Witam,
Ostatnimi czasy zainteresowałem się freedivingiem. Wynika to chyba z faktu, że będąc pod wodą w pięknym otoczeniu raf i rybek odczuwam irytację z przymusu wynurzenia się na powierzchnie. Z czasem jednak udaje mi się nurkować coraz dłużej.
Za oknem zima, nie ma więc szans na jakiekolwiek wyprawy. Postanowiłem nieco poćwiczyć statykę. Zaznajomiłem się z ciekawymi artykułami i przeszedłem do ćwiczeń.
Pochwalę się, że gdy zaczynałem dawałem radę wytrzymać 3 minuty, teraz jest to już 5.30 min (ostatni wynik osiągnięty na sucho, na powierzchni). Nie zdawałem sobie po prostu sprawy, że tak długo można przeciwstawiać się odruchom przepony
I w związku z tym mam pewne pytanie, wątpliwość.
Zdarzyło sie komuś stracić przytomność podczas prób? Przyznam szczerze, że w którym momencie bezdechu zaczynam obawiać się, że zaraz odpłynę, więc przerywam. Nie mam pojęcia czym może grozić zbyt długie wstrzymanie powietrza na powierzchni. Zwykła utrata przytomności? Grozi tutaj jakieś uduszenie ? Czy da się wyczuć ten ostatni, krytyczny moment?
Czy jest też duża różnica statyki powierzchniowej od tej z twarzą w wodzie?
Na powierzchni raczej nie grozi uduszenie,
A co do wyczucia "krytycznego" momentu to jest sprawa indywidualna jedni niby czują inni niby nie:)
Ja wyczuwałem to w taki sposób, w dynamice, płynąc na basenie pod wodą w poziomie jak zaczynałem odczuwać przykurcze mięśni bądź coś się działo ze wzrokiem jakieś mroczki to się wynurzałem.
Nie jestem żadnym specjalistą w tej dziedzinie \, napisałem tylko moje subiektywne odczucia.
Ja wyczuwałem to w taki sposób, w dynamice, płynąc na basenie pod wodą w poziomie jak zaczynałem odczuwać przykurcze mięśni bądź coś się działo ze wzrokiem jakieś mroczki to się wynurzałem.
Też nie jestem żadnym ekspertem, ale kiedyś testowałem jak daleko mogę posunąć się z hiperwentylacją zanim dojdzie do blackout'u przy próbach dynamicznych. Nawet mając solidne zawroty głowy podczas wejścia pod wodę, nie miałem ani razu blackout'u - czyli przymus wzięcia powietrza pojawiał się zdecydowanie wcześniej niż utrata przytomności czy nawet jakiekolwiek mroczki. Dodam że były to próby w poziomie na 50m oraz 75m.
Pewnie to w znacznym stopniu kwestia indywidualna.
Wiek: 42 Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 412 Skąd: z morza i marzeń
Wysłany: 27-03-2008, 20:58
Po zrobieniu 2 basenów, odbiciu i jednym cyklu rękami wynurzyłem się i miałem drgawki przez sekundę lub dwie. Przytomności nie straciłem, za to koledzy ubaw mięli
Blackoutu nie da sie wyczuc. On po prostu przychodzi i juz.
Nawet nie masz czasu na reakcje. Blackout w statyce konczy sie tak samo jak w innych rzeczach - tracisz przyotmnosc i sie topisz. Jako ze statyke robisz na powierzchni, ale wody. na ogol z twarza w wodzie.
Mania
Ostatnio zmieniony przez Mania 27-03-2008, 21:14, w całości zmieniany 1 raz
Mysle ze lepiej zrobic 20 nurów po 2 min niż jeden na 5min.
Nie zgodzę się. Po dwóch minutach nie dochodzące nawet do fazy struggle, więc jaki to jest sens ćwiczenia? Po 5 minutach mój organizm uwalnia dodatkowe czerwone krwinki, uczy się radzić sobie w przypadkach ekstremalnych, a ja próbuję przełamać się w sferze psychicznej. Mógłbym te dwie minuty robić nawet i 100 razy i nic to nie da. To tak jakby robić dłuższe spacery zamiast biegów szykując się na zawody sprinterskie.
Teraz proponuje sie przejsc na basen i z asekuracja porobic troche dlugosci. To skolei przyzwyczai mięśnie do lepszej gospodarki tlenem i pracy w trybie beztlenowym. Badz przygotowany na zakwasy.
Teraz proponuje sie przejsc na basen i z asekuracja porobic troche dlugosci. To skolei przyzwyczai mięśnie do lepszej gospodarki tlenem i pracy w trybie beztlenowym. Badz przygotowany na zakwasy.
To akurat nie statyka, ale i w tej sferze próbuję swoich możliwości Asekuracja oczywiście to podstawa, szczególnie, gdy po wynurzeniu człowiek zdaje sobie sprawę, że był blisko samby :] (mroczki, zdrętwienie kończyn i lekkie tiki).
Ja osobiście statyki w basenie i wodach otwartych nie cwicze. Nie chce mi sie lezec minutami w wodzie, kiedy mozna plywac. W fotelu (tak mi najwygodniej) wytrzymuje jakies 3:40 - 3:50 ze skurczami przepony od 1:30, czyli duzo wczesniej niz u Ciebie. Dodam, ze bez dopakowania i hiperwentylacji. Przed finalnym wdechem maksymalny wydech aby wypluc troche starego powietrza z dna pluc.
Generalnie i tak w wiekszosci cwicze na wodach otwartych badz basenie i glownie dynamike w stereopletwach. Lubie podwodna turystyke i jezeli jest cos do zobaczenia na 5-10 metrach to po cholere mam sie ubierac w sprzet scuba, skoro w 4 zanurzeniach po 2 minuty zobacze wszystko.
Dodam, ze bez dopakowania i hiperwentylacji. Przed finalnym wdechem maksymalny wydech aby wypluc troche starego powietrza z dna pluc.
IMHO hiperwentylacja jest dobra, tak, ale tylko dla osób, które nie uprawiają static apnea na poważnie. Dwa, hiperwentylacja w próbach wodnych jest niebezpieczna, choć w przypadku początkujących raczej się nie zdarza by ktoś tracił przytomność.
Moje "dopakowanie" i sam szereg przygotowania do wstrzymania oddechu zaczyna się od serii powolnych wdechów/wydechów, uspokojenia tętna, nabrania powietrza pierw w dolne partie płuc, potem górne, a na końcu czasami jeszcze gdzie się zmieści
Normalnie u mnie skurcze pojawiają się między 2 - 2.30 minuty. Jestem w stanie też wytrzymać ok. 2 minut struggle.
Rekord to 3,5 + 2,5 min. Ale niestety rekordów nie bije się codziennie
gibber napisał/a:
Generalnie i tak w wiekszosci cwicze na wodach otwartych badz basenie i glownie dynamike w stereopletwach. Lubie podwodna turystyke i jezeli jest cos do zobaczenia na 5-10 metrach to po cholere mam sie ubierac w sprzet scuba, skoro w 4 zanurzeniach po 2 minuty zobacze wszystko.
Masz podobne podejście jak ja. Siedzenie długo pod wodą bez zbędnego sprzętu to miłe uczucie. O dwóch minutach jednak nie mam co jeszcze marzyć. Jak pływając wytrzymałbym minutę, to wyszedłbym z wody z bananem na twarzy (z drugiej dynamikę mierzyłem raczej w dystansie, a nie czasie).
Sprobuj dociążyć się nieco...np. neckiem. Jeśli będziesz miał pływalność bliską "0" zobaczysz, że minutowe pływanie to żaden problem. Tylko wtedy bardziej skoncentruj się na czasie płynięcia niz na dystansie.
Mialem kiedys przykra sytuacje na basenie stracilem wlasnie przytomnosc cwiczylem statyke a mialem za soba juz sporo treningu ponad 60 godz na basenie.Codziennie na basen chodzilem i cwiczelem..Obudzialem ktoregos dnia na kafelkach w pozycji bezpiecznej.Stracilem przytomnosc bo zastosowalem hiperwentylacje.Od tamtej pory przestalem uprawiac ten rodzaj nurkowania.Nawet mnie nudzi plywanie w ABC .Teraz to tylko z butlami nurkuje.Moja rade nie proboj oszukiwac organizmu poprzez hiperwentylacje co prawda mozna wyciagnac te 1,5 minuty wiecej ale po co ryzykowac.Jaka sie ma gwarancje ze sie obudzisz nawet jak ktos cie odrazu zlepie i wyciagnie kazdy czlowiek ma inny organizm nigdy nic nie wiadomo.Jezeli naprawde juz chcesz stosowac ta technike to na 70% swoich mozliwosci.Nie dawaj z siebie wszytkiego jak ja to zrobilem
Ostatnio zmieniony przez hazi 11-08-2008, 00:38, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 43 Dołączył: 05 Paź 2008 Posty: 1 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-12-2008, 21:42
Witam,
Chciałem wrócić do pytania tego tematu, na które w końcu odpowiedź nie padła - czy jeżeli się doprowadzi do blackoutu ćwicząc statykę "na sucho" w fotelu to po jakim czasie się odzyska przytomność i czy niesie to jakiekolwiek ryzyko?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko