Wiek: 48 Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 74 Skąd: Gdynia
Wysłany: 16-01-2007, 14:07 Podwodne progi w Gdyni Orłowie - relacja z nurkowania
Podczas gdy na Bałtyku szalały sztormy, wiatr wywracał znaki drogowe a deszcz padał horyzontalnie, ja i kolega postanowiliÂmy zanurkować w Gdyni Orłowie w celu odnalezienia podwodnych progów. Tzn. progi nigdy się nie zgubiły i wiadomo gdzie sĹĄ, lecz nie słyszeliÂmy żeby kto kiedykolwiek tam nurkował. A nawet jeÂli nurkował to nie znamy relacji. Pokuszę się tu zatem o stwierdzenie, że jesteÂmy pierwszymi płetwonurkami na Âwiecie którzy tam nurkowali JeÂli jest inaczej i kto wyprowadzi mnie z błędu to ok. Nie mam żadnych ciÂnień w tym względzie.
Może na wstępie kilka słów o tychże progach; cytuję za komunikatem Urzędu Morskiego w Gdyni: ÂNa dnie zatoki, w pobliżu brzegu w Gdyni-Orłowie, w celu ochrony brzegu morskiego, zbudowano próg podwodny, składajĹĄcy się z trzech segmentów. Usytuowano go w odległoÂci od 130 do 170 m od linii brzegowej, na długoÂci około 330 m. (...) Próg podwodny zbudowano z kamiennych bloków o Ârednicy 0.7 do 1.5 m. Minimalna głębokoÂć nad progiem wynosi 0.3, odniesiona do Âredniego poziomu morza. Podwodny falochron zbudowano dla ochrony brzegu morskiego, przed niszczycielskĹĄ działalnoÂciĹĄ morza (abrazjĹĄ). Koniec cytatu.
Zatem ruszamy. Perspektywy obiecujĹĄce. Sztorm od trzech dni. U nas wieje od strony lĹĄdu. Jest szansa, że cały syf wywiało na pełne morze. Poza tym Orłowska skarpa chroni przed wiatrem więc o fali nie może być mowy. Po wysłuchaniu od najbliższych, jaki to jestem nienormalny pakuję sprzęt i wyjeżdżam, współczujĹĄc wszystkim którzy muszĹĄ siedzieć w domach i trzymać swoje dachy żeby nie odfrunęły. Przyjeżdżamy na miejsce. PiÂdzi jak na Uralu jednak fali nie ma. Jest jednak szkwałowa zmarszczka na wodzie. Widać jak masy wody przemieszczajĹĄ się w różnych kierunkach. Do wody wchodzimy z plaży za przystaniĹĄ rybackĹĄ ( w stronę Gdyni). Do jaki 50-ciu metrów od brzegu widocznoÂć marna. UnoszĹĄce się w toni drobinki piasku tworzĹĄ istnĹĄ mgłę. Im dalej od plaży tym woda czystsza. W końcu widocznoÂć sięga około 6 metrów. TargajĹĄ nami zmienne prĹĄdy, znacznie utrudniajĹĄc utrzymanie narzuconej marszruty. W końcu nieustanne zmaganie się z nimi niweczy uprzednio zakładanĹĄ trasę. Znoszeni lekko w kierunku Gdyni płyniemy przed siebie podziwiajĹĄc podwodny krajobraz. Z mapki wiemy mniej więcej gdzie mogĹĄ być progi i liczymy, że płynĹĄc Âna pałę w końcu się na który natkniemy. Po drodze obserwujemy łĹĄczki morskiej trawy, łożĹĄce się pod wpływem prĹĄdu, meduzy oraz cierniki. Gdzie niegdzie od dna odrywajĹĄ się spłoszone naszĹĄ obecnoÂciĹĄ flĹĄdry, wzniecajĹĄc obłoczki piaskowego pyłu. Znaczny wysiłek jaki wkładaliÂmy w pracę nóg nie pozwalał jednak na zbytnie delektowanie się ÂokolicznoÂciami przyrodyÂ. Z tej morderczej walki utkwił mi jednak mocno widok kółeczek odciÂniętych na piaszczystym dnie. Jedne wielkoÂci talerza inne wielkoÂci niewielkiego spodka. W centrum każdego kółeczka roÂlinka. DobrĹĄ chwilę zajęło mi skojarzenie o co chodzi z tymi kółeczkami. Otóż pod wpływem prĹĄdu roÂlinka ugina się aż do dna i rysuje po nim wkoło wraz ze zmieniajĹĄcym się kierunkiem prĹĄdu (co na zasadzie orzełków robionych przez dzieciaki na Âniegu). Widok był niecodzienny.
PłynĹĄc jaki czas w kierunku nie do końca przez nas zaplanowanym w końcu jest! Przed naszymi oczami ukazała się sterta głazów, której poczĹĄtku i końca nie dało się objĹĄć wzrokiem. WyglĹĄdało to trochę jak wielki nasyp kolejowy ustawiony na dnie morza. Po wstępnych oględzinach fragmentu nasypu wynurzamy się w celu okreÂlenia naszej pozycji i pozycji progu względem brzegu. Zapamiętujemy namiary i z powrotem pod wodę. MajĹĄc w pamięci mapkę ze stron Urzędu Morskiego wiemy, że znajdujemy się przy trzecim a może pierwszym (zależy jak na to spojrzeć) progu. Płyniemy chwilę wzdłuż niego od wewnętrznej strony, tzn. od strony plaży. Głazy sĹĄ różnych rozmiarów za grzbiet wału nieregularny. Narzucone kamienie tworzĹĄ ostrogi, wieżyczki, Âcianki, rozpadliny i inne ciekawe formy idealnie nadajĹĄce się jako kryjówki dla organizmów morskich. Z rozczarowaniem stwierdzam, że progi nie zostały jeszcze zasiedlone. RoÂlin i ryb tyle co kot napłakał. Po prostu pustynia. Chyba jeszcze na to za wczeÂnie, bo zostały usypane niedawno. Po jakim czasie postanawiamy przepłynĹĄć na drugĹĄ stronę nasypu. Tu woda jest jeszcze bardziej przejrzysta. Próg zatrzymuje wszelkie przedmioty niesione z morskimi prĹĄdami w kierunku brzegu. StĹĄd też po tej stronie u podnóża nasypu pełno gałęzi, desek, sznurków linek i innego badziewia jakie codziennie morze wyrzuca na brzeg. Znalazłem tam między innymi niewielki bloczek z hakiem dÂwigowym oraz ludziki z jajka niespodzianki Po tych niezapomnianych atrakcjach postanowiliÂmy popłynĹĄć wzdłuż progu aż się skończy i dotrzeć do następnego. Jednakże wzmagajĹĄcy się prĹĄd zniweczył nasze plany. Powrót do miejsca wejÂcia do wody okazał się także nierealny. Pozostało tylko płynĹĄć w prostej linii do brzegu, zmagajĹĄc się z prĹĄdem. MusieliÂmy włożyć w to dużo wysiłku. W końcu okrutnie zmordowani wylĹĄdowaliÂmy na plaży. Na dobitkę pozostało jeszcze przejÂć ok. 300 m z buta po piasku do samochodów. Jak mawia ksiĹĄdz z naszej parafii  takie doÂwiadczenie ubogacaÂ. Tam opadliÂmy na pobliskĹĄ ławeczkę.
Do domu wróciłem półżywy. Relację chciałem napisać już wczoraj ale obudziłem się martwy. Przeforsowałem się okrutnie. Bolało mnie wszystko. Pół nocy przeleżałem na brzuchu bo plecy boleÂnie dawały o sobie znać. Ale było warto. Zawsze jest warto.
Wiek: 42 Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 412 Skąd: z morza i marzeń
Wysłany: 16-01-2007, 18:32
Tomek O. napisał/a:
Pokuszę się tu zatem o stwierdzenie, że jesteÂmy pierwszymi płetwonurkami na Âwiecie którzy tam nurkowali
Niestety jesteście drudzy! Nurkowałem tam w lipcu kilkakrotnie
Tomek O. napisał/a:
RoÂlin i ryb tyle co kot napłakał. Po prostu pustynia.
To dlatego że byczki (Neogobius melanostomus) uciekają głębiej na zimę. Piszę magisterkę z gniazd tego gatunku i jak nurkowałem tam w lecie to śmiało można nazwać to krainą babki byczej. Są wszędzie! Gniazd jednak nie udało mi się znaleźć, choć prawie zdarłem tam rękawice . Muszę teraz jakoś to wyjaśnić
[quote="Puszor"]Tomek O. napisał/a:
Pokuszę się tu zatem o stwierdzenie, że jeste�my pierwszymi płetwonurkami na �wiecie którzy tam nurkowali
Cytat:
Niestety jesteście drudzy! Nurkowałem tam w lipcu kilkakrotnie
Panowie ;lipiec 2006?,styczeń 2007 ?.To ja byłem przedpierwszy.Nurkowałem tam 05.02.2006.
Tomek O. napisał/a:
Ro�lin i ryb tyle co kot napłakał. Po prostu pustynia.
W czasie sztormów fauna morska chowa sie. Krewetki,babki można spotkać w niższych partiach progów.Nurkowałem tam 2-tyg.temu ,widziałem węgarza ,minoga rzecznego,krewetki,babkę ;byczą,piaskową,czarnoplamkę.cierniki,fląderki,małe węgorzyce.Tak przy okazji ,tego typu budowle zasiedlają niestety gatunki obce(niechciane).Pozdrawiam Ps.Jakbym tam był z Wami.:lol:
Wiek: 48 Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 74 Skąd: Gdynia
Wysłany: 17-01-2007, 08:56
Szoda że nie podzieliliście sie swoimi wrażeniami z nurkowania w tym miejscu kiedy pytałem o progi w moim poscie z 07.08.2006. Szkoda, że wtedy nikt nie zabrał głosu na ten temat. Znacznie ułatwiłoby to z pewnością ich odnalezienie przez naszą dwójkę.
Z informacji otrzymanych z Urzędu Morskiego wynika że końcowe prace przy budowie progów zostały wykonane w lipcu 2006 roku.
W lutym progów jeszcze nie było.
Dennik: gratuluję udanych obserwacji. Węgorz, minog... myślisz że te minogi to z rzeczki Kaczej? Kiedyś kupowałem minogi morskie od gości z Dalmoru ale rzecznych na oczy nie widziałem.
Ja niestety nie miałem szans poobserwować niczego. Prąd nie pozwalał, choć do wody wchodziłem z nadzieją, że może wśród małży uda mi się wypatrzyć dennika
Wiek: 42 Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 412 Skąd: z morza i marzeń
Wysłany: 17-01-2007, 13:08
Tomek O. napisał/a:
Szoda że nie podzieliliście sie swoimi wrażeniami z nurkowania w tym miejscu kiedy pytałem o progi w moim poscie z 07.08.2006. Szkoda, że wtedy nikt nie zabrał głosu na ten temat.
..jestem na forum dopiero od września 2006, to dlatego.
Tomek O. napisał/a:
Znacznie ułatwiłoby to z pewnością ich odnalezienie przez naszą dwójkę.
Zazwyczaj (tak było w lecie, jak nie było sztormów) pływa tam kawałek steropianu z chorągiewką, zakotwiczony przy pierwszym progu. Chyba rybacy coś takiego sami zrobili, aby orientować się gdzie progi dokładnie są.
Z informacji otrzymanych z Urzędu Morskiego wynika że końcowe prace przy budowie progów zostały wykonane w lipcu 2006 roku.
W lutym progów jeszcze nie było.
Zapytaj kiedy miał miejsce początek prac.Zaczęli wiosną 2005.Pierwszy próg powstawał zimą 2005/2006.Zdjecie które dołączyłem pochodzi z tamtego nurkowania.Jego symbol to"P2050375".Olympus datuje zdjęcia,gdzie P oznacza rok"2" luty,a"05" dzień.Dysponuję zdjęciami z pełnymi danymi EXIF.Wykonywałem również zdjęcia na powierzchni.Kamienie jak widać są nieporośnięte.
Tomek O. napisał/a:
Szoda że nie podzieliliście sie swoimi wrażeniami z nurkowania w tym miejscu kiedy pytałem o progi w moim poscie z 07.08.2006. Szkoda, że wtedy nikt nie zabrał głosu na ten temat. Znacznie ułatwiłoby to z pewnością ich odnalezienie przez naszą dwójkę.
Niestety nie czytałem
Tomek O. napisał/a:
Dennik: gratuluję udanych obserwacji. Węgorz, minog... myślisz że te minogi to z rzeczki Kaczej? Kiedyś kupowałem minogi morskie od gości z Dalmoru ale rzecznych na oczy nie widziałem.
.Minóg rzeczny w załączniku. Morskiego nie widziałem,są bardzo rzadkie,aktualnie pod ochroną.Pozdrawiam
Wiek: 48 Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 74 Skąd: Gdynia
Wysłany: 18-01-2007, 10:40
Dennik! Jestem pełen podziwu, że udało Ci się zrobić fotkę minoga w naturalnym środowisku. Pierwszy raz taką widzę. Z twoich fotek wnioskuję że spędzasz dużo czasu nie tylko w Orłowie ale wogóle na obserwacji podwodnej przyrody. Fajnie jest mieć świadomość, że wśród nurkujących jest ktoś kto ma świadomość tego co co widzi pod wodą. Z kontaktów z moimi kolegami wnioskuję, że takich osób jest niewiele.
Ja sam mam kłopoty z obserwacją podczas nurkowań partnerskich. Plan nurkowania, wzajemne pilnowanie się z partnerem utrudnia koncentrację i obserwację. Daltego też w takich miejscach jak Orłowo preferuję nurkowania solo kiedy to mogę płynać własnym tempem, czasem położyć się na dnie i stać się niemym świadkiem tego wszystkiego co dzieje się wkoło. Czasem wystarczy skupić na chwilę wzrok na 0,5m2 dna by zobaczyć cały "wszechświat" podwodnego życia.
Co zaś się tyczy minogów, to za komuny kiedy byłem jeszcze dzieciakiem mój ojciec pracujący w przetwórstwie rybnym kupował miedzy innymi minogi od rybaków. Teraz są pod ochroną, zarówno morski jak i rzeczny. Nie wiem jak wtedy. Pamiętam, że były bardzo smaczne, chociaż jedzenie ryby bez szkieletu tylko z elastyczną struną, troche obrzydliwie nam się kojarzyło.
Dennik! Jestem pełen podziwu, że udało Ci się zrobić fotkę minoga w naturalnym środowisku. Pierwszy raz taką widzę.
Minoga widziałem kilka razy.Nie zaczepiany nieucieka.W Orłowie przeprowadziłem duzo bardzo ciekawych obserwacji włącznie z odkryciem nowego gatunku lasonoga w zat.Gdańskiej,Hemimysis anomala.
Tomek O. napisał/a:
Ja sam mam kłopoty z obserwacją podczas nurkowań partnerskich. Plan nurkowania, wzajemne pilnowanie się z partnerem utrudnia koncentrację i obserwację. Daltego też w takich miejscach jak Orłowo preferuję nurkowania solo kiedy to mogę płynać własnym tempem, czasem położyć się na dnie i stać się niemym świadkiem tego wszystkiego co dzieje się wkoło. Czasem wystarczy skupić na chwilę wzrok na 0,5m2 dna by zobaczyć cały "wszechświat" podwodnego życia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko