A i owszem - na pewno istnieje sporo roznych drog. Tylko czy zawsze trzeba koniecznie od nowa odkrywac kolo?
I tu lezy pies pogrzebany. $$ musi odkrywac za kazdym razem kolo i zanosic do urzedu patentowego
Mania
$$ [Usunięty]
Wysłany: 09-06-2008, 09:24
waldo napisał/a:
(lub w trudnych nurkowaniach wymagających przeciskania się i pływania w ciasnych pomieszczeniach
Używam dosyć archaicznej konfiguracji, z pasem balastowym. Dzięki temu mogę zdjąć butle z pleców i odpłynąć od sprzętu.
Czy nie sądzisz że wszedłeś w osobistą wycieczkę ?
Mania napisał/a:
$$ musi odkrywac za kazdym razem kolo i zanosic do urzedu patentowego
Znanego stanu techniki się nie patentuje, a ochrona ma ograniczenie w czasie.
Czy nie sądzisz że weszłaś w osobistą wycieczkę ?
Czy nie sądzisz że wszedłeś w osobistą wycieczkę ?
Wooow !
Pytanie o Twoje własne doświadczenia w temacie, w którym się wypowiadasz, miałoby być wycieczką osobistą ?
Chyba nie chcesz nam teraz powiedzieć, że podważasz pewne metody szkoleniowe i generujesz poglądy, na podstawie zasłyszanych opinii, czy też domysłów ?
Powołujesz się na Jean-Michel Cousteau, ale co z tego wynika ? Masz jakieś osobiste przemyślenia w zakresie stabilności połączenia na I stopniu INT przy operowaniu, depozytowaniu czy też wymianą bytlami bocznymi ?
$$ napisał/a:
Używam dosyć archaicznej konfiguracji, z pasem balastowym. Dzięki temu mogę zdjąć butle z pleców i odpłynąć od sprzętu.
A ja używam zupełnie innej konfiguracji niż Twoja i nie mogę zdjąć rebreathera oraz odpłynąć od niego. Co z tego wynika dla omawianego wątku ? Kompletnie nic !
Natomiast mam własne doświadczenia z niestabilnością połączeń na I stopniu INT, które pod wpływem nacisku lub uderzenia potrafią rozłączyć się, a o uderzanie czy stukanie butli o butlę, nie trudno przy konfiguracji z wieloma stage'ami. W przypadku połączeń typu DIN nie zdarzyło mi się utracić ciśnienia na wskutek uderzenia stage.
Czy na bazie własnych doświadczeń możesz napisać, że połączenie INT jest niezawodne w każdej sytuacji ?
PS. Smoku, nastąpiła w Tobie duża zmiana , pozytywna ! Ale nie musisz od razu być taki drażliwy i doszukiwać się wycieczek osobistych !
Ostatnio zmieniony przez waldo 09-06-2008, 10:14, w całości zmieniany 2 razy
$$ [Usunięty]
Wysłany: 09-06-2008, 10:33
waldo napisał/a:
Co z tego wynika dla omawianego wątku ? Kompletnie nic !
Tylko tyle że nie możesz przeciskać się. Dodatkowo mając zewnętrzne worki oddechowe masz zakaz nurkowania w wielu jaskiniach.
Tylko tyle że nie możesz przeciskać się. Dodatkowo mając zewnętrzne worki oddechowe masz zakaz nurkowania w wielu jaskiniach.
Super - masz rację, ale nie było to przedmiotem dyskusji. Dla przypomnienia, dyskusja dotyczy bezpieczeństwa używania I stopnia INT w nurkowaniach technicznych.
Gwoli scislosci: w nurkowaniu ogolnie. Pytajacy jest po AOWD i przed zakupem pierwszego AO.
Moja dyskusja ze Smokiem dotyczy zakwestionowania wypowiedzi :
waldon napisał/a:
Od pewnego poziomu szkoleń/nurkowań, z uwagi na bezpieczeństwo, tylko DIN jest akceptowalny.
$$ [Usunięty]
Wysłany: 09-06-2008, 11:26
martin napisał/a:
Pytajacy jest po AOWD i przed zakupem pierwszego AO.
Dlatego pisałem że będąc w niemieckim kręgu kultury technicznej obowiązującym złączem jest (R5/8") G5/8 z modyfikacjami 200, 300at. Wkręcanie reduktora 300at w butlę 200at niszczy gwint reduktora i butli. Jest tylko trzymane połączenie na 2 zwojach (w skrajnych przypadkach, odpowiednie zdjęcie mogę zrobić), czego nie mogę uznać za poprawność techniczną.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 09-06-2008, 11:27
waldo napisał/a:
Od pewnego poziomu szkoleń/nurkowań, z uwagi na bezpieczeństwo, tylko DIN jest akceptowalny.
Trudno sie z tym sprzeczac. Ale ktokolwiek widzial, jak lekko wyrobiony INT potrafi spasc z flachy, ten nie zaprzeczy, ze "pewien poziom" o ktorym piszesz to OWD
$$ napisał/a:
Wkręcanie reduktora 300at w butlę 200at niszczy gwint reduktora i butli. Jest tylko trzymane połączenie na 2 zwojach...
Bzdury wacpan pisze http://uhde.com/index.php?id=18 Zauwaz ze sa rozne definicje dla kroccow, w zaleznosci czy jest to "biorca" czy "dawca". I ze niektorych kombinacji sie nie da poskrecac lub nie uszczelniaja.
Ostatnio zmieniony przez martin 09-06-2008, 11:50, w całości zmieniany 1 raz
$$ [Usunięty]
Wysłany: 09-06-2008, 13:09
martin napisał/a:
Bzdury wacpan pisze
W pełni podtrzymuję pogląd, owszem nie zawsze się udaje wkręcić 1 stopień, bo wnętrze zaworu jest za płytkie. W załączniku zdjęcie porównujące 200at i 300at, widać że gwint na 300 reduktora wkręci się płycej w butlę na 200, niż w 200 w 200.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 09-06-2008, 13:20
$$ napisał/a:
W załączniku zdjęcie porównujące 200at i 300at
Porownujesz gruszki z szarym mydlem.
Na zdjeciu w zalaczniku masz koncowke dostawcza na 300 bar - ona nie ma prawa w ogole uszczelnic sie w zaworze 200 bar, ona nawet nie ma co szukac w zaworze 200 bar. Ten co toczyl ta koncowke i tak zrobil fuszere - "nosek" jest za krotki.
Koncowka biorcza dla 300 bar jest identyczna jak w 200 bar - poza dluzszym gwintem i cienszym noskiem nie ma roznicy w ilosci zwojow lapiacych w zaworze.
Spojrz jeszcze raz w spokoju na rysunki w linku powyzej. Zauwaz roznice zarowno w kroccach jak i nakretkach w wersji 300 bar - w zaleznosci od tego czy jest to koncowka kompresora (Füllstutzen) czy reduktora (Entnahmestutzen)
Ostatnio zmieniony przez martin 09-06-2008, 13:24, w całości zmieniany 1 raz
$$ [Usunięty]
Wysłany: 09-06-2008, 13:53
martin napisał/a:
Ten co toczyl ta koncowke i tak zrobil fuszere - "nosek" jest za krotki.
Na szczęście to jakiś Niemiec robił, w jakiejś znanej firmie. Oba reduktory są niemieckie.
martin napisał/a:
Spojrz jeszcze raz w spokoju na rysunki w linku powyzej.
Widziałem te rysunki, lecz jest starsza regulacja DIN, w której jest wazki element trzymający o-ring.
Jestem spokojny czego i Tobie życzę.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 09-06-2008, 14:04
$$ napisał/a:
Na szczęście to jakiś Niemiec robił, w jakiejś znanej firmie. Oba reduktory są niemieckie.
To ze to niemiec robil, nie oznacza ze nie zrobil fuszerki. Faktem jest ze jest to niezgodne z normami. Jesli ta koncowka z plastikowa srobka jest reduktorem (mozesz zrobic zdjecie calosci?) to ujawnij ktory producent ma ten schrott.
$$ napisał/a:
Widziałem te rysunki, lecz jest starsza regulacja DIN, w której jest wazki element trzymający o-ring.
To jest aktualna wersja DIN. Nie bardzo wiem co masz na mysli piszac "waski element trzymajacy o-ring" - jesli chodzi Ci o "nosek", to wlasnie tak ma byc. Ten nosek m.i. zapobiega uszczelnianiu polaczen, ktore uszczelniac nie powinny.
Cytat:
Jestem spokojny czego i Tobie życzę.
Nie ma problemu. Spokoj to moje drugie imie.
$$ [Usunięty]
Wysłany: 09-06-2008, 14:23
martin napisał/a:
Jesli ta koncowka z plastikowa srobka jest reduktorem (mozesz zrobic zdjecie calosci?) to ujawnij ktory producent ma ten schrott.
Reduktor znasz, celowo wybrałem element ze skróconym gwintem. Mam też z nieco dłuższym, z innej partii.
martin napisał/a:
To jest aktualna wersja DIN.
Wiem, lecz jest starsza w której te elementy mają nie 7mm (nowy DIN) tylko 5mm (stary DIN). W złączach do tlenu, czy powietrza uszczelnianych o-ringiem.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 09-06-2008, 14:32
$$ napisał/a:
Reduktor znasz, celowo wybrałem element ze skróconym gwintem.
Jesli mowimy o reduktorach z tej serii ktora szla przez moje biurko, to sprawa ma sie jeszcze inaczej: to sa reduktory ktore byly sprzedawane i uzywane w kobinacji z jedna i tylko ta butla.
$$ napisał/a:
Wiem, lecz jest starsza w której te elementy mają nie 7mm
Na rysunkach powyzej masz wersje aktualna.
$$ [Usunięty]
Wysłany: 09-06-2008, 15:21
martin napisał/a:
Na rysunkach powyzej masz wersje aktualna.
Jest dużo sprzętu który ma 5mm, pasuje do nowej regulacji i dużo zaworów w starej wersji DIN. W które reduktor na 300 wkręca się jedynie na 2 zwoje.
martin napisał/a:
i uzywane w kobinacji z jedna i tylko ta butla.
Zawór na 300 (Draeger, Auer) reduktor na 300 (Draeger, Auer) zgodność z DIN powinna być doskonała.
Jeszcze wspomnę znalazłem 1 stopień na 300, którego nie da się wkręcić w zgodny z DIN zawór na 300, to Czecho-Słowacka produkcja.
madrafi - dziięki za tego linka, dawno nie spotkałam tego wszystkiego rozpisanego i wytłumaczonego tak "lłopatologicznie"
[ Dodano: 19-06-2008, 13:02 ]
martin napisał/a:
INT jest wymierajacym (nawet w stanach) zjawiskiem.
a w Azji (tajlandia konkretnie) nie widziałam za to ani jednego DINa poza pokazowym zaworem na kursie... wszystko i wszędzie na strzemiączka mocowane było...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko