Temat "nieco zdryfował więc zawracamy. było pytanie o to czy można coś samemu i czy to jest trudne. Nie specjalnie pod tym adresem jest SMS SCR, ciekawy i prosty.
To olbrzymia skarbnica wiedzy jeśli chcemy ją poznawać.
Marek a mozesz dowiesc eksperymentalnie na sobie ze twoje wyliczenia są prawdziwe?
Eeee tam ... lepiej testowac na kursantach. Samemu przy okazji siedzac na powierzchni ... tak na wszelki wypadek.
zabierek [Usunięty]
Wysłany: 25-12-2006, 21:13
" Wykonywałem osobiście wielokrotnie w podanych warunkach i w czasach nawet znacznie duźszych."
Ale na kursie na ktorym doprowadziles do smierci mojego kolegi nie zaszczyciles kursantow swoim wejsciem do wody i nie testowales na sobie swoich dretwych pomyslow, co wiecej, nawet gdybys nagle stwierdzil, ze masz nieodparta ochote wejscia do wody to nie miales w czym, bo przyjechales na kurs majac ze sprzetu jedynie paczke fajek i zapalniczke !!!
Nie pie...rdol wiec glupcze ktory zabil mojego kolege, ze costam co ci sie wydaje ma sens. Kursy nurkowe to nie jest poligon eksperymentalny, jesli tego nie rozumiesz to mam nadzieje zrozumie to prokurator, a na pewno zrozumie to spolecznosc nurkowa.
Smok [Usunięty]
Wysłany: 25-12-2006, 21:53
Smok napisał/a:
przypadek tylko czyste zaplanowane olanie 7 przykazania dla katolików.
Dlaczego tu jest nie kradnij, zamiast nie zabijaj.
Społeczność nurkowa została okradziona z zaufania do Instruktora który; uczy, dba ,przewiduje i unika sytuacji potencjalnie niebespiecznych. Ja piszę z błędani i w mało popularnych językach środowiskowych, co skutecznie ogranicza zrozumienie przekazu.
Starałem się wykazywać błędy , kłamstwa, krętactwa, jeśli są jeszcze wątpliwości to wyjaśnię.
Staram sie sledzic dyskusje merytorycznie, niestety moja wiedza na temat Rebreatherow jest zadna, na temat wypadku tylko tyle co na forum czytalem.
Chialem tak na chlopski rozum podsumowac oczywista prawde ktore przyjelem z wczesniejszych dyskusji:
- jedno nurkowanie - jeden wklad absorbentu - prawda ?
zatem
[quote="Marek Macner"]
Zmiany te to: wydłużenie dozwolonego czasu ochronnego działania do 250 minut oraz zezwolenie na wykorzystanie tego czasu w dowolnej liczbie nurkowań, byle odbytych tego samego dnia.
[quote="Marek Macner"]
Pojęcie wielokrotnego uruchamiania złoża - też nie do końca pasuje do sytuacji, o której dyskutujemy. Złoże ani raz nie zostało zastopowane.
to blad "szkolny" niepodlegajacy dyskusji.
Swoja droga chcialem zapytac gdzie i czy mozna jeszcze dostac ksiazke cytowana przez Smoka ? Mysle ze dla osob z zacieciem analitycznym ksiazka bedzie zrozumiala.
Dołączył: 19 Lip 2004 Posty: 973 Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 28-12-2006, 01:44
maross napisał/a:
jedno nurkowanie - jeden wklad absorbentu - prawda ?
maross napisał/a:
to blad "szkolny" niepodlegajacy dyskusji
Kompletnie w oderwaniu od dyskutowanego wypadku, nie jestem przekonanany czy zasada ta jest gdzies usankcjonowane przepisami ktorejkolwiek federacji. Dosc powszechne jest uzycie materialu pochlaniajacego w kilku nurkowaniach. Osobiscie wielokrotnie uzywalem ten sam material w dwa kolejne weekendy 2h + 2h w nastepnym tygodniu - pod warunkiem, ze suma czasu uzycia nie przekroczyla limitu- czas ochronny mojego pochlaniacza 4 godziny . Na czas przechowywania sofnolime musi byc zamkniete w gazoszczelnym pojemniku. Staram sie nie przechowywac wapna dluzej niz dwa tygodnie. Na powazniejsze nurkowania zawsze zabieram swiezy towar.
Nikogo nie namawiam do stosowania tej techniki, aczkolwiek jest ona dosc rozpowszechniona w "niebablujacym" swiecie.
pzdr
T
Smok [Usunięty]
Wysłany: 28-12-2006, 12:52
maross napisał/a:
apytac gdzie i czy mozna jeszcze dostac ksiazke cytowana przez Smoka ?
Ostatnio 3 egzemplarze pojawiły się na allegro.
maross napisał/a:
- jedno nurkowanie - jeden wklad absorbentu - prawda ?
Ja zalecam taki wariant, startowania z nowym pochłaniaczem. We współczesnych wypełnieniach nie widać, czy jest zużyte czy nie, dotyczy to także wapna ze wskaźnikiem zużycia. Dlatego łatwo o błąd letalny. Któremu najpewniej zapobiegać stosując nowe wypełnienie 9zł/kg.
TomekR napisał/a:
Osobiscie wielokrotnie uzywalem ten sam material w dwa kolejne weekendy 2h + 2h w nastepnym tygodniu
Bardzo się cieszę że masz okazję do obrony tej wersji stosowania wapna sodowanego.
Postawię kilka pytań które chciałem wpisać w temat o pochłaniaczu.
1. jaki materiał był stosowany w "OSARYT" który nie zapewniał stałości granulatu.
Dlatego było to ograniczenie.
2. Dlaczego LiOH ma stałą zdolność pochłaniania w funkcji temperatury, a wapno sodowane zmiejsza chłonność ze spadkiem temp.
3. Gdzie jest największa szybkość wiązania CO2 na początku czy końcu strefy zużycia.
Dołączył: 19 Lip 2004 Posty: 973 Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 30-12-2006, 23:33
Smok napisał/a:
Bardzo się cieszę że masz okazję do obrony tej wersji stosowania wapna sodowanego.
Postawię kilka pytań które chciałem wpisać w temat o pochłaniaczu.
Co te pytania maja wspolnego z sposobem wykorzystania absorbentu, ktory przytoczylem? Odpowiedz:nic!
Czlowieku co z Toba jest? Skopal Cie ktos, czy zona Ci odmowila i potrzebujesz sie dowartosciowac? Metoda 'wiem, ale nie powiem' w poprzednim poscie nie poskutkowala(swoja droga ciagle czekam na na smokowa metode nurkowania 12m/2h na 100% O2).Wygrzebales informacje i teraz chcesz zlapac kogos na niewiedzy - padlo na mnie - czyzbym byl ostatnim, ktory nie przycisnal guzika 'ignoruj'.
Wlasciwie na tym powinienem zakonczyc ten post.
Ale poniwaz nie mam problemu z przyznaniem, ze czegos nie wiem to zapytam wprost:
1.Co to jest Osaryt(nigdy tego nie pilem)? Kryptonim Gan-87? Masz okazje zablysnij!
2.Dlatego,ze rozpuszczalnosc w wodzie wodorotlenku litowego zmienia sie nieznacznie ze zmiana temperatury.
3.W strefie zurzycia, jak sama nazwa wskazuje, reakcja nie przebiega bo.....absorbent jest zurzyty.Daaaa!
Czy aby napewno chodzi Ci o szybkosc wiazania, bo powinna byc podobna dla calej masy absorbentu. Jezeli natomiast masz na mysli czas ochronny to zalezy on od przeplywu absorbatu(CO2) i jego zawartosci. Czy moze myslisz o zjawisku kapilarnej kondensacji, skracajacym czas ochrony poczatkowych warst absorbentu poprzez ograniczenie czynnej powierzchni granulatu.
Jak widzisz nie tylko ty czytales Klosa.
pzdr
Tomek
Smok [Usunięty]
Wysłany: 31-12-2006, 16:05
Smok napisał/a:
TomekR napisał/a:
Osobiscie wielokrotnie uzywalem ten sam material w dwa kolejne weekendy 2h + 2h w nastepnym tygodniu
Bardzo się cieszę że masz okazję do obrony tej wersji stosowania wapna sodowanego.
Podstawowe pytanie dlaczego tak uważasz. Jeśli jest zadane właściwej osobie to odpowiada a pytania dodatkowe nie utrudniają odpowiedzi.
TomekR napisał/a:
1.Co to jest Osaryt(nigdy tego nie pilem)? Kryptonim Gan-87? Masz okazje zablysnij!
2.Dlatego,ze rozpuszczalnosc w wodzie wodorotlenku litowego zmienia sie nieznacznie ze zmiana temperatury.
3.W strefie zurzycia, jak sama nazwa wskazuje, reakcja nie przebiega bo.....absorbent jest zurzyty.Daaaa!
1. Osaryt TM wapna sodowanego dla górnictwa i straży pożarnej (nurkowałem na nim)
jednym ze składników był azbest, wtedy jeszcze dopuszczony do filtracji. Wapno ulegało mocnemu rozpapraniu, co blokowało ponowną pracę złoża.
"Kryptonim Gan-87" Polska wersja FGG z podawaniem tlenu na małych głębokościach, w FGG brakowało tej funkcji co powodowało hipoksyczność systemu.
2. Pytałem o zdolność pochłaniania CO2, NIE o rozpuszczalność.
W zdjęciu załączonym jest wykres rozpuszczalności CO2 (i kilku ciekawych gazów) w wodzie w funkcji temperatury. Wykres dla CO2 jest monotonicznie malejący przy wzroście temperatury. To brakujący element w książce KŁOSA. Dlatego LiOH ma stałą zdolność wiązania w funkcji temperatury. Dlaczego wapno sodowane nie posiada tej własności odpowiem w temacie o pochłaniaczu.
3. Zupełnie nie zrozumiałeś tematu o pochłaniaczu, Wiązanie CO2 zachodzi w pewnej strefie wielkość jej zależy od wentylacji, poziomu CO2, temperatury, gęstości mieszaniny oddechowej. Do pewnego momentu CO2 nie wychodzi z pochłaniacza, bo cała strefa zużycia jest wewnątrz, ale gdy koniec strefy zużycia osiągnie koniec pochłaniacza to zaczyna się przepuszczanie CO2, nazywa się to przebicie pochłaniacza. Gdzie w tej strefie jest najwyższa temperatura odpowiem w temacie pochłaniacz.
TomekR napisał/a:
Czy aby napewno chodzi Ci o szybkosc wiazania, bo powinna byc podobna dla calej masy absorbentu.
Wielokrotne uruchamianie i brak zrozumienia działania pochłaniacza, świadczy o dużym szczęściu.
TomekR napisał/a:
Jak widzisz nie tylko ty czytales Klosa.
Na szczęście nie tylko, wiele niezbędnych informacji jest w bardziej sformalizowanych matematycznie publikacjach.
Dołączył: 19 Lip 2004 Posty: 973 Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 31-12-2006, 19:05
Smok napisał/a:
Jeśli jest zadane właściwej osobie to odpowiada a pytania dodatkowe nie utrudniają odpowiedzi.
Widocznie nie jestem wlasciwa osoba! Pytania dodatkowe??? Pytania nie majaca nic wspolnego z tematem!
Smok napisał/a:
2. Pytałem o zdolność pochłaniania CO2, NIE o rozpuszczalność.
"rozpuszczalnosc wodorotlenku litowego zmienia sie tylko nieznacznie wraz z temperatura, co by wyjasnialo male zmiany efektywnosci reakcji chemisorbcji CO2 przez LiOH wraz z temperatura." (Ryszard Klos "Smokowa Biblia" )
Smok napisał/a:
Zupełnie nie zrozumiałeś tematu o pochłaniaczu
Nie! Zupelnie nie rozumiem Ciebie, i wyglada na to, ze nie tylko ja!
Zaczynaja juz mnie nudzic proby rozszyfrowania "co o Ku.... poeta...." i "co wie albo nie wie".
Smok napisał/a:
Wielokrotne uruchamianie i brak zrozumienia działania pochłaniacza, świadczy o dużym szczęściu.
Wyglada na to, ze jestem nieuk i ryzykant. Ale to szczescie oparte jest o realne doswiadczenia wielu nurkow, godziny spedzone pod woda w misjach naukowych, militarnych, komercjalnych i rekreacyjnych, wreszcie nurkowaniu pod lodem, a nie obserwowaniu szklanej rurki z absorbentem oblozonej lodem.
pzdr
Tomek
Smok [Usunięty]
Wysłany: 31-12-2006, 20:10
TomekR napisał/a:
"co by wyjasnialo male zmiany efektywnosci reakcji chemisorbcji CO2 przez LiOH wraz z temperatura"
Tak to fragment str 297, "Co BY" brakuje elementu z załączonego wykresu. To informacja z
innego źródła. Szybkość reakcji rośnie z temperaturą, więc musi istnieć element który ma odwrotną tendencję żeby szybkość wiązania CO2 z fazy gazowej była stała. Tak się składa że to ja wskazałem nie R.Kłos (niedługo Profesor).
TomekR napisał/a:
(swoja droga ciagle czekam na na smokowa metode nurkowania 12m/2h na 100% O2).Wygrzebales informacje i teraz chcesz zlapac kogos na niewiedzy - padlo na mnie
Metodę znasz. Została wynaleziona ponownie nikomu nie ukradłem pomysłu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko