poszukuję dobrego laryngologa, któremu sprawy naszego hobby nie są obce. Mam problem z zatokami i potrzebuję się z kimś kompetentnym skonsultować. Na liście lekarzy KDP nie ma podanych specjalności a trudno dzwonić do wszystkich stolycznych z tej rozpiski.
Pomożecie?!
Wiek: 49 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 635 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-09-2004, 12:13
ja ostatnio robilem sobie kompleksowe badania w COMS-ie (tel 22 825 6350)
lekarze tam maja to do siebie, ze wiedza, ze takim wariatom jak my to nie ma co mowic "niech Pan przestanie nurkowac to przestanie Pan miec klopoty z uszami" lecz naprawde zainteresuja sie co i jak oraz ewentualnie poprosza o ddoatkowe badania.
ja swoje badania zakonczylem akurat dzis, opisze to zreszta jak bede miec chwile wolnego czasu. dowiedzialem sie troche interesujacych rzeczy
pozdrawiam
Kuba
Artee [Usunięty]
Wysłany: 07-09-2004, 14:32
Polecam: Doktor Wrona tel. 0 602 272578
Namiar z pl.rec, ale miałem przyjemność z tym panem, prowadzi mały gabinet w centrum Pruszkowa, dodatkowo przyjmuje w szpitalu wolskim. Zna sie doskonale na problemach nurków, rozumie ze problemy laryngologiczne nie powstrzymaja nura przed zanurzeniem.
Miałem problem z uchem, a za 2 dni planowany wyjazd na Hańczę - zrobił mi wprowadzenie antybiotyku zabiegowo i wszystko było ok.
Przyjazny i miły gość - również cenowo.
Wielkie dzięki za namiary. Szczególnie mi pasi opcja Artee'go.
W końcu przez Pruszków przejeżdżam 2x dziennie no i za 2 dni jadę nad Hańczę . Zaraz dzwonię .
hej odgrzebuję temat bo niestety ze wspaniałych nurków wróciłam z zapaleniem ucha zewnętrznego...
bynajmniej nie podejrzewam nurków bardziej niż zwykłego chlapania się przy plaży, bo niestety uszy już kilkakrotnie po wakacjach nad morzem (nienurkowych) się paprały, zresztą to pierwszy raz odkąd nurkuje sie zdarzyło.
oczywiście w bólu i mękach pobiegłam do pierwszego z rzędu laryngologa w pierwszej z rzędu klinice do której udało mi sie dodzwonić i mogli przyjąć na już...
dostałam anybiotyk kropelki itp i już jest lepiej, powinnam sie pojawic za pare dni na kontrolę, ale szczerze - szkoda mi kolejnej stówy na to zeby jakiś człowiek, który przy badaniu został poinformowany ze nurkowałam a potem zapytał czy byłam w wodzie ( ) teraz mi zajrzał trąbką w ucho powiedział ze jestem zdrowa i tyle...
chciałabym zeby mi te kaprawe uszy obejrzał ktoś kto choć ma pojecie o nurkach. moze coś poradzi co by tak te zapalenia nie wracały jak bumerang po każdych wakacjach, bo kiedyś kurde słuch strace.
jako ze temat stary, to spytam czy OSTATNIO ktos z was w Warszawie był u jakiegoś "nurkowego" laryngologa i moze go polecić i dać kontakt ? pewnie ze chetnie w ramach NFZ, ale jak nie da rady to trudno, moze być i prywatny.
a przy okazji czy w COMS-ie mozna sie zbadać nie będąc klubowiczem ? robiłam tam wielokrotnie badania jako dzieciak trenując, ale zawsze z ksiażeczką klubową i skierowaniem. czy człek "z zewnatrz" moze sie prywatnie tam udać ? czy mają jakiegoś laryngologa co sie na nuraniu zna ? na stronie ich nic nie znalazłam...
Wysłany: 17-10-2007, 13:27 tłusta maść/krople do ucha na nurki ?
jako ze szpital wolski blisko i dr. Wrona przyjmuje tam nadal to sobie poszłam na konsultacje. (swoją drogą zdziwiło mnie ze praktycznie od ręki można się zbadać, tzn. nie ma zapisów, terminów itp. trzeba się po prostu przed 9 pojawić, wyjąć karte i poczekać w kolejce do gabinetu )
ucho mam praktycznie wyleczone, dostałam jeszcze jakąś maść i chwilkę pogadałam w kwestii "co zrobić żeby zapobiegać" - bo cholerstwo mi nawraca niestety regularnie po wakacjach z wodą... i poza tym ze smutna prawda - będzie powracać, i raczej - poza niemoczeniem - metody zapobiegania nie ma...
ale ze wiadomo - nurać dalej będę, a głowy na łodzi zostawić nie da rady - doktor mi powiedział ze wie ze nurkowie stosują jakieś tłuste krople / maść wkraplane przed nurkiem do ucha, żeby je zabezpieczyć przed wlewającą się wodą. i tu mam pytanie - czy ktoś z was wie o czym mowa ? czy ktoś stosuje ? czy wystarczy zwykła parafina, taka z apteki, którą zresztą zakraplam sobie teraz ochronnie gdy biorę prysznic co by ucha nie pomoczyć, czy tez jest to coś innego ?
będę wdzięczna za wszelkie info - ale please sprawdzone !
Słyszałam owszem o parafinie, widziałam też w użyciu coś innego - było to coś jakby dość rzadka maść w kolorze dość charakterystycznym, bo czarnym - dirowym Zalecił to jednemu z instruktorów jego znajomy laryngolog. Nie wiem, jak się nazywało i skąd się to brało, jeśli będę miała okazję, to spytam. Nie wiem też, w jakim opakowaniu było spezdawane, bo widziałam to już "w akcji" - czyli to było takie czaaarne ucho
Mozna stosowac zwykla oliwke dla dzieci
sol morska strasznie wysusza, powstaja pekniecia i wdaje sie infekcja
mialem ten problem, odkad stosuje oliwke zniknal
a i ucho nalezy dobrze przeplukac po nurku zeby sie sol nie krystalizowala
$$ [Usunięty]
Wysłany: 17-10-2007, 19:43
kiwigirl napisał/a:
i raczej - poza niemoczeniem - metody zapobiegania nie ma...
Jest jeszcze metoda z wodą utlenioną.
Jak czujesz, że może coś się zaczyna, delikatnie wyczyść ucho wodą utlenioną.
Potem starannie wysusz.
P.
I
PS.
kiwigirl napisał/a:
bo cholerstwo mi nawraca niestety regularnie po wakacjach z wodą... i poza tym ze smutna prawda - będzie powracać, i raczej - poza niemoczeniem - metody zapobiegania nie ma...
Przede wszystkim suche, słodkie i czyste uszy oraz CZAPECZKA - nawet w te ciepłe dni .
(czynią cuda )
Ale to napewno wiesz ...
Ostatnio zmieniony przez I 17-10-2007, 21:41, w całości zmieniany 2 razy
Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 279 Skąd: Archipelag Polski
Wysłany: 18-10-2007, 07:47
kiwigirl napisał/a:
doktor mi powiedział ze wie ze nurkowie stosują jakieś tłuste krople / maść wkraplane przed nurkiem do ucha, żeby je zabezpieczyć przed wlewającą się wodą.
Nul napisał/a:
było to coś jakby dość rzadka maść w kolorze dość charakterystycznym, bo czarnym - dirowym Zalecił to jednemu z instruktorów jego znajomy laryngolog. Nie wiem, jak się nazywało i skąd się to brało
I napisał/a:
Jak czujesz, że może coś się zaczyna, delikatnie wyczyść ucho wodą utlenioną.
Borasol -- to kwas borowy. który nadużywany może prowadzić do miejscowych działań niepożądanych
zapobieganie to mit do zdrowego ucha zewnętrznego nie zaleca sie wlewać niczego --żadnych kropli--zandnej wody utlenionej ---ucho a właściwie skóra przewodu słuchowego zewnętrznego i błona bębenkową nie powinna być traktowana żadnymi wynalazkami czy lekami jeśli nie ma stanu zapalnego ----jeśli są problemy to trzeba wpierw wyleczyć stany zapalne a dopiero potem włazić do wody --a potem dbać o własne uszki (czepeczki itd)---drogi na skróty bywają niebezpieczne
Wiek: 51 Dołączył: 16 Lis 2004 Posty: 1015 Skąd: tu wziąć na jacht?
Wysłany: 18-10-2007, 08:51
TURBISS napisał/a:
Borasol -- to kwas borowy. który nadużywany może prowadzić do miejscowych działań niepożądanych
zapobieganie to mit
A woda sodowa to kwas weglowy !!!! uuuu
Bez paniki. Jako zapobieganie to pewnie i nie ma sensu ale jako lagodny srodek leczacy stany zapalne. Czemu nie?
Pierwsza wypluta przez googla stronka z zapytaniem o borasol:
Dzialanie: Łagodny środek antyseptyczny, ściągający i wysuszający o właściwościach bakterio- i grzybo-statycznych, wzmagający ziarninowanie, likwidujący stany zapalne skóry.
Wskazania:
Stosowany w stanach zapalnych skóry, egzemach, oparzeniach, itd itd.
Nie panikujmy. Wszystkie leki niewlasciwie stosowane szkodza wiec wystarczy stosowac z umiarem i wtedy kiedy cos niedobrego zaczyna sie dziac.
tak po prostu sobie "chlupnąć" troche oliwki w ucho ?
w sumie oliwka i płynna parafina mają podobna konsystencje...
Arecki napisał/a:
sol morska strasznie wysusza, powstaja pekniecia i wdaje sie infekcja
Arecki napisał/a:
ucho nalezy dobrze przeplukac po nurku zeby sie sol nie krystalizowala
to by tłumaczyło moje zapalenia ucha sprzed czasów nurkowych...
Arecki napisał/a:
mialem ten problem, odkad stosuje oliwke zniknal
a stosujesz taką zwykłą w płynie czy moze próbowałeś taka w żelu ?
I napisał/a:
CZAPECZKA - nawet w te ciepłe dni
obowiązkowo markowa i z piranią a na powaznie - niby wiem, ale kurde jakoś tak dziwnie jak w egiptowie +40C w czapce biegać... a ta z daszkiem uszu nie zakrywa...
agrest napisał/a:
przewinela mi sie nazwa Borasol ale trzeba by sprawdzic.
co też uczynię.
I napisał/a:
Jest jeszcze metoda z wodą utlenioną.
Jak czujesz, że może coś się zaczyna, delikatnie wyczyść ucho wodą utlenioną.
I, to niestety nie jest metoda. a kardynalny błąd ! sama go już kiedyś popełniłam. przy "swędzącym i klejącym" uchu wzięłam odrobinke wody utlenionej na patyczek, nie tyle przetarłam ucho co po prostu dotknełam skóry wewnątrz małżowiny tym zwilżonym patyczkiem i... zaczęło musować, szczypać jak cholera, owszem oczyściło i "wysuszyło" ucho, ale było to złudne, gdyż takie przesuszenie błony w uchu spowodowało jeszcze mocniejszą reakcję ucha - tj. produkcję wiekszej ilości tego co ono produkuje zeby się nawilżyć i ochronić i de facto po chwilowej uldze robi się jeszcze gorzej !!! nie wolno tak traktowac uszu !
zresztą laryngolog mi powiedział kiedys ze w ogóle, patyczki te higieniczne to mogę sobie wszędzie ale nie do ucha wtykać, i ze do ucha nie wolno nic "dowolnego" sobie zakraplać poza specjalnymi zawiesinami do uszu (jest tylko jedna która można bez recepty dostać, reszta to na receptę) a jeśli chce się uszy oczyścić to lepiej kropelke płynnej parafiny wpuścić - ona nawilży wysuszoną skórę, lub jeśli ucho jest zatkane woskowiną - spowoduje ze ona się "obluzuje" i przesunie do przodu ucha, skad można ją usunąć przez potarcie ręcznikiem lub chusteczka higieniczną.
[ Dodano: 18-10-2007, 10:57 ]
sprawdziłam i niestety BORASOL to raczej do zmian skórnych "na zewnątrz" - w wypadku gdy coś już sie zrobiło, stany zapalne, egzemy itp - to oznacza ze jak sie cos paprze to borasolem można to przysuszyć... raczej nie zapobiegnie, raczej odwrotnie - moze spowodowac przesuszenie skóry i pękniecia itp które raczej szybciej spowodują zapalenie ucha niż mu zapobiegna ....
Ostatnio zmieniony przez kiwigirl 18-10-2007, 10:53, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 279 Skąd: Archipelag Polski
Wysłany: 18-10-2007, 14:54
niestety powtórzę to raz jeszcze zapobieganie przez "profilaktyczne" lanie do ucha (nawet leków) to mit i może wyrządzić więcej szkód w uchu zewnętrznym już jakichkolwiek pożytku----
------------ nie ma preparatów które można wlać do ucha i uchroniły by nas przed stanem zapalnym---------jeśli koledzy są innego zdania to proszę o podanie podstawy fizjopatologicznej i farmakologicznej takiego stwierdzenia
pozdrawiam
Wiek: 51 Dołączył: 16 Lis 2004 Posty: 1015 Skąd: tu wziąć na jacht?
Wysłany: 18-10-2007, 15:01
Oczywiscie. Borasol tak jak pisze kolega TURBISS i jak jest to napisane na wiekszosci stron sklepow sprzedajacych ten preparat, nie sluzy do zapobiegania a leczenia i tak go nalezy uzywac.
niby wiem, ale kurde jakoś tak dziwnie jak w egiptowie +40C w czapce biegać... a ta z daszkiem uszu nie zakrywa...
albo uszy, albo moda ... tak na serio dziewczyny to ogroomy mają wybór - chustki, chusteczki, opaski, shayla, nekab, ghotwa i wiele wiele innych...
Teraz trochę nie pokolei:
kiwigirl napisał/a:
...zresztą laryngolog mi powiedział kiedys ze w ogóle, patyczki te higieniczne to mogę sobie wszędzie ale nie do ucha wtykać ....
Tu w zasadzie miał rację - patyczki: jeżeli, to tylko zwilżone, delikatne i bardzo płytko...
(a tak w ogóle, to nigdzie nie pisałem o patyczkach)
kiwigirl napisał/a:
to niestety [woda ulteniona] nie jest metoda. a kardynalny błąd !
Od razu zaznaczę, że nie jestem lekarzem, ale na mnie to działa.
Gdy ucho robi się odrobinę "kleiste" rano delikatnie pędzelkuję (patyczkiem ) samo ujście kanału słuchowego. Resztę tylko przelewam i po ustaniu "pienienia się", starannie suszę. Powtarzanie przez 1-2 dni zwykle chwatit.
kiwigirl napisał/a:
...sama go już kiedyś popełniłam. przy "swędzącym i klejącym" uchu ... i... zaczęło musować, szczypać jak cholera,
Moim zdaniem mogło być już za późno - ucho nie wymagało profilaktyki, tylko leczenia:
wyczyścić, odkazić, zabezpieczyć,... wyczyścić, odkazić, zabezpieczyć,... wyczyścić, odkazić, zabezpieczyć, ....
kiwigirl napisał/a:
owszem oczyściło i "wysuszyło" ucho, ale było to złudne, gdyż takie przesuszenie błony w uchu spowodowało jeszcze mocniejszą reakcję ucha - tj. produkcję wiekszej ilości tego co ono produkuje zeby się nawilżyć i ochronić i de facto po chwilowej uldze robi się jeszcze gorzej !!! nie wolno tak traktowac uszu !
Ja bym powtarzał kilka razy, aż zacznie się goić. I w tym czasie chuchał i dmuchał na uszy .
kiwigirl napisał/a:
a jeśli chce się uszy oczyścić to lepiej kropelke płynnej parafiny wpuścić - ona nawilży wysuszoną skórę, lub jeśli ucho jest zatkane woskowiną - spowoduje ze ona się "obluzuje" i przesunie do przodu ucha...
A jak w uchu zaczęły się rozwijać bakterie, stworzy im wygodne, cieplutkie i "sprzyjające" otoczenie ...
kiwigirl napisał/a:
... i ze do ucha nie wolno nic "dowolnego" sobie zakraplać poza specjalnymi zawiesinami do uszu (jest tylko jedna która można bez recepty dostać, reszta to na receptę)...
Kropelek "specjalnie do uszu" próbowałem i takich bez recepty, i takich na receptę, ale w moich (głównie jeziornych) przypadłościach (mimo chwilowego wrażenia leciutkiej poprawy) szybko prowadziły do katastrofy
Wszystko pewnie zależy, od tego co jest przyczyną i w jakim stadium "wkraczamy".
- jak komu się zrobił korek z Sama-Wiesz-Czego, to trzeba go rozmiękczyć i niech wypada (a potem zadbać o podrażnione miejsce)
- masz przesuszone, przesolone uszy ...
- masz podrażnione uszy lub spękane ...
- masz podrażnione uszy lub z drobnymi uszkodzeniami i mnożą się bakterie....
- namnożyły się i się sączy
- sączy się i spuchło tak, że już nie jest drożny kanał słuchowy i wszystko zaczyna się kisić, to tylko sączki... błe...
- itd.
U mnie na razie się sprawdza wczesna (i staranna) reakcja i czapeczka - nawet w ciepełku z wiaterkiem i solą.
(a tak w ogóle, to nigdzie nie pisałem o patyczkach)
wiem I to moja nadinterpretacja twojego wczesnijeszego :
I napisał/a:
delikatnie wyczyść ucho wodą utlenioną.
lub raczej mimowolne założenie ze masz na myśli metode przeze mnie kiedyś zastosowaną
I napisał/a:
Ja bym powtarzał kilka razy, aż zacznie się goić. I w tym czasie chuchał i dmuchał na uszy .
I napisał/a:
Od razu zaznaczę, że nie jestem lekarzem, ale na mnie to działa.
a ja nie bedąc lekarzem - ze na mnie nie działa, i powtarzam za lekarzem laryngologiem który mi powiedział nie rób tak wiecej...
I napisał/a:
Kropelek "specjalnie do uszu" próbowałem i takich bez recepty, i takich na receptę, ale w moich (głównie jeziornych) przypadłościach (mimo chwilowego wrażenia leciutkiej poprawy) szybko prowadziły do katastrofy
mnie te bez recepty pomagają tylko na bardzo lekkie podrażnienie. jak coś się faktycznie zaczyna dziać (czyt. jest infekcja) to też jest sajgon... wtedy to chyba tylko antybiotyk doustnie i do ucha.
(a metodę z parafiną polecił laryngolog ale na zdrowe uszy a nie na bolące)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko