place co miesiac podatki za siebie, ale mimo wszystko chodze do toalety, a nie robie na trawnik.
dobreeee
A to w ramach akcji "chcemy miec czyste miasto" - pare zdjec z mojej dzielnicy (nie moich, ale akcje popieram calym sercem).
http://balasy.blog.onet.pl/
I powiem szczerze, ze nie wiem, jak wlascicielom psow, ktorzy nie sprzataja, moze sie to podobac. No chyba, ze obsrany kibel w domu tez im nie przeszkadza.
Ostatnio zmieniony przez Mania 13-01-2008, 10:15, w całości zmieniany 2 razy
Dołączył: 23 Sie 2002 Posty: 1556 Skąd: Inowrocław
Wysłany: 13-01-2008, 16:58
wojtek_potoczak napisał/a:
mimo wszystko chodze do toalety, a nie robie na trawnik.
Najlepiej to podsumował Kondrat w Dniu Świra - gdy Paniusia nie posprzątała po psie, pod jego oknem- poszedł i "podziękował" tak samo pod jej oknem - tyle, że we własnym wykonaniu.
Na pełne oburzenia pretensje odpowiedział -"A Pani myśli, ze psie gó.no jest mniej gó.niane niż moje?"
Ostatnio zmieniony przez nuras5 13-01-2008, 17:00, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 65 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 506 Skąd: warm-mazurskie
Wysłany: 13-01-2008, 17:10
BitPump napisał/a:
...
Podatek od posiadania psa nie jest opłatą za czyszczenie po psie, a racze swoistym podatkiem od luksusu. Tak jak akcyza za samochód nie daje darmowej myjni i odśnieżonego podjazdu do garażu
Podatek (a w zasadzie od 1.01.2008 to już opłata dla gminy) ma za zadanie zniechęcić do posiadania psów w mieście.
~BitPump
Złe rozumowanie "akcyza" jest podatkiem państwowym mającym na celu wyrównanie niejednakowych kosztów wytworzenia jakiegoś tam produktu przez różne kraje oraz podatkiem od wyrobów akcyzowych niezharmonizowanych (między tymi samochodów) - ale nie to jest tematem postu. Bardziej właściwe było by porównanie do opłaty ekologicznej lub od środków transportu na rzecz gminy czy powiatu. I masz rację bo powyższe podatki nie dają ani darmowej myjni ani odśnieżonego podjazdu. Ich konstrukcja ma na celu "naprawianie zniszczeń" powodowanych przez pojazdy m.in: emisja spalin, zużycie dróg, emisja hałasu - czyli podobnie jak zanieczyszczenia przez mojego psa.
Cytat:
(a w zasadzie od 1.01.2008 to już opłata dla gminy)
Dlatego nie przypadkiem użyłem formy " Opłata " - swoją drogą bzdura i do zaskarżenia.
Kriss napisał/a:
...
W warszawce w zeszłym roku podatek od psa zamykał się kwotą 1 zł za sztukę.
Za tę kwotę wpłaconą do kasy gminy - wydawano aluminiowy numerek wart zapewne połowę tej sumy a specjalnie zatrudniony pracownik dokonuje wpisu danych właściciela i psa do zeszytu. ...
W mojej mieścinie podatek na 2008 r wynosi ok 50,00 zł. Za 2007 rok mój pies w czerwcu miał numer 11XX czyli rocznie na pewno więcej niż 1500 psów x 50,00 zł = 75 000,00 wcale nie tak mało jak na spożytkowanie w nieznanym celu przez urzędasów.
wojtek_potoczak napisał/a:
Ja place co miesiac podatki za siebie, ale mimo wszystko chodze do toalety, a nie robie na trawnik.
W powyższym trudno mi doszukać się jakiegokolwiek związku, że kożystasz z toalety cieszę się bardzo, czy to stwierdzenie ma oznaczć , że ktoś kto nie zapłaci podatku powinien załatwiać się na trawniku ? a w zimę ? przy mojej wadze 135 kg nie mam szans przykucnąć.
Kochani - to oczywiście żart ( mam nadzieję że nikogo nie obraziłem a jeżeli to z góry przepraszam) - też najczęściej sprzątam po swoim psie, żółwiu, wymieniam wodę rybkom, załatwiam się w toalecie i płacę podatki.
Szlag mnie jedynie trafia jeżeli podatek próbuje się nazwać opłatą żeby ominąć prawo europejskie zabraniające pobierania takiego podatku. Pieniądze z opłat za psa - jak sami piszecie - nie przeznacza się na schroniska, sprzątanie, szccepienie czy cokolwiek innego związanego z psami a idą one na premię dla urzędasów. Chętnie zapłacę opłatę za psa x3 jeżeli będzie ona przeznaczona na któryś z wymienionych powyżej celów związanych ze zwierzętami.
Zyjemy w bardzo ciekawym kraju.
Ostatnio zmieniony przez Pitt_M 14-01-2008, 10:24, w całości zmieniany 3 razy
Pojedz chociaz raz w takie miejsce i juz w zyciu nie kupisz psa. Naprawde.
Wielokrotnie bywałem w schonisku w Poznaniu,dokładnie wiem jak to wyglada
Mania napisał/a:
A poza tym - kupiles psa, niby wiedziales co i jak, a jednak go oddales, prawda?
Wiedziałem jaki może mieć charakter i predyspozycje do konkretnej pracy,chyba nie zaprzeczysz,że człowiek wyhodował poszczególne rasy do specyficznych możliwosci.Niestety jego charakter i kilka innych czynników spowodowały,ze miał większy wpływ na drugiego psa niż ja,musiałem wybrać,wybrałem odpowiedzialnie drugi dom dla niego,dzisiaj ma zdecydowanie lepiej niż mógłby mieć u mnie bo robi to do czego został stworzony.
Mania napisał/a:
Ja swojego wzialem ze schroniska. To prawda - wymagal duuzo pracy.
Ale jest u mnie juz 15 lat.
I chwała ci za to,ale widziałem twoją wypowiedź na sekcie,gdzie mówiłas ,ze hodowałas kiedyś psy,więc nie zawsze miałaś zdanie takie jak dzisiaj.
Potrzebuję psa pracującego,nie każdy się do tego nadaje,dlatego wybieram wśród ras do tego stworzonych.Chyba rozumiesz,ze z np. teriera nie zrobisz przewodnika dla niewidomych?
Osobiście popieram twój punkt widzenia-jesli nie potrzebuję psa do konkretnych czynności,biorę ze schroniska lub pierwszego lepszego znajdę.Do tego zeby dostać od niego wiele miłości w zamian za daną od siebie, na pewno wystarczy.
pozdro
Ano nie. Do pierwszej wizyty w schronisku. Przeszly mi rasowe psy.
Pytanie czy da sie z terierra zrobic przewodnika jest chybione - terierrow jest tak duzo, ze trudno odpowiedziec na to pytanie. Nie dosc, ze duzo, to kazda rasa inna.
W kazdym razie psa/kota/chomika czy inne zwerze trzeba brac rozwaznie. To nie sa zabawki, z ich posiadaniem wiaza sie obowiazki. I jak juz mamy jednego, to nie koniecznie trzeba brac drugiego. Chyba ze ma sie duzo czasu na zajmowanie sie psami.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 13-01-2008, 19:52
Mania napisał/a:
W kazdym razie psa/kota/chomika czy inne zwerze trzeba brac rozwaznie. ... I jak juz mamy jednego, to nie koniecznie trzeba brac drugiego.
Tu sie nie zgodze. Po tym jak wzielismy drugiego kociaka, nasza kulka odzyla, przestala traktowac spania jako jedyne rozwiazanie na zycie i przy okazji wrocila do poprawnej wagi. Niektore bydla po prostu zdecydowanie lepiej czuja sie w parach.
Martin, wiesz, ze sie nie znam na kotach. Z psami natomiast bywa roznie. Rasy dominujace moga niechetnie przyjmowac drugiego pod swoj dach, zwlaszcza jak oba to teriery - czyli mocne psy, mysliwskie i charakterne
A na pocieszenie grzegorz - z dobermanami w Polsce byl przez wiele lat bardzo powazny problem. Poniewaz bylo ich malo, wiec wystapil konflikt genetyczny - dlatego byly z nimi powazne problemy zarowno zdrowotne, jak i psychiczne. Od kilku lat miesza sie polskie dobermany z zagranicznymi, zeby wprowadzic swieze geny.
o sprzątaniu psich kup później. pewnie jutro.
teaz mały off top:
jak wasze psy reagują na dźwięk bicia butli?
mój niestety podobnie jak na fajerwerki czy inne kapiszony. a szkoda, bo lubię go ze sobą wszędzie zabierać.
macie jakiś patent, by go z tym oswoić?
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-01-2008, 22:23
sister napisał/a:
o sprzątaniu psich kup później. pewnie jutro.
teaz mały off top:
jak wasze psy reagują na dźwięk bicia butli?
mój niestety podobnie jak na fajerwerki czy inne kapiszony. a szkoda, bo lubię go ze sobą wszędzie zabierać.
macie jakiś patent, by go z tym oswoić?
Ja to unikam bicia butelek i butli - wkladam w całosci do odpowiedniego pojemnika na smieci
A teraz poważnie. Reakcja może być spowodowana ;
1. Specyficznym dla tej sprężarki emitowanym dżwiekiem , który jest dla każdego psa powodem do uceczki - rada - zmienić sprężarkę - zmiana psa nic nie da , kupić psu słuchawki ,
2. Negatywnym nabytym osobniczo skojarzeniem dżwieku z czymś niemiłym i negatywnym , rada - nie przekonywać psa , że nie ma racji ,
Rada na przyszłość - nastepcę obecnego pupila od szczeniaka stopniowo oswajać z sytuacją , za kazdym podejściem łącząc dżwięk sprężarki z czymś dla psa przyjemnym i tradycyjnie traktowanym przez niego jako nagroda. Jesli jednak zakres emisji dżwieku generowanego przez sprężarkę mieści się powyżej progu tolerancji i odporności na ból - zabiegi powyzsze nie przyniosą oczekiwanego rezultatu - no chyba że trafi ci się pies masochista.
Ponieważ preferuję w zasadzie jedną rasę psa - pracujacego i obserwujac stres mojej starszej suki wywoływany przez strzały i petardy - w zakresie oswajania jej licznego potomstwa (11 sztuk) - zastosowałem podpowiedzianą mi przez trenera policyjnego metodę i od pierwszego dnia po porodzie przynajmniej dwa razy dziennie strzelałem w powietrze w obecności szczeniaków . Zawsze jednak podczas nieobecności matki a po usamodzielnieniu - zazwyczaj w trakcie lub bezpośrednio przed podaniem jedzenia.
Efekt jest taki ,że całe potomstwo nie wykazuje strachu przed strzałami np. w sylwestra - i podczas szkolenia natomiast ich matka chowa się pod fotel i od lat w takie dni jak sylwester i nowy rok muszę ją usypiać farmakologicznie. Jej córka , która także u mnie została - w tym samym czasie wychodzi na podwórko i ogląda efekty razem ze mną.
Co ciekawe zarówno matka jak i córka - dobrowolnie mi towarzyszą podczas pracy sprężarki i raczej je ta sytuacja usypia niż denerwuje.
Być może stara "Gera" jest ok ?
Rada na przyszłość - nastepcę obecnego pupila od szczeniaka stopniowo oswajać z sytuacją , za kazdym podejściem łącząc dżwięk sprężarki z czymś dla psa przyjemnym i tradycyjnie traktowanym przez niego jako nagroda
problem w tym, że pies jako szczeniak zupełnie nie wykazywał objawów "choroby", zapadł na nią dopiero po ukończeniu roku. tak więc nie mogę sobie zarzucić błędów edukacyjnych, mogę co najwyżej ponawiać próby przyzwyczajania go do dźwięku sprężarki. może jakimś "psim swędem" się uda i wreszcie go polubi? bo przecież fajniej jest jechać do lasu nad jeziorko, niż zostać samemu w pustym domu. może ta argumentacja go przekona.
w każdym razie - dzięki za rady na przyszłość.
a tak na marginesie - buteleczki różne opróżniam w domu i nie bijąc wyrzucam, zaś butle biję w bazie.
$$ [Usunięty]
Wysłany: 20-01-2008, 12:14
sister napisał/a:
mogę co najwyżej ponawiać próby przyzwyczajania go do dźwięku sprężarki.
Możesz rozbudować filtr wejściowy do sprężarki, co zmniejszy głośność i widmo emitowanego dźwięku.
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-01-2008, 22:23
$$ napisał/a:
sister napisał/a:
mogę co najwyżej ponawiać próby przyzwyczajania go do dźwięku sprężarki.
Możesz rozbudować filtr wejściowy do sprężarki, co zmniejszy głośność i widmo emitowanego dźwięku.
pozdrawiam rc
A to mnie zainteresowało . Co rozumiesz przez "filtr wejściowy do sprężarki" i w jaki sposób go "rozbudować" (szczegóły techniczne) aby efektem końcowym były równocześnie ; " zminiejszenie głośności " i " zmiana widma emisji " - a co do tego ostatniego - dodatkowo ; o doprecyzowanie definicji owego "widma" i zasad powstawania wzajemnych zależności pomiedzy głośnością i widmem emisji - oczywiście w kontekście rozbudowy filtra wejścia sprężarki - cokolwiek to oznacza.
Ponadto jestem zainteresowany ewentualnym wpływem lub brakiem owych modernizacji na parametry pracy sprężarki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko