Czy CMAS to taki dziwoląg?
W PADI IANTD itd za certyfikaty, logbooki, segregatory itd. sie nie płaci? 70 zł za logbook wraz z książką wkładka na plastiki oprawione w skórę to nie jest rekord świata a zdaje się że w w/wym. organizacjach miejsca na plastiki trzeba wiecej niz w CMAS-ie a może sie mylę? A co do nurkowań stażowych to pewnie w innych organizacjach instruktorzy za free z każdym kto chcę chętnie nurkują gdyz maja bardzo dużo wolnego czasu i zamiast nurkować zgodnie ze swoimi uprawnieniami/umiejętnościami taplaja się z nurkami zaraz po OWD.
Cytuję zasady dotyczące nurkowań stażowych:
Kto jest uprawniony do potwierdzania nurkowań stażowych?
Każdy instruktor płetwonurkowania, lub płetwonurek z kwalifikacjami przewodnika.
Potwierdza nurkowanie w Waszym logbooku swoją pieczątką i podpisem.
Osoba uprawniona do nurkowania nie musi brać udziału w akcji nurkowej. Jak to wygląda w praktyce. Np. dwie osoby ze stopniem P2 nurkują razem, a później w klubie proszą o potwierdzenie takiego nurkowania przez osobę upoważnioną. Osoba taka sprawdza parametry nurkowania, kartę nurkową itd i jeżeli nie ma wątpliwości co do przeprowadzonego nurkowania, to podpisuje nurkowania w logbooku.
Czy takie podejście do nurkowania jeżeli chodzi o najniższe stopnie to taki dziwoląg?
W wiodących organizacjach wystarczy wpisać cokolwiek z jakimś nr i sprawa załatwiona jedyny koszt to koszt logbooków.
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 14-11-2007, 22:06
hondziak napisał/a:
Czy takie podejście do nurkowania jeżeli chodzi o najniższe stopnie to taki dziwoląg?
W wiodących organizacjach wystarczy wpisać cokolwiek z jakimś nr i sprawa załatwiona jedyny koszt to koszt logbooków.
Uważaj to co teraz przczytasz może wywołać u Ciebie szok:
Normalne jest to że ludziom się wierzy w to co oświadczają - To jest norma
Nienormalny jest brak zaufania do ludzi. Zbieranie platnych poświadczeń jest patologią
Ostatnio zmieniony przez Adam Frajtak 14-11-2007, 22:33, w całości zmieniany 1 raz
Kto jest uprawniony do potwierdzania nurkowań stażowych?
Każdy instruktor płetwonurkowania, lub płetwonurek z kwalifikacjami przewodnika.
Potwierdza nurkowanie w Waszym logbooku swoją pieczątką i podpisem.
Najważniejsze pytanie : po co potwierdzać nurkowania przez żandarma ? Czy nie wystarczy podpis partnera lub tylko wpis w loogbooku bez żadnego podpisu ?
A mogłoby się wydawać, że nurkujemy dla własnej przyjemności
Wiek: 41 Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 615 Skąd: Poznań
Wysłany: 14-11-2007, 22:59
Ja tam idać na P2 nie musiaęłm pokazywać nurkowań stażowych w logbooku. Może dlatego że moi instruktorzy mnie znają od początków mojej kariery nurkowej a moze dlateo ze są pop ierwsze Nurkami, a dopiero potem instruktorami. Tym niemniej mozlwiosc wymaganai od przyszlego kursnta an wyzszy od postawowego stopien nurkowan stazowych potwierdzonych przez instruktora/przewodnika ma tez jakis sens. Pozwala zorientować się czy ktos ma chcoiaż minimalne (nie wymaiginowane ) doświadczenei nurkowe. A przeciez nie zawsze potwierdzenie nurkowania odbywa się za akse. pwoeim wiecej: jeszcze nigdy sie z takim czyms nie spotkalem!
Osoba taka sprawdza parametry nurkowania, kartę nurkową itd i jeżeli nie ma wątpliwości co do przeprowadzonego nurkowania, to podpisuje nurkowania w logbooku.
Inkasuje za, to złotówki, czy etam? Pytam po prostu z ciekawości.
Ostatnio zmieniony przez Łukasz M. 15-11-2007, 01:25, w całości zmieniany 1 raz
Osoba taka sprawdza parametry nurkowania, kartę nurkową itd i jeżeli nie ma wątpliwości co do przeprowadzonego nurkowania, to podpisuje nurkowania w logbooku.
Inkasuje za, to złotówki, czy etam? Pytam po prostu z ciekawości. :ok2:
to ja moge miec 50 nurkowan miesiecznie poprawnych na papierze - co podpisze ?
czyli co, robie prawo jazdy mam do wyjezdzenia 30h, przychodze do instruktora pokazuje rachunek za paliwo i mowie ze sam wyjezdzilem te 30h :]
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-11-2007, 09:52
Andrzej Minorczyk napisał/a:
He he cmas to organizacyjny dziwolag wiec dziwie sie ze podales ta org za przyklad.
Nurkowania stazowe....?? za ktore sie placi.
Książka płetwonurka...?? za ktora sie placi.
Certyfikat ... za ktory sie placi.
ja nigdy nie placilem za nurkowania stazowe i od nikogo nie biore za to pieniedzy
A lokbook gdzie daja za darmo?
Na czym polega ze dziwolag? Ze nie jest komercyjna firma tylko stowarzyszeniem?
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć ideę potwierdzania nurkowań przez osobę o wyższych uprawnieniach? Naprawdę gdzieś jest tak, że idąc sobie zanurać w weekend trzeba ciągnąć za sobą instruktora coby potem pieczątkę wbił do loogoboka?
Czy jest w ogóle jakaś organizacja która tego wymaga, czy też to po prostu przeinaczenie czyichś słów które padły w tej dyskusji?
Przecież otrzymany certyfikat OWD uprawnia mnie do nurkowania z partnerem. Nie z instruktorem, divemasterem czy też inną "mamą-kaczką".
Jasne, że widzę sens żeby kilka pierwszych nurkowań zaraz po kursie OWD zrobić pod okiem kogoś kto ma większe z większym doświadczeniem - dla własnego komfortu psychicznego, ale później? Bo co mi na moim kolejnym 50. nurkowaniu opiekun, a i to jeszcze taki co stoi na brzegu?
Osobiście jestem przeciwna nurkowaniom na "przewodnika", bo taki "świeży" nurek zamiast uczyć się odpowiedzialności pod wodą zawsze wie, że jest ktoś kto nurkowanie zaplanuje, pomyśli za niego, a w razie kłopotów pomoże.
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-11-2007, 11:14
instruktor/P3 nie musi byc z Toba pod woda, w praktyce nie musi byc nawet w tym samym miejscu... nazwijmy to ze swoim autorytetem potwierdza ze nurkowanie sie odbylo
Skad to sie wzielo?
Mysle ze to pozostalosc po dawnych czasach gdy istnialy kluby nurkowe. Wygladalo to w ten sposob, ze jechalo sie wspolnie na nurkowanie, ustalalo plan, grupy omawialo itd. I tu byla rola instruktora lub nurka P3 czyli doswiadczonego starszego kolegi, ktory pomagal itp. a na koniec wszystkim uczestnikom wyjazdu potwierdzal ze nurkowanie sie odbylo zgodnie ze sztuka nurkowa. Dzis w Polsce wlasciwie to nieistnieje. Na nurkowaniu sie zarabia a nie prowadzi klubowa dzialalnosc "charytatywna". We Francji np istnieje takie nurkowanie nadal. mam nadzieje, ze jak Polacy sie dorobia, to docenia przyjemnosc z robienia czegos nie dla kasy.
A to ciekawe, nie byl doliczony do ceny kursu? Instruktor kupował ze swojego zysku?
Ja zapłaciłem za kurs a logbook dostałem
To jak instruktor sobie dzieli kasę to już jego sprawa
Za gaz do flaszki też nie płaciłem tylko dostałem
Kupiłem produkt, który się nazywał kurs OWD
No i proszę... do wszystkich argumentów gdzie, u kogo i za ile (godzin pod wodą) robić kurs doszedł jeszcze jeden ważny argument, który należy wsiąść pod uwagę wybierając organizację albo instruktora: czy w ramach kursu dają za darmo logbooki?
BTW - ja mój logbook też dostałam za darmo. Nie był to co prawda wypasiony segregator ze skórzana okładką albo chociaż z haftowaną rybką , ale na 50 nurków wystarczył i jeszcze się wszędzie mieścił.
W centrum, w którym robiłam pierwszy kurs, dalej dostaję te 50-nurkowe logbooki za darmo. Chociaż mało mam z nimi w tej chwili wspólnego. Dla nich to okazja do reklamy, dla mnie - tak, jak pisała AleXandra - wygodna, mała książeczka. A bardziej szczegółowe informacje i tak wpisuję w elektronikę, bo już nie mam w domu miejsca na papiery...
Wracając do wątku podstawowego, a właściwie do wyboru instruktora - ostatnio podobają mi się instruktorzy (hmmm, ja nie w tym sensie... , którzy potrafią jeszcze nauczyć samodzielności sprzętowo-narzędziowo-naprawczej w jakimś, choćby podstawowym zakresie. Nie tacy, którzy z każdym drobiazgiem odeślą mnie do serwisu (np. własnego albo takiego, z którym współpracują), tylko tacy, którzy powiedzą: zrób sama, ja Ci pomogę, a Ty się w ten sposób nauczysz.
Pzdr,
N.
mysiar [Usunięty]
Wysłany: 15-11-2007, 14:04
Judas napisał/a:
czyli za darmo nie byl
no ale nie było żadnych ukrytych dodatkowych kosztów
ja nigdy nie placilem za nurkowania stazowe i od nikogo nie biore za to pieniedzy
A lokbook gdzie daja za darmo?
Na czym polega ze dziwolag? Ze nie jest komercyjna firma tylko stowarzyszeniem?
Naucz sie czytac i nie przeinaczaj faktow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Książka nurkowa to nie log ,bo log mozna wydrukowac z netu za cene kartek.
Ksiazka nurkowa to miejsce gdzie Fantastyczny instruktor CMAS wpisze na kilku stronach opis szkolenia i przybije kilka pieczatek.Ksiazka nurkowa to takze miejsce na obowiazkowe badania lekarskie.
Nie placiles/nie bierzesz to pogadaj z innymi , wiesz ze biora bo to na tym polega.
W Polsce to tylko ryby nie biorą.
Dziwolag-bo wladze sie opamietaly jak CMAS przestal miec duzy udzial w rynku.
Jak kiedys jechales na 14 dniowy wyjazd nurkowy z CMAS to 10 dni- zaprawa/bieganie i plywanie a reszta zabawy pod woda. Ja robilem P2 popatrz na program/standardy tego kursu-polinteligent nie znajacy sie na dekompresji wie ze przy takich profilach to sie krew gotuje. Owszem duzo jest fizyki nurkowej - to duzy plus ale standardy dotyczace zajec pod woda to z czasow jaskiniowcow sie chyba ostaly. To jest moja wiedza na 2005 rok - moze juz sie wszystko pozmienialo.
A i kilometr po powierzchni - jakie meskie.
I dalej twierdzisz ze to nie dziwolag.
Wiek: 41 Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 615 Skąd: Poznań
Wysłany: 16-11-2007, 10:07
Andrzej
Nie przesadzaj juz z tym wyjazdem 14 dniowym. Zgadza się że dobry obóż CMAS to min. takie drobne przyjemnosci jak: nie picie alkoholu przez czas trwanie obozu, poranne bieganie, ćwiczenia rozciągające a po tem pływanie w ABC w jeziorku. Pod wieczór to samo ale już bez pływania Ale co w tym dziwnego? Że obóż ma człowiekowi poprawic kondycję i podnieść sprawność motoryczną? Że podczas szkoelnia nomen omen sportowego (nurkowanie to chyba sport, zgodzisz się) cżłowiek może się ciut zmęczyć? Przeciez nie jest to obóz AWf w Chycinie, aż takeigo wycisku nie ma, jets normlana zdrowa dawka ruchu. A normalne zajęcia nurkowe na tym wcale nei cierpią, wręcz przeciwnie. Więc tekst o 10 dniach zaparwy i 4 nurkowania nalezy traktować jako satyrę chyba BTW: w tej samej bazie w zależnosci od tego kto prowadził turnus to u jednych były zaprawy u innych wspólna jajecznica z samego rana. Więc to też róznie bywa
Co do P2. Jakie dokładnie ćwiczenia uważasz ze mają profile gotujące krew w żyłach?
Przechodziłem ten kurs w tym roku więc mogę sie chyba wypowiedzieć nt aktualnego wyglądu kursu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko