Witam!!!
Niedługo kończę studia, kierunek resocjalizacja, i co się z tym wiąże muszę napisać pracę licencjacką, ale mam z tym mały problem, głównie dlatego że jeszcze nie wymyśliłem tematu. Wykładowca proponował bym napisał na temat który mnie interesuje i mam o nim jakieś pojęcie (studia zaoczne, nie mam o niczym pojęcia), więc pomyślałem sobie że skoro nurkuję już jakiś czas, było się na niejednym wyjeździe z kolegami nurkami, a i niedługo mam dostać papier DM, to może napiszę na jakiś temat łączący resocjalizację z nurkowaniem. Co myślicie o moim pomyśle? Jest dobry, czy też nie? Nacie może jakieś genialne pomysły na temat tej pracy, łączący w sobie zagadnienie resocjalizacji i nurkowania? No i może jakieś materiały na ten temat? Ja sam wymyśliłem kilka tematów ale nie wiem czy są dobre??: ,,Alkoholizm wśród płetwonurków” , „Dewiacje u płetwonurków”, „Uzależnienia wśród płetwonurków”. Czy może zrezygnować z tematu nurkowania i zająć się jednak czymś innym?
Pogadaj z Dorota i Wojtkiem. Wiem, ze do Colony ze Szwecji przysylano mlodziez, ktora wymagala resocjalizacji i robiono to wlasnie poprzez nurkowanie....
Mania
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 25-04-2005, 07:53 Re: Licencjat z nurkowania
miś-magnum napisał/a:
„Dewiacje u płetwonurków”
Jasne. Najlepiej "Resocjalizacja przez stress dewiantów seksualnych na materiale nurków rekreacyjnych z problemem alkoholowym z użyciem jako stresora widelca dwudzielnego, ze szczególnym uwzględnieniem chmurek plugawych".
Raczej proponuje - wymyśl cos innego. Całkiem innego.
pisz, pisz, pisz! to bardzo dobry pomysł, żeby zrobić "licencjat z nurkowania", nie od dziś wiadomo, że nurkowanie to doskonała odtrutka dla rzeczywistości i lek na samotność w tłumie
mozna też o alkoholiżmie bo nie jest tajenicą, że większość np. kadry instruktorskiej ostro popija : praca mogłaby podjąć próbę wyjaśnienia genezy tego zjawiska oraz zbadać tendencje do rozwoju bądź zanikania w ostatnim czasie
loony bee, masz dobry pomysł, tylko teraz trzeba by było znaleźć trochę jakiejś literatury na ten temat z którą może być krucho, no i znaleźć ludzi, chociaż by na forum-nuras, którzy poddali by się ankiecie na temat uzależnień , ale pomysł jest ciekawy, przemyślę to.
Mania, napisałaś: Wiem, ze do Colony ze Szwecji przysylano mlodziez, ktora wymagala resocjalizacji i robiono to wlasnie poprzez nurkowanie.... . Też ciekawe, ale czy są na ten temat jakieś źródła, ktoś to opisał (w języku polskim)?? bo jeśli TAK, to już miał bym prawie gotową pracę
TomM, za sam temat pracy mowinieneś dostać doktorat , świetnie wymyśliłeś, choć z przykrością muszę się zgodzić ze stwierdzeniem loony bee ,,nie jest tajenicą, że większość np. kadry instruktorskiej ostro popija'' , każdy był na jakimś wyjeździe nurkowym i wie jak wygląda czas przed i po nurkowaniu, a zwłaszcza wieczorem , a może to ja byłem na jakiś libacjach a nie wyjazdach nurkowych, i teraz coś mi się pomyliło .
[ Dodano: 25-04-2005, 18:02 ]
a może wiecie ile kosztuje napisanie pracy licencjackiej?
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 25-04-2005, 20:33
miś-magnum napisał/a:
a może to ja byłem na jakiś libacjach a nie wyjazdach nurkowych, i teraz coś mi się pomyliło
Chyba tak musiało być... Ja bywam czasami na wyjazdach nurkowych i nie zauważyłem, aby instruktorzy nurkowania, lub nurkowie mieli problem alkoholowy. Uważam, że problem alkoholowy i nurkowanie się rozmijają - albo jedno, albo drugie. Chyba, że chodziło ci o rodzaj żartobliwej prowokacji. No to pomysł sie powiódł. Dałem się sprowokować.
PS. Ostrożnie z nadawaniem stopni naukowych. Na tym forum zwłaszcza. Może tego nie wiesz, ale one tu się zdarzają... Także wyższe niz proponujesz
a może wiecie ile kosztuje napisanie pracy licencjackiej?
nie wiem i nie chcę wiedzieć... nie lepiej to samemu napisać? czy aż tak słabo siebie oceniasz, że nie wierzysz, że to napiszesz? naprawdę dużo radości i zadowolenia daje to, jak obronisz pracę, którą sam napisałeś - zresztą jak ją sam napiszesz to już to praktycznie umiesz ty to pisałeś i ty wiesz o czym jest ta praca
Co myślicie o moim pomyśle? Jest dobry, czy też nie? Nacie może jakieś genialne pomysły na temat tej pracy, łączący w sobie zagadnienie resocjalizacji i nurkowania? No i może jakieś materiały na ten temat?
Ja proponuje zrobic tak - wybierz sie nad J. Biale k. Wlodawy. Masz duze szanse, ze po 2-3 dniach przyjdzie w nocy jakis mlodzieniec i zakosi Ci caly szpej plus rzeczy osobiste. Zostawi balast bo to ciezkie a mlodocianym nie wolno przeciez dzwigac. Policja zlapie go po kilku dniach, ale po sprzecie nie zostanie nawet slad. Po kilku tygodniach dostaniesz do domu pismo z prokuratury, z ktorego dowiesz sie, ze ow mily czlowiek mial akurat 2-dniowa przepustke z poprawczaka. 3 strony tego pisma zajmie wyliczanka, co przez te 2 dni nawywijal. Po lekturze dojdziesz do wniosku, ze w sumie miales szczescie, iz zabral tylko szpej. W podsumowaniu prokurator napisze, ze sprawa zostaje umorzona i przekazana do rozpatrzenia w trybie dyscyplinarnym dyrektorowi poprawczaka.
Bedziesz mial material na prace i nawet goscia do resocjalizacji Ja mialem ochote zabrac klienta na nocna przejazdzke pontonem po Bialym, pokazac mu uroki nocnego nurkowania - czy to tez forma resocjalizacji ?
Wiek: 46 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 360 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-04-2005, 19:24
TomM napisał/a:
Chyba tak musiało być... Ja bywam czasami na wyjazdach nurkowych i nie zauważyłem, aby instruktorzy nurkowania, lub nurkowie mieli problem alkoholowy. Uważam, że problem alkoholowy i nurkowanie się rozmijają - albo jedno, albo drugie.
Niestety nie masz racji. Wielu instruktorów to po prostu alkoholicy. Paru już się zapiło i nie ma ich wśród żywych. Niektórzy jak to alkoholicy mają przerwy i ciągi. Inni np piją tylko po sezonie. Mam te informacje od instruktorów. Słyszałem o takich co przez całe kursy tylko pili i trudno było ich po 2 tygodniach dobudzić by się podpisli na ksiązkach nurkowych. (to historia sprzed paru lat).
Na alkoholizm instruktorów wpływa - środowisko ludzie na wakacjach chetnie stawiający i pijacy z nimi. Tryb życia - trudno załozyć rodzine beda np 4 miesiące w roku w bazie i na 10 wyjazdach do egiptu. Dodatkowo wpływa to ze w srodowisku juz się pije.
To są według mnie jedne z przyczyn.
Wiek: 46 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 360 Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-04-2005, 08:45
Andrzej Kosko napisał/a:
Jeśli czegoś nie widziałeś na własne oczy,to nie opowiadaj.Powielanie plotek jest obrzydliwe.
Na własne oczy to nie widzałem 99,99 % zdarzeń pokazywanych w wiadomościach. Poza tym ja nie wymieniam nazwisk wiec nie plotkuje. A wiadomości mam z pierwszej reki.
Oczywiście zawsze można powiedzić nie szkalujmy dobrego imienia nurków ale prawda jest inna.
Prawda jest taka,że generalizowanie zjawiska,jakim są popijajacy nurkowie(nie tylko instruktorzy) jest własnie zaciemnianiem prawdy.A tak w ogóle,wystrzegaj sie głoszenia jedynej słusznej prawdy-czasy sie zmieniły...
Wiek: 48 Dołączyła: 16 Mar 2005 Posty: 57 Skąd: El-Djazair
Wysłany: 29-04-2005, 12:49
to może podzielę się własnymi doświadczeniami. pijanych nurków (w tym instruktorów) widywałam, ale przecież widywałam też pijane osoby kompletnie nie związane z nurkowaniem, więc nie ma na to reguły. dla mnie ważne jest, że nie widziałam (i obym nie ujrzała) pijanego nurka (w tym instruktora) wchodzącego do wody, albo nurkującego na kacu (może byłam mało spostrzegawcza???). jedyny problem, jaki mógłby zaistnieć, to wyjazd nurkowy z grupą instruktorów, którzy wierni zasadzie "piłeś nie nurkuj", nie nurkują przez cały wyjazd... i nie ma z kim robić kursu...
HEJ!!!
Sarenko, ja wiem i rozumiem, że nie kżdy alkocholik to nurek, a nie każdy nurek to alkocholik. Ale ja chciał bym rozważyć dany problem (alkocholizm) w odniesieniu do danej grupy społecznej, w tym przypadku płetwonurków. Ten temat można było by napisać w odniesieniu do wszystkich ludzi, bądź wszystkich grup społecznych (policjantów, sekretarek, górników, spadochroniarzy, kierowców, itp.) ale wtedy nie wyszła by praca licencjacka tylko coś na ksztaut 6 tomowej encyklopedii.
Tshary, masz 100% rację, i też tak uczynię.
A powracając do nurkowania z pontonu bez aqualungu w pasie balastowym, to jestem caukowicie za projektem takiej ustawy i wprowadzeniem jej do kodeksu karnego.
Wysłany: 07-05-2005, 15:46 Re: Licencjat z nurkowania
cyt ,,Alkoholizm wśród płetwonurków” , „Dewiacje u płetwonurków”, „Uzależnienia wśród płetwonurków”.
Daruj sobie takie bzdurne tematy i napisz pracę na temat głupoty polskich parlamentarzystów:))
Na temat głupoty polskich parlamentarzystów, to można by napisać gróóóóóóóbą książkę, a nie pracę nagisterską . A tak całkiem na marginesie, czytałem gdzieś, że zatwierdzono ustawę mówiącą, to tym że w polsce certyfikować płetwonurków, może tylko Polski Związek Płetwonórkowania. Czy to prawda? Czy ta ustawa weszła w życie? Czy to ja coś, źle przeczytałem albo usłszałem?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko