Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: DarekS
21-05-2011, 00:41
jetfin scubapro - jet scubatech - avanti quattro mares
Autor Wiadomość
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-05-2004, 21:15   jetfin scubapro - jet scubatech - avanti quattro mares

Nie mając nic lepszego do roboty ;-) postanowilismy popływac trochę w płetwach...

Wymyśliliśmy kilka konkurecji, w których postawiliśmy przeciwko sobie płetwy z tematu tego posta.
Chcieliśmy do kompletu dołożyć którąś z "rozciętych" płetw (np. twin jet), ale niestety nikt tu w takich nie pływa...

Na początek spójrzmy na zawodników:

od lewej: avanti quattro, jetfin i jet

We wszystkich płetwach stosujemy sprężyny. Oto jak wyglądają poszczególne mocowania:

Sporo kontrowersji budzi sposób mocowania sprężyny w płetwach z grzybkiem. Wiele osób obawia się, że metalowe "oczko" może ściąć grzyba. Naszym zdaniem nic takiego im nie grozi - poniżej widok grzybka po ok. 100 nurkowaniach ze sprężynami. Widoczne ślady zostały na grzybku po firmowych zapięciach:

warto przyglądnąć się przedniej ściance grzybka, gdzie siła ścinająca jest największa. Wydaje nam się, że ok 80 godz. pracy bez widocznych uszkodzeń dobrze rokuje...

Poniżej rozwiązanie stosowane w jetfin'ach:


Tutaj mocowanie w jet'ach:


Wiele się mówi o tym, że jet i jet fin odlewane są z jednej formy, a różnią się tylko detalami... Niestety różnic jest trochę, a co za tym idzie formy pewnie też różne:

powyżej widok na jetfina (lewa płetwa) i jet'a z góry - widoczne drobne różnice w dyszach

a tutaj od spodu:


Mimo pozornie dużej różnicy w wielkości, okazuje się, że główna część pióra obydwu płetw jest identyczna. Dopiero w okolicach dysz, jetfin robi się dłuższa.

Inaczej wygląda też kieszeń na płetwę:

powyżej od lewej: jet, jetfin i avanti

Zdecydowanie najwygodniejszą kieszeń ma płetwa Maresa. Najwęższą okazała się jet Scubatech'a. Dodajmy, że wszystkie płetwy są w rozmiarze XL.

Dla osób z wysokim podbiciem, decydujących się na jet'a - proponujemy największy dostępny rozmiar XXL.
Popatrzmy jak to wygląda z butem w środku (rozm. 43)

powyżej jet

a tu jetfin:


i avanti:



Jak chcemy przeprowadzić test:
oprócz typowych obserwacji typu "coś się urwało" chcemy przeprowadzić nie do końca obiektywny test pływania.

1. Pływanie na czas do przodu dystans - 100 metrów
2. Pływanie na czas do tyłu dystans - 20 metrów (w tył krótszy dystans spowodowany jest brakiem lusterek wstecznych ;-) - tak na serio to rzadko kiedy trzeba taki kawał pedałować do tyłu - więc chyba wystarczy...?

Niestety nie mamy łącza o odpowiedniej przepustowości, żeby wysłać do Was filmiki z pływania, więc jak tylko główny tester nie padnie :padn: to wstawimy jakieś fotki.

Pierwsze obserwacje:
-nabardziej miękką wśród startujących płetw jest wyrób Maresa, jeżeli chodzi o twardość dwóch pozostałych - to nie ma większych różnic

-przesiadka z avanti na jetfina jest mocno odczuwalna m.in dlatego, że jetfin waży blisko 1,5kg/szt, a quattro niespełna kilogram

-operatywność, czy jak kto woli zwrotność w wypadku naszych trzech modeli wygląda następująco: jet i jetfin - na tym samym poziomie, quattro niestety wyraźnie zostaje z tyłu; najłatwiej zauważyć to przy pływaniu wstecz: z pozoru sztywna płetwa maresa, okazuje się bardzo elastyczna, co prawda cofamy w niej dosyć sprawnie, ale w porównaniu z dwoma pozostałymi... to trochę tak jak cofać samochodem na lodzie w letnich oponach i robić to samo w oponach z kolcami... (w tym czasie próba cofania w np. twinjet'ach - płetwy rozcięte, to cofanie samochodem po gładkim lodzie, pod górę na łysych oponach)

-jet i jetfin reagują bardzo gwałtownie na każdy ruch nogi - precyzja w sterowaniu "łodzią podwodną" jaką jest nurek wręcz zachęca do komplikowania manewrów jakie możemy sobie wyobrazić... W tym czasie quattro reaguje poprawnie, ale pozwala na swobodniejsze ruchy płetwami, bez natychmiastowej reakcji

-quattro dają spore rezerwy jeżeli chodzi o przyspieszenie i konieczność "startu z płetwy" w sytuacjach awaryjnych. Pozostałe dwa modele jeszcze bardziej zwiększają te możliwości, ale... nic za darmo: próba szybkiego pływania może co niektórych przykro rozczarować... jet'y i jetfin'y wymagają dobrej kondycji...

-wbrew pozorom wspomniane wyżej możliwości mogą w odpowiednim pływaniu zaoszczędzić sporo sił: jeżeli tylko odpowiednio dobrać ruch płetw, to okazuje się, że sztywność przekłada się na sporą oszczędność, objawiającą się zachowaniem tej samej prędkości pod wodą z użyciem dużo oszczędniejszych ruchów...

-jet ma zdecydowanie węższą od pozostałych, kieszeń na buta - odczują to zarówno osoby z wysokim podbiciem, jak i te z niewielką stopą (jet jest dostępny tylko w dwóch rozmiarach: XL i XXL)

-nie przekonanym wyznawcom płetw rozciętych, proponujemy test "kajakowy":
wyobraźmy sobie trzy nieco zmodyfikowane wiosła, gdzie wiosło zamiast typowego pióra:
1. na końcu ma płetwy tupu jet czy jetfin
2. na końcu ma quattro
3. na końcu ma, którąkolwiek rozciętą płetwę...
...no i można zrobić zawody kajakowe...

Tyle na razie - jeżeli ktoś z Was ma jakiś ciekawy pomysł jakim innym testom porównawczym można poddać naszych bohaterów - czekamy na podpowiedzi.
Jak tylko znajdziemy troche czasu - zabieramy się za pływanie... :help:


:wave:
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 24-06-2005, 21:41, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
NavySEAL 


Dołączył: 08 Maj 2004
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-05-2004, 22:31   Re: TEST: jetfin scubapro - jet scubatech - avanti quattro m

Dorota i Wojtek napisał/a:
ups, sie wysłało... prosimy o usunięcie - dzięki


:?: :?: :?:

Wnioskuje z waszego testu i doswiadczen ze odradzacie zakupu wszelkiego rodzaju split-ow, twin-ow itd...?
 
 
Miłosz 



Stopień: plastikowy
Wiek: 49
Dołączył: 10 Lip 2002
Posty: 254
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-05-2004, 01:37   

Dobra robota DiW!

Mam takie pomysły:
1) Przyspieszenie z miejsca (w których najszybciej nurek się ruszy)
2) Walka z prądem (choć ten się pewnie zmienia)
3) Uniesienie ciężaru z dna - w których płetwach da się największy (pusty jacket i suchy)
4) Prędkość na powierzchni
i wszystkie testy z jedną płetwą na wypadek zgubienia.
Szkoda, że mnie z Wami nie ma - pobawiłbym się...

hihihihi...
a potem w ramach konkurencji dodatkowych:
5) klapsy w tyłek - kolor pośladków ;)
6) wachlowanie
7) podrywanie turystek i turystów (na które płetwy najlepiej) - dla niektórych pewnie to kluczowe.

Uściski,
Nishi
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-05-2004, 06:47   

Cześć Nishi! Dzięki za miłe słowa :razz:

Niektóre z Twoich propozycji już przerobiliśmy ale jakoś nam uciekło...

Kilka elementów jest ze sobą dosyć mocno powiązanych:

-przyspieszenie:
zakładając, że mówimy o osobie posiadającej odpowiedni zapas sił start z miejsca wygląda nastepująco:
1. jet i jetfin
2. quattro
3. z dużym opóźnieniem w stosunku do Quattro twinjet (kiedyś robiliśmy takie zawody ;-) )

Sytuacja zmienia się, jeżeli do płetw podepniemy nurka o ograniczonych możliwościach siłowo-wytrzymałościowych:
taki podwodniak startuje następująco:
1.quattro
2.jet
3.jetfin

Warto wziąć pod uwagę nieco mniejszą masę i długość płetwy jet, w stosunku do jetfin'a.
Osoby niższe/słabsze lepiej radzą sobie z tymi pierwszymi, a operatywność pozostaje na tym samym poziomie (Dorota woli pływać w jet'ach).

Tak czy owak postaramy się zrobić test na przyspieszenie 0-10metrów :roll:


powalczmy z prądem...
tutaj to jest trochę jak z omawianym w innym poście balastem: nie siła nurka i "moc" przerobowa płetw, ale logiczne myślenie jest odpowiednim rozwiązaniem. Choć w życiu różnie bywa, a wtedy:
1.jet i jetfin
2. quattro

choć przy dłuższym, siłowym pływaniu w naprawdę silnym prądzie:
1.quattro
2.jet i jetfin

Niestety w prądzie raczej trudno jest zrobić cokolwiek w płetwach rozciętych i... w modelu volo maresa

Warto pamiętać, że sytuacji "porwał mnie prąd i co teraz?!" nie rozwiązuje się przez taki czy inny model płetw... ale te "silniejsze" mogą pomóc.


Ciężar z dna:
1. jetfin i jet (zdecydowanie przed pozostałymi ze wskazaniem na jetfina)
2.quattro


Inne:
klaps:
1.quattro pozostawia piękny przestrzenny rysunek... ;-)
2. 1,5kg jetfin pozostawia... hm... to tak jakby walnąć kogoś rakietką do ping-ponga i... łopatą...

wyrywanie lasek:
1.quattro (zdecydowanie, szczególnie w jaskrawych kolorach...)
2.jety i jetfiny daleko z tyłu... bo brzydko pachną , zwykłą czarną
gumą... ;-)


aaa... jedna płetwa... krąży tu taki "dowcip-zagadka": jak nie zgubić blondynki pod wodą? otóż założyć jej jedną płetwę - będzie pływała w kółko...


:wave:
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 28-05-2004, 19:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Radol 



Stopień: MĹ�odszy Podw
Dołączył: 03 Lip 2002
Posty: 299
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-05-2004, 09:14   

Heyka,
tak sobie patrzę na te fotki i muszę przyznać, że Jet w rozmiarze XL odpowiada Jet Finom w rozmiarze L.
Jest dokładnie taka sama różnica, mniejsza płetwa i mniejsza kieszeń na stopę.

Ciekawe jak wtedy wyglądało by porównanie.

Natomiast JetFiny w rozmierze XXL mają taką samą płetwę, i OLBRZYMIĄ kieszeń na stopę. Bardzo

Pozdrawiam
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-05-2004, 19:09   

Radol - dzięki za info.
Czy mógłbyś wstawić fotki?


:wave:
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-05-2004, 09:05   

NavySEAL napisał/a:
Wnioskuje z waszego testu i doswiadczen ze odradzacie zakupu wszelkiego rodzaju split-ow, twin-ow itd...?


Witaj!
Naszym zdaniem:
zdecydowana wiekszość rozciętych płetw do wyroby bardzo miękkie - czyli z założenia negujace pływanie tzw. "techniczne" (mamy tu na myśli bardzo precyzyjne sterowanie naszą pozycją pod wodą przy użyciu płetw).

Pływa się w nich bardzo lekko (pamiętam pierwszy kontakt z twinjet'em - wydawało mi się, że nie mam niczego na nogach), idealne warunki to stojąca woda i możliwie lekki sprzęt.

Prąd, sytuacje gdzie potrzebna jest duza "siła ciągu" w krótkiej chwili, pływanie z dużym obciążeniem (twin, dodatkowe butle), pływanie w ciasnych przestrzeniach, wymagające sporej precyzji- to sytuacje, w których ten rodzaj płetw może okazać sie nie najlepszym wyborem.

Pewną "zaletą" naszego rozciętego środka napędowego jest to, że toleruje on praktycznie wszystkie błędy przy pływaniu do przodu.
Aby popłynać, wystarczy jakoś pomyrdać nogami i jazda... To czy ruch jest "z biodra", czy też uprawiamy "kolarstwo" - nie ma tu większego znaczenia - będziemy płynąć w przód wywijając radośnie naszymi dolnymi kończynami...


Oczywiście pozostaje druga strona medalu: reklama tych wszystkich wyrobów poparta najprzeróżniejszymi testami. Nigdy nie negujemy testów, ale zawsze staramy się zweryfikować co też producent miał na myśli pisząc, że jego wyrób jest "lepszy od pozostałych", a czasem nawet "najlepszy na świecie".

Jesteśmy tylko ludźmi i to w dodatku podatnymi na różne formy reklamy - wiele osób mogłoby się zdziwić ile największe firmy nurkowe wydają na badania o których tyle piszą, a ile na właściwe dotarcie do klienta.

Kto z nas nie chciałby mieć najlepszego na świecie wyrobu? Każdy - pozostaje jedynie kwestia przekonania, że on właśnie takim jest: ciężar sprzętu nurkowego zna każdy, większość zaliczała różne formy pływania z wszystkimi gratami na sobie - co stwarzało spore opory w wodzie i do relaksacyjnych nie należało... cóż, czytając jakiś czas później: "z naszymi płetwami popłyniesz szybciej o 30%, zaoszczędzisz połowę siły !!! "

...i kupujemy wyrób, nad którym pracowano w laboratoriach na poziomie kosmicznym...

a wszystko za jedyne np. 500-600pln...

Młody adept sztuki nurkowej nie zastanawia się zbyt długo - to nic, że będzie nurkował tylko 10 razy w roku, to nic, że za wydane pieniądze mógłby kupić lepszy automat i mniej kosmiczne płetwy - najważniejsze, że wreszcie je ma - ma w szafie coś, co powoduje, że jest o 30% lepszy... ;-)

Czasem kiedy kończą sie nam argumenty (niektórych osób nie można przekonać w sposób racjonalny), powołujemy się na reklamę super środków na budowę najlepszej sylwetki:
" koniec z nieprzyjemną siłownią, nie musisz już się męczyć biegając - super środek "..." załatwi to za Ciebie w 14 dni"

co ciekawe, niektórzy proponują nam wtedy środki działające w 10dni...


Niezależnie od wszystkiego co napisaliśmy powyżej:
każdy z nas ma całkowita swobodę w wyborze sprzętu - mamy nadzieję, że każdy wybierze go całkowicie świadomie - bez wskazówek typu "kup to - bo ja też to mam".
To czy nasze płetwy są rozcięte, mają kształt ulubionego ciastka z kremem czy czarny męski kolor - jest sprawą całkowicie drugorzędna.

Najważniesze żeby w płetwach dobrze nam się pływało


:wave:


PS.
tutaj można oglądnąć prawdziwy płetwiarski wypas :cool: ... http://www.forcefin.com/F...rce_product.htm
cena coś koło 1800pln - więc jest czym błysnąć... ;-)
 
 
ed 


Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 27 Mar 2003
Posty: 351
Skąd: Lodz
Wysłany: 29-05-2004, 11:29   

każdy z nas ma całkowita swobodę w wyborze sprzętu - mamy nadzieję, że każdy wybierze go całkowicie świadomie - bez wskazówek typu "kup to - bo ja też to mam".




Calkowita swiadomosc maja ludzie z duza praktyka. Wiedza co z czym i za ile. Osoby ktore kupuja pierwsze moze drugie pletwy w zyciu, sa skazani na testy producentow, roznych gazet itp. Naszczescie ceny wszystkich pletw rozcietych sa koszmarne, co daje dosc duzy impuls do refleksji, nad zasadnoscia takiego zakupu.

Pływa się w nich bardzo lekko (pamiętam pierwszy kontakt z twinjet'em - wydawało mi się, że nie mam niczego na nogach), idealne warunki to stojąca woda i możliwie lekki sprzęt

Czyli w Polsce te pletwy nadaja sie do plywania w jeziorze, w okresie letnim, powyzej termokilny.


pozdrowienia
ed
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-05-2004, 13:06   

ed napisał/a:
Czyli w Polsce te pletwy nadaja sie do plywania w jeziorze, w okresie letnim, powyzej termokilny.


hm... nie określalibyśmy tego tak skrajnie...

Leśną drogą z dziurami i wystającymi korzeniami można przejechać maluchem i wielkim autem terenowym. Wiele zależy od kierowcy. Cóż... może się okazać, że maluch sprytnie kierowany przejedzie bez problemu, a zbyt pewny kierowca hummer'a zawiśnie na jakimś drzewie ;-) .

Ale, dobry kierowca, mogący wybrać samochód wybierze bezpieczniejsze i wygodniejsze rozwiązanie...

Oczywiście większość użytkowników maluchów będzie święcie przekonana, że pozycja embrionalna to jedyna pozycja kierowcy ;-) , a każde wieksze auto nosi znamiona autobusu - tyle, że czasem trzeba kogoś podwieźć/podcholować... a wtedy... :???:

znamy co prawda nurkujących w twinie i twinjet'ach, i jakoś się nie potopili ;-) , ale problemy zazwyczaj zaczynają się na deko, kiedy trzeba się przesunąć trochę w tył - oj ręce wtedy bolą, a namachać się trzeba... ;-)

ok. koniec marudzenia:

w jednym z PW dostaliśmy bardzo istotną uwagę:
otóż nie zaznaczyliśmy, że pływamy w 99% frog kick'iem, więc wszystkie nasze "oceny" należałoby zweryfikować pod tym kątem.
Pozostały 1% to rezerwa na szybki start w sytuacjach krytycznych - wtedy działamy "nożycowo".
Testy na przyspieszenie będziemy robić właśnie tym ostatnim stylem.


:wave:
 
 
Konrad Kowalczuk 


Kraj:
Poland

Wiek: 49
Dołączył: 05 Cze 2003
Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-05-2004, 14:08   

[quote="Dorota i Wojtek"]
ed napisał/a:

w jednym z PW dostaliśmy bardzo istotną uwagę:
otóż nie zaznaczyliśmy, że pływamy w 99% frog kick'iem, więc wszystkie nasze "oceny" należałoby zweryfikować pod tym kątem.
Pozostały 1% to rezerwa na szybki start w sytuacjach krytycznych - wtedy działamy "nożycowo".
Testy na przyspieszenie będziemy robić właśnie tym ostatnim stylem.
:wave:


jako że byłem kiedyś szczęśliwym użytkownikiem żółtych avanti 4 :oops: ale po spotkaniu ludzi mądrzejszych stałem się jeszcze szczęśliwszym posiadaczem "czarnej gumy" :roll: proponuję abyście dodali kilka innych zabaw:
1. zawracanie (helikopter),
2. pływanie zmodyfikowanym kraulem,
3. pływanie zmodyfikowaną żabką,
4. delfin

wyniki znam i są oczywiste choć może nie dla wszystkich... ;-)
 
 
 
tomkozd 


Stopień: posiadam
Kraj:
Poland

Dołączył: 22 Kwi 2002
Posty: 165
Skąd: Łódź
Wysłany: 30-05-2004, 17:53   

Przy okazji mam pytanie do Radola. Jaki masz rozm. JetFinów ? Nie wiem na jakie mam się ewentualnie nastawiać, bo w suchaczu Bare mam dość duże kapcie (XL) i nie wiem czy brać XL czy XXL ? :roll:
 
 
 
Cezar
[Usunięty]

Wysłany: 31-05-2004, 12:36   

tomkozd napisał/a:
Przy okazji mam pytanie do Radola. Jaki masz rozm. JetFinów ? Nie wiem na jakie mam się ewentualnie nastawiać, bo w suchaczu Bare mam dość duże kapcie (XL) i nie wiem czy brać XL czy XXL ? :roll:


Hej,

Stanowczo XXL. Tak mówiąc szczerze to Scubapro do niedawna produkowało Jet Finy w rozmiarach L i XL ale teraz tylko rozmiar XXL (no chyba, że dostaniesz jeszcze ze starych zapasów XL).
Ja tez mam suchy Bare, rozmiar buta L (42) i XL wchodzą na styk. Bare ma buty bardzo masywne (jak zapewne zauważyłeś), a Jet Finy SP mają stosunkowo krótki (szczególnie pod stopą) i wąski kapeć. XXL na pewno nie będą z duże. Ważny jest też odpowiedni dobór sprężyn, bo one regulują "długość" miejsca na but.

pzdr
Czarek
 
 
tomkozd 


Stopień: posiadam
Kraj:
Poland

Dołączył: 22 Kwi 2002
Posty: 165
Skąd: Łódź
Wysłany: 31-05-2004, 12:44   

Hej Czarek.

Dzięki za odpowiedź. No fakt Bare ma niezłe buciki ;) Nurkuję w nim 1,5 roku i jak dotąd poza moimi Stratosami (największy model) nic nie wchodziło na te kamasze. Nawet zacząłem się zastanawiać czy z takim butami potrzebuję płetw ;) ;)
Teraz na powaznie to już wiem, że JetFiny XXL to będzie chyba to.
 
 
 
NavySEAL 


Dołączył: 08 Maj 2004
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-05-2004, 21:17   

To i ja sie przylanczam z podobnym pytaniem. Mam rozmiar buta 45,5 - 29,5 jaki rozmiar jetow bede potrzebowal do zwyklych "mokrych" butkow lub skarpet. Jakos to XXL mnie przeraza a pletwy pewnie bede sprowadzal z usa wiec przymiarka odpada.
 
 
Victoria 



Stopień: DM, Adv. Nitrox
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączyła: 04 Cze 2003
Posty: 922
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-05-2004, 23:41   

NavySEAL napisał/a:
pletwy pewnie bede sprowadzal z usa wiec przymiarka odpada.

Mozesz sobie zorganizowac przymiarke bez problemow. Wystarczy poprosic, aby danego dnia przyszlo na dany basen pare osob ze swoim pletwami i przymierzyc, poplywac...
Kiedys kolega chcial kupic pletwy i zebralismy sie w 10 osob na Warszawiance z roznymi modelami pletw (niektorzy przyniesli nawet wiecej niz jedna pare :)
A ze jestes z Warszawy, to masz sprawe bardzo ulatwiona...
 
 
 
Radol 



Stopień: MĹ�odszy Podw
Dołączył: 03 Lip 2002
Posty: 299
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-06-2004, 09:46   

tomkozd napisał/a:
Przy okazji mam pytanie do Radola. Jaki masz rozm. JetFinów ? Nie wiem na jakie mam się ewentualnie nastawiać, bo w suchaczu Bare mam dość duże kapcie (XL) i nie wiem czy brać XL czy XXL ? :roll:

Heyka,
Ja zacząłem swoją historię JetFinów od rozmiaru L, mam buta 43-44 i do mokrej pianki były idealne (nadal są). Potem przyszedł czas na suchego. Kupiłem BARE ATR HD i wiedziałem że L-ki będą za małe, więc szybciutko ściągnąłem ze Stanów największe JetFiny jakie udało mi się znaleźć, a był to rozmiar XL i nawet weszły m ina nagę (but XL), ale tylko do polowy stopy :( Oczywiście dało się tak pływać, ale po nurkach bardzo bolało mnie śródstopie :( Więc dorosłem do tego aby zakupić jeszcze jedne JetFinki, zwłaszcza, że pojawiły się w rozmiarze XXL. Na szczęście znalazł się ktoś kto ściągną do Polski właśnie XXL i bardzo chciał je wymienić na XL :) Co też uczyniłem.
Ale uwaga różnica pomiędzy XL a XXL jest tak kolosalna, że teraz z kolei mam jeszcze luzy w otworze na stopę, ale i tak jest wygodniej niż z płetwą do połowy stopy :)

DiW, postaram się jak najszyciej umieścić fotki L i XXL (XXL od XL różnią się tylko butem, pióro jest identyczne)

NavySEAL,
jeśli nie będziesz miał butków tak rozbudowanych jak właśnie BARE, to prawdopodobnie XL Ci wystarczy.

Pozdrawiam
 
 
 
tomkozd 


Stopień: posiadam
Kraj:
Poland

Dołączył: 22 Kwi 2002
Posty: 165
Skąd: Łódź
Wysłany: 01-06-2004, 10:15   

Radol napisał/a:
Ale uwaga różnica pomiędzy XL a XXL jest tak kolosalna, że teraz z kolei mam jeszcze luzy w otworze na stopę, ale i tak jest wygodniej niż z płetwą do połowy stopy :)


No spodziewam się, że są większe. Też sprowadzam je przez znajomych, którzy lecą do US. Mam nadzieję, że w okolicach NY coś znajdą.
 
 
 
Radol 



Stopień: MĹ�odszy Podw
Dołączył: 03 Lip 2002
Posty: 299
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-06-2004, 10:24   

Znajdą w samym NY :)
Contact us for any of your customer needs at : LeisurePro
42 West 18th Street
New York, NY
10011, USA
Telephone Number : 888 805-3600
Fax Number: 212 691-7286
E-mail Address: info@leisurepro.com

A jak nie w samym NY to via internet :)
www.leisurepro.com

Pozdrawiam
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-06-2004, 21:08   

...no to sobie popływaliśmy... :cool:

konfiguracja sprzętowa - czyli jak się wystroiłem:
-skafander mokry Scubapro 7mm (w suchaczu chyba nie dałbym rady ;-) )
-jacket Zeagle Rescue
-automat TX-100
-butla alu 12l
-balast 10kg
-płetwy...

a poszło tak:

I.Pływanie po powierzchni (klasyczny kraul), w dziobie automat dystans 100m

3.quattro - 2:30''
2.jet - 2:23''
1.jetfin - 2:17''

-tempo równe, bez zrywów
-na każdy dystans zjadłem 120 litrów powietrza, niezależnie do typu płetw
-w trakcie pływania najwygodniej płynęło się w jet'ach, następnie jetfin i quattro

II.Pływanie pod wodą zmodyfikowany kraul (na życzenie Konrada), dystans 100m

3.quattro - 4:29"
2.jetfin - 4:03"
1.jet - 3:59"

-jednoznacznie najwygodniejsze jet'y
-najgorzej płynęło się w quattro
-zużycie powietrza dla każdej próby ok. 60litrów

III.Pływanie pod wodą zmodyfikowany frog kick - dystans 100m

3.jet - 4:21"
2.quattro - 4:07"
1.jetfin - 4:03"

-najlżej frogowało się w quattro
-jet i jetfin - bardzo podobne odczucia
-zużycie powietrza jak w poprzedniej próbie ok.60litrów, bez względu na rodzaj płetw

Takie tam..., czyli luźne spostrzeżenia:
-najlepszy stosunek łatwości pływania - do efektywności wydają się mieć jet'y, w nich też, dosyć sprawnie wychodzą wszystkie manewry.
-jetfiny na nogach - to najwyżsdzy stopień kontroli nad jakimkolwiek manewrem
-jetfiny na długim dystansie stają się męczące
-tempo pływania nie było ani maksymalnie szybkie, ani bardzo wolne - z założenia miało być w miarę równe
-cały test robiony był na głębokości nie przekraczającej 2,5 metra
-dystans odmierzony był linką - ewentualny błąd pomiaru to max. 1 metr
-wszystkie próby przeprowadzone były tylko w jednym kierunku, tak aby wykluczyć działanie prądu (przez co trochę sobie popływałem ;-) ...)
-zmodyfikowany kraul i żaba - to wersja w której pracuje praktycznie stopa i podudzie - od barków po kolana nurek pozostaje nieruchomy

No to zostało co nastepuje:
-pływanie w tył dystans 20m
-przyspieszenie dystans 10m
-helikopter

Macie jeszcze jakeś pomysły? - jeżeli jutro będę umiał chodzić chętnie sobie popływam... :mrgreen:


:wave:
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 02-06-2004, 18:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Victoria 



Stopień: DM, Adv. Nitrox
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączyła: 04 Cze 2003
Posty: 922
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-06-2004, 22:05   

Chcialam Wam bardzo podziekowac...
Przez Wasze testy zrobilam i ja dzis tescik...
Do tej pory plywalam w avanti quatro, na paski.
Dzis na basenie poprobowalam jetfiny...

W zwiazku z tym - w wielka radoscia wymienie avanti na jetfiny... ktos chetny?

W suchym ewidentnie lepiej sie mi plywa ze sprezynami - z paskami mialam wrazenie ze mi sie co 2 metry pletwa zsuwa i ciagle musialam dociagac paski...

Poza tym, czuje, ze lepiej panuje nad jetfinami. Teraz do boju rusza nastepne pletwy...

Bardzo dziekuje... do tej pory bardzo lubilam swoje pletwy, teraz juz ich nie chce :(
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed