Wiek: 48 Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 74 Skąd: Gdynia
Wysłany: 16-08-2007, 08:42
Ja jestem myśliwym. Uprawiam jednak łowiectwo podwodne. Mam kuszę pneumatyczną 40 cm, kartę łowcy podwodnego, przestrzegam wymiarów i okresów ochronnych. Jednakże, do tej pory nic nią nie ustrzeliłem z braku okazu godnego wystrzału. Poluję rzadko ze względu na durne przepisy ograniczające podwodnym łowcom dostęp to wód.
Kwestie legalnego wykonywania łowiectwa reguluje w Polsce ustawa prawo łowieckie oraz rozp dotyczące warunków wykonywania polowania. Okreslają one gatunki zwierzyny łownej i broń mysliwską, Miedzy innymi oczywiście. Rybek i innych podwodnych zyjątek nie zalicza się do gatunków łownych... no chyba, że np piżmak-drapieżnik, ktorego strzela się w wodzie... jakkolwiek: ryby nie są gatunkami łownymi, a do tego kusza nie zalicza się do broni mysliwskiej.... Tak, więc z tego wynika, że polowanie na "węgorze, pod wodą, z kuszy czy "z noża" to nie jest legalne polowanie.
Ale dlaczego nikt nie wpadł na pomysl, ażeby z inicjatywy obywatelskiej spróbowac przepchnąc te kwestie i uregulować je prawnie?
Cza na działanie stowarzyszenia
Pozdrawiam cieplutko znad słonecznego Bałtyku
Sabcia
Myślisz? Jeśli chodzi o "przedmiot" połowu może tak, ale jeśli chodzi o "narzędzie".... nie wiem,... jesli miałaby być to kusza to raczej wchodzi w narzędzia niebezpieczne i łowienie za pomocą kuszy nie ma nic wspólnego z wędkarstwem... przy pomocy noża tym bardziej.... więc raczej to ustawa prawo łowieckie powinna okreslać te kwestie i rozp dot. wykonywania polowania z okresleniem dopuszcalnych narzędzi.
Pozdrowionka VooDoo
No to w czym problem? Uzycie kuszy jest legalne. Jednak zboczenie zawodowe nie pozwala mi na pominięcie faktu, że użycie tak niebezpiecznego narzędzia jak kusza powinno być uregulowane trochę poważniejszym aktem prawnym... np ustawą o broni iamunicji.. ol ile nie jest, nie interesowałam się dotąd kwestią uzycia kuszy. W łowiectwie nie jest dopuszczalna. Jakkolwiek - to niebezpieczne narzędzie i jej posiadanie i używanie powinno być obwarowane przepisami ustawy o broni i aminucji = moja opinia rzecz jasna. Na marginesie - skandalem jest to poziom dostepności do używania wiatrówek ... niebezpieczne jak cholera a obwarowane w żadnym stopniu...
skandalem jest to poziom dostepności do używania wiatrówek ... niebezpieczne jak cholera a obwarowane w żadnym stopniu...
No jaaaasne.... Jeszcze zapomniałaś o nożach, za pomocą których popełnia się w Pomrocznej gros zabójstw. Koniecznie powinny być którsze niż 10 cm i obowiązkowo mieć zaokrąglone końce - reszta wyłącznie na pozwolenie. Bo przecież najbezpieczniej nam było za Stalina..
FotoMiś - niebezpiecznym narzedziem może być teoretycznie wszystko, nawet łyzeczka do herbaty, jesli wsadzisz ją komuś w oko lub w nos i dotrzesz do mózgu... jeśli go znajdziesz...
Znam wiele przypadków, kiedy z wiatrówki dziaciak postrzelił czlowieka w głowę, oko tętnicę szyjną itd. z bliskiej odległści... efekt - wiadomo, trwałe kalectwo, duży uszczerbek na zdrowiu, zgon. Chyba moja obawa jest uzasadniona, zatem. Natomiast wkrętka o staliniźmie - mało na miejscu raczej.
VooDoo - takie mamy przepisy, dobre, czy nie.... nie dyskutuję. Z całą pewnością kusza jest ciekawym narzędziem, cichym... w wielu krajach legalnie używa się jej do polowań np w Kanadzie. Łuk podobnie. W sumie nie wiem, co stoi na przeszkodzie. Może obawa przed zbyt dużą dostepnością. Może potrzeba obwarowania wykonywania polowań w taki sposób, aby nie miało do niego dostepu nielegalnie zbyt dużo osób. Gdyby kusza była dozwolona a jest legalna pod wodą np. , to nurek spokojnie może ja kupić, tak? Zresztą chyba każdy - nie wiem. I może sobie kusować - tak? Po cichu - tak? Chyba nie moznaby bylo nad tym zapanowac...
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 13-09-2007, 23:51
sabina napisał/a:
FotoMiś - niebezpiecznym narzedziem może być teoretycznie wszystko, nawet łyzeczka do herbaty,
Dlatego wlasnie nie powinno być ograniczen w posiadaniu broni zarowno scyzorykow szabli mieczy toporow kusz pistoletow karabinow granatow granatnikow min czolgow armat bomb bombowcow wyrzutni rakiet broni atomej chemicznej biologicznej i wszelkiej innej jaka czlowiek jest w stanie wyprodukowac
Scaner ma rację. To nie broń zabija.
A co do jego wypowiedzi. Ja też mam dość rożnej maści nawiedzonych, co to twierdzą, że jak dadzą nam pozwolenie to się zaraz pozabijamy.
Tak, jak byśmy noży w kuchni nie mieli.
A tu patrz pan, nasi sąsiedzi jeszcze nie maja popodcinanych gardeł.
A co do jej legalnego posiadanie.
"Wolę, aby 3 mnie sądziło, niż 4 niosło".
Ostatnio zmieniony przez WW 17-09-2007, 08:59, w całości zmieniany 1 raz
Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych...
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować. Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego", po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp. Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty...
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
Pozdrowionka
[ Dodano: 17-09-2007, 09:39 ]
Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych...
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować. Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego", po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp. Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty...
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
Pozdrowionka
Dołączyła: 15 Sie 2007 Posty: 199 Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 17-09-2007, 09:46
sabina napisał/a:
że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione
Święte słowa.
Pomyślcie o tych wszystkich, którym agresja nie jest obca i działają impulsywnie.
Strach się bać, że mogliby chwytać za broń kiedy im to tylko przyjdzie do głowy.
Zibi72 [Usunięty]
Wysłany: 17-09-2007, 09:47
sabina napisał/a:
Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych...
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować. Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego", po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp. Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty...
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
Pozdrowionka
[ Dodano: 17-09-2007, 09:39 ]
Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych...
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować. Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego", po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp. Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty...
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
Pozdrowionka
Mam podwójne widzenie.
A co do legalizacji to jestem przeciwnikiem synek zawinie gnata tatusia do szkoły i będzie Doom w realu .
Jak ktoś chce sobie postrzelać to na strzelnicy albo niech jedzie do Afganistanu tam jeszcze bedzie ciekawiej.
Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych...
Ależ ja nie mówiłem, że bez żadnych ograniczeń. Problem w tym, że poruszamy się "od bandy do bandy". To nie tak, że albo całkowity zakaz, jak obecnie, albo broń na straganie. Prawo jazdy też jest dla wszystkich, ale nie dla każdego. Ale jako niekarany, który przeszedł test psycho to dlaczego nie ???
sabina napisał/a:
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować.
Problem w tym, że przestępcy już ją mają. Natomiast zwykły obywatel jej nie ma i dlatego bandyta śmiało wchodzi do jego domu jak do swojego. Bo nic mu nie można zrobić !!!! No przesada, można zadzwonić na policję
W chwili powszechnego dostępu do broni złodziej musiał by założyć, że ofiara może się skutecznie bronic. Większość włamań i napadów zakłada całkowita bezradność ofiary. Już sam fakt, że MOŻE ona mieć broń, skłoniła by ich do wyważenia , czy opłaci się ryzykować własnym życiem.
sabina napisał/a:
Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią,
I bardzo dobrze. Może bandyci czuli by się mniej bezkarnie.
sabina napisał/a:
po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego"
Teraz ma nóż, piłę spalinowa, grabię, kosę itp. , ale sąsiad nadal żyje, więc może nie chcemy ich wszystkich natychmiast pozabijać.
sabina napisał/a:
, po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp.
Wszak jej kupno wiąże się z rejestracją, więc była by kontrola i to ścisła.
sabina napisał/a:
Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej
Ja w to wierzę i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty...
W USA jest miasteczko, gdzie istnieje obowiązek posiadania broni. W miasteczku jest tylko sam szeryf i nie ma policji. Zniknęły też kradzieże i napady a wieczorami można spokojnie iść ulicą.
sabina napisał/a:
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
Dokładnie tak. Jak ktoś nie chce, to wszakże nie musi mieć broni. Jak ktoś chce, to powinien mieć prawo ją posiadać i odpowiadać za jej użycie. Skoro badanie psyche potrafi określić czy morderca może wyjść na przepustkę, to dlaczego zakładać, że takie samo badanie nie wykaże, kto nie powinien mieć broni.
Bardzo rozsądne te Twoje uzasadnienia - przyznaję. Jednakże moje zdanie póki co jest niezmienne, co nie znaczy, że nie ewoluuję i podobno tylko krowa nie zmienia zdania bo nie myśli . Wiesz, ja mam kilka sztuk broni i w pełni zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na mnie ciąży z tego tytułu oraz z wielu ograniczeń, jakie są z tym związane. Temat nie jest łatwy i tyle, ile życiowych sytuacji, tyle pomysłów na uregulowanie tego typu kwestii. Wszystko jest dla ludzi, ale jedynie dla tych rozsądnych. Niestety nikt nam nie da gwarancji, że gość, który pomyślnie przejdzie badania psycho nie jest schizofrenikiem... nie oszukujmy się... sama znam co najmniej jednego gościa, który posiada zarówno broń osobistą jaki i myśliwską a wierz mi - mówię to nie bez uzasadnienia - powinien leczyć się u psychiatry...
Po raz kolejny - niestety - nie potrafimy stworzyć takiego systemu prawnego, który wyczerpywałby wszystkie możliwe konfiguracje.. życie pisze ciekawsze scenariusze. Tak, więc póki co - jestem przeciw legalizacji.
Pozdrawiam
Sabcia
Wiek: 41 Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 615 Skąd: Poznań
Wysłany: 17-09-2007, 15:22
WW napisał/a:
Problem w tym, że przestępcy już ją mają. Natomiast zwykły obywatel jej nie ma i dlatego bandyta śmiało wchodzi do jego domu jak do swojego. Bo nic mu nie można zrobić !!!! No przesada, można zadzwonić na policję
Nie przesadzaj. Ci bandyci którza ja mają to bynajmniej nie zajmują się drobnymi rozbojami ani wchodzeniem ci "na chatę" kiedy w niej jesteś. Tak więc póki co ~ 90% przestępców nie ma broni palnej. A ci którzy ją mają zajmują się powazniejszymi rzeczami (banki, tiry, porwania etc.) a nie "drobnicą" która jest dla przeciętnego obywatela najbardziej uciążliwa.
WW napisał/a:
W chwili powszechnego dostępu do broni złodziej musiał by założyć, że ofiara może się skutecznie bronic. Większość włamań i napadów zakłada całkowita bezradność ofiary. Już sam fakt, że MOŻE ona mieć broń, skłoniła by ich do wyważenia , czy opłaci się ryzykować własnym życiem.
Ależ ofiara ma moralne prawo się bronić (abstrahujmy tutaj prosze do kwestii prawnych, bo tutaj to praktyka pokazuje ze nadzbyt czesto z ofiary stajesz sie katem) i ma ku temu mozliwości. Tylko po cholere Ci do tego broń palna? Trudno mi wyobrazic sobie realna sytuacje w której broń palna byłaby niezbędna do obrony przed złodziejem. A jeslibys posiadał takową broń to albo stałaby sie łatwym łupem i byłaby skradziona wraz z innymi rzeczami z domu,a lbo byłaby łądnie zamknieta w kasetce, niezaładowana, amunicja tzrymana osobno w drugiej kasetce: wsyztsko zgodnei z prawem. Tyle tylko ze wtedy mozliwosci jej użycia sa minimalne. A czy napastnik by się zastanowił? Pewnie tak. Jesli były zdecydowany zaatakowac/włamac się to na penwo postarałby się o własną broń i na pewno były gotowy jej użyc przeciwko tobie jeśli tlyko bys drgnął. On miałby świadomość ze może zginąć od twojej kuli jelsi sie obudzisz. Gdybys NIE miał broni pozostałaby mu opcja pt ucieczka, ale w tej sytaucji gdy moze zarobic kulke w plecy bo ty masz/mozesz meic bron,to raczej cie zastrzeli i wteyd zwieje z łupem.[/quote]
WW napisał/a:
Teraz ma nóż, piłę spalinowa, grabię, kosę itp. , ale sąsiad nadal żyje, więc może nie chcemy ich wszystkich natychmiast pozabijać.
Popełnaisz zasadniczy błąd. Uważasz że jeśli Ty nikogo nie zabiłeś to:
a) nie bedziesz skłonny tego zrobic
b) nikt inny tego nie zrobi
A tymczasem jest całe mnóstwo przypadków ludzi którzy przechodzą testy psychologiczne "na bron" a okazuje się że nie powinni.
WW napisał/a:
Wszak jej kupno wiąże się z rejestracją, więc była by kontrola i to ścisła.
Ale większa ilosc jednostek broni posiadanych przez obywateli pociągnie za sobą większa liczbę jednostek skradzionych/zagubionych. A wiec takich które dostaną się w ręce niebezpieczne.
Poza tym WW, zauważ proszę że prawo nie zabranai ci posiadania broni. Jeśli spełniasz wymogi może się ubiegac o pozwolenie. To że pozwolenie jest wydawane ludziom którzy mają powód aby sie o nie ubiegac? Bo chyba konieczność przejscia badań i wykazania się prze dkomisją umiejetnoscią obsługi nie budzi twojego sprzeciwu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko