Żaden lekarz nie zastąpi poczciwego Pana Boga i działa zgodnie ze sztuką (a nie rzemiosłem - jak chcą niektórzy), doświadczeniem i sumieniem
I tu pelna zgoda - medycyna nadal jest SZTUKA.
I oczywiscie masz racje, ze powiklania zawsze moga sie zdarzyc i latwiej wtedy winic lekarza niz Pana Boga
Moze po prostu mialam szczescie, ze mnie te powiklania sie nie przytrafily w zadna ze stron (ani zakrzep ani wylew). Ale zastrzyki sobie robilam, choc nie bylo to mile.
... Tylko co byś powiedziała, gdyby np. leżał teraz z wylewem?
Czy u względnie młodego człowieka, bez nadciśnienia tętniczego i arteriosklerozy, ryzyko takich następstw podania środka przeciwzakrzepowego jest większe niż ryzyko zatorów na skutek niepodania tegoż środka?
Ponowię więc swoje pytanie:
kjar napisał/a:
Czy są inne od intuicyjnie oczywistych (np. nadciśnienie) przeciwwskazań do podania takiego środka zapobiegawczo?
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 07-11-2007, 10:42
kjar napisał/a:
ryzyko takich następstw (...) jest większe niż ryzyko zatorów
Dobre pytanie.... Po fakcie wiemy, że w tym przypadku nie.
kjar napisał/a:
przeciwwskazań do podania takiego środka zapobiegawczo?
Myślę, że to podejście od tyłu. Istotne czy były wskazania do podania zapobiegawczo. Brak przeciwwskazań wskazaniem nie jest. Osobiście sądzę, że wskazania może i były, ale dość względne. Proszę pamiętać, że zlecenie takiego leczenia oznacza dla pacjenta konieczność monitorowania układu krzepnięcia, a więc wycieczek do pobrania krwi w sytuacji, gdy nie jest w pełni sprawny. Z drugiej strony - leczenie BEZ monitorowania układu krzepnięcia byłoby bezwględnie błędem.
Ostatnio zmieniony przez TomM 07-11-2007, 10:46, w całości zmieniany 1 raz
Stało się i wypisali mnie ze szpitala w stanie ogólnym dobrym .
Na zakończenie zrobiono mi kilka badań z których większość wyszła bardzo pozytywnie, więc jestem dobrej myśli .
Udało mi się przycisnąć do muru prof. dr hab. med. Adama Torbickiego kierownika oddziału na którym leżałem.
Oto kilka pytań i odpowiedzi.
-Co było bezpośrednią przyczyną mojego stanu zdrowia?
Adam Torbicki: pominięcie profilaktyki przeciwzakrzepowej po urazie stawu skokowego
-Kiedy należy stosować profilaktykę?
A.T. : zawsze kiedy dochodzi do urazu wymagającego unieruchomienia kończyny/części ciała.
-Czy profilaktyka (nie leczenie) może komuś zaszkodzić?
A.T. : nie - dobrze poprowadzona nie stwarza zagrożeń - należy ją zawsze stosować.
-Jak często dochodzi do przypadków takich jak mój?
A.T. : to niestety bardzo częsta sytuacja, bywa że brak profilaktyki ujawnia u niektórych osób predyspozycje do zakrzepicy.
Pod koniec tygodnia powinienem dostać szersze materiały, z których postaram się przygotować jakiś tekst dla zainteresowanych.
Trochę luźnych obserwacji...
Całe leczenie szpitalne mocno mnie wyczerpało - jestem bardzo słaby (pomijam pobolewającą nogę). To, że trafiłem do szpitala już w trakcie leczenia przeciwzakrzepowego, zawdzięczam nurkującej pani doktor Jasicy z warszawskiego Centrum Medycznego LIM - gdyby nie jej dociekliwość mogłoby się to skończyć... leczeniem śledziony.
Najgorszy w całej "imprezie" jest ból towarzyszący oddychaniu w praktyce uniemożliwia on poruszanie się. Spadek wentylacji, wzrost CO2, wysoka temperatura to już tylko dodatki...
Pytałem kilkanaście osób z zatorowością płucną o objawy, dostałem też kilka maili z opisami - w każdym wypadku pojawia się powoli nasilający się ból w dolnej części klatki piersiowej. Próba snu wychodzi tylko na siedząco. Na 12 osób u 7 zatorowość wystąpiła po złamaniach, u 4 po skręceniach i u jednej po usunięciu płuca - tutaj skończyło się niestety udarem mózgu i dalszymi komplikacjami.
Gdyby nie wspomniany profesor, prawdopodobnie uczyniłbym jakąś hm... niestosowność mojemu lekarzowi prowadzącemu w tutejszej klinice - dawno nie widziałem tak niekompetentnej osoby.
Teraz mam do przyjęcia 180 zastrzyków w brzuch - niby małe i chude, ale ilość trochę powala , a po 6 miesiącach badania kwalifikacyjne do nurkowania .
Bardzo serdecznie dziękuję Wam za wszystkie przesłane życzenia, i wsparcie. Nurkowanie znaczy dla mnie dużo więcej niż tylko... nurkowanie.
Jeżeli ktoś ma jakieś pytania w związku z czymkolwiek - jestem dostępny na skype: dive_trek .
Wojtek
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 07-11-2007, 16:13, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 08-11-2007, 00:07
To mi się bardzo nie podoba:
Cytat:
bywa że brak profilaktyki ujawnia u niektórych osób predyspozycje do zakrzepicy
Oczywiście nie podoba mi się dlatego, że może oznaczać Wojtka predyspozycje do zakrzepicy, które właśnie się ujawniły... BTW: Jaką profilaktykę (konkretnie) miał na myśli cytowany tuz medycyny? Może warto o tym napisać...
Tomku, spokojnie. Czy ktoś proponował kary cielesne? Czy ktoś proponował choćby wytykanie palcem tego lekarza? Nie.
Ale nie możesz nam - pacjentom odmówić prawa oceny skutków leczenia. Lekarze to nie są święte krowy. Można ich oceniać tak jak przedstawicieli każdego innego zawodu. A oni mają prawo się bronić. Mają też prawo przyznać się do popełnionych błędów.
przesadzasz Tomku. Nikt z tu piszących w ten sposób nie myśli (mam nadzieje). Moim zdaniem lekarz ma prawo popełnić błąd jak każdy z nas, tylko często wiąże sie on z poważniejszymi konsekwencjami. Nie jest to powód aby go piętnować, ale może jednak warto pomyśleć o standardowym podawaniu leków przeciwzakrzepowych w takich wypadkach.
$$ [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2007, 07:16
TomM napisał/a:
Jasne.... Ukrzyżować skurwysyna...
Nieuka jednego...
Ostatnio zmieniony przez TomM Dzisiaj 0:22, w całości zmieniany 4 razy
Niedawno obdzielałeś zaburzenia afektywne uczestnikom forum, sprawdź także czy odbicie w lustrze nie posiada takowych.
Wydawało mi się, że to co napisałem ma jasny przekaz...
Więc żeby nie pozostawić wątpliwości:
-nie wierzę w to, że lekarz, który nie podał mi środków przeciwzakrzepowych zrobił to celowo - udzielił mi pomocy w sytuacji, w której się znalazłem - nie mam do niego najmniejszych pretensji, jesteśmy ludźmi, błędy popełnia każdy.
-tekst napisałem wyłącznie w jednym celu: zwrócenie uwagi na profilaktykę przeciwzakrzepową, która może mieć krytyczne znaczenie w sytuacjach z pozoru błahych.
Gdy mamy uraz związany z unieruchomieniem, pytajmy lekarza o taką profilaktykę - jeżeli zdecyduje, że nie jest potrzebna, będzie to wtedy jego świadoma decyzja.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 08-11-2007, 09:01
iwiki napisał/a:
przesadzasz Tomku. Nikt z tu piszących w ten sposób nie myśli
I o to mi chodziło. Przecież nie zmieniłem frontu, ale tak odczułem przez chwilę, że chodzi o to moim rozmówcom, aby padło jasno i wyraźnie, że gość spieprzył sprawę. I cała reszta nieważna. To taka ironia była...
iwiki napisał/a:
lekarz ma prawo popełnić błąd jak każdy z nas
W życiu tak, w leczeniu nie. Za błędy w tym zawodzie sie odpowiada. Dlatego cały czas podkreślam inne stanowisko. Źle się stało, że się stało. Pozostaje kwestia czy był to błąd lekarski. Moim zdaniem nie. W leczeniu ludzi nie ma "błędu takiego zwykłego - ludzkiego". Albo jest błąd lekarski i postępowanie niezgodne ze sztuką na szkodę pacjenta, albo nie ma.
iwiki napisał/a:
standardowym podawaniu leków przeciwzakrzepowych w takich wypadkach.
Dlatego zapytałem o konkrety. Co, w jakiej dawce, jak długo, z jakim monitorowaniam czynności układu krzepnięcia. O ogólniki łatwo, schody zaczynaja się jak sie wchodzi w szczegóły. W medycynie jest tak, że widzi się świat przez pryzmat własnej dyscypliny. Stąd cytowany "tuz" robi dobrą robotę podkreślając rolę profilaktyki, ale patrzy przez pryzmat własnej działalności. Jego ośrodek ma wypracowane schematy postępowania, które prezentuje pewnie na gremiach szerokich spełniając rolę dydaktyczną. Nieborak, o którego teraz bijemy pianę (ten który nie zlecił) - po tym doświadczeniu pewnie się zainteresuje i dotrze do owych schematów. Ale w imieniu tych, którzy nie dotarli, lub naszym - skoro się mamy upominac o "coś" (leczenie p/zakrzepowe) - to wiedzmy jakie konkretnie i co należy do nas (czego mamy dopilnować)
Bo na koniec (nieco przewotnie) zamieszczę wybrane fragmenty dokumentu "Wytyczne profilaktyki i leczenia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej" sygnowane także przez cytowanego tutaj prof. Torbickiego. Wnioski z konfrontacji oficjalnego dokumentu (tegoż autora) i odpowiedzi na pytania Wojtka pozostawiam czytającym.
Cytat:
Czynniki ryzyka ŻChZZ
- wiek > 40 lat
- długotrwałe unieruchomienie
- przebyta ŻChZZ
- udar mózgu z porażeniem kończyn
- nowotwory złośliwe
- duże zabiegi operacyjne
- urazy (złamania miednicy, bliższego odcinka kości udowej i innych kości długich kończyn dolnych)
- otyłośc
- żylaki kończyn dolnych
( ... ) resztę pomijam, bo nic ciekawego dla naszych rozważań już tam nie ma.
Pytanie: które z czynników ryzyka dotyczyły Wojtka?
I teraz postępowanie wymaga określenie ryzyka. Ja wybieram to
Cytat:
ryzyko małe: mały zabieg chirurgiczny u chorego w wieku < 40 lat i bez dodatkowych czynników ryzyka
bo ryzyko średnie i duże dotyczy stanów bardzo poważnych.
W tym ryzyku zalecane postępowanie profilaktyczne to:
Cytat:
ryzyko małe: wczesne uruchomienie
Z treści zaleceń opublikowanych i sygnowanych przez cytowanego profesora nie ma ani słowa o tym, że skręcenie kostki stanowi ryzyko średnie, duże lub bardzo duże. Tym samym nie widzę w tym dokumencie podstaw aby uznać, że "każde unieruchomienie kończyny lub części ciała" jest wskazaniem do podawania leków przeciwzakrzepowych.
W dokumencie takie wskazanie jest dla ryzyka co najmniej średniego (mały zabieg chirurgiczny i dodatkowe czynniki ryzyka lub duży zabieg w ieku < 40 lat bez dodatkowych czynników ryzyka) i obejmuje stosowanie HNF i/lub HDCz raz dziennie przez co najmniej 5 dni, z tym, że należy kontrolować liczbę płytek krwi
Kończąc: na podstawie aktualnych poglądów w sztuce lekarskiej i zaleceń specjalistycznych w tym zakresie ryzyko ŻChZZ u Wojtka było małe i nie wymagało profilaktycznego podawania leków.
Czyli brak przesłanek popełnienia błędu lekarskiego.
PS. Dla ciekawych pełny tekst owych wytycznych tutaj.
PS2. Nie jestem adwersarzem profilaktyki ŻChZZ, ale nie chciałbym, aby ze zdarzenia Wojtka wyniknęło takie przeświadczenie, że każde drobne zdarzenie wymaga podawania heparyny. Są odpowiednie standardy i zalecenia. Osobna sprawa to nurek po nurkowaniu - taki przypadek w cytowanych wytycznych nie jest uwzględniany, a być może należy przyjąć, że stopień ryzyka powinien zostać podniesiony o 1 (np. do średniego).
Ostatnio zmieniony przez TomM 08-11-2007, 12:58, w całości zmieniany 6 razy
$$ [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2007, 12:47
TomM napisał/a:
Czyli brak przesłanek popełnienia błędu lekarskiego.
Słyszałem od prof Filipeckiego stare medyczne powiedzenie "Jak wie to student 3 roku, jak nie wie, to całe konsylium profesorów" W rozwiniętych objawach udało się poprawnie zdiagnozować i uratować.
TomM
Jak wiesz ja mam naprawde duuzy szacunek do wykonywanego takze i przez Ciebie zawodu. Ale przykra prawda w Polsce jest taka, ze poki co sie za bledy nie odpowiada. I sam dobrze o tym wiesz. Na wszystkich procesach dotyczacych bledow w sztuce lekarskiej bieglymi sa lekarze. I jakos nie pamietam, by jakiegos lekarza skazano, mimo pozostawionych chust, nozyczek w ciele pacjentow i innych ewidentnych bledow. Nie slyszalam tez, by przynajmniej pozbawiono prawa wykonywania zawodu.
Ale oczywsicie czasy, kiedy to jako dziennikarz sledzilam juz minely, wiec moglo sie cos zmienic.
Medycyna jest sztuka, wiec jedno sa artystami, a inni tylko rzemislnikami. Naprawde - przyznaj - sa dobrzy lekarze i slabi.
Czy w przypadku Wojtka popelniono blad - nie wiem. Wiem tylko tyle - co napisalam wczesniej - ze ja dostawalam zastrzykli p/zakrzepowe i jak mi je ostatnio podawano to z komentarzem takim, ze taka profilaktyka jest obowiazkowa.
A ja powiem tak.Niedawno miałem uraz prawej nogi połączony z pęknięciem torebki stawowej w kostce,noga oczywiscie spuchnieta i silnie obrzeknieta.Całośc pózniej zamieniła się w gigantyczny wylew,noga w gipsie.Dostałem od lekarza z jego inicjatywy leki przeciwzakrzepowe w gotowych małych strzykaweczkach które to samodzielnie robiło się w skórę brzucha. Zycze powrotu do zdrowia i pozdrawiam.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 08-11-2007, 23:04
Mania napisał/a:
wszystkich procesach dotyczacych bledow w sztuce lekarskiej bieglymi sa lekarze
Jak biegłymi będą dziennikarze lub informatycy, to na pewno to się zmieni
A kto niby miałby być biegłym?
Mania napisał/a:
Nie slyszalam tez, by przynajmniej pozbawiono prawa
To że nie słyszałaś nie oznacza że tak się nie dzieje. Wystarczy sięgnąc do statystyki Izb Lekarskich. Nawiasem mówiąc, to nie jest "tylko". To jest śmierć zawodowa. Jak instruktor nurkowania, któremu nie wolno wejśc do wody - nie przymierzając.
Mania napisał/a:
Medycyna jest sztuka, wiec
Nie. Jest sztuką, bo nie ma i nie będzie na wszystko gotowych rozwiązań i przepisów. A mimo to trzeba działać dla dobra drugiego człowieka. To nie ma nic wspólnego z artyzmem, bardziej z szamaństwem w sensie indiańskiego czarownika...
Mania napisał/a:
ja dostawalam zastrzykli p/zakrzepowe i jak mi je ostatnio podawano to z komentarzem takim, ze taka profilaktyka jest obowiazkowa
Miałaś złamaną nogę? A więc jest zalecane. Obowiązkowa to jest obecność na zebraniu partyjnym w PGR...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko