Wysłany: 18-11-2005, 15:07 Czy ktoś nurkuje w sucharze z ciężarkami u stóp?
Witam,pytanie jak w temacie, a może ktoś korzysta z innego sposobu (chodzi mi o ułatwianie sobie nurkowania) aby nogi nie unosiły się do góry. Wielu stwierdzi ,że to kwestia wyszkolenia, ale pomijam teraz sprawy techniki. Jeżeli ktoś korzysta to proszę o szczegóły.
pozdrawiam
jeśli nie masz ciężarków na nogi to nie kupuj - wypraktykuj sobie pozycję pod wodą i zobaczysz, że nie będą potrzebne.
Ciężkie płetwy też nie
Pierwszego nurka w suchym zrobiłem z ciężarkami - tak dla asekuracji.
Potem jakoś zawsze coś stanęło na przeszkodzie, żeby kupić własne i nurkowałem bez.
I tak już zostało.
o.
Wiek: 45 Dołączył: 22 Mar 2004 Posty: 374 Skąd: warszawa
Wysłany: 18-11-2005, 19:09
nierozumiem dlaczego odrazu ktoś wymyśla od pedałów kogoś kto pływa inaczej. to teoretycznie ja teraz nazwe debilem wszystkich kto np. wyrównuje pływalności workiem pływając w sucharku.
Takie podejście jest żenujące i to napisane przez człowieka w tym wieku. naprawde brak mi literek
Istnieją 3 szkoły "gdzie ładować powietrze pływając w suchaczu"
1.do suchego
2.do jacketu, a do suchego tyle żeby nas nie zgniotło za bardzo
3.trochę tu i trochę tu czy jak się nam uda...
Jeżeli przyjąć szkołę nr 1 za poprawną, to każda pozycja "nogami w górę" będzie skutkowała pojawiającą się chęcia dociążenia nóg
Szkoła 2 to naszym zdaniem optymalne rozwiązanie - umożliwia pływanie w dowolnej pozycji bez większych problemów
Szkoła 3 - cóż, każdy może robić co mu się podoba...
Jeżeli masz możliwość przestawienia się na pływanie bez "ciężkich nóg" - to gorąco zachęcamy .
"Plus" płynący z używania ciężarków jest mocno kontrowersyjny: zauważ, że jeżeli ktoś wyważa się tylko skafandrem i nie jest mu za ciepło to szybko wpadnie na pomysł dodania większej ilości powietrza - będzie cieplej. Skoro więcej powietrza, no to trzeba zwiększyć trochę balast - często w tym momencie pojawiają się pomysły typu "kupię sobie regulowane ciężarki na kostki"...
Efekty są hm... takie sobie - obciążona noga wymaga większej siły: każde ruch płetwy w dół musi być wyhamowany, każdy ruch w górę wymaga pokonywania nie tylko oporów wody... Początkowo tego nie zauważamy, ale z biegiem czasu, kiedy zastanawiamy się nad np. zmniejszeniem ilości zużywanego gazu - ciężarki trafiają do szafy
Wyobraźmy sobie teraz sytuację "zamarznięty inflotor stale podający powietrze":
rozwiązaniem umożliwiającym utrzymanie w miarę stabilnej pozycji pod wodą, jest w tej sytuacji otwarcie tylnego zaworu upustowego w jackecie, a więc ustawienie się głową nieco w dół - nasze ciężarki nam w tym nie pomogą...
Kiedy zaczynamy pracować nad poprawną pozycją w wodzie (trymem) po raz kolejny ciężarki mogą nas niemile zaskoczyć... utrzymywanie poziomej pozycji pod wodą z obciążonymi najdalej wysuniętymi w tył kawałkami naszego ciała nie należy do łatwych, a o rozluźnieniu to raczej nie ma tu co gadać...
Ale żeby nie uciekać od wątku
Pływaliśmy w ciężarkach zrobionych przez Seemann Sub - wypełnione drobnym śrutem ołowianym. Zaczęliśmy od 1kg/nogę i próbowaliśmy znaleźć optymalną pozycję żeby zapanować nad pływalnością w sposób zadowalający... Stopy lądowały zazwyczaj niemal na plecach. Zmienijszaliśmy systematycznie ilość śrutu w obciążnikach i zatrzymało się na prawie pustych . Nie zastanawiając się za bardzo wymieniłem płetwy na minimalnie cięższe i...
...efekt ten sam
Jeżeli uznasz, że mimo wszystko wolisz ciężarki - postaraj się zmnijeszyć ich wagę na tyle, na ile to będzie mozliwe. Z biegiem czasu prawdopodobnie z nich całkowicie zrezygnujesz.
Nurkowanie w suchym skafandrze nie sprawia mi kłopotu, zastanawiałem sie z ciekawości jak się z czymś takim nura, powodem mojej ciekawości jest to co widziałem ostatnio w Hermanicach, gdzie wielu Czechów używało takich ciężarków, chciałem się dowiedzieć czy to jakieś powszechne zjawisko i czy warte do przetestowania
Wiek: 52 Dołączył: 14 Sie 2005 Posty: 320 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 18-11-2005, 22:07
Tak sobie dyskutuję z Sonnym poza forum i doszlismy do wniosku, że to faktycznie pedalstwo. Przypomniało mi się, że ostatnia osoba, którą widziałem z obciążonymi kostkami to wynurzający się samotnie z Bałtyku Krzysiek Starnawski. Właśnie z ołowiem na kostkach.
Zawsze miałem podejrzenia, że te jego nurkowania, jaskinie i inne historie to tylko przykrywka...
aaa...
...czyli jesteś jeszcze nie skażony ołowicą stawu skokowego...
Tak trzymaj
Ciężarki to przeszkoda na dorodze do poprawnej techniki - prędzej czy później wszyscy z nich rezygnują - Ty jesteś już o ten krok do przodu
Wiek: 52 Dołączył: 19 Sie 2004 Posty: 348 Skąd: Lublin
Wysłany: 18-11-2005, 23:04
Dorota i Wojtek napisał/a:
Wyobraźmy sobie teraz sytuację "zamarznięty inflotor stale podający powietrze":
rozwiązaniem umożliwiającym utrzymanie w miarę stabilnej pozycji pod wodą, jest w tej sytuacji otwarcie tylnego zaworu upustowego w jackecie
Hej, już w Kaliforni?
Ciekawe, czy potwierdzacie opinię, że jest to stan inny niż reszta USA.
A z tym inflatorem, to nie wystarczy naciskać drugiego przycisku inflatora (tego do wypuszczania powietrza)? Inflatory (podobno) H i (na pewno - sprawdzałem) DR szybciej wypuszcają powietrze niż dopompowują. Ja sprwdzałem na brzegu, a jak wygląda to w praktyce?
no - Lobster albo każe nam wstawać o 5 rano i nurkować, albo zamkna nas w domu i straszy na dodatek swoim kotem-zabójcą...
Podobno jesteśmy w krzemowej dolinie ( czy jakoś tak), a sieć działa tu gorzej niż w Egiptowie - jak się załadują zdjęcia - napiszemy więcej
TOMA52 napisał/a:
A z tym inflatorem...
niestety nie wystarczy powodów może być kilka np.
-przy naciśnietych obydwu przyciskach i uniesionym inflatorze część gazu i tak ląduje w worku (i jest go coraz więcej...) - można to łatwo zauważyć przy awaryjnym oddychaniu z inflatora - jeżeli nie będziemy pozbywać się części gazu z worka, to szybko znajdziemy się płycej niż byśmy chcieli...
-zawór z tyłu (spłuczka) jest ok 2x szybszy od inflatora (jeżeli ktoś stosuje power inflatory, to wogóle nie ma oczym gadać leci z tego kupa gazu... - żeby się ratować trza ciągnąć z tyłu...
-próba ratowania się przez wypuszczanie powietrza inflatorem zazwyczaj powoduje przejście w pozycję bardziej pionową - mniejszy opór - większa prędkość wynurzania
-kiedy chcę skutecznie wypuszczać powietrze z inflatora nie mogę się ratować możliwością płyniećia w dół, którą daj mi tylny zawór
-samodzielne rozpięcie przymarznietego inflatora może być bardzo kłopotliwe - jeżeli partner nas zaatakuje żeby odrąbać stosowny wąż to lepiej trzymać ręce z tyłu (wypuszczając nadmiar gazu) i mu nie przeszkadzać
Jeżeli przyjąć, że w trakcie pływania wypuszczamy powietrze tylnym zaworem (zachowujemy stabilniejszą poziomą pozycję) to w sytuacji awaryjnej warto zrobić to samo (choć odruchy bywają różne...
Tak sobie dyskutuję z Sonnym poza forum i doszlismy do wniosku, że to faktycznie pedalstwo. Przypomniało mi się, że ostatnia osoba, którą widziałem z obciążonymi kostkami to wynurzający się samotnie z Bałtyku Krzysiek Starnawski. Właśnie z ołowiem na kostkach.
Zawsze miałem podejrzenia, że te jego nurkowania, jaskinie i inne historie to tylko przykrywka...
coz - to chyba sila przyzwyczajenia z tymi ciezarkami na nogach w morzu
pan S. w czesci swoich nurkowan jaskniowych wciska sie w takie dziury, gdzie nurek z butlami na plecach nie jest w stanie przeplynac, stad skonstruowanie przez niego twina z niewielkim workiem, ktory -chyba- znajdowal sie rowniez miedzy butlami (w celu pomniejszenia profilu) i plywanie za nim, stad tez i pewnie "pedalskie" wg. was ciezarki na kostkach i pas balastowy.
Miejsca, ktore eksplorowal ten czlowiek, nie pasuja za bardzo do amerykanskiej definicji "jaskini" i nie wiem czy ludzie z GUE zaszczyciliby spojrzeniem taka dziure, podobnie W.Szymanowski, ktory tez mial troche swoich "nieprawomyslnych" patentow, a ktore sprawdzaly sie w takim srodowisku w jakim nurkowal.
Mozna uwazac je za dziwne, ale dopoki nie pozna sie ich zastosowania, na pewno nie nazywalbym ich "pedalskimi" bo to nie za dobrze swiadczy o samym autorze.
[ Dodano: Sob 19 Lis, 2005 ]
ps. w sumie, to w morzu mogl zdjac te ciezarki...
Wiek: 52 Dołączył: 14 Sie 2005 Posty: 320 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 19-11-2005, 18:57
Gwoli sprostowania...
"Pedalstwo" w moim poscie to czysta prowokacja.
Daleki jestem od oceniania kogokolwiek, bawią mnie natomiast takie kategoryczne stwierdzenia, że coś jest albo koszerne, albo dla 'pedałów'
Pozdrawiam serdecznie
V.
Każdy ma swoje, sprawdzone patenty. O ile nie są one niebezpieczne i pozwalają mu cieszyć się nurkowaniem - chwała mu za nie. I zgadzam się postęp jest porządany, ale nie da się tego zrobić ograniczając się ślepo do wybranej doktryny; pomaga w tym raczej bycie "wiercipiętą" (IMHO oczywiście)
widmoboy a nie urzywasz "getors" ?? Jezlie tak sie to pisze po polsku ? Mnie sie wydaje ze to pomaga bo nie uwalnia powietrza do stop ??
dz.
Artur Pietrzak
Dołączył: 30 Wrz 2004 Posty: 27 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-11-2005, 16:39
Cieszę się że ten temat pojawił się akurat w tym czasie. Otóż w sobotę odbyłem swoje pierwsze nurkowania w suchaczu w ramach stosownego kursu. Kurs zaliczyłem ale mam jescze szereg wątpliości związanych z techniką.
1. Kłopoty z uciekającymi nogami do góry. Nurkowałem w płetwach rekreacyjnych i ktoś poradził mi abym przesiadł się na płetwy techniczne np DiveSystem ze sprężyną. Jako dużo cięższe powinny poprawić mój trym. Nie sztuka jest wydać 500 zł, gożej jak to nie wiele zmieni w trymie, natomiast pojawią się inne trudności np skurcze mięśni itp.
2. Preferuję technikę wyważania się skafandrem. Jak ustawiać zawór nadmiarowy w różnych fazach nurkowania.
Używam ciężarków na nogach i nie uważam żeby przeszkadzały one w pływaniu.
Pływam bez ciężarków najczęściej wtedy, kiedy zapomnę je zabrać nad wode.
Posiadam skafander ATR Bare ze spinanymi łydkami pod ich dolne ściągacze zakładam ciężarki śrutowe uważam, że w niczym nie przeszkadzają.
O obciążeniu na nogi pomyślałem po nurkowaniach dla CMM (Centralne Muzeum Morskie) kiedy to w dziurze głową w duł z eżektorem przy twarzy człowiek miał komfort cieplny tylko wtedy jak się zdrowo nadmuchał .
To wyznanie dotyczy jedynie ciężarków na nogi i oświadczam że mimo to że pływam z obciążeniem na nogach to podobają mi się jedynie panie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko