Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 19-04-2008, 21:02
Łukasz Mączka napisał/a:
hubert68 napisał/a:
Gdyby nie moja pomoc facet by się utopił
Zostaniesz moim idolem?
Ironia?
Wyjaśnię. Nurkowaliśmy w Morzu Karaibskim przy pionowej ścianie. Przed nurkowaniem nie znałem nikogo z grupy. Przewodnik (Divemaster-PADI, Anglik) rozpoczął zanurzenie razem z moim partnerem (potem dowiedziałem się, że obsługiwał jego inflator). Facet, tj. mój partner ("wyzywająco" bogaty Niemiec, po 60-tce, OWD-PADI) nie umiał napełniać i opróżniać kamizelki. Na jakichś 10-12 m dostał takiej ujemej pływalności, że zaczął nurkować "stylem kotwicy". Przewodnik był jakieś 15 m obok (grupa ok. 10 osób). Złapałem partnera 22 metrach wg mojego komputera. Pod nami do dna było jeszcze ze 30 m. Powoli cały czas go trzymając wróciłem na 12 m do reszty grupy obsługując także jego kamizelkę. Oceń sam czy go uratowałem czy nie. Dla mnie takie postępoanie było normalne. Od 23 lat jestem ratownikiem WOPR.
A jeszcze jedno, to że cokolwiek pod wodą potrafię zawdzięczam w pierwszej kolejności mojemu instruktorowi, Markowi Miklaszewskiemu - KDP/CMAS M3, dzięki Niemu chwilami na kursie czułem się jak na obozie wojskowym. Ale teraz to się przydaje...
Ostatnio zmieniony przez hubert68 19-04-2008, 21:10, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 20-04-2008, 19:30
grzegorz napisał/a:
Pech,jechać na Karaiby,żeby ratować przebogatych Niemców,zamiast podziwiać widoki...ech szkoda kasy
Byłem tam 2 tygodnie. 15 innych zanurzeń było super. Ale na tej ścianie było najpiękniej a nurkowałem tam tylko raz i jeszcz gościu mi to popsuł
No ale mam trochę satysfakcji i dodatkowego doświadczenia
Wiek: 50 Dołączył: 15 Paź 2007 Posty: 221 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-04-2008, 12:55
hubert68 napisał/a:
grzegorz napisał/a:
Pech,jechać na Karaiby,żeby ratować przebogatych Niemców,zamiast podziwiać widoki...ech szkoda kasy
Byłem tam 2 tygodnie. 15 innych zanurzeń było super. Ale na tej ścianie było najpiękniej a nurkowałem tam tylko raz i jeszcz gościu mi to popsuł
No ale mam trochę satysfakcji i dodatkowego doświadczenia
A w głowie jest jeszcze ta świadomość, że jak wyjedziemy gdzieś daleko to nie raz jeszcze ktoś nam zepsuje nurkowanie.
No, chyba, że nurkujemy ze stałym partnerem i jak ktoś nieopodal zaczyna iść na dno to nie przerywamy oglądania widoczków.
Tylko czy to o to chodzi?
Wiek: 53 Dołączył: 07 Sie 2007 Posty: 72 Skąd: Chełm
Wysłany: 21-04-2008, 13:09
Łukasz Mączka napisał/a:
Formalnie zapewne tak, do tego czek dive i odpowiednia konfiguracja
Dziękuję Łukasz,
Czy na czek dive'ie trzeba zaprezentowć jakieś konkretne umiejętności?
Czy konfiguracja skrzydło+długi wąż, ale z jedną butlą będzie odpowiednia?
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 21-04-2008, 13:13
Bogus napisał/a:
No, chyba, że nurkujemy ze stałym partnerem
A jak jesteś z rodziną na wczasach a tylko Ty nurkujesz?
Tak naprawdę to opisałem sytuacje w kontekście posiadania przez człowieka uprawnień całkowicie nieadekwatnych do jego umiejętności. Nikomu nie żyvzę takiego partnera.
Wysłany: 21-04-2008, 19:36 Re: Nie wiem co wybrać IANTD czy CMAS
Konrad Dubiel napisał/a:
Żeby było obiektywnie sięgnąłem po prasę nurkową, którą akurat miałem pod ręką - ostatni nr Wielkiego Błękitu na stronach 28-29 publikuje ogólnopolskie zestawienie centrów nurkowych.
Na 31 wymienionych centrów 21 oferuje kursy w standardzie PADI, 7 w CMAS, 6 w IANTD.Biorąc pod uwagę, że do niedawna PTTK/CMAS miało wyłączność na szkolenie nurków w Polsce to teraz zostaje bardzo mocno w tyle, szczególnie uwzględniając rosnącą popularność IANTD zajmującego się głównie kursami technicznymi.
No i zasadnicza różnica pomiędzy PTTK i IANTD jest w tendencji - spadkowej dla PTTK i szybko rosnącej dla IANTD.
To nie są moje osądy - takie są fakty.
Dlatego też tezę o schyłkowości PTTK uważam za jak najbardziej uprawnioną.
Wybacz, ale ilość reklam w nurkowym świerszczyku nie jest dla mnie wyznacznikiem czegokolwiek, a już na pewno potwierdzeniem tezy o schyłkowości jakiejkolwiek organizacji. Bardziej przemawia do mnie w tej kwestii liczba aktywnych instruktorów (tak w Polsce jak i na świecie), kandydatów do stopnia instruktorskiego oraz wypowiedzi samych kursantów. Oczywiście, KDP/CMAS długi czas posiadało wyłączność na szkolenia w naszym kraju (co zostało ustalone już kilka postów wcześniej). W chwili wejścia na rynek organizacji masowej oferującej łatwe i szybkie szkolenia na podstawowe stopnie nurkowe (PADI) oczywistym stało się, że nastąpi odpływ części potencjalnych kursantów i podział rynku. Tak też się stało. Jedni wybierają drogę łatwiejszą i szybszą, inni nieco dłuższą i trudniejszą. Tych pierwszych natychmiast pojawiło się zdecydowanie więcej i to jest zrozumiałe (podświadome dążenie człowieka do minimalizacji wysiłku) . Trzeba jednak zauważyć również stale rosnącą liczbę tych drugich. Wiąże się to z ogólnym wzrostem popularności nurkowania w naszym kraju. Mając zatem na względzie wszystkie przytoczone powyżej fakty jestem spokojny o przyszłośc CMAS w Polsce.
Zapewne czas zweryfikuje nasze poglądy.
Konrad Dubiel napisał/a:
Gryzli napisał/a:
bez problemu znaleźli instruktora CMAS w samym Szczecinie).
Przeczytaj uważnie co napisałem - instruktorzy są, przecież nie wymarli z nastaniem PADI
Nie czepiaj się, nie czepiaj... Pisząc powyższe chodziło mi oczywiście o dostępność szkoleń CMAS a nie samych instruktorów.
Konrad Dubiel napisał/a:
Gryzli napisał/a:
Po drugie, moje spostrzeżenia co do przyszłości CMAS są nieco inne.
Poniekąd podzielam Twoje spostrzeżenia - CMAS w Polsce zostanie (a w zasadzie już został) organizacją niszową. Dla już trochę zaawansowanych nurków, którzy świadomie akurat takiego szkolenia poszukują.
Bo początkujący na swoje pierwsze kursy wybiorą ofertę najpowszechniejszą na rynku czyli PADI.
A nurkowie rzeczywiście zaawansowani pójdą do organizacji technicznych takich jak IANTD.
I tu praktycznie zgadzam się z Tobą. Uważam jednak, że rosnąca liczba jak sam to nazwałeś świadomych płetwonurków nie mających jeszcze (albo w ogóle) ambicji "bycia wielce tech" czy też początkujących ale takich ,którzy przejrzą przed przystąpieniem do kursu podstawowego standardy szkoleniowe (oraz zwrócą uwagę na uprawnienia uzyskiwane po kursie) spowoduje (a właściwie już powoduje), że szkolenia CMAS będą znajdowały stale odbiorców na rynku.
Konrad Dubiel napisał/a:
Już wyjaśniam - sformułowanie o 'wychowanku PTTK' nie miało być i mam nadzieję, że nie jest obraźliwe. Po prostu szkolenia w systemie CMAS prowadzi u nas PTTK i tyle.
Sformułowanie to oczywiście nie jest obraźliwe (wręcz odwrotnie) o tyle, o ile nie odnosi sie do braku reformowalności!
Konrad Dubiel napisał/a:
Natomiast aluzja do kolegi Strugalskiego była złośliwa - akurat ten człowiek stał się chyba najbardziej znanym przedstawicielem PTTK, który z godnym podziwu uporem usiłował zaprzeczać zmianom jakie nastąpiły na rynku nurkowym. I faktycznie była to moja osobista wycieczka, będąca odpowiedzią na Twoje niewyszukane zaczepki.
Ależ ja nigdzie nie napisałem, że zaprzeczam zmianom na rynku nurkowym. Nie zgadzam się natomiast z Twoją tezą (jak i argumentacją) dotyczącą schyłku szkoleń KDP/CMAS w Polsce. Podałem swoje argumenty i poprosiłem o Twoje aby móc wyrazić swoją opinię. Wybacz, ale nie widzę w tym nic niestosownego tym bardziej, że wyrażasz swoje zdanie publicznie. Jeżeli odebrałeś to jako "niewyszukane zaczepki" z mojej strony to bardzo mi przykro z tego powodu. Liczyłem po prostu na trochę rzetelnej dyskusji w temacie.
Dla mnie w chwili obecnej EOT. Jak już wspomniałem wcześniej myślę, że niedaleka przyszłość pokaże który z nas miał więcej racji.
Serdecznie pozdrawiam.
Nic nie zależy, od IANTD, CMAS, czy PADI, jak będziesz chciał wybrać drogę na skróty, to "czarna owca" znajdzie się w każdym środowisku, wszystko zależy od nas, oraz tego, jak wiele chcemy się nauczyć
Wiek: 50 Dołączył: 15 Paź 2007 Posty: 221 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-04-2008, 13:11 Re: Nie wiem co wybrać IANTD czy CMAS
hubert68 napisał/a:
Bogus napisał/a:
No, chyba, że nurkujemy ze stałym partnerem
A jak jesteś z rodziną na wczasach a tylko Ty nurkujesz?
Tak naprawdę to opisałem sytuacje w kontekście posiadania przez człowieka uprawnień całkowicie nieadekwatnych do jego umiejętności. Nikomu nie żyvzę takiego partnera.
Drogi kolego, życie pełne jest miejsc w których trzeba podejmować decyzję. Niedawno byłem na wykładzie o nurkowaniu na Andrea Dorii i słyszałem jak tuż przez „nurkowaniem życia” okazało się, że kilka sprzętów nie działa poprawnie. Oczywiście można zejść pod wodę mając jeden automat do stage’a i pod wodą „szybko przemocować” do drugiego…
Ja mam szacunek do wody od chwili gdy pierwszy raz popłynąłem pod żaglami. I z jednej strony szkolę się stale podnosząc umiejętności „na wypadek gdyby...” z drugiej strony zaś nie staram się prowokować potencjalnie niebezpiecznych sytuacji.
Mój kolega powiedział kiedyś, że zrezygnować z nurka jeśli czujemy się niedobrze (albo partner przyprawia nas o dreszcze już na brzegu) to najlepsza decyzja.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 22-04-2008, 18:44
Bogus napisał/a:
Mój kolega powiedział kiedyś, że zrezygnować z nurka jeśli czujemy się niedobrze (albo partner przyprawia nas o dreszcze już na brzegu) to najlepsza decyzja.
Chyba jakieś zaufanie do innych nurków mieć trzeba. Inaczej nigdy by nikt nie nurkował, bo każdy kiedyś dla drugiego był tym nowym. Oczywiście, że dla wody mam pełny szacunek, jako płetwonurek, ratownik, sternik...
Ale jaki jest Twój nowy partner możesz przekonać się dopierow wodzie.
A właśnie wtedy pierwszy raz to nie ja w parze byłem ten gorszy.
Co bym zrobił, gdyby wcześniej ludzie nie nurkowali ze mną bo jestem ten gorszy? No inna spraw, że ja takich numerów nie wywijałem...
Wiek: 50 Dołączył: 15 Paź 2007 Posty: 221 Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-04-2008, 10:12
hubert68 napisał/a:
Chyba jakieś zaufanie do innych nurków mieć trzeba. Inaczej nigdy by nikt nie nurkował, bo każdy kiedyś dla drugiego był tym nowym. Oczywiście, że dla wody mam pełny szacunek, jako płetwonurek, ratownik, sternik...
Zaufanie – tak (BTW też jestem sternikiem )
Inaczej byśmy mogli zwariować jak pod wodą zastanawiałbym się czy mój nowy partnur zabije siebie czy mnie ;p
Chciałbym abyśmy rozróżnili dwie sprawy
1. partnur w egzotycznym kraju, gdzie jak powiedziałeś wszystko okazuje się dopiero pod wodą. Tu zwróciłbym uwagę na jego zachowanie jeszcze na brzegu czy łodzi.
2. partnur w Polsce, gdzie w większości przypadków możemy pozwolić sobie na małe rozpoznanie na płytszej wodzie. Ale mało kto dziś ćwiczy w takim przypadku choćby oddychanie z jednego automatu…
Że o tym by sprawdzić czy i jak można zrzucić balast gdyby coś… to nie wspomnę.
Normalnie zabawa, zabawa – a jak coś się stanie to się będziemy dopiero martwić.
I tylko ta beztroska tak mnie zastanawia.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 23-04-2008, 17:56
Bogus napisał/a:
Chciałbym abyśmy rozróżnili dwie sprawy
1. partnur w egzotycznym kraju, gdzie jak powiedziałeś wszystko okazuje się dopiero pod wodą. Tu zwróciłbym uwagę na jego zachowanie jeszcze na brzegu czy łodzi.
2. partnur w Polsce, gdzie w większości przypadków możemy pozwolić sobie na małe rozpoznanie na płytszej wodzie. Ale mało kto dziś ćwiczy w takim przypadku choćby oddychanie z jednego automatu…
Że o tym by sprawdzić czy i jak można zrzucić balast gdyby coś… to nie wspomnę.
Normalnie zabawa, zabawa – a jak coś się stanie to się będziemy dopiero martwić.
I tylko ta beztroska tak mnie zastanawia.
_________________
Na łodzi grzecznie siedział na ławeczce, normalnie gadał i na prośbę divemastera pokazał logbook. To raczej nie wzbudza powodu do obaw, prawda?
Judas napisał/a:
Ja to najczesciej wiem juz przy skrecaniu sprzetu
Jak masz własny. Jak pożyczasz z bazy, to dostajesz gotowy do nura...
A miejscowi byli bardzo zdziwieni bo aż trzy osoby z grupy miały własny sprzęt
Ostatnio zmieniony przez hubert68 23-04-2008, 18:05, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko