W stosunku do tego debila az chcialo by sie zacytowac i zastosowac Tuwima:
" Próżnoś repliki sie spodziewal,
bo nie dostaniesz nawet klapsa
nie powiem nawet - pies Cie jeb...al
bo to mezalians bylby dla psa.."
No i pewnie zaraz sie dowiemy ze to nie Tuwim tylko Ryszard Czarnecki vel smok vel $$ i choc nie on zlozyl zdania w ten logiczny ciag to on zlozyl wniosek do urzedu patentowego na rymowonie
Wiek: 49 Dołączył: 05 Cze 2003 Posty: 58 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-11-2007, 10:33
$$ zanim nazwiesz kogokolwiek idiotą - spojrz w lustro. Zanim nazwiesz kobietę idiotką rozpędź sie i je...nij mocno głową w ścianę!
A teraz do meritum:
1. w przeciwieństwie do ciebie Kluska nurkuje na CCRach
2. wie jak PRAKTYCZNIE sprawdzić liniowość sensorów po to żeby się nie zabić ale ty nie masz o tym pojęcia powołując się na dane z broszur informacyjnych a nie z doświadczenia nurkowego
3. wypowiadasz się autorytarnie jako ekspert od CCRów dlatego ponawiam swoje pytania:
- na jakich CCRach pływłeś?
- ile godzin masz wypływane?
- w jakich federacjach zdobyłeś uprawnienia?
- od kiedy je posiadasz i kto ci je wydał?
Do momentu kiedy nie odpowiesz na w/w pytania nie wypowiadaj się w sposób jakbyś miał monopol na wiedzę bo na doświadczenie to na pewno nie. Po drugie i ostatnie myślę że facetom możesz ubliżać - mamy cie po prostu w d.... - co najwyżej jeśli ktoś spotka cie nad wodą (co jest raczej niewykonalne) da ci w pysk i na tym się skończy ale kobiet nie możesz chamie obrażać.
EOT
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2007, 10:38
Konrad Kowalczuk napisał/a:
facetom możesz ubliżać - mamy cie po prostu w d.... - co najwyżej jeśli ktoś spotka cie nad wodą (co jest raczej niewykonalne) da ci w pysk i na tym się skończy ale kobiet nie możesz chamie obrażać.
EOT
Konrad dokladnie tak jak mowisz tym bardziej ze on tak napisal dokladnie dlatego bo Kluska jest kobietą
Ryszardzie Czarnecki poniewaz zawsze chcialem byc wrozem to zrobilem sobie przyjemnosc i wyciagnalem szklana kule i wroze z niej ze dostaniesz w ryj przy najblizszej okazji *
* to nie groźba karalna tylko wróżba
Ostatnio zmieniony przez Adam Frajtak 08-11-2007, 10:40, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 49 Dołączył: 05 Cze 2003 Posty: 58 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-11-2007, 10:42
Adam Frajtak napisał/a:
Pytanie do wszystkich z wyjatkiem $$moka
Czy Cis Lunar MKVI jest dobrą propozycją dla nurka ktory chcialby rozpoczac przygode z ccr na sprzecie renomowanego producenta w rekreacyjnym zakresie glebokosci max 40m?
Czy to jest produkt z pudełka ktory moge kupic rozpakowac przejsc szkolenie i nurac?
Adam tak właśnie się prezentuje sie ten reb: AOWD (może i OWD) idzie na kurs, kupuje zabawkę i może "śmigać" do 40m. Problem w tym, że na rebie jak napisał Żaba zakres głębokości operacyjnych dość szybko się przesuwa. Podobnie jak czas denny. Obecnie na rynku jest trochę sprawdzonych konstrukcji dających możliwości bezproblemowego robienia głębszych nurków. Na DEMIE pokazali też trochę nowych konstrukcji umożliwiających zastosowanie TMX be żadnych przeróbek. Natomiast jeśli ktoś jest pewien, że ograniczy się do 40m to może być to niezła alternatywa dla.... OC
Co ciekawe kupno CCR bez certyfikatu lub zapisanego miejsca na kursie jest praktycznie niemożliwe i to nawet z 2 ręki. Ostatnio widziałem ogłoszenie jak gość zastrzegał się, że albo zobaczy certyfikat albo dostanie oświadczenie, że nie będzie się nurało na sprzęcie do momentu zrobienia kursu
zabierek [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2007, 10:52
$$ napisał/a:
Ten *.pdf jest łatwo osiągalny, ta informacja którą wydobyłem też. A jak poprawić liniowość przy słabnącym sygnale wiem również.
Prościej było się przyznać do niefortunnego użycia określenia "weryfikacji liniowości" .
W załączniku poważniejsza karta detektora
Detektory są linowe, do 2at z błędem 2%. KONIEC KROPKA.
Posluchaj chamie. To, co ci sie wydaje nie jest prawda. Weryfikacje liniowosci sensorow wykonuje sie jako standardowo procedure, o ktorej pojecia nie masz. Sensory o ktorych piszesz sa nieliniowe w zakresie powyzej 1ata i nieliniowosc zmienia sie w trakcie starzenia. Procedure wykonuje sie w celu weryfikacji poprawnosci wskazan w stosowanym zakresie, po to zeby nie doprowadzic do hiperoksji. Jest to weryfikacja liniowosci, poniewaz liniowosc sensora zakladaja uklady kalibracyjne, w rowniez 2punktowe. Nie interesuje mnie co masz wiecej do powiedzenia z prostego powodu - piepszysz wasc bzdury. Jak sie douczysz, opatentuj metode douczenia - tu moze masz jakies doswiadczenie...
A co do dawania w ryj: chlopaki, tego typu cipciunie to mozna co najwyzej spoliczkowac Przeciez nie klepniecie go jak chlop chlopa, bo sie rozplacze
Ostatnio zmieniony przez zabierek 08-11-2007, 10:54, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 49 Dołączył: 05 Cze 2003 Posty: 58 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-11-2007, 11:26
martin napisał/a:
Konrad Kowalczuk napisał/a:
Natomiast jeśli ktoś jest pewien, że ograniczy się do 40m to może być to niezła alternatywa dla.... OC
Patrzac na cene i robote "wokol" przy kazdym nurkowaniu to dla nurkowann ktore wykonujesz na powietrzu, IMHO REB nie jest zadna konkurencja.
Cena na początku rebów zawsze boli ale potem jak liczysz gazy to okazuje się że ma to sens. W przypadku MKVI gazy to 02 i Nx więc zysk będzie mniejszy niż z TMX. Na pewno będzie cieplej i dłużej niż na OC.
Co do roboty przy przygotowaniu to jak się czyta specyfikację MKVI to zrobili go tak żeby tylko zmieniać flaszki i kartidż więc robota będzie zminimalizowana. Samo się kalibruje, samo uszczelnia i samo na plecy zakłada
[ Dodano: 08-11-2007, 11:33 ]
zabierek napisał/a:
A co do dawania w ryj: chlopaki, tego typu cipciunie to mozna co najwyzej spoliczkowac Przeciez nie klepniecie go jak chlop chlopa, bo sie rozplacze
Nie ma się co produkować bo i tak nie zrozumie. Poza tym po co teoretykowi wiedza praktyczna
A co do spoliczkowania to kumple z Pragi jak chcieli być eleganccy to mawiali, że "idą dać gołą dupą klapsa w pysk". Nie jest to Tuwim ale też rodzima "kultura"
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 08-11-2007, 11:47
Konrad Kowalczuk napisał/a:
potem jak liczysz gazy to okazuje się że ma to sens
Nie jestem pewien. O ile O2 jest tanie jak barszcz, to dorwanie nitroxu moze byc problemem. Dalej musisz jeszcze dolozyc wapno, plyn do plukania....
Do 40m nurkujac na OC biore 2x12 (ca. 4 Euro.. 10 Euro za gaz). Ile kosztuje kartridz? Ile (i na ile starcza) plyn do dezynfekcji? Ile trwa konserwacja po nurkowaniu i przygotowanie do nurkowania? Jaka jest niezawodnosc reba w porownaniu z OC? ile wiecej musze wiedziec, na ile wiecej rzeczy uwazac?
Konrad Kowalczuk napisał/a:
Na pewno będzie cieplej i dłużej niż na OC.
Cieplej napewno. Dluzej - zalezy od glebokosci i profilu, bawiac sie w best mix na OC, roznica jest akademicka.
Wracajac do meritum: Na pewno znajda sie zwolennicy tego typu zabawek. Potrafie zrozumiec ludzi kupujacych to, tak samo jak potrafie zrozumiec ludzi stawiajacych sobie SLK po to, zeby raz w tygodniu jechac nim do kosciola. Jednak dla mnie odkurzacz zaczyna miec sens, gdy roznica w cenie gazow zaczyna byc znaczna (i nie mowie o gazach ktore zuzyje, a o gazach ktore musze miec z soba, takze do bailout) i ilosc flach ktore musial bym taszczyc z soba zaczyna mi przeszkadzac.
$$ [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2007, 12:40
martin napisał/a:
Ile kosztuje kartridz?
Samo wapno sodowane Sofnolime w Warszawie kupisz za 18zł/kg, zniżkę mogę załatwić. Dwory SA tańsze ale bardziej się pylą.
powodzenia
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2007, 16:24
$$ napisał/a:
martin napisał/a:
Ile kosztuje kartridz?
Samo wapno sodowane Sofnolime w Warszawie kupisz za 18zł/kg, zniżkę mogę załatwić. Dwory SA tańsze ale bardziej się pylą.
powodzenia
No widzisz Martin juz wiesz ile kosztuje katdriz
ps. zachwile dowiem sie ze jestem matołem bo nie potrafie rozbroic kardridza i wymienic w nim wapna albo ze jestem nieukiem bo zamiast samemu zrobic sobie kardridz to chce go kupic
Samo wapno sodowane Sofnolime w Warszawie kupisz za 18zł/kg, zniżkę mogę załatwić. Dwory SA tańsze ale bardziej się pylą.
Czy dobrze się domyślam, że doradzasz samodzielny zasyp kartridży Poseidona, wapnem Sofnolime lub nawet polskim produktem ?
$$ [Usunięty]
Wysłany: 08-11-2007, 19:14
Sofnolime ma certyfikaty wszędzie, czy ktoś podejmie taką próbę, czy nie, to jego suwerenna decyzja, źródło które podałem importuje z Molecular, produkt jest świeży. Natomiast nie zabronię nikomu, kupna tego samego sofnolime u piętnastego pośrednika nieco drożej. Jeżeli jemu to pasi. Na polskim jedzie MW i był testowany w Molecular, potwierdzono wysoką chłonność, większe pylenie i gorsze układanie się.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 08-11-2007, 21:15
waldo napisał/a:
doradzasz samodzielny zasyp kartridży Poseidona, wapnem Sofnolime lub nawet polskim
Pomysl wcale nie jest taki kosmiczny: niemcy dorabiaja co sie da, zeby zaoszczedzic pare centow, ale nie o to chodzi. Interesowala mnie cena oryginalnych kartridzy.
$$
miales naprawde pecha. nazwales idiotka kobiete, ktora cos o CCRach wie - co juz inni napisali. Dostales ostrzezenie. Mam troche dosyc Twojego zachowania.
Niestety nie jestem moderatorem tego dzialu.
Acha - i mozecie mnie nazwac stronnicza, ale Kluska jest moja przyjaciolka. wiec tym bardziej $$ podpadles.
Pomysl wcale nie jest taki kosmiczny: niemcy dorabiaja co sie da, zeby zaoszczedzic pare centow, ale nie o to chodzi.
Oczywiście, na wszystkim można zaoszczędzić, ale według reklamówek, idea Poseidona jest nieco inna, podobnie jak Dive Rite'a w Optimie.
Jeżeli ktoś szuka oszczędnosci na wapnie, to poza wymienionymi rebreatherami, ogromna większość pozostałych wymaga zasypu wapna i można to robić do woli, a procedury są objęte kursem.
Szkolenie Poseidona zapewne nie będzie obejmowało napełniania kartridży, a produkt jest skierowany do rekreacyjnego użytkownika i wyraźnym zapisem : włącz i nurkuj !
Szukanie oszczędności (w postaci kilkudziesięciu złoty) na eksploatacji urządzenia, które kosztuje kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy, może mieć bardzo krótką drogę - ostatnio Scaner w innym wątku poruszył problem wypadkowości na RB
Kupując rebreather należy się liczyć z kosztami, które są rekompensowane w inny sposób.
Ostatnio zmieniony przez waldo 08-11-2007, 22:37, w całości zmieniany 3 razy
Szkolenie Poseidona zapewne nie będzie obejmowało napełniania kartridży, a produkt jest skierowany do rekreacyjnego użytkownika i wyraźnym zapisem : włącz i nurkuj !
Cytat:
i na normalne wapno - wtedy kupuje sie inny pojemnik
No to da się, czy nie? Można samemu, czy to prosta droga do trumny?
"Our canisters are pre-packed. No problem with uneven packing, tunnelling and all other problems associated with scrubber packing. They both come in sealed containers to ensure full performance when needed. Because our principle to avoid CO2 problems is simple. The canister always outlast the O2 tank. If you replace your canister when filling your O2 tank you will always be safe "
[ Dodano: 08-11-2007, 22:27 ]
tomek Sienicki napisał/a:
No to da się, czy nie? Można samemu, czy to prosta droga do trumny?
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 08-11-2007, 22:30
waldo napisał/a:
Oczywiście, na wszystkim można zaoszczędzić
Jeszcze raz sie powtorze. Nie chodzi mi o to ile mozna zaoszczedzic kombinujac, tylko o ile drozej wyjdzie mnie n.p. w przeciagu nastepnych 5 lat uzywanie OC, oraz ile czasu strace na konserwacji i przygotowywaniu REBa.
Szukam po prostu argumentow na kupno tego typu zabawki .
waldo napisał/a:
Ostatnio Scaner w innym wątku poruszył problem wypadkowości na RB
Wiem, bralem udzial w dyskusji.
waldo napisał/a:
Kupując rebreather należy się liczyć z kosztami, które są rekompensowane w inny sposób.
Wiec dokladnie to jest punkt, ktory mnie nurtuje (i w zasadzie jeden z powodow, dla ktorego nie bardzo wierze w osczednosci na REBie). Dla TMX kalkulacja jest IMHO prawie ze neutralna, dla powietrza/NX po prostu tego jeszcze nie widze.
Jeszcze raz sie powtorze. Nie chodzi mi o to ile mozna zaoszczedzic kombinujac, tylko o ile drozej wyjdzie mnie n.p. w przeciagu nastepnych 5 lat uzywanie OC, oraz ile czasu strace na konserwacji i przygotowywaniu REBa.
Orientacyjne koszty używania rebrathera i porównanie ich z nurkowaniami trimixowymi na OC, kiedyś liczyłem w innym watku, w którym uczestniczyłeś.
Rozebranie urządzenia i wypłukanie pętli po każdym dniu nurkowym zajmuje ok. 20 minut, a po wysuszeniu, złozenie rebreathera trwa ok. 30 minut. Dezynfekcja pętli płynem (koszt kilkadziesiąt złoty na rok !!! ) trwa dodatkowo 20 minut.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko