No niestety właśnie tak jest. W roli ciecia występuje bosman, a upoważnił go UM...
Ja rozumiem, że dyskusja z takim kolesiem nie ma najmniejszego sensu, ale może jakimś cudem udało Ci się od tej BARDZO WAŻNEJ OSOBY dowiedzieć co to znaczy, że UM go upoważnił? Tzn. on tak mówi i już, albo może: "bo miałem o tym na szkoleniu!"? Czy też istnieje jakiś dokument, którym UM, czarno na białym, taką władzę MU przekazał?
Pytam z ciekawości.
Problem tkwi gdzie indziej.
Nie masz jak i komu dowieść swojej racji.
Przychodzi bosman, liczy zestawy i prosi uprawnienia i badania. Nie ma, to nie zezwala na wyjście statku i już. Bez jego zgody statem nie ma prawa opuścić portu
I co zrobisz. Przejechałeś 500 km, poranek, sobota i albo ty wysiądziesz, albo wszyscy nie popłyną.
no bez jaj - czy znany wam jest przypadek, żeby urzędnik poniósł odpowiedzialność z tytułu wyp. nurkowego?
zakładając, że bosman nie ma prawa wymagać zaświadczenia lekarskiego, lub ma obowiązek honorowania oświadczenia nurka można po takiej kontroli wysłać pisemną skargę do jego przełożonych. Nie kosztuje to wiele, ot wysłać polecony.
Nie chciałbym być zbyt wielkim optymistą, ale może kropla wydrąży skałę?
Jestem z drugiego końca Polski, więc nie wiem, jakie tam na północy są wzajemne relacje w UM, ale może być że urzędniki sprawdzają, bo zawsze sprawdzali, a i nikt sie nie skarżył.
o.
pajakt [Usunięty]
Wysłany: 15-06-2007, 14:06
orzech napisał/a:
Nie chciałbym być zbyt wielkim optymistą, ale może kropla wydrąży skałę?
No właśnie. Dość sporo osób skarży się na takie podejście bosmanów. I to tylko w tym temacie naszego Forum. W rzeczywistości musi ich być dużo więcej. Gdyby każdy napisał to by było już coś.
A może by tak zorganizować jakąś forumową antybosmańską inicjatywę?
A co stoi na przeszkodzie, żeby zrobic badania, pojśc do odpowiedniego lekarza i poprosic o wpis w książke, tak profilaktycznie, dla świetego spokoju. Na pewno cześc z nas czuje sie doskonale i te badania uwaza za strate czasu i pieniedzy. Ciekaw jestem , czy są wsrod nas osoby, ktre nie sprawdzają sprzetu przed wejsciem do wody uzasadniajac to tym że" tylko ja go używam i na pewno wszystko jest O.K.' a po daniu nura okazuje sie, że wszystko jest w porządku poza nieodkreconym zaworem butli.
mysiar [Usunięty]
Wysłany: 15-06-2007, 17:40
a nie prościej by się było zorientować czy sprawdzanie badań przez bosmana to jest jego wymysł, czy może są na to jakieś przepisy
kto ze zwolenników badań robi sensowne badania o tak szerokim spektrum jakie propaguje m.in. Czarek Kędzia lub TomM?
Jaki jest zakres badań, które robicie dla Waszego i partnurów bezpieczeństwa?
o.
A co stoi na przeszkodzie, żeby zrobic badania, pojśc do odpowiedniego lekarza i poprosic o wpis w książke, tak profilaktycznie, dla świetego spokoju
Po pierwsze, na przeszkodzie stoi programowy brak książeczki.
Po drugie - w naszym systemie prawnym cieć może robić tylko to, do czego ma delegację, a pokazywanie mu kwitów dla swiętego spokoju zaskutkuje tym, że następnym razem zarząda zaświadczenia o ostatnim namaszczeniu (bo można sie zabić nurkując) a od pań dodatkowo kwitka o niebyciu w ciaży. I co? też dla świętego spokoju polecisz do batmana po papier? Za długo żyłem w czasach, kiedy władza, cholera wie dlaczego zwana ludową, uważała, że ludzie to pijane dzieci we mgle, które bez smyczy i kagańca natychmiast się pozabijają, więc do tej pory pozostała mi alergia na myślenie w stylu, że skoro waaadza czegoś chce, to napewno ma rację.
orzech napisał/a:
Jaki jest zakres badań, które robicie dla Waszego i partnurów bezpieczeństwa?
Osobiście uważam, że w przypadku typowego "pedalskiego" nurka w zupełności kompetentny jest jego szaman POZ - przede wszystkim zna delikwenta od lat a nie od 5 minut, jak lekarz sportowy.
Zakres badań? W moim przypadku to, co i tak robi: rtg raz na 3-4 lata (zależy kiedy dam się wygnać), spirometria co 2 lata, co roku ekg, otoskopia i badania laboratoryjne.
Tu głęboko się mylisz. Nurków w moim mieście, których badam , znam od wielu lat i to nie tylko z gabinetu lekarskiego. Często razem nuramy, a większość z nich pierwszy raz kwalifikowałem przed rozpoczęciem kursu. Może dlatego ,że Głogów to 100 tysięczne zadupie? Jeżeli chodzi o lekarzy POZ, to z całym szacunkiem, ale większość z nich nie jest w stanie zdefiniować DCS (co nie przeszkadza w byciu dobrym lekarzem rodzinnym) już nie wspominając o mechanizmie urazu ciśnieniowego.Natomiast zakres badań , które wykonujesz ma sens.
Pozdrawiam
Tu głęboko się mylisz. Nurków w moim mieście, których badam , znam od wielu lat
Znaczy, jednostkowy przypadek Cezarego K. podważa Twoim zdaniem powszechną obserwację, że do lekarza nurkowego pacjenci przychodzą w najlepszym przypadku raz w roku na 5minut, czyli istotnie rzadziej niż do POZola?? Dość odważne twierdzenie...
Co do jakości orzekania przez lekarzy nurkowych zajrzyj do wątku: http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=10480 Co prawda nie dotyczy naszego podwórka ale coś dziwnie nie wierzę, że znachorzy Jej Królewskiej Mości są pod tym względem istotnie gorsi od naszych.
Oczywiście mówię o średniej, bo niewątpliwię są osoby odstające od masy in plus, jak choćby wzmiankowany Cezary K.
Cezary Kędzia napisał/a:
Jeżeli chodzi o lekarzy POZ, to z całym szacunkiem, ale większość z nich nie jest w stanie zdefiniować DCS
Po pierwsze: znasz może jakieś reprezentatywne badania, które mogą potwierdzić Twoją opinię? Bo moje doświadczenia są akurat odwrotne.. Chyba, że znasz wiekszość lekarzy w tym kraju i ich odpytałeś na tą okoliczność, to wtedy zwracam honor.
Po drugie: głupio zakładam, że lekarz nie podpisze kwita jeżeli nie ma kompletnego pojęcia o tym co robi. Mylę się? Jeżeli tak, to może mi również jakiś weksel in blanco podpisze...
Po trzecie: rozsądny pacjent dba o swojego znachora i od czasu do czasu, w celach ogólnorozwojowych, coś do czytania mu podrzuca. Mój zresztą już sam się czasem dopomina czy czegoś ciekawego nie wygrzebałem.
Reasumując, w dalszym ciągu jestem zdania, że lekarz osobisty, zakładając warunki brzegowe jak wyżej, dla większości niepowikłanych nurków będzie lepszym wyborem niz np. wzięty losowo z listy PTTK. Na dodatek, POZ jest 'darmo', choć to akurat najmniej istotne.
Piotr - Malediwy napisał/a:
A czy w Egipcie tamtejsze bazy pytaja a badania?
Z mojego doświadczenia - jeżeli już, to raczej przy kursach. Tzn przeważnie wypełnia się oświadczenie o stanie zdrowia i jeżeli budzi ono wątpliwości bywa, że domagają się kwita. Dla ścisłości to znam jeden, jedyny taki przypadek.
W Egiptowie wygląda to następująco: w bazach PADI wypełniasz kwestionariusz z pytaniami dotyczącymi stanu zdrowia.Jeżeli na któreś pytanie dotyczące choróbska odpowiesz pozytywnie do dupa blada...... Jeżeli chcesz mimo to wypłynąć to na Twój koszt wzywają doktora , który wyglada jak Ferdek Kiepski z 5 dniowym zarostem i za odpłatnością 50 dolców puści Cię lub nie na łódkę.
W bazie CMAS-u nie nurkowałem więc nie mam pojęcia jak to wygląda.
Pozdrawiam
[ Dodano: 2007-06-16, 13:43 ]
".......Po pierwsze: znasz może jakieś reprezentatywne badania, które mogą potwierdzić Twoją opinię? Bo moje doświadczenia są akurat odwrotne.. Chyba, że znasz wiekszość lekarzy w tym kraju i ich odpytałeś na tą okoliczność, to wtedy zwracam honor"
Sznownym FotoMisiu!
Nie znam wszystkich lekarzy i nie przeprowadzałem badań, ale znam program nauczania AM. Niby gdzie się mieli nauczyć podstaw medycyny nurkowej? Jak robiłem jedynkę z interny to program specjalizacji nie obejmował nawet DCS w ogólnym zarysie. Inaczej się miały sprawy jak robiłem dwójkę z medycyny pracy, ale czy znasz wielu lekarzy POZ z taką specjalizacją.Nie będę się wypowiadał na temat programu specjalizacji z medycyny rodzinnej (były dwie ścieżki -krótka i długa) ale wątpie by nurkowanie wchodziło w zakres zaintersowania tej specjalności.
A co do Twoich złośliwości i ironicznego tonu informuję Cię , że ponad połowa pacjentów w wieku prokreacyjnym w Polsce nie jest w stanie podać nazwiska swojego lekarza POZ bo go nigdy nie widziała na oczy (a to już jest potwierdzone, ponieważ w karcie badań profilaktycznych jest rubryczka z takim pytaniem )-oczywiście z wiekiem ta grupa znacznie sie kurczy.
Tak robię badania i biorę za to pieniądze.Muszę Cię zmartwić, ale z 50 złotych ich u mnie nie zrobisz.
Za badania (OB,morfologia z rozmazem,cukier,EKG,laryngolog,okulista,neurolog,ortopeda(u dzieci i młodzieży),spirometria i moje badanie biorę 130 złotych.Zapewniam Cię ,że nie trwa to 5 minut. Taki mam zawód.Badam pracowników,kierowców i sportowców jak również wykonuje badania na broń .Muszę Ci powiedzieć , że całkiem dobrze się z tego żyje. Czy mam się tego wstydzić, bo Ty tak chcesz (pewnie chcesz by NFZ refundowało Ci takie badanko)?
pajakt [Usunięty]
Wysłany: 17-06-2007, 12:59
Cezary Kędzia napisał/a:
Taki mam zawód.Badam pracowników,kierowców i sportowców jak również wykonuje badania na broń .
No właśnie. I jak to jest z tymi kierowcami (nie zawodowymi oczywiście). Czy przechodzą równie dokładne badania jak nurkowie? Nie chodzi mi oczywiście o ten sam zakres badań, ale o równie dokładne przebadanie deklikwenta pod kątem tego, czy nie będzie stanowił zagrożenia dla siebie i dla innych na drodze.
Pytam, bo padło tu wiele słów na ta temat tego, jak to nuras bez badań to potencjalny samo- i partnerobójca. I o tym jakie to straszne i niebezpieczne. Żeby uniknąć nieporozumień - ZGADZAM SIĘ Z TYM W 100%. Ale nasz problem wydaje się marginalny i nic nie znaczący w statystycznym zestawieniu ilości byle jak przebadanych nurków i byle jak przebadanych killerów za kierownicą. Szczegónie, że badania kierowców, w przeważającej części, robi się raz i bezterminowo.
A teraz uszczypliwość do Ciebie Czarku. Myślę, że kierowców badasz jednak za 50zł. Gdybyś próbował zaserwować im badania równie adekwatne do potrzeb, jak proponujesz nurkom, to nawet w stutysięcznym Głogowie znajdzie się 10 innych lekarzy, którzy zrobią to za 5 dyszek. Na forum nurkowym każdy przyzna rację co do konieczności dokładnych badań. Forum motoryzacyjne przypuszczam, że głoszenie haseł o konieczości dokładnych badań dla kierowców - amatorów potraktowałoby jako wygłupy. I to jest właśnie rynek. Nurek 130 zł, kierowca - 50. Chociaż fakty są takie, że to statystyczny kierowca, a nie nurek, jest potencjalnym zabójcą. I może to krzywdzące dla Ciebie, ale nie przekonasz mnie, że jest inaczej.
Już Ci wyjaśniam jak to jest z kierowcami.Zakres i czestoliwość badań reguluje Prawo o Ruchu Drogowym. Od 4 lat badania profilaktyczne i świadectwa kwalifikacji zostały sprawdzone do jednego kwitu i do 55 lat wykonuje się je podobnie jak badania psychologiczne(taką poradnie też mam) co 5 lat. Zakres: morfologia ,cukier,okulista,laryngolog,audiometria i moje badanie .Robimy to za 90 zetów i na ilość badanych nie uskarżam się. Inaczej się ma sprawa z kandydatami na kierowców (przed kursem na prawko).1)Kat.A,B,B+E zakres :badam tylko ja(tak przewiduje ustawodawca) powyżej 50 r.ż dodatkowo robimy EKG cena ustawowa to 150 zeta biorę 40.Kat.C,C+E,D,D+E zakres : okulista,audiometria,cukier i moje badanie ,cena ustawowa 250 , a biorę 80 zeta.Jeżeli chodzi o zakres i dokładność to kierowcy nie maja u mnie ulg.Wychodze z prostego założenia, że po tych samych drogach co badany będę jechał ja i i rodzina i natychmiast znikają skrupuły.Niestety w piątek musiałem wydać opinie negatywne w dwóch przypadkach, ale takie jest życie.Kierowca ma widzieć, słyszeć, nie może mieć zaburzeń równowagi oraz musi być wydolny krążeniowo i oddechowo.Amen.
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko