Wspomniany model używaliśmy przez 747 nurkowań.
Skafander o grubości 7mm, kupiliśmy jako "najwyższy" w owym czasie model Scubapro. Koszt: trochę ponad 1600pln.
Pierwszy kontakt:
Wyrób prezentuje się całkiem nieźle, ale to nie powinną być jego główną zaltą...
Skafander sprawia wrażenie bardzo grubego (i w naszej nadziei - bardzo ciepłego...)
Pierwszy ból...:
jak to to ubrać???
Producent zastosował w "tym" jedną ze swoich super nowości pt. "Silver Skin". Na wewnętrznej stronie skafandra (będącej gładkim neoprenem - bez pluszu) napylono warstwę czegoś, co miało być rewelacyjną powłoką odbijającą znaczną część ciepła wypromieniowanego przez nasze ciało... i... było największą przeszkodą w ubieraniu skafandra...
Przesuwanie, a raczej wciskanie się w owo "sreberko" było za każdym razem walką ze sprzętem... Trzeciego dnia użytkowania znaleźliśmy pierwsze pęknięcia na wewnętrznej powłoce, spowodowane bardzo dużymi naprężeniami w trakcie ubierania...
Zaczęliśmy szukać sposobu na to , jakby się tu ubrać... i zaczęliśmy się ubierać "na olejek do opalania". Jak się okazało rewelacja - skafander wślizgiwał się idealnie nie stwarzając najmnieszych problemów - tyle, że zznacznie wzrosło nasze zapotrzebowanie na olejek...
Docelowo ubieraliśmy się "na wodę" czyli bezpośrednio przed ubraniem skafander zalewaliśmy od środka wodą i hop... Inna opcja to ubierania skafandra w wodzie, ale hm... jakby mniej komfortowa...
W związku z dużymi tarciami przy ubieraniu super powłoka zaczęła się niestety zużywać bardzo szybko... Po ok 200 nurkowaniach z pięknej srebrzystej, zrobiła się szaro czarna... - niestety nie pomogło to za bardzo w eksploatacji - ubieranie stało się jeszcze bardziej uciążliwe (tarcie gołej gumy o ciało nie należy do przyjemnych...)
Po 60 nurkowaniach pojawiło się pierwsze pęknięcie neoprenu na odcinku lędźwiowym kręgosłupa, bezpośrednio pod zamkiem. Neopren "strzelił" praktycznie bez sygnałów ostrzegawczych na długości ok. 10cm w formie równej poziomej "rysy". Sklejenie niewiele dało. Po około 20 nurkowaniach sytuacja się powtórzyła...
Jak się później okazało - jest to naszym zdaniem najsłabszy punkt tego skafandra. Ciekawostką może być to, że wymieniane uszkodzenia występowały niemalże równocześnie w obydwu skafandrach...
Wkleiliśmy łatkę wzmacniającą od wewnątrz i pomogło na jakieś 100 nurkowań. Skafander "zrobił się" dziurawy po raz kolejny, dokładnie na granicy wklejenia łatki. Doklejenie drugiej zdecydowanie większej rozwiązało sprawę na dobre. W skafandrze Doroty musieliśmy dodatkowo wzmocnić feralne miejsce łatką naklejoną z zewnątrz skafandra.
(w nowym modelu S-Tek'a Scubapro zrezygnowało z zamka na plecach i wspomniane miejsce wygląda nieco inaczej - może będzie to trwalsze...)
Po około 500 nurkowaniach zaczęła się "pruć" lamówka, którą obszyty jest zamek - co dosyć skutecznie blokowało jego zapinanie. Zastosowany "mysi ogon" od samego początku nie do końca spełniał swoje zadanie i optymalnym rozwiązaniem (najmniej obciążającym skafander) było zapinanie zamka w systemie partnerskim...
Wykończenie szwów: uuuu... krawcowe to chyba przy naszych skafandrach jakoś zaspały??? 80% szwów zaczęło się sypać niemalże od samego początku. Brak trwałych zakończeń powodował, że każde pociągnięcie z "wolną" nitkę pozostawiało w ręce jej metrowy kawałek...
Trzeba było wszystko wiązać ręcznie...
Jak się to działo...:
- 10 nurkowań - pierwsze pęknięcia neoprenu spowodowane dużym tarciem przy ubieraniu...
- 60 nurkowań - pierwsze duże uszkodzenie - pojawiła się 10cm dziura na plecach, pod zamkiem
-100 nurkowań - pojawiła się dziura pod ww. dziurą - załatwiliśmy ją duuużą łatką. Wydaje nam się, że gdybyśmy zastosowali do naprawy bardzo elastyczny neopren problem nie powtórzyłby się - nie mieliśmy takiego...
- 200 nurkowań - w skafandrze Doroty pojawia się dziura "na wylot" przy rzepie zapezpieczającym zamek przed otwarciem ???
- 250 nurkowań - puszczają szwy na wzmocnieniach naszytych na kolana
- 300-550 nurkowań - generalnie nic szczególnego się nie dzieje - drobne pęknięcia neoprenu w miejscach gdzie "wyszły" szwy potraktowaliśmy jako "normalną sytuację". Po sklejeniu - spokój...
- 600 nurkowań - lamówka zamka poszła w drobne i czasem "łapie" przy zapinaniu skafandra
- 700 nurkowań - są miejsca, gdzie wyraźnie można wyczuć, że neopren zrobił się "cieńszy" - tego typu zmęczenie materiału jest normalne, ale następowało bardzo nierównomiernie w każdym ze skafandrów...
cdn... (w tym oczywiście napiszemy o wielu plusach S-Tek'a)
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 23-06-2005, 00:51, w całości zmieniany 1 raz
Dlaczego kupiliśmy akurat ten model?
Po prostu postanowiliśmy sprawdzić co jest warta pianka Scubapro z najwyższej półki...
Oto jej największe atuty:
- skafander jest niezwykle "ciepły". Wbrew temu co możnaby sądzić o powłoce Silver Skin, ma ona pewne niepodważalne zalety: jeżeli skafander już jakoś założymy, to pomiędzy ciało, a skafander praktycznie nie dostaje sie woda - i jest miło...
- zastosowany neopren, był "miekki" od samego początku. Idealnie dopasowywał się do ciała, choć mamy żal do projektantów: szyją albo dla skrajnie chudych, albo dla hm... nieco zbyt dobrze zbudowanych w okolicach pasa - ciężko coś wybrać...
- mimo bardzo dużego obciążenia (używaliśmy go codziennie nurkując po 2-3 razy) skafander naprawdę dobrze się trzyma. Dla porównania niektóre z wyrobów WaterProof'a nie doszły nawet do 2/3 tego co dosyć spokojnie zniósł S-Tek
-pomimo grubości (7mm) w skafandrze można robić różne dziwne rzeczy... i nie sprawia to praktycznie żadnych problemów
Ogólnie oceniamy ten wyrób jako udany, a mając na uwadze, że w większości wypadków będzie on stosowany do nurkowań realizowanych ze stosunkowo małą częstotliwością, możnaby się pokusić o oceną nawet nieco wyższą...
Jestem uzytkownikiem tej pianki od lipca. Ogólnie jest w porządku, jedyne co sprawia mi kłopoty, to zakładanie i ściąganie ocieplacza, poza tym odczuwam drobny dyskonfort wgniatającego się w szczękę kaptura.
skafander jest niezwykle "ciepły". Wbrew temu co możnaby sądzić o powłoce Silver Skin, ma ona pewne niepodważalne zalety: jeżeli skafander już jakoś założymy, to pomiędzy ciało, a skafander praktycznie nie dostaje sie woda
Skoro to jest pianka ?? to woda chyba powinan wchodzic miedzy skure a pianke ??
Skoro to jest pianka ?? to woda chyba powinan wchodzic miedzy skure a pianke ??
Brawo!!! Kamyk a nie sądzisz że im mniej tym lepiej?? No ale zapewne u Ciebie w krainie kangurów to woda cieplejsza od Twojego ciała to potrzebujesz jej dużo wiecej aby je chłodzić i dla tego zapewne nie zrozumiałeś części opisu Doroty i Wojtka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko