Wiek: 41 Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 287 Skąd: inąd
Wysłany: 18-04-2008, 22:33
Cytat:
Chciał bym miec uprawnienia do około 40m żeby pooglądać wraki, bo to mi sie najbardziej podoba.
ja sie nie znam .
Tez jestem mlodym nurkiem - bo taka prawda.
Wydaje mi sie jednak ze nie mozesz zakladac co ci sie najbardziej podoba nie doswiadczajac tego .
Zawsze jak ktos mnie pyta czemu nie chcem jechac nad jakas Ciepla wode odpowiadam ze mi sie to nie podoba ale ja tak na prawde nie bylem w cieplej wodzie (tylko free dive) jakies rybki w Grecji i bułgarii , ale podbno do egiptu to ma sie nijak.
Wiem za to ze im ciemniej , brudniej , najlepiej kawalek stropu(choc mialem go zadko - jak dotad) to Serce rosnie i chec do zycia powraca.
Realizowac marzenia NALEZY , Czego i tobie Zycze , pamietaj ze jak chcesz wraczka jakiegos zobaczyc zawsze masz zatoke tam na 15 metrach cos podobno lezy - nie wiem nie widzialem ale znam kogos kto widzial i powiedzial mi to i owo wiec wierze
Wydaje mi sie ze najwazniejsza rzecza to jest to aby nurkowac i miec z kim ( na szczescie w obu kwestiach u mnie jest dobrze) i nie zrazac sie jak cos nie wyjdzie ponawiac i bedzie keidys dobrze .
a Strach ?? Generalnie kto sie nie boi jest samobujca - zawsze jest jakis lek niepokuj przed czyms. Nurkowanie w moim odczuciu jest sportem poniekad niebezpiecznym ale to wlasnie ta groza na pewno u czesci z nas powoduje chec ciaglego Napierania i Walki o to aby nurkowania byly lepsze i co najwazniejsze bezpieczniejsze
Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 20-04-2008, 17:28
Rolek napisał/a:
Czy mieliscie jakieś obawy przed pierwszym zejściem pod wodę (nie mówię o basenie, bo na nim czuje się rewelacyjnie) ale chodzi mi o otwarty akwen, gdzie wizura jest marna, woda zimna, a ja oaptulony w cały ekwipunek spadam na dno...
Przed nuraniem zawsze czuje lekki stres, podobnie czuje przed wystapieniem publicznym. Wowczas moj uklad pokarmowy tez daje lekko znac ze adrenalina wzrasta (chyba wiecie o czym mowie ) W wodzie to juz inna bajka, po zalozeniu sprzetu i zanurzeniu zaczynam myslec tylko o nurkowaniu, odchodzi stres i nie ma czasu na myslenie o strachu. Nawet jak cos sie dzieje, jestem raczej opanowany. Dopiero po wszystkim, juz na brzegu jak przyjdzie chwila refleksji do dopadaja mnie mysli typu co by bylo gdyby. Jednak przed nastepnym nurkiem mysle juz tylko o chwili, w ktorej znow bede pod woda, a wszelkie troski dnia codziennego zostana na brzegu.
Prawdziwy strach czulem raz, jak podczas kursu na basenie skonczylo mi sie powietrze. Dalem znak instruktorowi zeby podal mi swoj automat, jednak nie przedmuchalem go po wlozeniu do ust. Zaciagnalem wode i pozniej to juz tylko pamietam jak sie krztusilem na krawedzi basenu. Wtedy czulem strach. Wskoczylem do basenu kilkanascie minut pozniej ponownie. Gdybym nie zrobil tego wtedy to pewnie juz nigdy.
Rolek - każdy z nas się bał. A kto pisze inaczej to próbuje nas czarować
Mi na pierwszym nurku w trakcie kursu "zaciął" się kciuk na znaku Nurkuję, ponieważ mój instruktor wiedział, co tak naprawdę się ze mną dzieje - byłam zdenerwowana.
Ostatatnio slyszalem fajne zdanie na temat strachu od przygondego nurka
"Ja tam gleboko nie nurkuje, bo nie chodzi o to zeby sie (posladki) marszczyla ze strachu"
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 42 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-04-2008, 23:09
Plotek napisał/a:
Przed nuraniem zawsze czuje lekki stres, podobnie czuje przed wystapieniem publicznym. Wowczas moj uklad pokarmowy tez daje lekko znac ze adrenalina wzrasta (chyba wiecie o czym mowie )
eech...dokładnie wiem o czym mówisz.
długo zmuszałam się do zjedzenia czegokolwiek przed nurem, a przed kursowymi nurami denerwowałam się na dwa dni do przodu
teraz pozostał taki miły spokojny stresik, ale jak ma to być coś nowego to adrenalinka nadal krąży zamiast krwi.
jeśli masz zaufanie do instruktora to super, możesz też po prostu powiedzieć, że się stresujes,boisz i tyle, może znajdzie jakąś radę?
dla mnie zejście niżej niż na 6 metrów było niesłychaną głębią a wizja pływania nad "czarną dziurą" do 30m napawała kosmicznym przerażeniem.
nadal nie wiem jak mój instruktor to zmienił
witaj Rolek
Strach to rzecz normalna. Skoro sie boisz to znaczy ze wszystko jest z Toba ok. Jak juz wczesniej wspomnieli przedmowcy tylko glupcy sie nie boja. Ja pamietam swoj pierwszy nurek na otwartch wodach. Bylam jedyna kobieta w towarzystwie balam sie jak nigdy. Pewnie tylko moj instruktor to widzial bo na zewnatrz bylam twarda i odwazna. Jednak kiedy znalazlam sie pod woda zrozumialam juz wszystko strach uciekl, zaczelam myslec i kontrolowac swoje emocje.
Kiedy juz myslalam ze nauczylam sie panowac nad emocjami i moim strachem pod woda moj instruktor zaproponowal mi nurka pod lodem. W pierwszych chwilach co to nie problem do momentu za poczulam ta lodowata wode. Wrocilo wszystko jak za pierwszym razem a nawet w zdwojona sila. Wlasciwie dzieki mojemu partnerowi udalo mi sie to pokonac i wykonac tego nurka.
Postaraj sie wiec zapanowac swoimi emocjami zaufaj partnerowi (instruktorowi).
Trzymam kciuki i zycze tylu wynuzen co zanuzen
Wiek: 53 Dołączył: 07 Sie 2007 Posty: 72 Skąd: Chełm
Wysłany: 23-04-2008, 10:52
Judas napisał/a:
hara-kiri napisał/a:
To samo powtarzałem sobie leżąc w ciemnościach, w mule na 30m
A po co tam lezales?
'Siema Kuba, po co leżysz na podłodze?' Siwy do poturbowanego Stuhr'a w Poranku Kojota
Leżałem, bo spadłem, cała historia. Wszystko skończyło się dobrze, ale nie ukrywam, że przez chwilę miałem stracha.
No musze przyznać że było super, troche zimno ale super.
Trochę jeszcze mnie "trema" trzymała ale cały klimat wyjazdu był na tyle przyjemny że juz po wejściu do wody mi przeszło.
A najgorsze jest to (a w sumie to najlepsze) że ja chcę do wody!!!
Ja najbardziej marzłem podczas czekania na swoja kolejkę z ćwiczeniami pod wodą. Niestety jak któś powtarzał cese 2 razy (zazwyczaj 2) to trwało jednak kawał czasu, tak samo wynurzenie partnerskie na alternatywnym, a ty siedzisz na platformie i czekasz bez ruchu i wtedy strasznie marzniesz. Sam podczas pływania nie marzłem jakoś potwornie, chociaz podczas jednego nurka zaczęło mna trząść ale już podczas wynurzania więc starałem sie opanować. Na powierzchni przeszło, a gorąca herbatka po wszystkim przyniosła ulgę.
Teraz juz tylko bedzie lepiej (łudzę się w sensie)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko