Wiek: 57 Dołączył: 05 Maj 2004 Posty: 222 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-11-2007, 22:20
I w ten sposób od konkretnego pytania doszliśmy do pyskówki.
Panie, jaki to mógłby być piękny kraj. Z naciskiem na 'mógłby'
Nie pozostaje nic innego, jak zadzwonić jutro do ministerstwa i zapytać o ich interpretację. Mój prawnik wypowiada się bardzo konkretnie, ale nie zaszkodzi zapytać u źródła.
Dobranoc państwu, życzę spokojnej nocy.
Ostatnio zmieniony przez Maciuś Dru/ogi 26-11-2007, 22:22, w całości zmieniany 1 raz
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 27-11-2007, 05:43
Maciuś Dru/ogi napisał/a:
Nie pozostaje nic innego, jak zadzwonić jutro do ministerstwa i zapytać o ich interpretację.
A po co, nie wystarczy już zdrowy rozsądek? Chcesz wiedzieć czy jesteś zdrowy robisz badania u "swojego" lekarza. Twoj lekarz stwierdza jakąś nieprawidłowość i sam nie chce nie będąc lekarzem "nurkowym" wydać opinii zdolny lub nie zdolny do nurania konsultujesz sie z lekarzem nurkowym. Twoj lekarz nie widzi nieprawidlowosci to nurasz. Pozostaje jeszcze sytuacja w ktorej klub/instruktor chce papier od lekarza "nurkowego" To albo zmieniasz instruktora albo robisz taki papier do póki będą istnieć lekarze z nadanymi prawnie tytułami lekarzy "nurkowych"
a jeżeli chodzi o przepisy to podaje moj typ:
- 3/4 miarki rumu Bacardi
- 1/4 miarki soku z cytryny
- łyżeczka grenadiny (syrop z owocu granatu)
- kostki lodu
Wlać składniki do shakera, dodać 2-3 potłuczone kostki lodu, dobrze wstrząsnąć. Przelać przez sitko do kieliszka.
Ostatnio zmieniony przez Adam Frajtak 27-11-2007, 05:48, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 57 Dołączył: 05 Maj 2004 Posty: 222 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-11-2007, 08:40
Adam Frajtak napisał/a:
A po co, nie wystarczy już zdrowy rozsądek?
Ależ oczywiście, że wystarczy. Ja akurat badam się raz do roku, bo uważam to za wskazane. Bynajmniej nie u lekarza "z kwitem", po prostu robię kompleksowy przegląd organizmu
A pytanie zadałem w oderwaniu od moich poglądów - chcę wiedzieć, co mówi prawo.
Bacardi mi 'wyszło', ale mam jeszcze pół butelki przywiezionego z Austrii lokalnego rumu 80%. Może jakieś rozporządzenie z niego wyjdzie. Swoją drogą picie takich specjałów to już chyba sport kwalifikowany, nieprawdaż?
ponieważ tak sobie pięknie i merytorycznie dyskutujecie, nie będę się Wam wcinał w wątek.
Powiem tylko, że osobiście nie życzę sobie, żeby mi sie waadza wtrącała z jak wysokiego mostu mogę sobie skoczyć.
A propos aktu prawnego - już raz był w przygotowaniu akt prawny, który miał podnieść moje nurkowe bezpieczeństwo i potem trza było słać faxy do polityków.
Jeśli mogę coś poradzić - niech sie waadza zajmie stanem dróg, a potem - bo ja wiem - może specjalistycznymi badaniami kierowców, bo póki co statystycznie mam znacznie większą szansę zginąć w czasie dojazdu na nurkowisko niż pod wodą.
Wiek: 57 Dołączył: 05 Maj 2004 Posty: 222 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-11-2007, 08:55
Skoro już przemyka się wątek badań na pozwolenie na broń. Moja małżonka robiła w zeszłym roku i miała taką humorystyczną sytuację:
W trakcie powyższych sprawdzają jak dobrze delikwent słyszy co się dzieje za nim. Na pytanie po co, pan profesor, pułkownik (tu długo wyliczał tytuły) z rozbrajającą szczerością powiedział: "no, bo gdyby ktoś się skradał za panią, to sprawdzamy czy zdąży się pani odwrócić i go zastrzelić." Badania były niesamowite, egzamin jeszcze ciekawszy
Hmm.... Zapewne chcesz powiedzieć, że tyle nurkowań dziennie jest realizowanych. A czy sie wchodzi 4x dziennie do wody przez tydzien to już chyba kwestia wyboru, rozsądku i wiedzy. Ja nie wchodzę.
Cezary Kędzia napisał/a:
który raz się z Tobą spieramy o te badania drugi czy trzeci?
Co najmniej trzeci. Znasz UDOKUMENTOWANY przypadek zawału pod wodą?
Tak znam. Hurghada maj 2005 rok. Łódź Prince Bahdr .Mężczyzna 57 lat.Dotychczas bez chorób układu krążenia w wywiadzie .Nie pobierał leków.Na głębokości 16 metrów utrata przytomności prawdopodobnie spowodowana wstrząsem kardiogennym .Reanimowany przez obecnego na łodzi lekarza anestezjologa niestety bez skutku.Sekcja przeprowadzona przez Egipcjan wykazała zawał ściany dolnej.
Idea certyfikacji lekarzy wywodzi sie ze starej epoki, gdzie państwo kontrolowało wszystko i wszystkich.
Do dziś grono ludzi strzeże tego jak świątyni wiedzy tajemnej, bo prozaicznie, jest z tego kasa.
Pytanie uszczegóławiające - jak lekarz "nurkowy" nie odnowił uprawnień, to już stracił zdolność orzekania ?
Jesteśmy dorosłymi ludźmi i na kursach mówi się (no, przynajmniej powinno) o tym, jakie są przeciwwskazania zdrowotne uprawianiu nurkowania.
Teraz każdy sam powinien pomyśleć i zadecydować, czy może nurkować a jeśli nie jest pewny, może iść do lekarza.
Ale tą decyzje podejmuje sam i sam ponosi jej konsekwencje.
Albo przeżyję albo będzie kandydował do nagrody Darwina.
Uraczę was kilkoma przepisami z pewnego forum pt. "Z czym mieszaliście alkohol?":
hehe ja z kolesiem zapodlismy sobie jednego wieczora 2/3 polowki czystej,
pozniej poszlo winko, zaraza po tym po 2 bronki, na koniec zapalilismy troche
ziolowego - po drugim machu nie moglem sie podniesc
A ja się nie zgadzam, czysta z piwem 1:1 v/v wstrząśnięte nie
mieszane w pewnych środowiskach akademickich znane jako "peruwiany".
Pozdrowienia dla członków klubu "różowego szerszenia".
Za czasów studenckich, początek lat 90-tych, spirytus od ruskich z pobliskiego
bazaru mieszany z przegotowaną wodą i skondensowanym sokiem z kiwi, co dawało
lekko zielonkawe zabarwienie. Najczęściej jeszcze pite na ciepło bo kto by
wytrzymał aż przegotowana woda całkiem wystygnie. Dało się wypić-żyję do dzisiaj.
Kiedyś pod namiotem wódka z dżemoladą (znaczy dżemem rozmieszanym z wodą). I
jeszcze jedno wspomnienie, minęło już kilkanaście lat od tego wieczoru a ja
nadal nie mogę nawet patrzyć na marynowane cebulki, które służyły do zagryzania
spirtu z wodą (też studia).
Ja napisze ku przestrodze z czym nie mieszac: na imprezie wypiłam 3
drinki wodka + red bull po powrocie do domu pikawa mało mi nie
wyskoczyła, nie spałam do rana i sikałam co 10 minut.
Z kompotem, ale to były dawne kryzysowe czasy.
Też mieszałam z kompotem, ciepłym, malinowym. A w zasadzie to była
przegotowana woda lekko zabarwiona kompotem. No i nie były to
kryzysowe czasy, tylko środek nocy i do sklepu daleko.... A pić się
chciało natychmiast...
kiedys wodke z braku laku popilam zsiadlym mlekiem , ale nie pamietam czy moge
to polecic
z sokiem wyciśniętych limonek, pół na pół w szkalnce
nie polecam
lecz najgorsza mieszanka to oranżada Helena- biała:DDD, ach te lata
90-te
Czysta ("Mocna" się to nazywało i miało 50%) z gwinta plus jabłko na zagrychę.
połówka LODOWEJ + pół chleba :]
Najdziwniejsze, że odbijało mi się jabłkami :]]]
- Z woda z zalewu na ognisku po maturze.
- Z Acnosanem w latach 80-tych z sokiem grejfrutowym z pewexu
- Z woda z zalewu Solinskiego kiedys na wakacjach.
pod śnieg - tylko zimą
Z niczym. Piję na surowo. Jak mi przestaje smakować, to znaczy że już starczy.
Pacholęciem będąc głupawym i niedoświadczonym raczyłam się
nalewką "lipa z miodem" z kroplami do nosa. Kosztorys imprezy ok
7zł. Skutki uboczne: małe i duże bełty.
Polecam osobom charakteryzującym się wysokim stopniem ciekawości
poznawczej.
Absynt popijałem czystą wódką do której wycisnąłem trzy cytryny.
I nawet kaca nie miałem. No ale to wysoko w górach było.
Trzydziestoletni spirytus(jeszcze kapslowany, ukradziony babci) z nałęczowianką
i tangiem (taka oranżadka w proszku)pita z salaterki chochlą do zupy.
Połowa lat 80-tych; wędrowny obóz studencki; 12 osób płci obojga.
Okolice Cisnej; postawiliśmy namioty, rozpaliliśmy ognisko-
dziewczyny zameldowały że pobliska studnia w której miała być
woda..wyschła. Totalny brak wody- suche kanapki (tzn. chleb z
mielonką i pomidorem) trzeba było czymś zapić. Ktoś miał 0,75
spirytusu; znaleziono płytką, dość błotnistą kałużę- piliśmy ten
spirytus z bardzo niedobrą wodą z tejże kałuży. I wtedy ktoś
przypomniał sobie że w plecaku ma kilkanaście saszetek...Visolvitu.
Tak więc do wody z kałuży ze spirytusem wsypaliśmy Visolvit; po tych
drinkach NIKT nie zachorował. Mimo to nie polecam;-))
Trzeba zrobic wydech, wypic duszkiem pol szklanki spirytusu i szybko
wdech. Jezeli ktos obawia sie, ze mu flaki skreci, niech zje
przedtem kilka sardynek w oleju.
Jedynie denaturat moze komus smierdziec na poczatku. W tym wypadku
warto przed wypiciem zjesc cebule i tez nia zagryzc. Podobnie
kolonska woda itp. Ale mozna tez poradzic sobie, zatykajac nos
palcami przy piciu. Pomaga.
No moze ktos jeszcze nie jest na tym etapie, ale radze zapamietac te
rady. Przyjdzie czas, beda jak znalazl.
Wodka (Baltycka) Z miodem - Rzygalem dalej niz oko widzi..
Straszny Szeregowy Zadyma
Aby ne zasmiecac Forum kolejnym tematem tej samej tresci. Mam pytanie co do kwesti badań nurkowych. Jakie nalezy zrobić badania gdy wybieram sie na szkolenie do FRANCJI a oni wymagają szczegółowych badań nurkowych ale niechchą mi powiedziiec jakich.Dlatego pytam o badanie jakie nalezy zrobić. A i jeszce wymagaja jakiegoś wpisu na 2 lata w książecce nurka odnosnie badań. Z gory dziekuje za informacje
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 01-01-2008, 21:09
Poszkaj na stronkach francuskiego CMAS'u gotowcow, ktore podbije twoj lekarz. Evtl. uzyj tego:
http://www.medizin.vdst.d...dst-u-bogen.pdf - Przedostatnia strona to miedzynarodowe zaswiadczenie o zdolnosci do nurkowania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko