Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wołanie o pomstę do...
Autor Wiadomość
MaciejKa
[Usunięty]

Wysłany: 20-07-2003, 23:17   Wołanie o pomstę do...

Ot taka sobie historia z naszego, polskiego podwórka:
Czas jakis temu (4 tygodnie) spedzilem mily weekend w jednej z polskich baz nurkowych. Celem bylo asystowanie przy kursie OWD wymagane na kursie Divemastera. Podczas obiadu dosiadlem sie do stolika, przy ktorym siedzieli moi towarzysze niedoli (AKA przyszli DM) oraz jeden z kursantow OWD wraz ze swoja dziewczyna :zak: . Rzeczony kursant stwierdzil, ze w nastepny weekend zrobi AOWD, odbebni kilka/kilkanascie brakujacych nurkowan i z logbookiem zawierajacym 20 wpisow stawi sie na kurs DM. Przyznaje, ze wtedy potraktowalem to jako samcze przechwalki wobec jego panienki. Chlopak faktycznie bardzo dobrze radzil sobie pod woda, wszystkie cwiczenia wykonywal poprawnie za pierwszym razem. Bylo tylko jedno "ale" - pod woda zachowywal sie absolutnie nieodpowiedzialnie. Sam bylem swiadkiem, jak podczas nurkowania z kompasem oddalil sie od parnera (co uslyszal pozniej pilnujacy ich Divemaster pomine :roll: ) i wynurzyl po dobrych 10 minutach w miejscu, gdzie dno bylo na 20 paru metrach :help:
Wracajac do meritum: w ostatni weekend natrafilem na tego samego czlowieczka, ktory, w przeciagu miesiaca, zdazyl zrobic AOWD, EFR i Rescue :!: :!: :!: I jak latwo sie domyslec wlasnie zaczynal stacjonarny kurs Divemastera.
Powiem szczerze - jestem w szoku. Niby pod wzgledem formalnym wszystko jest OK, wstepne wymagania na kurs spelnia. Ale, na litosc boska (czytaj: do k...y nedzy) przeciez on sie absolutnie nie nadaje :stop; Dlaczego zaden z wlascicieli bazy mu tego nie powiedzial??? Nie chodzi tu chyba o zaslepienie kasa, bo chlopaki na okraglo tluka kursy OWD, ktore nie sa wiele tansze od DM :eek:
Kurde, po prostu jest mi wstyd za moich instruktorow :sad: CZy ktos moze mnei oswiecic, o co w tym wszystkim chodzi :confused:
Pomijajac dyskusje o wyzsosci swiat Bozego Narodzenia nad Wielkanoca, stwierdzam, ze przepis CMAS uniemozliwiajacy zdobycie kolejnej gwiazdki w tym samym roku jest bardzo sensowny.

Pozdr,
Maciek
 
 
scubamilivoj 


Stopień: dobry ze sprawowania
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 25 Mar 2002
Posty: 98
Skąd: Warszawa/Rijeka
Wysłany: 21-07-2003, 00:00   

Smutne... ale póki co niestety kasa jednak bardziej się liczy niż odpowiedzialność i umiejętności.
Współczuję instruktorowi, który pozwoli na taki manewr. Chociaż czemu się dziwić? Na około wysyp centrów i instruktorów a umiejetności...

A to Polska właśnie.... sama gorycz...

Pzdr
Milivoj
 
 
Misteres 



Stopień: CMAS**
Kraj:
Vietnam

Dołączył: 02 Lip 2003
Posty: 250
Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 21-07-2003, 00:05   

Zaiste smutne jest to co piszesz. Niestety nie powiem Ci o co chodzi oprócz tego, że chyba nie chciałbym, aby taki gość nadzorował moje nurkowania.
Chciałem wspomnieć tylko, że CMAS zmienił ostatnio przepis o którym pisałeś. Można p2 zrobić w tym samym roku. Trzeba mieć tylko 20 potwierdzonych nurkowań po kursie p1.
Świat obraca się coraz szybciej, a konkurencja nie zawsze sprzyja rozsądnym postanowieniom.
----------------------
:wave:
Pozdrawiam nocnie.
Misteres
 
 
kijanek
[Usunięty]

Wysłany: 21-07-2003, 08:49   

Trudny problem i - niestety - nie dotyczy tylko nurkowania. Rozmawiam z ludżmi, którzy zajmują się egzaminowaniem i nadawaniem uprawnień dla myśliwych, lotniarzy czy motorowodniaków. Wszędzie ten sam dylemat: co robić z ludźmi którzy FORMALNIE spełniają wymogi do otrzymania danego stopnia, ale intelektualnie, psychicznie czy etycznie nie powinni go dostać. Przecież podobnie jest z kursami na prawo jazdy, gdzie najważniejszych kryteriów - odpowiedzialności, dojrzałości i empatii - w ogóle nie bieże się pod uwagę.

Przyznam się, że sam jestem instruktorem żeglarstwa (wychowanym i wyszkolonym w tzw. starej szkole - w Trzebieży; ci co żeglują wiedzą o cho chodzi) ale od kilku lat przestałem prowadzić kursy i egzaminować, bo nie mogłem sobie poradzić co zrobić z ludźmi, któzy wprawdzie FORMALNIE spełniali wymogi dla danego stopnia, ale MENTALNIE byli nieprzygotowani do jego otrzymania. Zawsze zadawałem sobie pytanie: czy ja chciałbm z nimi pływać czy nie...

Tylko wówczas - za tzw. komuny - życie toczyło się w klubach (nurkowych, żeglarskich, lotniarskich) i społeczności klubowe same "korygowały" blędy popełnione w czase egzaminów. Pamiętam jednego gościa, który zrobił "sternika" gdzieś poza naszym klubem (bo było łatwiej), wrócił i... nie dostał łódki. Bosman powiedział mu, że mu da jacht jak sam uzna, że umie tyle, ile powinien umieć sternik.

Ale to już przeszłość, która nie wróci. Certyfikat - nurkowy, żeby wrócić do głównego tematu postu - jest jedynie świadectwem "standaryzacyjnym", poświadczeniem, że delikwent potrafi wykonać pewne czynności pod wodą i wyuczył się kawałka podręcznika. Tyle.

Jeżeli ktoś chce zrobić w ciągu roku pięć stopni nurkowych, to, teoretycznie, ma do tego prawo. Stawiam - całkiem na poważnie - pytanie czy instruktor powinien go "uwalić" pomimo, że FORMALNIE spełnia wymogi niezbędne do uzyskania danych uprawnień? Oczywiście, rodzi się pytanie czy jest to człowiek normalny, racjonalnie myślący i odpowiedzialny (zdolny do odpowiedzialności za siebie i innych), ale przecież tych cech nie certyfikuje żadna federacja.

Ja prywatnie nurkując z kimś zadaję sobie przede wszystkim nie o jego "plastik", ale o to czy na powierzchni jest "normalny". Nie wejdę do wody z człowiekiem , który w pięć minut po poznaniu, przy wejściu na łódź mówi mi, że jego rekord to 78 metrów "na powietrzu", dziekuję za takiego nurka choćby gość miał platynową kartę admirała PADI.
 
 
MaciejKa
[Usunięty]

Wysłany: 21-07-2003, 09:28   

kijanek napisał/a:
Jeżeli ktoś chce zrobić w ciągu roku pięć stopni nurkowych, to, teoretycznie, ma do tego prawo. Stawiam - całkiem na poważnie - pytanie czy instruktor powinien go "uwalić" pomimo, że FORMALNIE spełnia wymogi niezbędne do uzyskania danych uprawnień

Uwalić? Chyba nie, w końcu wszystko odbywa się zgodnie ze standardami organizacji certyfikującej nurka. Ale akurat w przypadku bardziej zaawansowanych kursów, aszczególnie kursów, których ukończenie wiąże się z przejęciem odpowiedzialności za innych nurków... instruktor powinien mieć chyba na tyle odwagi cywilnej, żeby delikwenta nie przyjąć. Oczywiście, jak ktoś bardzo chce, to pójdzie do kogoś "miększego", ale instruktor przynajmniej miałby czyste sumienie.
No nic, po prostu smutek i żenada :sad: Bywa...

Pozdr,
Maciek
 
 
Miłosz 



Stopień: plastikowy
Wiek: 49
Dołączył: 10 Lip 2002
Posty: 254
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-07-2003, 09:31   

kijanek napisał/a:

ale od kilku lat przestałem prowadzić kursy i egzaminować, bo nie mogłem sobie poradzić co zrobić z ludźmi, któzy wprawdzie FORMALNIE spełniali wymogi dla danego stopnia, ale MENTALNIE byli nieprzygotowani do jego otrzymania. Zawsze zadawałem sobie pytanie: czy ja chciałbm z nimi pływać czy nie...


W ramach ciekawostki powiem Ci, że z tego samego powodu dokładnie ja także przestałem szkolić na obozach żeglarskich. No proszę - nie byłem sam. :/

Pozdrówko,
Nishigoi
 
 
 
kijanek
[Usunięty]

Wysłany: 21-07-2003, 09:54   

Czas umierać - i to nie tylko z powodu głównego tematu tego wątku - bardzo przepraszam za napisanie "bieże" zamiast "bierze" (od "brać"); tłumaczy mnie tylko upał i nadmierne emocje.

A teraz trochę mniej serio: może to pomysł na założenie "sekcji żubrów", czyli osób "myślących po staremu".
 
 
Kriss 



Stopień: CD DIR TIR CMADI
Kraj:
Poland

Wiek: 60
Dołączył: 05 Mar 2003
Posty: 504
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-07-2003, 09:54   sytuacja dramatyczna - czy przesada ?

Sądzę , że dramatyzujecie sytuację .
Do końca kursu DM - gość musi mieć wynurkowane 60 nurkowań - to trochę potrwa :-D .
Ponadto do złożenia aplikacji DM - musi mieć w kieszeni wszystkie pozostałe plastiki - to też potrwa - niestety - czasem nawet 90 dni .
Tak więc w czasie 90 dni i podczas 60 nurkowań - można się trochę nauczyć - i nabrać pokory w stosunku do swojej wiedzy .
Co do instruktorów - jeśli gość spełnia warunki przyjęcia na kurs to dla czego go nie przyjąć ?
Jeśli instruktor ma wątpliwości czy facet się nadaje to kurs potrwa i rok - znam takie przypadki - ze dwa pisują na forum . Są też tacy , którzy nigdy nie zrobili DM w PADI - bo ich pogoniono - dziś są instruktorami w SSI .
Nie róbmy tragedii - zaufajmy instruktorom . Byliby uważani za dziwnych , gdyby nie brali kasy od człowieka co chce się uczyć .
Uczyć się na DM to nie znaczy być nim - pozdrawiam - Kriss.
 
 
Pedro 


Stopień: Divecon
Kraj:
Hungary

Dołączył: 21 Gru 2002
Posty: 191
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-07-2003, 10:44   

MaciejKa napisał/a:
Uwalić? Chyba nie, w końcu wszystko odbywa się zgodnie ze standardami organizacji certyfikującej nurka.

Te wymagania dają tylko mozliwość podjęcia kursu, a nie jego ukończenia. Jeśłi instruktor uważa, że kursant nie dojrzał do posiadania kolejnego stopnia (fizycznie, mentalnie czy jakkplwiek inaczej) to właśnie powinien go, jak to ładnie zostało ujęte "uwalić", a właściwie wytłumaczyć mu, że musi jeszcze poczekać i się pouczyć. Jak robiłęm P1, to nie każdy ukończył kurs mimo, że i za kurs i za obóz wszyscy zapłacili... Jakoś instruktorzy nie bali się kilku osobom odmówić certyfikatów...
 
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 21-07-2003, 11:13   

Wezcie sobie PADI/SSI/RTSC standardy na divemastera/divecona inna cholere i sami zobaczcie, czy minimum jakie trzeba zdac gwarantuje wszystko to co macie powininen wedlug was umiec divemaster/divecon.

A tak juz jest ze zarowno w PADi jak i w SSI jak franio spelnia standardy to mu trzeba przybic pieczatke i czesc. Jak sie nie przybije to sie zostaje podanym do dzialu jakosci :P .
 
 
Kriss 



Stopień: CD DIR TIR CMADI
Kraj:
Poland

Wiek: 60
Dołączył: 05 Mar 2003
Posty: 504
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-07-2003, 11:29   WYMAGANIA

[quote="lobster"]Wezcie sobie PADI/SSI/RTSC standardy na divemastera/divecona inna cholere i sami zobaczcie, czy minimum jakie trzeba zdac gwarantuje wszystko to co macie powininen wedlug was umiec divemaster/divecon.

Znam wymagania DM PADI - nie znam tych innych o których piszesz - prośba - podeślij - może być na priv

A tak juz jest ze zarowno w PADi jak i w SSI jak franio spelnia standardy to mu trzeba przybic pieczatke i czesc. Jak sie nie przybije to sie zostaje podanym do dzialu jakosci :P .[/quote]

Sam egzamin teoretyczny i sprawdzian umiejętności wynikający z programu to nie wszystko - jest też mowa o odpowiedzialnosći , zdolnościach do kierowania i organizacji grupy , sumienności , słowem - o posiadaniu cech kwalifikujących do DM .
Tak jak pisałem wcześniej nie wszyscy zdają egzamin a u wielu przewód DM ciągnie się latami :lol:

Pozdrawiam - Kriss
 
 
Sandii 



Stopień: DM - PADI, Tech Dive
Kraj:
Poland

Wiek: 57
Dołączył: 08 Maj 2003
Posty: 683
Skąd: Warszawka
Wysłany: 21-07-2003, 12:06   s

bez przesady panowie (i panie;)
- DM samodzielnie kursu nie poprowadzi
- przy zatrudnianiu w bazie nurkowej zrobia mu check dive i zagladna do logbooka
- intruktor ktory by go wzial do pomocy albo z niego zrezygnuje albo bedzie mu ostro patrzyl na rece

po za tym DM moze prowadzic grupy rekrazyjne tak samo jak AOWD wiec tu nie widze roznicy
sandii
 
 
 
zabierek
[Usunięty]

Wysłany: 21-07-2003, 12:29   

Nie pisze na tym forum, ale ten watek szczegolnie mnie zaintrygowal poniewaz porusza temat, z ktorym nieustannie spotykam sie jako instruktor.

Tak sie niestety porobilo, ze weryfikacja przygotowania mentalnego w sportach przestala sie liczyc. Jest to przykre tym bardziej, ze proba jakiejkolwiek weryfikacji tego typu ze strony instruktora konczy sie obrzuceniem blotem przez kursanta. Ja prowadze glownie szkolenia z zakresu nurkowan technicznych (nitroxy, trimixy) w ktorych przygotowanie mentalne i stosunek do tego co sie robi ma wieksze znaczenie niz poprawne wykonanie cwiczen. Cwiczenia sa tylko po to, zeby pokazac prawidlowa technike natomiast ich wykonanie nie jest warunkiem wystarczajacym do certyfikacji. Ludzie uwazaja jednak, ze jesli naucza sie tych kilku prostych rzeczy to kwit im sie nalezy...

Szkoda, ze tak jest, ale chyba takie powoli staje sie spoleczenstwo. Ludzie zapominaja, ze nurkuja dla przyjemnosci, zaczynaja nurkowac dla kwitow. Pytanie tylko po co, czy te kawalki plastikow sa warte czasu, pieniedzy i zaangazowania. Czy nie lepiej nurkowac dla nurkowania?

Pozdrawiam,
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 21-07-2003, 13:21   

zabierek napisał/a:
. Ludzie zapominaja, ze nurkuja dla przyjemnosci, zaczynaja nurkowac dla kwitow. ... Czy nie lepiej nurkowac dla nurkowania?


Napewno tak, ale czy nurkowanie "dla kwitów" nie jest efektem marketingowej akcji organizacji szkolących?
Te wszystkie "specjalizacje" łącznie z nurkowaniem Zen???
Wmawianie ludziom że są "specjalistami" od danego typu nurkowania?
Bez odpowiedniego plastiku niby nie wie jak podpłynąć do wraka !
 
 
 
MaciejKa
[Usunięty]

Wysłany: 21-07-2003, 13:29   Re: s

Sandii napisał/a:
bez przesady panowie (i panie;)
- DM samodzielnie kursu nie poprowadzi

Niektóre poprowadzi. I przy okazji, jeśli coś pójdzie nie tak, może doprowadzić do nieszczęścia. IMHO reagowania w nietypowych sytuacjach na kursie Cię nie nauczą - to przychodzi z czasem.

Sandii napisał/a:

- przy zatrudnianiu w bazie nurkowej zrobia mu check dive i zagladna do logbooka
- intruktor ktory by go wzial do pomocy albo z niego zrezygnuje albo bedzie mu ostro patrzyl na rece

Prawda. I miejmy nadzieję, że tak będzie.

Sandii napisał/a:

po za tym DM moze prowadzic grupy rekrazyjne tak samo jak AOWD wiec tu nie widze roznicy
sandii

Róznica jest zasadnicza:
Po pierwsze primo DM dostaje w swoje ręce ludzi, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z nurkowaniem, zazwyczaj mocno wystraszonych. Pół biedy, jeśli pierwsze moduły robione są na basenie, ale jeśli "wody basenopodobne" to dwumetrowa "odchłań" przy brzegu polskiego jeziora z widocznością sięgającą w porywach 40cm....
Po drugie primo: idąc pod wodę z DM mam prawo oczekiwać, że będzie mi on w stanie pomóc jeśli coś się stanie. Nie chodzi mi o przerzucenie odpowiedzialności, ale o wsparcie psychiczne. Jeszcze jako AOWD oprowadzałem parę świeżo upieczonych nurków i wierz mi - stres za pierwszym razem jest niesamowity.
Po trzecie primo: DM ponosi odpowiedzialność prawną za swoje działania. Jeśli dojdzie do wypadku, AOWD się wyplącze, DM raczej nie. Jeśli do wypadku dojdzie w czasie kursu, to :cry:
 
 
Pedro 


Stopień: Divecon
Kraj:
Hungary

Dołączył: 21 Gru 2002
Posty: 191
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-07-2003, 13:32   

zabierek napisał/a:
Ludzie zapominaja, ze nurkuja dla przyjemnosci, zaczynaja nurkowac dla kwitow. Pytanie tylko po co, czy te kawalki plastikow sa warte czasu, pieniedzy i zaangazowania. Czy nie lepiej nurkowac dla nurkowania?

Pozdrawiam,

Cała ta dyskusja jest niestety wynikiem frustracji osób, które traktują nurkowanie poważnie.
Łatwość zdobywania kolejnych stopni nurkowych prowadzi do tego, że szacunek to umiejetności ich posiadaczy spada na łeb na szyję. I jak ktoś podchodzi z szacunkiem do swojego np. AOWD i potem poznaje (przepraszam za wyrażenie) leszcza, który robi OWD i AOWD w ciągu miesiąca, to jest sfrustrowany, bo jakżeby inaczej?
NIestety organizacje wprowadzają "system". Musimy sie tylko nauczyć nie patrzeć na innych. Co nas w końcu obchodzi czy nasz partner ma P1, P2 czy AOWD? Jeśli pod wodą jest do kitu, to może być i instruktorem, a nurkować z nim nie warto. Trudno jednak pozbyć się tej wewnętrznej złości i frustracji, że ktoś tak beznadziejnie traktuje cos co my kochamy i co się cieszy naszym szacunkiem. To tak trochę jakby ktos naszą wychuchaną i wypieszczona potrawę zeżarł w minutę, beknął, popił piwem i wyszedł....
Z drugiej strony juz od poziomu Dive Mastera sprawa powinna się mieć inaczej. Może DM nie ma dużo uprawnień, ale ma dużo odpowiedzialności. Wypuszczenie ze szkolenia nieprzystosowanego i nieopływanego gościa, to potencjalne zagrożenie. I tu chwała instruktorom o jakich pisze Kriss:
Kriss napisał/a:
Jeśli instruktor ma wątpliwości czy facet się nadaje to kurs potrwa i rok - znam takie przypadki - ze dwa pisują na forum . Są też tacy , którzy nigdy nie zrobili DM w PADI - bo ich pogoniono.
Uczyć się na DM to nie znaczy być nim - pozdrawiam - Kriss.


A już pod tym ostatnim zdaniem podpisuję się rencmi i nogmi.
Pozdrawiam,
 
 
 
Mania 



Stopień: ale o co chodzi?
Kraj:
Poland

Dołączyła: 06 Maj 2003
Posty: 3999
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-07-2003, 14:15   

Pedro napisał/a:
Łatwość zdobywania kolejnych stopni nurkowych prowadzi do tego, że szacunek to umiejetności ich posiadaczy spada na łeb na szyję. I jak ktoś podchodzi z szacunkiem do swojego np. AOWD i potem poznaje (przepraszam za wyrażenie) leszcza, który robi OWD i AOWD w ciągu miesiąca, to jest sfrustrowany, bo jakżeby inaczej?


Pewnie jako początkujacy nurek nie powinnam zabierac głosu, ale...
Pamiętam, że nawet w przypadku OWD (nie mówiąc o kolejnych stopniach wtajemniczenia) ostateczna decyzja czy dana osoba dostanie plastik czy nie należy do instruktora i jego obowiązkiem jest ocenić nie tylko technikę i wiedze teoretyczną, ale przygotowanie psychiczne, fizyczne, etc....
Mnie też, jak pewnie wielu osobom, zaproponowano praktycznie natychmiastowe zrobienie AOWD. I to właśnie Pedro poradził mi bym jednak najpierw trochę ponurkowała. Ponieważ rzadko mu przyznaję rację więc to naprawdę wyjątkowe - Pedro miał rację!!!! I ma za to moją wdzięczność. I myślę, że podobnie powinno być z DM - naprawdę trzeba nabrać dużo doświadczenia. Przecież np. w Egipcie bardzo często grupy prowadzi nie instruktor tylko DM. I wolałabym by miał dużo doświadczenia. Bo od niego zależy, przynajmniej w jakims stopniu, moje życie.
Mania
 
 
 
Bania 


Dołączyła: 18 Gru 2002
Posty: 109
Skąd: Irlandia
Wysłany: 21-07-2003, 15:00   

Witam,
dolacze sie do dyskusji bo szalenie mnie zainteresowala, ogolnie to kilka wnioskow,
- zawsze znajda sie lowcy plastikow, i lowcy wrazen, nie ma na to rady
- srodowsko nurkowe to jednak srodowisko gdzie wiadomosci dobrze i szybko sie rozchodza, tacy narwancy i niebezpieczni dla siebie i otoczenia ludzie dosc szybko zostaja napietnowani..i oj wiele czasu zajmie zdobycie zaufania innych..
- ja kieruje sie intuicja i obserwacja, nie raz zdarzylo mi sie zanurkowac z kims a potem podziekowac - po prostu nie czulam sie z ta osoba bezpiecznie, a na pytanie dlaczego..prosze bardzo .. rowniez mam swiadomosc ze moje zachowanie pod woda jest rozpatrywane wlasnie pod katem bezpieczenstwa
- jesli chodzi o przechodzenie z OWD na AOWD - ja sobie troche ponurkowalam zanim zdecydowalam sie na ADVANCE - i bardzo sobie chwale - naleze do tych nurkow ktorzy zrobili ADVANCE glownie po to zeby swiadomie nurkowac (gdzie jestem? - nawigacja - bardzo wazna sprawa) i zeby przestaly omijac mnie ciekawe nurasy ponizej 18stu
Czlowiek nabiera szacunku w miare nurkowania, ja caly czas ucze sie pokory.
Pokornych Buddy i DM i Instruktorow, sobie i WAM zycze
Pozdrawiam
Bania
-
 
 
MArcin M.
[Usunięty]

Wysłany: 21-07-2003, 16:54   

No to tylko patrzeć jak w takim tempie zrobi kurs instruktorski/ :???: Uchowaj Boże, bo jak nie to już można zacząć się martwić o przyszłych kursantów takiego "Pana instruktora" :ojoj:
Nie jest dobrze :glupi;
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 21-07-2003, 18:05   

RSTC recreational scuba training council - zrzeszenie samoregulujace zasady na jakich nalezy uczyc nurkowania w USA. Zrzesza zarowno agencje, jak i producentow sprzetu. Wszystkie agencyjne standardy bazuja na tym minimum. Sila rzeczy te same standardy sobie agencje powielaja za granica.

http://www.wrstc.com/downloads.php

do standardow SSI nie mam linku.

Widac nie macie takiego wysypu seryjnej produkcji DM i instruktorow z setka nurkow na koncie jak na moim podworku. To jest jak Amway. zrob OW, zrob AOW, Rescue, DM, instructor i powielaj nastepnych. To ze zle sie szkoli OW to jeszcze pol biedy. Gorzej, ze ludzie glupi, niedouczeni lub niebezpieczni zostaja dopuszczeni do uczenia innych.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed