Wysłany: 19-06-2008, 16:51 Z jacketu na skrzydło...
Zastanawiam się nad tym jak postąpic w przypadku zmiany BC jak w temacie.
Konfiguracja "rekreacyjna" w jackecie czyli 1 IIst + Octo. Jak to podwiesic do uprzęży? Zmienić lokalizacje D-ringów? (ogólnie zamysł jest taki żeby wszystko mi odpowiadało, a zeby partner też mógł sie połapać w razie braku wiatru we flaszce). Manometr nie jest problemem bo jest D-ring po lewej na pasie biodrowym.
Może to głupie ale czy to nie wygląda troche komicznie, skrzydło H na plecach i konfiguracja rekreacyjna pozostałych elementów?
P.S. Nie zjedzcie mnie żywcem, to nie jest prowokacja!
Wiek: 51 Dołączył: 19 Sie 2004 Posty: 348 Skąd: Lublin
Wysłany: 19-06-2008, 17:37
Widziałem dłuższy (ale nie koniecznie 2m) wąż do "octopusa" złożony w odwrócone do góry nogami "U" i wetknięty powstałą pętelką od dołu w prawy D-ring piersiowy. Wąż pod prawą pachą. W razie czego partner w założeniu ma szarpać za octopus i tym sposobem uwolnić cały wąż. Ale może niech się wypowie jakiś instruktor nie-Hogarthian pływający w skrzydle ...
Widziałem dłuższy (ale nie koniecznie 2m) wąż do "octopusa" złożony w odwrócone do góry nogami "U" i wetknięty powstałą pętelką od dołu w prawy D-ring piersiowy. Wąż pod prawą pachą.
Dokladnie z taka konfiguracja plywalem oczekujac na "dlugi" waz... ale tu trzeba pamietac, ze standardowej dlugosci waz do octo (chyba 90cm) jest za krotki i petelka czasem potrafi wypasc z D-ringu
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 19-06-2008, 18:19
Nie prościej założyć długi wąż a zapas na gumkę i na szyję? Czyli "normalnie" ale z 1 pierwszym stopniem. Jakoś tak(chyba):
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 19-06-2008, 18:38, w całości zmieniany 1 raz
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 42 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-06-2008, 20:33
jacekplacek napisał/a:
Nie prościej założyć długi wąż a zapas na gumkę i na szyję? Czyli "normalnie" ale z 1 pierwszym stopniem.
czyli oddychasz wtedy z tego dłuższego?
a ten na gumce na szyi siedzi sobie? i w razie czego swego oddajesz? czyli podobnie jak w konfiguracji z 2AO?
jak długi jest "dłuższy", nie za długi do używania bez owijania, tzn nie zwisa jakoś?
ja właśnie miałam podobne wątpliwości ostatnio, czy
Rolek napisał/a:
to nie wygląda troche komicznie, skrzydło H na plecach i konfiguracja rekreacyjna pozostałych elementów?
co prawda nie H, ale zawsze skrzydło do pianki i "pojedynczego" AO.
Bardziej mam wątpliwości do balastu - pas nie wchodzi w grę przy uprzęży DIRowskiej //przeszkadza 'pod', 'nad' spada// balast zintegrowany jedynie, ale i tak średnio pozbywalny a bez suchego i bez dwuworkowego skrzydła mamy pojedyncze źródło wyporu i niezrzucalny //ciężko zrzucalny// balast
apropos podwieszenia octo:
Widziałam u jednego z partnerów motyw z karabińczykiem podpiętym do D-ringu prawego na tym pętelka gumowa i wczepiony w to ustnik od octo, trzyma się nieźle, wyjąć też się da w razie potrzeby.
(ciekawe czy ktoś wie o co mi chodzi..)
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 19-06-2008, 21:09
nurkot napisał/a:
i w razie czego swego oddajesz?
Za cholerę nie oddam
nurkot napisał/a:
bez suchego i bez dwuworkowego skrzydła mamy pojedyncze źródło wyporu i niezrzucalny //ciężko zrzucalny// balast
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 19-06-2008, 21:10
nurkot napisał/a:
apropos podwieszenia octo:
Widziałam u jednego z partnerów motyw z karabińczykiem podpiętym do D-ringu prawego na tym pętelka gumowa i wczepiony w to ustnik od octo, trzyma się nieźle, wyjąć też się da w razie potrzeby.
(ciekawe czy ktoś wie o co mi chodzi..)
Jeśli chodzi o mnie (właśnie tak mam a nurkowaliśmy z Nurkot-ką) to w sumie jest nieźle i bardzo łatwo odpiąć ale czasami spada a pod wodą w rękawicach nie do założenia. Chyba będę rozglądał się za czymś lepszym, choć jeszcze nie teraz. Może jak dojrzeję do skrzydła. To rozwiązanie polecam na Egipt.
Nurkot-ka, miałem w sumie ten sam dylemat, ale znalazłem na forum DiW temat: "Rozważań dotyczących trymu ciąg dalszy..." gdzie masz pieknie pokazane jak sobie to rozłozyć. Owszem sposób zrzucenia balastu w razie poważnego fuckup'u nie jest moze banalnie prosty, ale zawsze te kilka kg można zrzucić, czyli nie koniecznie wszystko na raz, co w sumie daje wiekszą kontrolę.
wiesiek01, to był główny pomysł ale znalazłem jeszcze coś takiego:
Jeżeli się nie mylę to octo ma swobodnie zaczepiony na gumce pod szyją, a główny trzyma w reku i myślę że to jest dobre rozwiązanie.
Wysłany: 20-06-2008, 12:27 Re: Z jacketu na skrzydło...
Rolek napisał/a:
Może to głupie ale czy to nie wygląda troche komicznie, skrzydło H na plecach i konfiguracja rekreacyjna pozostałych elementów?
Rolek, żeby Cię uspokoić - przez jakiś czas pływałam ze skrzydłem na H o z pozostałymi elementami żywcem przeniesionymi z jacketu, na tych samych wężach i automatach. Octo wisiało sobie wtedy na gumce w prawym d-ringu. zresztą założone przez mojego ówczesnego instruktora, który sam z kolei pływał zawsze w konfiguracjach, że się tak wyrażę, technicznych. Natomiast u mnie (i nie tylko u mnie) na ten czas przejściowy robił tak właśnie. Zdjęć chyba szczegółowych nie posiadam... Potem dopiero przeszłam na długi wąż i gumkę naszyjną.
Najważniejsze - żeby partnur wiedział, co i skąd Ci wyciągać, jakby co...
Pzdr,
N.
PS. Nurkotka, mi "pod" nie przeszkadza... Ale owszem, biorę go dość mało, więc moze dlatego?
Wiek: 45 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: Sochaczew
Wysłany: 20-06-2008, 12:33
Rolek napisał/a:
Zastanawiam się nad tym jak postąpic w przypadku zmiany BC jak w temacie.
Konfiguracja "rekreacyjna" w jackecie czyli 1 IIst + Octo. Jak to podwiesic do uprzęży? Zmienić lokalizacje D-ringów? (ogólnie zamysł jest taki żeby wszystko mi odpowiadało, a zeby partner też mógł sie połapać w razie braku wiatru we flaszce). Manometr nie jest problemem bo jest D-ring po lewej na pasie biodrowym.
Może to głupie ale czy to nie wygląda troche komicznie, skrzydło H na plecach i konfiguracja rekreacyjna pozostałych elementów?
I właśnie w takich przypadkach ujawnia się zaleta konfiguracji DIR: nie zastanawiasz się co gdzie przyczepić bo wszystko jest jasne i ma określone zastosowanie.
I później nad wodą się obserwuje nurka który ma backup na dłuższym wężu octopusowym podwieszony na dłuuugiej gumie niby pod szyją i II stopień wisi na wysokości pępka a główny automat na krótszym wężu ma w paszczy. I na pytanie który mi poda w razie oog mówi że oczywiście krótki główny (no bo on jest dir i zawsze podaje działające pewne źródło gazu ), a sam się przełączy na backup radośnie majtający się na dłuuugiej gumie w okolicach jego fujary
Zgadzam się, ale nie widze sensu opancerzyć się w ekwipunek DIR nie mając o nim bladego pojęcia, nie wiem co i jak (głównie mam na mysli zachowania). Musiał bym z kims to skonsultowac.
Dzięki ogólnie za pomoc.
I właśnie w takich przypadkach ujawnia się zaleta konfiguracji DIR: nie zastanawiasz się co gdzie przyczepić bo wszystko jest jasne i ma określone zastosowanie.
Konfiguracja to jest hogarthian, ale szczegół.
Nie ma co dyskredytować innych rozwiązań. Sam pływam w konf. hogarthian chociaż nurkiem DIR nie jestem. Weź pod uwagę że osoba po kursie rekreacyjnym jest nauczona że ma sobie znajdować octopus, który wisi w konkretnym miejscu.
Istotniejsze jest to by partnerzy mieli ustaloną procedurę. Ślepe kopiowanie konfiguracji to też nie rozwiązanie.
[ Dodano: 20-06-2008, 16:34 ]
Rolek napisał/a:
Zgadzam się, ale nie widze sensu opancerzyć się w ekwipunek DIR nie mając o nim bladego pojęcia, nie wiem co i jak (głównie mam na mysli zachowania). Musiał bym z kims to skonsultowac.
Bardzo dojrzały wniosek.
Możesz oczywiście założyć skrzydło z uprzężą. Możesz oddychać z krókiego węża tak jak Cię nauczono na kursie, a octo albo powiesić na tym pizdryku który Ci tu pokazano albo przełożyć przez zgięcie węża przez D-Ring piersiowy. Skrzydło od tego gorzej działać nie będzie
Nie zmienia to faktu że warto nad procedurami DIR przysiąść, to faktycznie sporo ułatwia. Ale musisz to ćwiczyć z osobą z którą nurkujesz, bo moim zdaniem ważniejsze są ujednolicone procedury rec w zespole niz brak ujednolicenia, nawet jak będziesz hiperdirowcem-ale jedynym (dla pursytów: wiem wiem, podstawowa zasada "nie nurkuj z niedirowcami" ).
Ostatnio zmieniony przez nseal 20-06-2008, 15:37, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 45 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: Sochaczew
Wysłany: 20-06-2008, 15:51
nseal napisał/a:
Weź pod uwagę że osoba po kursie rekreacyjnym jest nauczona że ma sobie znajdować octopus
Krzysiek własnie to biorę pod uwagę, bo widząc nieraz wynalazki podokręcane u co niektórych do zaworów i dyndające gdzieś z tyłu, wyczepiające się już na brzegu z miejsca swojego zamocowania właśnie u nurków początkujących powiątpiewam w słuszność mocowania backupu w różnych gruszkach gdzieś pod pachami, za plecami itp. skoro coś się nie trzyma na swoim miejscu już na powierzchni to czy będzie się trzymać w wodzie? i czy będzie tam gdzie potrzeba jak zajdzie konieczność użycia?
No właśnie mi o to chodzi że jezeli bede nurał z partnerem, który nawet powiedzmy bedzie opanowany w przypadku braku gazu (tfu tfu) i zacznie ślepo szukac octopusa, może się mocno ździwić gdy go nie znajdzie, a wtedy spanikuje na bank i pójdzie w górę, a tego nie chcemy.
Wiek: 45 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: Sochaczew
Wysłany: 20-06-2008, 16:53
Rolek napisał/a:
jezeli bede nurał z partnerem, który nawet powiedzmy bedzie opanowany w przypadku braku gazu (tfu tfu) i zacznie ślepo szukac octopusa, może się mocno ździwić gdy go nie znajdzie, a wtedy spanikuje na bank i pójdzie w górę, a tego nie chcemy.
Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 533 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-06-2008, 17:07
Rolek napisał/a:
jezeli bede nurał z partnerem, który nawet powiedzmy bedzie opanowany w przypadku braku gazu (tfu tfu) i zacznie ślepo szukac octopusa, może się mocno ździwić gdy go nie znajdzie, a wtedy spanikuje na bank i pójdzie w górę, a tego nie chcemy.
Bład... przed nurkowaniem z nieznanym partnerem ustalacie takie rzeczy i robicie testowy brak gazu...
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 42 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-06-2008, 05:15
hubert68 napisał/a:
Jeśli chodzi o mnie
ja miałam na myśli akurat partnura nurkującego w skrzydle, u niego całkiem sprytnie wisi sobie octopus na miejscu i nigdzie nie dynda ani też się nie odpina
Rolek napisał/a:
Jeżeli się nie mylę to octo ma swobodnie zaczepiony na gumce pod szyją, a główny trzyma w reku i myślę że to jest dobre rozwiązanie.
mi się też podoba, aczkolwiek nie wiem czy łatwo się z tej szyjnej gumki go uwalnia.
jasne że w razie OOA on idzie dla partnera a my ciągle mamy swojego w paszczy
jak to jacekplacek który swojego
jacekplacek napisał/a:
Za cholerę nie oddam
długi wąż fajny jest, ale chyba sens ma przy zdublowanym automacie, więc jak dla mnie to jeszcze chwilka, by 'ślepo nie kopiować'.
tymczasem pozdrawiam wszystkich krótko i długowężnych, skrzydlatych i jacketowatych, piankowych i suchych!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko