Będąc na Sri Lance grzechem byłoby nie wyskoczyć na nurkowanie na Malediwy, skoro to tylko godzina lotu i raj 1190 wysepek dla każdego nurka.
Jak tylko trafiła się taka okazja to zwineliśmy z kumplem sprzęt nurkowy, kilka koszulek (i gaci ) na zmianę i jazda na Malediwy. Nie miałem za dużo czasu bo zbliżał się powrót do kraju a trzeba było jeszcze wrócić na Sri Lanke, dlatego wyskoczyliśmy tylko na 3dni, jednak upewniłem się że będą to pełne 3 dni.
Tak więc o 6:30 siedzieliśmy już w samolocie. Lądowanie było niesamowite - do ostatniej chwili wydawało się jakby Boening 737 miał wylądować na wodzie, a gdy już "prawie" jej dotykał pojawił się pas startowy. Wyspa-lotnisko składała się tylko z pasa startowego i kilku budynków, a sam pas rozpoczynał się tam gdzie kończyła się woda i kończył tam gdzie woda się zaczynała.
Następnym zaskoczeniem było wyjście z hali przylotów - nie było żadnego parkingu itp. po prostu wychodziło się... na porcik z łódkami
Zapakowali nas na szybką łódz i w 30min dowieźli nas do ślicznej wyspy o wymiarach 300x100m (!) na atolu Male (niedaleko od lotniska).
Okazało się że Foldery reklamowe kłamią! Tam jest po prostu 100x lepiej niż na zdjęciach!!!
Podróżuje wiele ale po raz pierwszy dostałem czegoś co mozna by nazwać (hehe) orgazmem turystycznym. Miałem odpalony aparat fotograficzny zawieszony na szyji, ale nie mogłem po prostu zrobić żadnego zdjęcia bo nie chciałem tracić ani chwili z widoków jakie były dookoła mnie. Wszystkie fotki jakie zrobiłem sa z dni poprzednich.
Po rejestracji w recepcji opamiętałem się trochę i o 9:00 rano już zrzuciłem całe graty i biegłem do jedynego na wyspie, odległego od mojego domku o 50m centrum nurkowego, aby umówić się na nurkowanie późnym popołudniem lub wieczorem.
Centrum ładne, wszystko nowe, na tablicy wisi stado komputerów nurkowych prosto spod igły, widać że centrum po tsunami zostało zrobione od zera. Widze że porządek jaki tylko kobiety potrafią utrzymać, perfekcja w każdym calu, i po pierwszym rzucie oka na prowadzących widze - ciotki. A co tam - póki nie łapią mnie za dupe i jesli mają wiedzę i pomogą pod wodą w sytuacji awaryjnej to mi to zwisa. Więc wesoło zagaduje, przedstawiam log book i plastiki i chce się umówić na nurkowanie... a tu ZONK!
Gość mnie poinformował że prawo Malediwów mówi że:
- nie można nurkować 24h po przylocie
- nie można nurkować 24 przed wylotem
- max. głębokością jest 30m (nawet dla technicznych)
- nie można nurkować bez komputera
- po wyjściu na powierzchnię nurek musi mieć min. 35bar w butli
- trzeba przeprowadzić check dive przed pierwszym nurkowaniem
- policja podpływa do łodzi nurkowych i sprawdza komputery i ciśnienie w butli
- za złamanie powyższego stosuje się kary do 10.000 $
No łapy mi opadły - jak to 24h po i przed lotem?! Rozumiem 8-12h ale 24?! Ja tu jestem na 3dni. Załamałem się. Ale cóż - nie dało się przegadać ich na nocne nurkowanie, więc umawiam się na jutro na 3 nurkowania, a gość do mnie:
-"Musimy przeprowadzić check dive, a check dive przeprowadzamy o 14:00 każdego dnia"
No ale czy on jest ślepy czy co - ma log book i 2 dni wcześniej nurkowania ze Sri Lanki!
- "Prawo to prawo, musimy przeprowadzić check dive"
Dobra to będe o 14:00 na ten check dive w lagunie - przyda się choć taki nur dziś
- "Prawo mówi że 24h po przylocie nie można nurkować więc check dive jutro o 14:00"
No teraz to mnie już zirytował, czego nie ukrywałem w rozmowie (aczkolwiek byłem grzeczny). Bo nie po to wydałem 500euro żeby zrobić sobie check dive na malediwach i 1 nurkowanie nocne! Niech nie robią sobie żartów bo check dive na głębokości 1-2m to żadne nurkowanie i skoro to ich wymysł że ten check dive musi być pomimo informacji w logbooku to już niech go robia dziś!
Zawsze respektuje prawo, a tym bardziej zasady bezpieczeństwa, bo nurkowanie to dla mnie rekreacja a nie pobijanie rekordów, ale NO BEZ FANATYZMU!!!
Baardzo opornie z nimi to szło ale w końcu po PÓŁ GODZINNEJ rozmowie udało mi się ich przekonać żeby zrobili ten check dive dziś i żeby jutro zamiast standardowych 2 nurkowań zrobili 3 i w tym jedno nocne. A pomyślałem sobie że po na 3 dzień uda mi się ich przekonać do nurkowania rannego o 9:00 skoro samolot mam o 23:30. Ufff więc jednak ponurkuje na malediwach! Tym bardziej że udało mi się przekonać "ciepłych" żeby popłynąć na rafy które Fred wypisał mi jako najlepsze w okolicy. Fredi i Vero z LSR na Sri Lance wcześniej pracowali 8lat na Malediwach właśnie na tej wyspie (Club Med Faru) w poprzednim centrum nurkowym, więc wiedzieli o czym mówią.
W międzyczasie postanowiłem sobie posnurkować na rafie w lagunie (fajnie ale bez rewelacji), na rafie zewnętrznej wyspy (wow) i wbiłem się jeszcze na wyprawę snoorklingową łodzią na rafę zewnętrzną innej wyspy (SZOK!), Przy okazji okazało się że 2 dni prze moim przylotem jakaś babka snorklująca na czole rafy zewnętrznej naszej wyspy widziała... rekina wielorybiego przepływającego niedaleko. To po prostu już byłoby aż nie do uwierzenia, gdyby nie zrobiła zdjęcia. Pierwszy raz snorklowała (nigdy nie nurkując) i rekin wielorybi - święty gral nurkujących
Suma sumarum dzień nie był stracony. Miałem kupe zdjęć podwodnych i jeszcze więcej wrażeń.
Jednak nic nie było w stanie mnie przygotować na to co zobaczyłem dnia następnego na nurkowaniu...
Wypłynięcie musiało się odbyć dokładnie planowo o czasie z powodu pływów pomiędzy atolami i spóźniając się o 15min można było trafić na niesprzyjające warunki. Tak więc czym prędzej zapakowaliśmy sprzęt na łódz (taki terkoczący pypeć, jednak większy niż na Sri Lance) i wyruszyliśmy do siteu oddalonego o 20min drogi.
Szybki skok do wody i natychmiastowe zanurzenie (z powodu silnych prądów) na 30m i... nie wierze! Po prostu bogactwo gatunków i ilość tych ryb przekraczała moje najśmielsze oczekiwania. Egipt to przy tym wyglądał jak śmieszny żart. Część gatunków ryb występowała też i w Egipcie ale w morzu czerwonym to wygladało raczej jak coś w stylu "O zobacz jaka fajna rybka, a tam jeszcze bardziej kolorowa", a z kolei na Maldiwach bez przesady jak "O żesz @#$ ławica setek kolorowyc ryb, o a tam kolejna setka innych, a za nią kilka setek jeszcze innych a tam 4 eagle ray".
Fotografii podwodnej dopiero się uczę i zdjęcia które robię nie sa jakieś wyjątkowo pozowane. Wszystkie które są poniżej to wycelowanie aparatu i naciśnięcie spustu. Gdzie by nie wycelować tego aparatu to było nie co innego niz ZUPA RYBNA i to nie jak w egipcie złożona tylko z antiasów - na każdym zdjęciu jest tyle niespotykanych w innych rejonach gatunków że szok.
Tak przebiegły moje 2 nurkowania z tym że drugie wybrane przeze mnie miejsce nurkowe z powodu ekstremalnych prądów musieliśmy zmienić na inne, trochę gorsze.
Trzecie nurkowanie to było pierwsze moje w życiu nurkowanie nocne, na czole rafy opadającej na 80m. Przezycie było niezywkłe z powodu naprawdę niesamowicie silnego prądu. Prąd był tak silny że dy złapałem się skały żeby poczekać na resztę to po 2min kawałek skałki rafowej nie wytrzymał i odpadł puszczając mnie z prądem (czym przyczyniłem się do dewastacji rafy - nie nie wybrałem kawałek z samymi gąbkami zanim się go złapałem). Gdy już wszyscy się pozbierali udało nam się poszybować w prądzie. Coś niesamowitego - jak na bobslejach. Po prostu lecieliśmy w wodzie. Przy okazji przypomniało mi się że wszystkie nurkowania w prądzie na malediwach to nurkowania dryfowe, więc nie trzeba było dylać spowrotem do łodzi - co też było po prostu nie możliwe gdyż prąd był tak silny że gdy próbowałem podpłynąć pod prąd do mojego buddy i machałem z całych sił to co najwyżej stałem w miejscu (a płetwy mam dość sztywne).
Niestety nie udało mi się przekonać "chłopaków" z centrum nurkowego do porannego nurkowania 3 dnia mimo że byłoby prawie 14h do odlotu . I na nic się zdała argumentacja że policja może sobie sprawdzać komputery i butle ale biletów przecież nie zabieram sobie na łódz, więc nikt nie jest w stanie tego sprawdzić. "Prawo to prawo" echh
Wiem jedno - na pewno tam wróce.
Trochę informacji praktycznych:
- cena takiego 3 dniowego wyskoku ze Sri Lanki to ok 500euro za 3* all incl, jesli ktoś chce dłużej to za każdy dzień należy doliczyć 75-100$/os
- cena nurkowania jest różna w zależności od tego na jakiej wyspie jesteśmy. Wiadomo monopol bo nie pójdziesz do innego centrum nurkowego
Ja płaciłem ok 50$ za nura (32$ nuranie z butlą w cenie +11$ łódz + 3$ komputer + 4$ jacket i pianka +15$ za nura nocnego)
- jesli ktoś chce lecieć na Malediwy z Europy to można bez problemu znaleźć 2tyg za ok 1100 -1300euro, oczywiście z wylotami z lotnisk niemieckich, bo z Warszawy to można sobie przyszykować minimum 2x tyle.
- dobrym pomysłem jest all inclusive bo tam wszystko jest niesamowicie drogie - coca cola 0,2L kosztuje... 3$
- zabrać ze sobą najlepiej dolary i karte kredytową
- za WSZYSTKIE zakupy na wyspie (czy to centrum nurkowe czy sklepik z pamiątkami czy bar) płaci się na koniec przy wyjeździe w recepcji jednym zbiorczym rachunkiem, więc mozna cały tydzień w gaciach latać bez portfela
Wiek: 51 Dołączył: 16 Lis 2004 Posty: 1015 Skąd: tu wziąć na jacht?
Wysłany: 07-04-2006, 16:04
LutaDores napisał/a:
Ja tez chce na taka wyprawe. Jaka jest szansa zeby tam pojechac i nigdy nie wrocic??:P POZDRAWIAM
Proste. Jedziesz. Nurasz. Bierzesz wdech na np. 30m i teraz wazne. NIE WYPUSZCZASZ. Dajesz max powietrza do kamizelki i przyjmujesz oplywowy ksztalt. Dla wiekszego i szybszego efektu mozesz zrzucic balast.
Taki manewr zapewni Ci wiecznosc w tym pieknym miejscu
Wiek: 50 Dołączył: 21 Wrz 2004 Posty: 793 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-04-2006, 16:19
agrest napisał/a:
Bierzesz wdech na np. 30m i teraz wazne. NIE WYPUSZCZASZ. Dajesz max powietrza do kamizelki i przyjmujesz oplywowy ksztalt. Dla wiekszego i szybszego efektu mozesz zrzucic balast.
hmm, w sumie to az dziwne, ze nie powstaly dotad zawody w kategorii:
kto wynurzajac sie z 30m wzbije sie najwyzej ponad powierzchnie wody...
Ho ho ale fotki !
Gratuluje ! Bardzo ciekawy , pelen werwy opis wyprawy.Sam bede tam musial ponurac tak sie napalilem !
Dzieki i aby tak dalej !
P.S. Czy aby Egiptowo w porownaniu to tak zupelnie do kitu ? Ja nuralem (tylko nas 3)w bazie jakies pare km poza Safaga.W grudniu puchy jak h.. Jestes gosc !
Podaje tu nazwe diveside:Green Hole, (Shore Dive)Masz mase przezyc nurkowych najwyzszej klasy, sam napisalem wtedy w log boku:ze to rajski ogrod dla nurkow !
Bede wdzieczny za komentarz, moze czegos wiecej sie dowiem , bo juz powolutku wrazenie po Filipinach mi ustepuje(ale bylo fajnie nie moge narzekac ! Widzialem w Donsol dziesiatki rekinow wielorybich no a tak w ogole to polecam nurasy na Filipinach zorganizowane przez dobry klub, ja korzystalem ze szweckiego Prosafari, godny polecenia !)
@Peter Schremer
Pewnie to zależy od miejsca pobytu na Filipinach. Ja będąc na Panglao na wyspie Bohol, nie uświadczyłem grubej zwierzyny, raczej żółwie, węże, mnóstwo małych ryb, muren oraz miniaturowych stworzeń żyjących w rafie. Pod względem piękna korali i życia w nich, Filipiny zdecydowanie gurują nad Egiptem, jednak jeśli chodzi o widoczność, to zdecydowanie lepiej wypada Egipt - nie jest to zresztą tylko moje odczucie, podobne ma Mirka, która opublikowała swoją relację na forum divetrek.com.pl
Jeśli zaś chodzi o Malediwy, czy przypadkiem safari nurkowe nie jest najlepszą opcją w tamtejszych rejonach? Lecąc na konkretną wyspę, zdajemy się raczej na nurkowania w jej okolicach, a co jeśli akurat nie są zbyt atrakcyjne? Pakiet przelot + hotel z wylotem np z Amsterdamu można kupić za 900-1000€ tydzień/All Inklusiv, jednak zakładając, że trafi się w "nie najciekawsze" okolice (a przeważnie cena też mówi za siebie) + drogie nurkowania (widziałem cennik jakiejś bazy ok 400€ za pakiet 5dni/10nurkowań bez sprzętu), to mnie jakoś nie do końca przekonuje. Policzyć wszelkie koszty, dolotówki, to suma sumarum może wyjść tyle co za tygodniowe safari na łodzi Baani Explorer, gdzie szacunkowy koszt z wylotem z Polski wynosi 7000pln, 3 nurkowania dziennie w cenie, a zobaczyć można nieporównywalnie więcej podejrzewam.
Może ktoś ma jakieś doświadczenia związane z takim safari i podzieliłby się wrażeniami?
Wiek: 50 Dołączyła: 04 Cze 2003 Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-06-2006, 18:16
stiwi napisał/a:
Może ktoś ma jakieś doświadczenia związane z takim safari i podzieliłby się wrażeniami?
Podziele sie, po powrocie z podrozy poslubnej we wrzesniu
Lecimy do domku na srodku oceanu na noc poslubna, a potem na safari. Zdam relacje (no, moze z wylaczeniem szczegolow dotyczacych nocy poslubnej
Zaproszenie na slub umieszcze w terminie pozniejszym, ale prosze zarezerwowac sobie 16.09.06, godzina 11
Teraz jest najtanszy okres na malediwach - spokojnie mozna cos w okolicy 1000euro za 2 tyg w 3* HB znalezc ale wylot z niemiec - u nas z polski sa chore ceny. All inclusive to wydatek ok 200-300euro wiecej ale jesli w gre wchodzi pobyt na wyspie a nie non stop nurkowanie to nie wyobrazam sobie bez all incl. a to nie z tego wzgledu ze jestem rozpuszczony czy cos tylko tam jest niesamowicie drogo.
No i czerwiec to jest najgorszy miesiac na nuranie tam a to za sprawa dosc rozkolysanego morza - czesc liva-a-boardów nie wyplywa w czerwcu. Troche tam pada ale nie powinno byc tragedi. Co prawda 11-12dni w miesiacu jest deszczowych ale nie leje tam non stop (choc moze po kilka razy dziennie).
Najlepszy (no i oczywiscie najdrozszy) okres to od stycznia do konca marca. Nurkowanie podobno dobre tez jest w listopadzie i pazdzierniku.
No ale co by nie mowic o pogodzie to tam jest zawsze lato i po prostu raj
Victoria - gratulacje Ja na nurkowanie na malediwy pojechalem bez drugiej polowy (nienurkujaca) tylko dlatego ze obiecalem jej tam podroz poslubna, ale teraz jak tylko ma zly humor (czyt. okres) to mi zawsze wyjezdza ze "pojechalem bez niej". Podejrzewam ze tak bedzie do konca zycia hehe.
Za 60 lat tez uslysze pewnie "ty stary dziadzie a w 2006 to pojechales na malediwy beze mnie!!!"
didi
Stopień: aow padi
Dołączyła: 03 Lip 2006 Posty: 24 Skąd: nie w polsce
Wysłany: 07-07-2006, 10:43
bosko:)))))))))))))))pozdrawim
ps.na pewno pelno slimakow......
ech... Malediwy... rzeczywiscie mały przedsionek Raju
ale gdybym się tam wybierał ponownie - to tylko w opcji safari
raz ze przyokazji troche sie zwiedza, dwa ze naprawde mozna si ewynurkowac - it o na najlepszych spotach ne tylko przy jednym atolu
w mag. Nurkowanie opisałem wrażenia z naszego zeszłorocznego safari
drugi fotoreportaż z tych miejsc ma się teraz ukazać w mag. Extremium
- w tym roku kroi się powtórka safari w październiku
jesli macie ochotę rzucić okiem na trochę zdjęć: www.forum-nuras.com - zdjecia sa w dziale galeria.
opis wyprawy w stosownym dziale
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko