Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 13-06-2007, 01:29 Free/Scuba
Witam serdecznie.
Chciałbym się z Wami podzielić ciekawym doświadczeniem. W miniony weekend wybraliśmy się w grupą znajomych nad jezioro Białe. Mamy tam małą bazę wypadową z kilkoma atrakcjami takimi jak platforma, stół z dwoma komputerami, tor przeszkód, wielkie drzewo, znaki drogowe i samochód - wszystko to zatopione na głębokości od 5 do 10 m. Cała grupka nurkuje tam ze sprzętem od wielu lat. Ja dołączyłem do nich niecały rok temu. Jako, że od zawsze bawiłem się we free, postanowiłem zwiedzić nasze atrakcje nie używając sprzętu scuba. Długi weekend dostarczył wystarczającą ilość czasu. Tak więc, razem z kolegą (również zapoznanym delikatnie z tematyką free) wbiliśmy się w pianki, ABC (płetwy zwykłe), obciążyliśmy się balastem do minimalnej wyporności na powierzchni (około 10kg) i pod wodę. Zwiedziliśmy platformę (5m głębokości), tor przeszkód (7m), znaki (8m). za każdym razem zaczynaliśmy od zejścia do platformy, następnie płynęliśmy przy poręczówkach do toru przeszkód (oddalonego od platformy o 10m.), oraz do znaku (20m.). Z przykrością stwierdziliśmy, że przynajmniej na razie nie mamy szans na zejście na 5m. do platformy i dotarcie wzdłuż linki do komputerów (25m. od platformy) oraz do samochodu (40m. od platformy).
I w tym momencie zaczyna się cała historyjka.
Padło hasło „Zabieramy butlę z dwoma automatami na platformę, mocujemy ją tam solidnie i startujemy”. Krótka operacja i gotowe. Leżymy prawie na dnie (5m.) i spokojnie oddychamy z butli. Przymierzam się do próby dotarcia do komputerów (dystans 25m./głębokość 8m.). Kilka solidnych wdechów, wypluwam ustnik i start. Dokoła cisza, spokój, widoczność 5-6m., pode mną lina i „pustynne” dno. Po kilkunastu sekundach widzę stół z kompami (tzn. dwa monitory i klawiatura), dopływam, oglądam, opływan stół, pod stołem, nad stołem, trochę klikam po klawiaturze, rozglądam się po dnie – krótko rzecząc – Doskonale. Po 1,5 min delikatny skurcz przepony. Powoli ruszam w górę jednocześnie wypuszczając intensywnie powietrze. 8m. w pionie i powierzchnia. Kilka sekund później wypływa Sebastian. OK-jki i pytanie „No i jak?” „Świetnie, idealnie. Po dotarciu na kompy, żadnego zmęczenia, żadnych problemów, mnóstwo tlenu i czasu na podziwianie widoków.” Wracamy nad platformę, schodzimy do butli i powtarzamy operację kilka razy - Bajka! W końcu czas na odleglejszą wyprawę. Kierunek „samochód” (Polonez pic-up). Zalega na dnie na 10m. w odległości 40m. od platformy. Kilka wdechów i startuję. Teraz dno opada zdecydowanie szybciej, więc i światła jest mniej. Mijam znaki i schodzę dalej. Widoczność 6-7m. – prawie kryształ . Po kolejnych 15m “na horyzoncie” zaczyna majaczyć Polonez. Zardzewiała niebieska karoseria spoczywa na dnie nie mniej dostojnie niż Titanic. Dopływam, kładę się na dachu i patrzę w “Wielką Zieleń”
Pierwszy skurcz. Odbijam się od dachu i w górę. Przede mną 10m. Zapomniałem wypuścić powietrze i w połowie drogi rozprężający się gaz przypomina mi o tym delikatnym gnieceniem płuc. Natychmiast pozbywam się powietrza w całości. A tu skurczy coraz więcej! Na powierzchnię wypływam zadowolony, dumny i zmęczony. Sebastian też jest już na górze. Powrót na platformę, krótka zabawa i odpoczynek z automatem na 5m. Chwilę później wychodzimy na brzeg zdać relację, założyć sprzęt i jeszcze na pół godzinki pod wodę (tym razem bez wynurzania). Z całą graciarnią na plecach odwiedzamy komputery i samochód gdzie przed chwilą gościliśmy bez sprzętu, leccy, swobodni i wolni – po prostu free .
Z ciekawostek: Wróciliśmy do platformy po zostawioną butlę i dla testów “wyssaliśmy” z niej calutkie powietrze. Kiedy zaczynało go brakować, wyobraziłem sibie co musi czuć uwięziony w sieci nurek któremu kończy się możliwość zaczerpnięcia kolejnego oddechu. – !
Wyciągneliśmy graty i zgodnie orzekliśmy, że zakończyliśmy jedną z najprzedniejszych zabaw pod wodą jakich dane nam było zaznać. Ja nurkuję od roku, Sebastian kilka lat.
Mój komentarz do całej zabawy jest prosty: 10m. głębokości, to wystarczająco dużo, żeby nie ciągnęło mnie głębiej (Oczywiście wentylując się powietrzem z butli, bo z powierzchni chciałbym spróbować zejść znacznie głębiej ).
Jak wiadomo ciśnienie powietrza na 5m. czyli 6atm. dostarcza do płuc znacznie zwiększone ilości tlenu, co natychmiast skutkuje zdecydowanie dłuższym czasem bezdechu (oczywiście mam na myśli dynamikę). Jednak nie wiem jak zachowa się organizm po przekroczeniu bezpiecznego progu. W normalnych warunkach (powierzchniowych) proporcja fazy łatwej do fazy walki to około 1:1. Nie podjął bym się takiego bezdechu na powietrzu z butli. Może kiedyś spróbuję powalczyć na bezpiecznej głębokości.
Druga sprawa to rozprężanie się gazów. Podczas wynurzania absolutną koniecznością jest wypuszczanie powietrza z płuc, intensywnie i do końca. W przypadku powstrzymania się od wydechu, uraz ciśnieniowy płuc jest gwarantowany.
No to teraz pozytywy: Czas, czas, czas ! Moje 75m. na basenie bez płetw i 4:12 statyki ma się nijak do nurkowania w grubej piance, potężnym balaście i na głębokości przekraczającej 5m.
Po dystansie 20m. i niespełna minucie pod wodą dostawałem kopa w tyłek od swojej przepony i ciąłem w górę jak boja.
Solidny wdech z butli na 5m. pozwolił mi wydłużyć czas pobytu pod wodą o kolejną minutę i zwiększyć przebyty dystans kilkutrotnie. Również całkowicie odpada problem z wyrównywaniem ciśnienia. Płuca pełne są powietrza, co daje poczucie pełnego komfortu i względnego bezpieczeństwa. Niestety dopakować się nie daje
Wiem, że sceptycy takiej metody free wyciągną najcięższy oręż. Czyli stwierdzenie, że kożystanie z butli ucina podstawową ideę freedivingu.
To prawda, ale naprawdę warto spróbować. Polecam.
I Pozdrawiam.
sceptykiem nie jestem,
ale zabieranie butli na dno jeziora i samotne plywanie bez asekuracji wzdluz poreczowek, przy przejrzystosci duzo mniejszej niz potrzebna to cos wiecej niz tylko kuszenie zlego... w dodatku w sytuacji gdzie plywalnosc jest neutralna, a podejrzewalbym lekko ujemna
te 20m na 5m przy starcie z powierzchni to nie efekt niewytrenowania (silowego czy kondycyjnego) tylko owczy ped i amok wynikajacy z dobrej zabawy (tak sie sklada, ze wtedy najczesciej pojawiaja sie wypadki - kiedy oszolomstwo bierze gore nad rozsadkiem), gdybys odpoczywal wiecej pomiedzy zanurzeniami, nie mialbys tych podstawowych problemow (brak sily) bo zakladam, ze technika plywania jest opanowana
rok doswiadczenia nurkowego to niewiele w przypadku freedivingu, te kilka lat twojego kumpla to jeszcze mniej niz rok w twoim przypadku - biorac pod uwage niefrasobliwosc, zeby nie nazwac tego gorzej...
[ Dodano: Sro 13 Cze, 2007 ]
aaa i proponuje powtorzyc wiadomosci z kursu - cisnienie na 5m nie wynosi 6atm
Bigas [Usunięty]
Wysłany: 13-06-2007, 07:23
Grotto8 napisał/a:
To prawda, ale naprawdę warto spróbować. Polecam.
Natomiast ja czegoś takiego nikomu nie polecam. Przedmówca powiedział już chyba wszystko.
Mieliście szczęście, że tym razem się udało.
Fajna zabawa. Mielieliście dużo frajdy. Jak by nie patrzyć macie za sobą jakiechs tam doświadczenie. Ja osobiście przed tego typu zabawą poczytałbym troche więcej literatury, która odpowiada na pytanie dlaczego free diverom nie podaje się puszki pod wodą - sprawy medyczne.
Nie łączyłbym również pływania najpierw na bezdechu a potem ze sprzętem. Bywały przypadki lądowania w komorach przy tego typu specyfikacji dnia nurkowego.
Dlatego albo jedno albo drugie.
Pozdrawiam i życzę kolejnych udanych i bezpiecznych nurkowań świadomych!.
Nie łączyłbym również pływania najpierw na bezdechu a potem ze sprzętem. Bywały przypadki lądowania w komorach przy tego typu specyfikacji dnia nurkowego.
Z tego co wiem to nie wolno odwrotnie - czyli po nurkowaniu ze sprzetem nurkowac na bezdechu. I z tego powodu ludzie ladowali w komorze.
Ale moze w odwrotna strone tez?
Mania
$$ [Usunięty]
Wysłany: 13-06-2007, 09:10
Grotto8 napisał/a:
Odbijam się od dachu i w górę. Przede mną 10m. Zapomniałem wypuścić powietrze i w połowie drogi rozprężający się gaz przypomina mi o tym delikatnym gnieceniem płuc
Grotto8 napisał/a:
Kierunek „samochód” (Polonez pic-up). Zalega na dnie na 10m
Tylko to że zaczynałeś z płucami napełnionymi na 5m uratowało je.
Zasada podstawowa przy korzystaniu ze sprzętu "Do góry wydech" zakarbuj to sobie.
A tutaj troche na temat czy freedivingowcy moga dostac DCS. Krotka odpowiedz brzmi - tak, zwlaszcza jesli przerwy powierzchniowe sa krotkie.
http://www.skin-diver.com...S.asp?theID=626
Jak wiadomo ciśnienie powietrza na 5m. czyli 6atm.
CZy to nie jest jakiś błąd kolegi!! Wszak przecież na powierzchni jest 1 atm zaś co 10 m ciśnienie zwiększa się o 1 atm. Tak więc na 5 m nie może być 6 atm. Chyba że coś się w tym zakresie zmieniło a co mi umknęło
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 13-06-2007, 09:38
Cytat:
Ale moze w odwrotna strone tez?
Specyfika "bezdechow" sa windy - czyli szybkie i czeste zmiany cisnienia oraz spory wysilek fizyczny podwyzszajacy cisnienie krwi tetniczej. Jesli do tego dochodzi przesycenie i ciche pecherzyki w krwi tetniczej, masz duze szanse przepchniecia pecherzykow przez filtr plucny (zwiekszenie cisnienia otoczenia kompresuje pecherzyki, podwyzszony przeplyw krwi tez pomaga w przepychaniu) - gdzie moga dalej rosnac i zaszalec.
Ostrzezenie "po nurkowaniu z sprzetem nie wolno bezdechow" powinno brzmiec raczej "... nie wolno sie wysilac i doprowadzac do zmian cisnienia otoczenia".
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 13-06-2007, 10:49 Re: Free/Scuba
Grotto8 napisał/a:
Solidny wdech z butli na 5m. pozwolił mi wydłużyć czas pobytu pod wodą
To co napiszę padło już, ale delikatnie i mało wyraziście. W dodatku zapraszasz innych do spróbowania tej "zabawy". Mnie przeraża niefrasobliwość z jaką opisujesz kuszenie losu. W chwili gdy zaczerpniesz wdech pod ciśnieniem otoczenia przestajesz być free-diverem i stajesz sie nurkiem SCUBA. Dotyczą cię wszystkie zasady nurkowania sprzętowego, w szczególności ograniczenie prędkości wynurzania, zakaz powtarzania wind i zalecenia dotyczące dekompresji. Dziwię się, że tego nie rozumiesz. Wykonanie kilku zanurzeń które opisujesz (bezdechowo do 5 m, nastepnie faza oddychania z aparatu SCUBA, nastepnie faza nurkowania bezdechowego i wynurzenie wśród skurczów przepony w stylu free). Toż to głupota! Cały problem sprowadza się właśnie do wynurzania. Z takiego nurkowania powinieneś wynurzać się 10 m/min, nie wykonywać powtórzeń przed upływem minimalnej przerwy powierzchniowej, a po powtórzeniach wykonać płytki przystanek "higieniczny". A ty nie dośc, że złamałeś wszystkie te zasady, to jeszcze po serii tego typu zanurzeń poszedłeś.... nurkować. Kto ci wystawił licencję SCUBA dowolnego poziomu?
To co napiszę padło już, ale delikatnie i mało wyraziście. /.../ A ty nie dośc, że złamałeś wszystkie te zasady, to jeszcze po serii tego typu zanurzeń poszedłeś.... nurkować. Kto ci wystawił licencję SCUBA dowolnego poziomu?
Dokładnie tak. Czekałem kto wreszcie nazwie rzeczy po imieniu. Co to za organizacja i instruktor, którzy dali licencję komuś, kto nie ma absolutnie zielonego pojęcia o podstawowych zasadach i prawach nurkowania.
Bo nawet trudno chyba mieć pretensję do gościa opisującego swoje niewątpliwie fajne przygody podwodne. No nie chce mi się wierzyć, że ŚWIADOMIE olałeś to wszystko o czym pisze TomM.
Pozdrawiam i - bez obrazy - ale zachęcam do powtórzenia kursu nurkowania
gryf
Wszystko tak jak TomM napisał i takie fakty:
1. wynurzając się gwałtownie z 10 do 5 wygenerowałeś różnicę ciśnień rzędu 0,5atm - daleko więcej niż potrzeba do rozerwania płuca.
2. nie wiesz jakie ciśnienie panuje na 5m
3. odnotowano przypadek urazu ciśnieniowego płuc przy wynurzeniu z 1,1m (jeden koma jeden) na powierzchnię - całkiem niewiele więc wystarczy
Grotto8 napisał/a:
Czyli stwierdzenie, że kożystanie z butli ucina podstawową ideę freedivingu.
To prawda, ale naprawdę warto spróbować. Polecam.
Właściwie jedyne co tak naprawdę "polecasz" innym to czarny worek!
Z należnymi wyrazami
Robert
$$ [Usunięty]
Wysłany: 13-06-2007, 21:02
Trochę obok wątku, Komacki instruktor uczestnik nurkowania saturowanego na Gustlofa w Geonur. Człowiek pływający na bezdechu 100m prowadzący poszukiwania do 25m z maską i fajką. Stosował do łowiectwa podwodnego butlę na plecach z reduktorem Elf. zagoniony za rybą na 25 30m brał 1 2 oddechy i wychodził wolno (na bezdechu 100m) to pozwalało używać butli francuskiej z oplotem 7lx200at przez kilka dni. Była to kompilacja obu technik w wykonaniu mistrzowskim, DCS miał przy innej okazji.
powodzenia
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 14-06-2007, 11:10
<offtop>
kacperek2231 napisał/a:
Autorze wątku czy mówisz o jeziorze Białym k/Gostynina?? Jeśli tak to gdzie tam jest zatopiony polonez??
Grotto8 nadaje teoretycznie z Płocka, więc pewnie chodzi o Białe koło Gostynina. Ale jeśli tak, to spolegają tam przynajmniej dwa polonezy - ja wiem o hatchbacku na 4 m (na prawo od CS), a Grotto8 pisze o pickupie na 10 m. Normalnie Detroit w tym Białym
Wiek: 45 Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 232 Skąd: Sochaczew
Wysłany: 14-06-2007, 17:56
maczaty napisał/a:
ja wiem o hatchbacku na 4 m (na prawo od CS), a Grotto8 pisze o pickupie na 10 m
Tylko skąd takie rzeczy wiecie, dziś pisałem na gg do CS i oni sami zdziwieni skąd takie informacje mam, bo oni tam żadnych polonezów nie topili - więc albo nie o to samo Białe nam chodzi albo autor wątku coś ściemnia
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 14-06-2007, 21:59
Cytat:
Tylko skąd takie rzeczy wiecie
Dla mnie w Białym polonez (hatchback to żelazny punkt programu, bo w środku rybki czasem fajne sjestują
A co do samoświadomości CS to trudno mi się określić - nie nurałem stamtąd ani razu. Na poloneza i drzewo robi się zasadzkę ździebko wcześniej NB polonez zalegał w tym miejscu długo przed inauguracją bazy CS.
Grotto8, bądź kolega i daj koordynaty tego pickupa
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 15-06-2007, 00:30
Witam.
Piszę dopiero teraz, bo dopiero teraz przestały mi się trząść ręce po tych wszystkich odpowiedziach.
Straszną gafę strzeliłem z tymi 6atm na 5m.
... No nic, trza sobie nieco teorii przypomnieć...
Poprosiłem też naszego klubowego doktorka o przeanalizowanie całej sytuacji pod kątem ryzyka urazu ciśnieniowego płuc i DCS powstałego podczas zabawy , ze szczególnym uwzględnieniem podanych głębokości wdechów (5m) i głębokości wydechów (7-8m, raz 4m.), czasu oddychania z butli (około 1min), czasu bezdechu (około 1,5 – 2min), czasu powierzchniowego (2-3min). Głębokość operacyjna - 9m.
Zapytam też opiekuna i twórcę tego naszego eldorado, czy mogę dać namiary?
Zasymulujmy tę rozmowę:
- Cześć, mogę dać namiary na naszego poldka i resztę?
- Komu?
- Ludziom z ogólnopolskiego forum internetowego.
- A ilu ich jest?
- Tak z połowa nurkującej Polski.
- Spoko. Niech przyjadą. Niech ich koledzy też przyjadą. I koledzy ich kolegów też niech przyjadą ...
Szczerze mówiąc wystraszyłem się Waszych komentarzy, chociaż uważam, że były lekko przesadzone i nie uwzględniały świadomego ryzyka jakie podjęliśmy dla dobrej zabawy. To świadome ryzyko dotyczyło raczej niebezpieczeństwa blackoutu, chociaż podjęliśmy ogólnie przyjęte we freedivingu środki bezpieczeństwa z tym związane: czyli partner cały czas w zasięgu wzroku lub pełna informacja gdzie i jak daleko płynie.
Przypominam również, że całe nurkowanie odbywało się na głębokości do 7, 8 i 9m z czasem zanurzenia max 3min.
Wyniki analizy pod kątem DCS i urazu płuc przedstawię niezależnie od poziomu „jobów” jakie zbiorę od dr.
Pozdrawiam ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko