Mam pytanie dla wszystkich, którzy już są po dokończeniu podstawowego kursu w wodach otwartych.
Dzień dokończenia kursu zbliza się nieuchronnie, a w mojej głowie zaczynają się pojawiać pytania. Czy mieliscie jakieś obawy przed pierwszym zejściem pod wodę (nie mówię o basenie, bo na nim czuje się rewelacyjnie) ale chodzi mi o otwarty akwen, gdzie wizura jest marna, woda zimna, a ja oaptulony w cały ekwipunek spadam na dno...
Jednego dnia jestem zajarany a kolejnego po prostu się zaczynam się trochę bać. Jakies wizje typu co jak się zachłysne, albo cos się odczepi, płetwa spadnie, zawór pusci i zacznie gwałtownie pompować BCD i wyciagać w górę itd.
Czytałem wątek jak jeden z kolegów spanikował na dole i tez się zastanawiam czy to kwestia opanowania psychicznego i "wmówienia, a raczej wmawiania sobie" wszystko OK, oddychaj spokojnie itd. czy moze jednak głębokość tak przytłacza?
Spokojnie. Lekki niepokój przed pierwszym nurkowaniem to raczej normalne.
Kursy są krótkie, czasem kiepskie nawet i na opływanie się nie ma czasu.
Spróbuj na początek ponurkować z kimś bardziej doświadczonym i będzie ok.
Akurat co do instruktora, mam 100% pewność i zaufanie.
A co do nurkowania z kimś po kursie to nie bedzie takie proste, bede musiał kogoś poszukać najlepiej z własnych okolic ale na to mam jeszcze troszkę czasu. Znaczenie "bardziej doświadczony" jest troszkę względne. Nie mam wśród kolegów czy znajomych nikogo kto nura więc troche lipa. Widze w tym jednak i plusy, bo jest to konieczność do zdobywania nowych znajomości
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-04-2008, 14:18
Rolek napisał/a:
Akurat co do instruktora, mam 100% pewność i zaufanie.
To mu zaufaj, instruktorzy sa uczeni (powinni byc) jak poradzic sobie z Twoimi lekami i w razie co jak Cie uratowac. Dobry instruktor nie pozwoli Ci zrobic sobie krzywdy na kursie, a powinien Cie tak nauczyc zebys i po kursie sobie krzywdy nie zrobil...
hehe ja tam mialem na pierwszym nurku, tzn nie całkiem mi spadła ale powiedzmy spadała. Jak pokazałem instruktorowi że coś nie gra to on chwycił moją nogę i zaczął brutalnie wyginać bo myślał że jakiś skurcz mnie dopadł - odruchowo wymacałem swój nóż bo nie wiedziałem o co mu biega (chce mnie utopić czy jak ) Dogadaliśmy się dopiero za pomocą tabliczki Ogólnie to zajebiście było na tym pierwszym nurku.
Rolek nie przejmuj się - człowiek czasem lubi się trochę bać, to tak jak przy oglądaniu horroru. Najważniejsze żebyś uspokoił oddech a resztę zostaw instruktorowi.
Wiek: 48 Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 307 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-04-2008, 11:57
Dlatego pierwszego nurka lepiej robić w Egipcie albo Chorwacji, gdzie jest ciepło i dobra widoczność. Pierwsze zejście pod wodę w Polsce to raczej szok.
Dlatego pierwszego nurka lepiej robić w Egipcie albo Chorwacji
???
$$ [Usunięty]
Wysłany: 18-04-2008, 12:25
Judas napisał/a:
Zaufaj instruktorowi, a jesli mu nie ufasz to zmien instruktora...
Odrobina niesubordynacji kursanta jest potrzebna, opiszę z różne postawy. Znajoma lekarz na pierwszym nurkowaniu miała problemy z wyrównaniem ciśnienia w zatokach ale zapłaciła, więc mimo bólu była blisko instruktora.
Synek mój nurkując miał problem wyrównaniem ciśnienia w uchu, odpadł nie zanurzał się głębiej. Znajoma i synek wykonywali początkowe nurkowania, zachowanie synka jest rozsądniejsze.
Rolek napisał/a:
Jednego dnia jestem zajarany a kolejnego po prostu się zaczynam się trochę bać.
To ty a nie instruktor masz być bezpieczny i masz czuć się bezpieczny.
gladius napisał/a:
Pierwsze zejście pod wodę w Polsce to raczej szok.
Pierwsze nurkowanie synka to jezioro Wuksniki, oglądał deszcz spod wody.
pozdrawiam rc
Ostatnio zmieniony przez $$ 18-04-2008, 12:40, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-04-2008, 13:10
Zaufaj nie znaczy badz bezmyslny i slepo posluszny. Wiele osob ma rozne leki i problemy i dobrzy instruktorzy wiedza jak sobie z nimi poradzic,a w razie co jak nie dopuscic aby stala sie krzywda
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 18-04-2008, 13:24
Rolek napisał/a:
po prostu się zaczynam się trochę bać.
To znaczy że jesteś normalny, nie boją sie idioci i ludzie pozbawieni wyobraźni. I takich ludzi należy się bać.
Teraz tylko zostało nauczyć się opanować ten strach.( niby proste ???)
Dlatego pierwszego nurka lepiej robić w Egipcie albo Chorwacji, gdzie jest ciepło i dobra widoczność.
Ja jestem zdania ze jak w polsce sie naucze to wszędzie dam sobie radę. Osobiscie rozmawiałem z osobami które jeżdżą na "safari nurkowe" do Egiptu min 2 razy w roku tylko po to żeby ponurać, bo po zajrzeniu jeden, jedyny RAZ pod polską wodę, w życiu nie zamierzają do niej wejść ponownie ze sprzętem.
Warunki mamy hardcore'owe i mysle że idzie to tylko na plus.
Ja jednak analizuję poszczególne czynniki- głównie termikę bo jestem typowo ciepłolubny i temperatura 5st mnie przeraża. Trzeba bedzie szybko zrobić kurs na suchy i dopiero bawić się w polskich akwenach. Bo inaczej to nie ma szans...
Wiek: 51 Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1166 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-04-2008, 14:35
Rolek napisał/a:
Ja jestem zdania ze jak w polsce sie naucze to wszędzie dam sobie radę.
Niestety, nie zawsze tak jest. Ciepłe wody też mają swoją specyfikę i swoje zagrożenia. Np. ćwicząc w Polsce jesteś mało lub w ogóle przygotowany do spotkania z groźnymi zwierzętami morskimi, nurkowaniami w prądach, czy do oceniania głębokości przez pryzmat utraty światła z powierzchni, itd.
Ja byłbym bardzo ostrożny z mówieniem "wszędzie dam sobie radę".
tez się zastanawiam czy to kwestia opanowania psychicznego i "wmówienia, a raczej wmawiania sobie" wszystko OK, oddychaj spokojnie itd. czy może jednak głębokość tak przytłacza?
Zdecydowanie to kwestia opanowania psychicznego, nie wpadaj w panikę z powodu nadmiernej wyobraźni,
Niestety, nie zawsze tak jest. Ciepłe wody też mają swoją specyfikę i swoje zagrożenia. Np. ćwicząc w Polsce jesteś mało lub w ogóle przygotowany do spotkania z groźnymi zwierzętami morskimi, nurkowaniami w prądach, czy do oceniania głębokości przez pryzmat utraty światła z powierzchni, itd.
Ja byłbym bardzo ostrożny z mówieniem "wszędzie dam sobie radę".
~BitPump
Zgadzam się, ale na jednych z pierwszych zajęć kursant ma przedstawione zagadnienia zwiazane z tym o czym napisałeś. Wiem że w krystalicznie czystej (przejżystej) wodzie jest łatwiej przekroczyć dopuszczalną/planowana głębokość, zwłaszcza że naokoło jest milion rzeczy, które może odwrócić uwagę od głębokosciomierza.
Co do zwierząt morskich... no nie wiem, nie mam bladego pojecia, nie miałem do czynienia i nie mam zamiaru spotkać się "oko w oko". Owszem chciał bym zobaczyć ale nie z "takiego" bliska, a ogólnikowo to nie drażnić i powinno być OK.
Prądy do dość trudny temat i tu się zgodzę w 100% tego aspektu nie wziąłem pod uwagę, mimo to logika nakazuje dowiedzieć się jak najwięcej szczegółów dotyczących planowego miejsca, w którym mamy ochote ponurkować, a ustalenie czy występuja prądy jest informacją podstawową, no ale realnie nie zawsze mamy takie mozliwości.
Odkąd pamietam jak tylko pojawiały się na ekranie telewizora filmy podwodne mnie po prostu wyłaczało. Ja byłem tam, nie przed telewizorem, po prostu tam.
Jedyne doswiadczenia z nurkowania to typowy freediving, w którym sie zakochalem w Chorwacji, spedzalem 1,5 do 2h w wodzie non stop tak 2 serie dziennie, jakies muszelki, rybki, skałki.
Obecnie finanse pozwoliły na realizację marzenia (nie oszukujmy się ale sa ważne w tym sporcie). Poszedłem na kurs nigdy nie majac do czynienia z czyms takim jak automat oddechowy, bez zadnego intro, tylko jakies podstawowe informacje o barotraumie, przedmuchiwaniu, DCSie itp podstawowej teorii. Odgórnie załozyłem że mi sie bedzie podobać.
Pierwszy wdech z automatu i wiedziałem że to jest to! (chociaz mam respekt do tego sportu, bo niektóre opisy wypadków mnie przerazają)
Co zamierzam...?
Dokończyć OWD, zrobic kurs na skafander suchy, znaleźć jakiegos ogarniętego i najlepiej troche bardziej doświadczonego partnura i ponurkować trochę. W przyszłym roku AOWD, wreck i dalej nie wiem... zobacze jak się wciągnę, tylko od tego to zależy. Chciał bym miec uprawnienia do około 40m żeby pooglądać wraki, bo to mi sie najbardziej podoba.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko