Wiek: 51 Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1166 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-03-2008, 20:58
Bezimienna napisał/a:
Co zrobić jeśli z partnurkiem ustalę sobie plan nurkowania na jakąś konkretną głębokość, a on podczas nurkowania zacznie shodzic głebiej i nie będzie zwracał uwagi na ustalone sygnały.
Jest to jeden z elementów do uzgodnienia przed nurkowaniem. W ramach analizy "co-jeśli?" rozważasz z partnerem taką potencjalną sytuację.
Ja bym osobiście wyciągnął pacjenta na powierzchnię (albo do najbliższego przystanku) i po drodze albo na powierzchni użył kanistra latarki zgodnie z przeznaczeniem - tj. w łeb. ;-D
Do swojego instruktora powinnaś wszak mieć zaufanie.
wyznając taki pogląd ,jesteś nieźle naiwna.Kursant idzie na kurs do znanego instruktora z powodu dobrej opinii o nim,dostarczonej od kursantów wcześniejszych.I to tyle.Na zaufanie konkretnego kursanta,instruktor musi sobie zapracować,bez względu na wczesniejsze dobre wrazenia u innych.Nie ma znaczenia jak sławne nazwisko (nurkowe)nosi.Czy jest wart tego zaufania pokazuje czas,jesli kursant jest dostatecznie wymagający,nie tylko zadowalający się zrobieniem kursu u znanego instruktora.
Sory, ale czy nie uważasz, że tego typu pytanie powinnaś zadać osobie, która Cię szkoli/ła?
Do swojego instruktora powinnaś wszak mieć zaufanie.
Gdyby wszyscy, z kazdym nurtujacym problemem, zwracali sie do swojego instruktora, jaki sens by mialy roznego rodzaju fora dyskusyjne...??
Fajnie, ze dziewczyna jest ciekawa opini innych, czesto wiele bardziej doswiadczonych nurkow, niz uczacy nas instruktorzy.
Osobiscie wlasnie w takim celu czytam forum... i zdarzylo sie, ze moje przekonania wyniesione z kursu ulegly zmianie, pod wplywem toczacych sie tu dyskusji.
Wtrącę się, rzadko to robię na tym forum, ale znam taką sytuację jak opisana na wstępie. Na początek - nigdy nie nurkowałem z przypadkowym partnurem, gdyby mój partnur (mam z nim zaliczonych ponad 100 nurkowań, pozostali też sprawdzeni ale mniej ) chciał zejść niżej niż założyliśmy nigdy bym go nie zostawił (mam nadzieję, ze on mnie też, to znaczy jestem pewien)…, w ogóle nie wyobrażam sobie takiej sytuacji… Do rzeczy… na ostatnim safari w Egipcie trafił nam się (jest nas więcej w „grupie nurkowej”) „nurek” który permanentnie schodził poniżej założonych limitów specjalnie nie zwracając uwagi na swojego partnura (tak zwany RAMBONUREK). Po drugim takim numerze nikt z nim nie chciał nurkować…, jak ktoś chce się utopić to my nie mamy na to wpływu.
Odpowiedź na Twoje pytanie: jeżeli jest to Twój sprawdzony partnur, idź za nim i postaraj się zrozumieć o co mu chodzi i dlaczego łamie plan, postaraj się żeby wrócił do ustalonego, tak długo jak nie zagraża to Twojemu bezpieczeństwu, a nawet trochę dłużej…. Jeżeli jest to przypadkowy partnur (nigdy nie nurkuj z przypadkowym partnurem, ale to na marginesie) to postaraj się żeby wrócił do planu ale nie ryzykuj…, nigdy nie nurkuj z przypadkowym partnurem, powtarzam…, nigdy…
I odpowiedź dla AGNIESI – a co do tego ma instruktor? o co Tobie chodzi?
ale różni (nawet zaufani) mogą się różnie zachowywać...
W rzeczy samej-i to czasami (wydawałoby się) całkiem normalni.
W danym momencie trudno sie zorientować,o co chodzi-czy to niezdrowa ciekawość,czy też jakas sytuacja podbramkowa.
Tak,jak wyżej napisał Martin,może opisz konkretną sytuację,wtedy można cos podpowiedzieć.
Wiem, że taka sytuacja teoretycznie nie powinna mieć miejsca, ale ludie są różnia, a ja wolę zapytać teraz niż zastanawiać się co robić pod wodą...[/quote]
Pierwszy raz się tu odzywam - jestem naprawdę początkujący - 20 murów po P1. Wróciłem 2 tyg. temu z Dominikany. Nurkowanie w grupie, na Morzu Karaibskim, przy pionowej ścianie opadającej od 5 do 40m. Prowadzący Divemaster z Anglii. Ja nurkuję w parze z jednym Niemcem, po 60-ce (pierwszy raz człowieka widzę na oczy właśnie tego dnia), OWD. W pewnym momencie facet po prostu zaczyna spadać. Prowadzący divemaster był jakieś 15-20 metrów dalej. Co było robić? Złapałem faceta na 22 m wg mojego komputera. Okazało się, że gość miał problemy (duże) z obsługą własnego inhalatora. Myślę, że gdybym go nie złapał, facet spadłby na 40 m, bo leciał jak kamień.
Może wpływ na mój punkt widzenia ma fakt, że 22 lata temu zostałem ratownikiem wodnym (choć ostatni raz pracowłem jako ratownik ponad 10 lat temu) ale uważam, że to jedyne co można zrobić!
Okazało się, że gość miał problemy (duże) z obsługą własnego inhalatora
Chyba Inflatora...
Temat odpowiedzialnosci i partnerstwa pod woda byl walkowany wielokrotnie.
Mi zostalo wpojone ze ratowac nalezy ale tak aby sie nie zabic , to trudne wybory.
Wszystko zalezy od głębokości i momentu nurkowania. Ciezka praca a co za tym idzie duze zuzycie gazu podczas ratowania moze i ratownika wykonczyc.
Zycze wszystkim odpowiedzialnych i bezproblemowych partnerów.
Okazało się, że gość miał problemy (duże) z obsługą własnego inhalatora.
inhalator już ktoś poprawił, ale nie o to chodzi
Opisany przez Ciebie przypadek to tak zwana sytuacja awaryjna i jedyne słuszne zachowanie (z Twojej strony).
Pytanie na początku
Bezimienna napisał/a:
a on podczas nurkowania zacznie shodzic głebiej i nie będzie zwracał uwagi na ustalone sygnały
jak rozumiałem dotyczyło tego co zrobić z delikwentem, który zmienia plan i pomimo, ze mamy z nim kontakt (ustalone sygnały) i nie widzimy żeby miał problem nie chce powrócić do ustalonego..., no i dodatkowo jeszcze jest to nieznany partnur.
Wiek: 61 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 2349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-03-2008, 09:54
Bezimienna napisał/a:
Wiek chyba nie ma znaczenia... Rodzice o świat nurkowania tylko lekko się ocieraję, a i oni czasami mogą się pomylić co do wyboru patnera. Zresztą to ja powinnam mieć do niego zaufanie, a nie moi rodzice.
Coś chyba nie tak. Moja córka też jest w tym wieku właśnie kończy P1, ale ja nie dosyć że musiałem wyrazić zgodę na kurs to jeszcze musiałem byc na min obecny.
I myślę, że jeszcze jakiś czas sam będę wybierał mojemu dziecku partnurów.
A co do nurkowania z przygodnym partnerem to się zdarza dosyć często na wakacjach. Trzeba mieć ograniczone zaufanie i starać sie dobrze zabezpieczyć
Ostatnio zmieniony przez waterman 17-03-2008, 09:59, w całości zmieniany 1 raz
Wiesz Grzegorzu, jeśli Ty wybierałeś swojego instruktora kierując się sławą jego nazwiska,
To moze Ty podzielisz się radą wg.czego wybrałaś swojego pierwszego instruktora?Jego umiejętnościami?Skad niby je znałas skoro nie miałas bladego pojęcia o nurkowaniu?Nie pisz bzdur.
Wiek: 50 Dołączył: 15 Paź 2007 Posty: 221 Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-03-2008, 15:30
waterman napisał/a:
gryf napisał/a:
Też ojciec (już dorosłej na szczęście) córki
myślę, że w wieku 15 lat nawet po kursie, rodzice mają wpływ gdzie i z kim dziecko nurkuje.
Witam,
Tu w całej rozciągłości zgadzam się z Watermanem. Pomimo tego, że młodzież uważa się za dorosłą czasem przydaje się chłodne spojrzenie rodzica.
A aby przygotować się na różne niespodzianki pod wodą pozostaje nam tylko ćwiczyć, doszkalać się i myśleć. IMHO wiele wypadków zaczyna się jeszcze przed nurkowaniem.
A naszej młodej koleżance szczęścia życzą – zwłaszcza przy wyborze partnerów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko