowy, jak np. "Polityka" w tygodnikach - normalne więc, że wymaga się od nich więcej niż np. "Tygodnika Ostrołęckiego"
- jeszcze raz, tu nie chodzi o jakąś specjalistyczną wiedzę dostępną tylko nurkom: gdyby napisali, że np. nie mogą wyjść z powodu niemożności przepr. dekompresji (moja prywatna teoria) - a byłoby to nieprawdą - to ok, ja bym nic do tego nie miał, w ten sposób mogą się mylić. Ale niech nie piszą, aż takich bzdur.
- btw: super ankietka Kriss, fajnie ją się czytało, choć nie do końca zgadam się z wnioskami
Aha jeszcze do Efraima:
- takie błędy są niedopuszczalne bez względu na to skąd się biorą
- również niedopuszczalna jest pisownia Chopin - przez Sz na początku - wiem to był kiedyś taki wymysł komunistycznych polonofili - żeby w ten sposób bronić i udowadniać jego polskość, ale teraz już nic nie musimy udowadniać - więc uszanujmy wolę Fryderyka Franciszka Chopina i piszmy jego nazwisko tak jak on się podpisywał w swych ostanich listach i urtextach nawet - przez CH!
Dlaczego marynarze nie mogli opuścić batyskafu - prawdopodobnie z braku wystarczającej ilości gazów oddechowych do wykonania pełnej dekompresji. Prawidłowe wynurzanie się z takiej głębokości zajmuje kilka godzin.
Ciśnienie w batyskafie wynosi 1atm. Opuszczenie go na tej głebokości, po wcześniejszym otwarciu włazu, rodzi skutki oczywiste.
Dla ratowania stosuje się zejście batyskafu awaryjnego, połączenie szczelnym włazem i ewakuację ludzi. W tym wypadku jednak batyskaf był właśnie jednostką ratunkową.
Dziwne jest jednak, że nie posiadał bojki awaryjnej z liną do ściągania przyłącza kablowo-przewodowego (podawanie powietrza, energii i łaczność).
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-08-2005, 18:55
Cytat:
Dziwne jest jednak, że nie posiadał bojki awaryjnej z liną do ściągania przyłącza kablowo-przewodowego (podawanie powietrza, energii i łaczność).
Jakoś sobie nie wyobrażam tej jak piszesz bojki. Długość i ciężar liny wraz z kablami?
Metody regulacji długości liny potrzebnej na danej głębokości ? To musiałaby być bardzo duża boja i to ostro zmechanizowana. Myślałem raczej o systemie śluz i wyposażeniu osobistym ratunkowym typu rebrider. Ale niech zabiorą głos fachowcy-przecież wiemy, że tacy tu są.
Mania!
Cytat:
"nie strzelaj focha maniura, melanz bedzie kulerski niz blanty i zamula przed telewizorem..."
Mania
Po melanżu z maniurą nafrukaną blantami co to focha strzelała i zamiast kreskę fuknąć przed tiwi przynudzała przymulona - zawsze nadchodzi zrzut na kojo i wypasiona deprecha z moralniakiem.
No to pochwa Kriss
Cytat:
Kriss
ale caly widz
No nie - Maniura czyżbym Cię złapał ? Widz to miał być czy wic ? Widzę widza ?
Jakoś sobie nie wyobrażam tej jak piszesz bojki. Długość i ciężar liny wraz z kablami?Metody regulacji długości liny potrzebnej na danej głębokości ? To musiałaby być bardzo duża boja i to ostro zmechanizowana.
Boja strzelana z batyskafu ma za zadanie:
1. Oznaczyć położenie batyskafu.
2. Wyciągnąć na powierzchnię linkę stalową za pomocą której uzyskuje się wstępną łączność, oraz przy pomocy której ściąga się w dół i wpina w batyskaf właściwą kablo-linę z przewodem (kablo-lina w całości podawana jest z jednostki nawodnej).
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-08-2005, 21:48
Cytat:
Boja strzelana z batyskafu ma za zadanie:
1. Oznaczyć położenie batyskafu.
2. Wyciągnąć na powierzchnię linkę stalową za pomocą której uzyskuje się wstępną łączność, oraz przy pomocy której ściąga się w dół i wpina w batyskaf właściwą kablo-linę z przewodem (kablo-lina w całości podawana jest z jednostki nawodnej).
Aaaa tiepier ideju poniał- ta linka nie musie być stalowa co ogranicza jej ciężar,długość dopasowana do max. głębokości-w lince antena- ok. Ale co z siecią ? Kablolina zadokowana w batyskafie nie rozwiązuje problemu ewakuacji - zabezpiecza łączność i ewntualnie dostawę powietrza , energii? Dalej nie daje możliwości podniesienia.Jak wynika z prasy nie ma też możliwości wyplątania batyskafu siłami załogi-spacer na zewnątrz-brak śluzy i komory deko.Jakieś pomysły?
Pzdr-Kriss
ta linka nie musie być stalowa co ogranicza jej ciężar,długość dopasowana do max. głębokości-w lince antena- ok.
Jest stalowa. Musi w bezpieczny i pewny sposób ściągnąć i docisnąć złącze podawane z powierzchni.Ciężar kilkudziesięciu kG nie jest problemem dla bojki.
Łaczność uzyskuje się przez zwykłe połączenie galwaniczne. Jakkolwiek pomysł, by linka była jednocześnie antaną wydaje się być naturalnym.
Kriss napisał/a:
Ale co z siecią ? Kablolina zadokowana w batyskafie nie rozwiązuje problemu ewakuacji - zabezpiecza łączność i ewntualnie dostawę powietrza , energii? Dalej nie daje możliwości podniesienia.Jak wynika z prasy nie ma też możliwości wyplątania batyskafu siłami załogi-spacer na zewnątrz-brak śluzy i komory deko.Jakieś pomysły?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko