Czekolade daja ale juz nie ta sama co byla przez dlugi czas, teraz jak jem to czuje jakbym margaryne z kakao jadl.
Do kawy badz herbaty kiedys byl Snickers albo Mars, pozniej zmienili na wafelki - Grzeski w czekoladzie. A teraz sa Grzeski ale bez czekoladowej polewy.
Tak jest w Koszlinie, jak jest gdzie indziej tego niewiem.
Zapytałem. Kwiodawca oddający istotne ilości krwi i dłuższym okresie czasu po zaprzestaniu oddawania krwi ma nadprodukcję czerwonych krwinek... i nadmiar hemoglobiny we krwi.
Wskutek tego jest "zagęszczony" i wzrasta ryzyko zawałów, zakrzepów, zatorów. Ponadto czesto dołacza sie nadciśnienie.
Stan taki powinien byłć dokładnie monitorowany przez okres pół do ewetualnie 1 roku po zaprzestaniu oddawania krwi i ewetualnie przyjmowane leki ograniczajace ryzyko jak wyżej.
Ponieważ w praktyce z monotringiem bywa różnie i różnie nawet bywa z jakością badań przy oddawaniu krwi (np, w sytuacji ciut dłuzej przerwy i braku regularnego krwioupustu) ryzyko może być istotne. Oczywiscie dochodzi kwestia wieku, zdrowia, skłonności do w/w schorzeń i przypadku.
Prawidłowo monotrowany okres wzmożonego oddawania i zwłaszcza po zaprzestaniu oddawania krwi prowadzi do unormowania sytuacji, ale jest ot okres pewnego ryzyka. Dotyczy zwłaszcza osób juz starszych.
Mniej wiecej o to chodzi, mam nadzieję iż dokładnie przekazałem.
pozdrawiam
[ Dodano: 24-03-2007, 12:04 ]
Stanem rzykownym byłby zatem bardziej okres (dla regularnego dawcy) dłużej po pobraniu, a przed kolejnym upstem, kiedy "zagęszczeie" wzrasta a tym samym ryzyko zatorów i zakrzepów.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 24-03-2007, 13:42
Ale miało byc o tym:
robin91 napisał/a:
jest informacja o lekach refundowanych, które kwriodawca musi przyjmowac po zaprzestaniu
Bo to co napisałeś jest dość oczywiste, chociaż czerwienica prawdziwa u krwiodawców ma przebieg łagodny i przemijający. A tak nas zaciekawiłeś swoim pomysłem na leczenie owej czerwienicy....
o refundacji link mi uciekł i nie mogę znaleźć. jak temat był poruszony to właczyłem gooogla. Spis leków na stronie ministerstwa jest zrobiony po nazwach leków. Natomiast tego rodzaju pozycja powinna być w spisie leków refundowanych w tekście autentycznym ale wersja lexa mi dostępna nie ma aktulaneg spisu leków refundowanych. Sądzę iż w pełnej wersji lexa czy podobnego programu jest pełny teskt odpowiedniego rozporządzenia/zarządzenia.
Sorry ale nad refundacja nie myśłałem, tylko nad szkodliwością.
Jeżeli to istotne to jak znajdę chwilę to cały wtór pan ministra ściągnę w jakimś pliku albo oryginalnym druku. To ylko akt prawny jak każdy inny ?
pozdrawiam
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 24-03-2007, 22:00
Obawiam się, że chodzi raczej o leki, które były krwiodawca musi przyjmować do końca życia - jak napisałeś.... Refundację to sobie odpuść. Skup się na leczeniu czerwienicy
]Przepraszam, następuje to zaprzestaniu oddawania krwi.... czy do końca, nie wiem Nie sądzę abym zabierał się za leczenie czerwienicy, nawet nie wymieniłem jej nazwy.
Leczenie następstw uprawnia do refundacji leków - jeżeli jest refundacja to znaczy, że istnieje potrzeba pomocy krwiodawcom i wcale nie wyjątkowa (albowiem trudno wówczas spodziewać sie refundacji ze strony dosć skąpego Skarbu Państwa), co naprowadza na ślad iż jakiej konsekwencje wymagajacei interwencji lekarskiej istnieją i należałoby zdobyć o tym wiedze.
Dla mnie choroba i ryzyka przy oddawaniu krwi nie były oczywiste. Dyskutowaliśmy na temat zagrożeń wynikajacych z krwiodawstwa.
[color=red][/color]
pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez robin91 24-03-2007, 22:42, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 24-03-2007, 22:27
robin91 napisał/a:
i należałoby zdobyć o tym wiedze
Skoro tak, to przyjmij do wiadomości , że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz (to nie sugestia, to profesjonalna opinia) , więc IMHO wystarczy tej dezinformacji. Poza tym masz problem ze zrozumieniem dość prostych zdań, więc dajmy spokój tej wymianie jałowych postów.
Ostatnio zmieniony przez TomM 24-03-2007, 22:29, w całości zmieniany 1 raz
[ Dodano: 24-03-2007, 22:34 ]
pewnie że nie mam, nie jestem lekarzem. Nie mam takich ambicji. Ale bez przesady. jednak komplikacje istnieją i problemy zdrowotne również. Określenie iż "zazwyczaj przechodzi" bez problemu nie oznacza, że zawsze i nie jest czynnikiem szokdliwym. O wiele jaśniejsze byłoby poddanie szczegółowych informacji jak czesto statystycznie są komplikacje, jak długo trwaja, ilu osób dotyczą itd.
Sądzę iż nie jest to podawane krwiodawcom dokłądnie, aby ich nie zniechęcić.
Zakończy jednak taką wymianę, nie prowadzi ona nas do niczego. Chętni poszukają inforamcji na włąsną rękę.
pozdrawiam
Wysłany: 26-03-2007, 22:11 Nie ładnie burzyć zaufanie do HDK ;)
Nie po to ludzie walczą o zachęcenie do oddawania krwi żebyście teraz na tym forum straszyli przyszlych ewentualnych dawców:
Dlatego kilka uwag ponizej z różnych stron:
...jeÂli raz oddam krew, będę to musiał robić zawsze. Oddawanie krwi nie spowoduje wzmożonego jej wytwarzania. Nic Cię nie zmusza do regularnego jej oddawania, ponieważ jednorazowe jej oddanie wywiera taki sam wpływ na jej produkcję jak krwawienie z nosa, miesiĹĄczka czy skaleczenie w palec. Jednakże wielu systematycznych dawców oddaje krew regularnie 3, 4 lub nawet 5 razy w roku i robiĹĄ to nie dlatego, iż muszĹĄ ale dlatego że postanowili to robić...
Oddaję krew od ponad 20 lat. Krew i osocze. Mam już ponad 60 litrów oddane. Mam niewielkie nadciÂnienie i przyjmuję systematycznie Mapryl 10 mg. Czy mogę nagle zaprzestać oddawania krwi czy też lepiej robić to stopniowo i czy moje nadciÂnienie może mieć zwiĹĄzek z oddawaniem krwi?
 Przerwać oddawanie krwi można nagle. NadciÂnienie nie ma zwiĹĄzku z oddawaniem krwi.
Z krewniaków
OdnoÂnie leków myliłem się uległo to jednak zmianie chodzi oczywiÂcie o zasłużonych dawców krwi w przypadku mężczyzn to 6l lub odpowiednia iloÂć zamienników wg. okreÂlonych rozporzĹĄdzeń.
-
Art.43 Ustawy o Âwiadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze Ârodków publicznych (Dz.U. 04. Nr 210, poz. 2135).
Poprosze o materiały dotyczĹĄce tej czerwienicy bo w poskim googlu nie ma o tym ani słowa.
To znaczy wróć jest - jest to wg tego co znalazłem jedna (chyba nie jedyna) z chorób które leczy się upuszczaniem krwi (czyli nie mal jak w Âredniowieczu) stĹĄd może jej kojarzenie z HDK?hm?
Na dzisiaj tyle czas udać się na spoczynek jutro odpowiednio jeszcze z edytuje ten wĹĄtek.
Pozdrawiam
Wybaczcie nie wiem co z tym kodowaniem Postaram się jutro poprawić
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 26-03-2007, 23:27
robin91 napisał/a:
Ale bez przesady. jednak komplikacje istnieją i problemy zdrowotne również.
I bądź tu człowieku grzeczny i kulturalny. Zwróć uwagę, broń Boże nie uraź....
Tak się to kończy. Małpka ciagle swoje. Scaner ma jednak rację. A zatem:
Ponieważ parę osób z FN oddaje krew to pozwolę sobie wskrzesić temat.
Onegdaj kolejny as dziennikarstwa, tym razem z TVNu był łaskaw wydalić z siebie informację, że honorowi dawcy dostają za litra upuszczonej krwi aż 130 PLN, a za litr osocza całe 170 złotych polskich, co jest ewidentną bzdurą (honorowy=za friko). Jeżeli ktoś czuje potrzebę nawtykania temu żałosnemu tłumokowi, może to uczynić TUTAJ
Tamże znajduje się wyemitowany materiał, jeżeli ktoś mi nie wierzy na słowo.
Michał
Ostatnio zmieniony przez FotoMiś 03-03-2008, 15:58, w całości zmieniany 1 raz
Wysłałem na służbowy e-mail tego "dziennikarza" pytanie o sposób sprostowania błędnej informacji. Jeśli doczekam się odpowiedzi - poinformuję, jeśli nie, lub odpowiedź będzie nosiła znamiona wykrętu to ... coś wymyślę.
Czy masz na myśli tekst, który się ukazał w nagłówku działu "zdrowie"? Nie, to nie jest sprostowanie (z co najmniej 2 względów). Mam nadzieję że piszesz o czymś innym.
Coś skapnąć może także tym, którzy oddają krew. Za litr krwi honorowi dawcy inkasują 130 zł, za litr osocza - 170. To niewiele ale całość można dodatkowo odpisać od podatku
I 'wyjaśnienia', bo sprostowanie lege artis to nie jest, dopisane na stronie przez 'dziennikarza':
Cytat:
Oczywiście w żadnym wypadku nie chcieliśmy sugerować, że te pieniądze Honorowi Krwiodawcy otrzymują bezpośrednio do kieszeni.
Coż, jak mawiają wytrawni kryminaliści: gdy cię złapią za rękę, mów że to nie twoja.
Po tygodniu łamania sobie głowy prawnicy TNV wymyśli sformułowanie "otrzymują w sensie podatkowym". http://dziendobrytvn.onet.pl/zdrowie.html
Słabo to się ma do padającego w pierwszym materiale sformułowania "inkasują 130 zł, które dodatkowo może być odliczone od podatku". No ale trudno. Jeśli ktoś nie potrafi przyznać się do błędu i przeprosić, świadczy to tylko o jego kulturze.
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 42 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-03-2008, 16:05
Hmm, no cóż, z finansami zawsze każdy wypowiada się jak mu pasuje. A wracając do tematu o wpływie nurkowania na oddawanie krwi i vice versa to jako dawca od lat 6, medyk od lat kilku a nurek od kilku miesięcy mogę nieco wypowiedzieć się w temacie.
W ankiecie, którą uzupełnia się przed oddaniem krwi występuje pytanie o ekstremalne hobby (np. nurkowanie), które zawsze skrupulatnie zaznaczam:D i jedyne co słyszałam od lekarzy to aby wstrzymać się co najmniej dzień z nurkowaniem z powodu odwodnienia głównie. Oddając 450ml krwi - standardowa jednostka, tracimy tyle płynu i nie natychmiast on się uzupełni jeśli coś wypijemy,lecz następuje to dopiero po kilkunastu godzinach, a jak wiadomo nurkowanie odwodnionym nie jest najlepszym pomysłem. Może też dojść do czasowego spadku ciśnienia krwi tuż po oddaniu (dlatego oddać krew mogą tylko osoby o ciśnieniu skurczowym ponad 100). Nie zaleca się wykonywania większych wysiłków w dzień oddania, aczkolwiek nieraz zdarzyło mi się intensywnie ćwiczyć wieczorem po oddaniu, skutkiem był co najwyżej duży siniak po serii pompek, nigdy się nie czułam osłabiona po oddawaniu krwi, ale pod wodę bym się nie pchała. Nie ma to związku ze zmniejszeniem poziomu hemoglobiny, aby zostać zakwalifikowanym, musi mieć dawca jej odpowiedni poziom, większy niż minimum normy. Po oddaniu jednostki, poziom Hb spada o 1g, a więc nie jest to jakaś znacząca ilość. Człowiek po oddaniu krwi może czuć się gorzej w związku ze stresem jakim może być oddanie - psychika, ból, ale wcale tak być nie musi. Tzn dla organizmu i tak jest stresujące takie wkłucie przez kilka minut i utrata krwi, następuje szereg procesów adaptacyjnych przystosowujących człowieka do utraty tej ilości krwi, dzięki czemu nic nie czujemy, tzn nie jest zauważalna ta utrata. Utrata większej ilości krwi oczywiście utrudnia znacznie utrzymanie homeostazy przez organizm, ostatecznie prowadząc do wstrząsu, ale mówimy o honorowym krwiodawstwie a nie wykrwawieniu przez wampira. Hemoglobina regeneruje się w ciągu 7-8 tygodni. Krwinki czerwone żyją ok 110-120 dni. Stąd minimalny okres pomiędzy oddaniami krwi jak ktoś już zauważył to 8tyg u mężczyzn i 12tyg u kobiet z powodu dodatkowych utrat krwi na jakie narażone są kobiety. Oddawanie innych składników krwi generalnie również ma podobny związek z nurkowaniem - stres fizjologiczny, odwodnienie, regulacja homeostazy. Generalnie więc w dzień oddania - zdecydowanie nie - ryzyko omdlenia (niższe ciśnienie, odwodnienie), ponoć delikatnie zwiększone ryzyko toksyczności tlenowej i ch.dekompresyjnej (literatura fachowa). Jeśli chodzi jednak o nury techniczne, albo ktoś chce mieć całkowitą pewność powinien odczekać 72h.
Tak czy siak oddawanie krwi to super sprawa, a nurkowanie...hmmm...chyba nie muszę nic mówić
Otrzymałem dzisiaj odpowiedź z TVN na mój post w którym domagałem się wyjaśnień w tej sprawie. Merytorycznie odpowiedź nic nie wnosi (jest tylko kilku-zdaniowym odwołaniem do teksu "wyjaśnienia" umieszczonego na forum "Zdrowie"), jednak sam fakt, że podjęto próbę bezpośredniej odpowiedzi na prywatny e-mail uważam za pozytywny.
no i polecam pojawianie sie raz na te pare miesiecy w punktach krwiodawstwa. pobranie krwi nie boli, czasu duzo nie zajmuje, jak zauwazzl MarS mozna sobie wziasc nawet wolne z pracy czy ze szkoly jesli ktos chce, a mozna komus uratowac zycie.
swoja droga tez czytalem i slyszalem o tym, ze kobiety lepiej znosza oddawanie krwi, ale w punktach krwiodawstawa to przede wszystkim widuje mezczycn
ja też polecam... i można nawet w sobotę i nurkować następnego dnia bym raczej nie pobiegła, 3-4 dni odpoczynku to chyba dobry pomysł.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko