Psy mam. Dwa.
Oba ras pierwotnych.Jeden zaprzęgowy.Nijak nie nadaje sie ani na obrońcę ani na stróża bo ukradną razem budą he he Drugi szpic ...kurdupelek.
Szkoleniu raczej trudno się poddają ,bo to ....niezależne i uparte zarazy żyjące we własnym świecie .Ale ładnie razem wyglądają ....szczególnie na kanapie
Mój zwierzak to mały, przyjacielski nie agresywny:) pies rasy Amstaff ma juz ponad 6 lat, jednak jak jeszcze był szczeniakiem został poddany szkoleniu .
Tresura przydała się z psa typowo stworzonego do walk stał sie w prawdziwym znaczeniu psem obronnym, Lubi wodę aż do takiego stopnia ,że cały dzień mógł by siedzieć w wodzie. Jest pupilem wszystkich dzieciaków z bloku. I jak większość psów nienawidzi kotów.
Rozis__ [Usunięty]
Wysłany: 10-01-2008, 21:11
Ja to mam jamnika wiec nie zabardzo pies bojowe xD Raczej mysliwski. Robi co chce czyli nic ciagle spi i nic wiecej a na spacer to siłaą trzeba wyciagac a jak juz pojdzie to sie rzuca na wszystkie psy naokolo mimo iż sa wieksze od niego : ) Ale moją tchórzofretkę to uwielbia : D
do tej pory miałem trzy-pierwszy doberman z powodu mojej psiej niewiedzy zupełnie go zepsułem,drugi- terier rosyjski najbardziej mądre,inteligentne i kochane stworzenie jakie do tej pory spotkałem,niestety właśnie dzisiaj dowiedziałem się ,ze ma raka,i powiem Wam,ze to jeden z najgorszych dni w moim zyciu.Pomiędzy jednym a drugim był jeszcze Jagdterier-po prostu ogień,ale super zwierzak,musiałem go niestety wydac bo kompletnie zdeprawował mi ruska.myślę,że kolejnym ,kiedy mój ukochany terier zakończy żywot,będzie owczarek belgijski malinoues, to wybór po wielu przemysleniach.Pozdrawiam wszystkich psiarków.
Grzegorz
A moze nastepnego bys wzial ze schroniska? W ten sposob naprawde uratujesz jedno psie zycie
MAsz częściową rację,wziecie psa ze schroniska jest uczynkiem szlachetnym i budującym.Niestety nigdy nie wiemy jakiego psa dostajemy,musimy godzić się na wszystkie problemy jakie on przyniesie.Większośc ludzi wtedy wymieka i oddaje psa z powrotem albo co gorsze porzuca .Jestem odpowiedzialny,nie mam do spełnienia misji ratowania swiata przed porzucaniem psich istot(choć cierpię z tego powodu-uwierz)i dlatego kupując psa chcę być pewien,ze nie bedzie mnie irytował swoim zachowaniem i powodował dostawanie głupich myśli o pozbyciu sie jego.Dobierając psa do swoich możliwości na podstawie dostępnej wiedzy nie powoduję,że schroniska zapełniają sie nowymi mieszkańcami.
pozdro
Ja swojego wzialem ze schroniska. To prawda - wymagal duuzo pracy. Ale jest u mnie juz 15 lat.
I nastepnego tez wezme ze schroniska. Pojedz chociaz raz w takie miejsce i juz w zyciu nie kupisz psa. Naprawde.
A poza tym - kupiles psa, niby wiedziales co i jak, a jednak go oddales, prawda?
Mania
Ostatnio zmieniony przez Mania 12-01-2008, 19:46, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 49 Dołączył: 12 Maj 2004 Posty: 139 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-01-2008, 20:02
A ciekaw jestem ilu z was sprząta po swoim piesku ? Dziś po raz kolejny szlag mnie trafiał kiedy z dziećmi wyszedłem do osiedlowego parku i oprócze tego, że na trawę ani żaden inny kawałek ziemi wejść nie można bo ze wszystkich stron straszą starsze i świeższe kupy to jeszcze nierzadko nawet na samych alejkach czy chodnikach należało uważać na poniewierające sie odchody. Nie ma mowy o puszczeniu dziecka, żeby sobie swobodnie pobiegało i pobawiło się ... Po prostu ochyda i na widok psa nachodziły mnie najgorsze instynkty (choć wiem, że jest to tylko i wyłacznie wina ich właścicieli). Ciekaw jestem czy kiedyś doczekam sie, że ktoś zrobi z tym porządek, gdzie będzie jak w cywilizowanym kraju. Nie wierzę, że nasze społeczeństwo dorośnie do tego za mojego życia, że będzie sprzątać (obecnie na zwrócenie uwagi właściciel psa reaguje najczęściej świętym oburzeniem, co się od niego chce) i myślę , że jedynym rozwiązaniem jest albo wprowadzeniem bardzo wysokiego podatku, z którego można by sfinansować służby sprzątające, albo zakazać posiadania w mieście psa większego od ratlerka ... czyli takiego, który załatwiał by się do kuwety ...
ja sprzatam. ale patrza sie wszyscy na mnie jak na idiotke. pamietaj jednak, ze prawo w Warszawie nakazuje sprzatania po swoim psie, wiec zawsze mozesz takiego wlasciciela postraszyc wezwaniem strazy miejskiej - i zaplaci mandat.
Mania
PS. Tez nienawidze obsranych trawnikow i chodnikow - a jest masakra.
Wiek: 51 Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1166 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-01-2008, 20:45
Pitt_M napisał/a:
A ja płacę opłatę za psa (wcale nie małą )do UM z założenia przeznaczoną na sprzątanie po moim psie tych trawników.
Podatek od posiadania psa nie jest opłatą za czyszczenie po psie, a racze swoistym podatkiem od luksusu. Tak jak akcyza za samochód nie daje darmowej myjni i odśnieżonego podjazdu do garażu
Podatek (a w zasadzie od 1.01.2008 to już opłata dla gminy) ma za zadanie zniechęcić do posiadania psów w mieście.
Pitt
Bit ma racje - podatek od psa to nie sa koszty sprzatania po psie. Na swiecie w roznych miastach jest to roznie rozwiazane. W szwajcarii obowiazek spprzatania lezy po stronie wlasciciela, a kary sa naprawde duze. Podobnie w NJ czy Londynie. W Prayzu natomiast sprzata miast - takimi specjalnymi maszynami.
W kazdym razie tam sprzataja - w Polsce ani gminy ani wlasciciele.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 12-01-2008, 21:16
Mania napisał/a:
W Prayzu natomiast sprzata miast - takimi specjalnymi maszynami.
...bo Paryzanie nie sprzataja. Co nie oznacza ze psy moga robic gdzie im sie podoba. Jesli straz miejska przylapie wlasciciela na nie sprzataniu, kosztuje to pareset euro.
W niemczech sa specjalne miejsca w parkach, ktore oznaczone sa jako psie toalety. Nie posprzatanie poza takim miejscem kosztuje tez kolo 100'tki.
W ostatniej rozmowie z rodzinką z Inowrocławia dowiedziałem się że tamtejszy urząd wydaje specjalne worki do zbierania psich odchodów. I to się nazywa spożytkowany podatek na psa. Szkoda tylko że inne urzędy o tym nie pomyślą.
Wiek: 49 Dołączył: 12 Maj 2004 Posty: 139 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-01-2008, 22:06
dzinks napisał/a:
urząd wydaje specjalne worki do zbierania psich odchodów
Wiesz u nas w Warszawie sa w niektorych dzielnicach specjalne pojemniki na odchody dla psow. Mysle, ze workow , o ktorych piszesz zgodnie z przeznaczeniem uzyje podobna ilosc osob, ktora wrzuci psie odchody do dedykowanych koszy
Widziałem taki pojemnik oraz "podajnik" do jednorazowych rękawiczek niedaleko miejsca mojego zamieszkania. Niestety nic to nie zmieniło ponieważ został źle umiejscowiony. Jest daleko od najbliższego miejsca gdzie mogą pobiegać moje dzieciaki a niestety ten kawałek zieleni również upodobali sobie właściciele psów wiec miałem identyczny problem i myśli jak Pisklak. Miałem gdyż niespodziewanie "pomocne" okazało się Miasto - postanowiło zagospodarować ten skrawek zieleni i zbudować na nim blok 15-20 m od mojego okna. Więc już nie wiem co może być gorsze - czy sąsiedzi zaglądający przez okno czy buty dzieci uwalone w psich kupach.
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-01-2008, 22:54
BitPump napisał/a:
Pitt_M napisał/a:
A ja płacę opłatę za psa (wcale nie małą )do UM z założenia przeznaczoną na sprzątanie po moim psie tych trawników.
Podatek (a w zasadzie od 1.01.2008 to już opłata dla gminy) ma za zadanie zniechęcić do posiadania psów w mieście.
~BitPump
W warszawce w zeszłym roku podatek od psa zamykał się kwotą 1 zł za sztukę.
Za tę kwotę wpłaconą do kasy gminy - wydawano aluminiowy numerek wart zapewne połowę tej sumy a specjalnie zatrudniony pracownik dokonuje wpisu danych właściciela i psa do zeszytu. Podatek opłacałem w maju i dostałem numerki 00862 i 863 - dzielnica Mokotów. Tylko w promieniu 300 metrów od mojej chałupy naliczyłem podczas spaceru 20 posesji z psami u płotu a tych spacerujacych z właścicielem ponad 40 w zasięgu wzroku.
Kotów nie liczyłem - bo jakoś nie wiem czemu moich suk unikają
Oznacza to , że ten podatek to lipa i ściema a przychody gminy z tego tytułu nie pokrywają kosztów administracyjnych. Wracając do sprzątania - moje suki mają wybieg i nie mam wyjścia - muszę sprzatać bo utonę ale jak wyjdę na chodnik przed domem , to i tak mam ob....y -przez pupilki "inteligentnych" inaczej właścicieli.
.[/quote]
Podatek (a w zasadzie od 1.01.2008 to już opłata dla gminy) ma za zadanie zniechęcić do posiadania psów w mieście.
~BitPump[/quote]
A przed 2008 to dla kogo była ta opłata ? Coś przegapiłem ?
Pozdrawiam w imieniu suk (patrz załacznik0 i swoim - kriss
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko