Czy ktoś z Was ma wiedzę prawną odnośnie możliwości podawania tlenu poszkodowanemu nurkowi przez osobę do tego nieuprawnioną w mysl ustawy.Wynika z niej,ze do podawania tlenu,który jest uznany jako lek są uprawnione tylko osoby z wykształceniem medycznym lub osoby które mają ukończony kurs pomocy kwalifikowanej trwający 66 godzin i realizowany w zasadzie tylko w jednostkach OSP i SP.Czy w odniesieniu do tego podanie tlenu przez osobę np. po szkoleniu Danowskim czy innym EFerze może być obarczone ryzykiem postawienia zarzutów w przypadku jakichś komplikacji,i drugie na jakich zasadach i w oparciu o jakie przepisy są prowadzone takie szkolenia w np.DAN-ie jak Oxygen First Aid?Do tego pytania skłonił mnie telefon wykonany do organizacji zawodowo szkolącej z zakresu udzielania pierwszej pomocy,gdzie taką informację uzyskałem.
Temat był szeroko dyskutowany zarówno tutaj, jak i na goldenline.
Sprawdzałem jak to jest rozmawiając z prawnikami, lekarzami i paroma innymi, którzy mogą coś wiedzieć w tym temacie i okazuje się, że ile ludzi związanych z tematem, tyle opinii. Większość prawników oczywiście wskazuje na zasadę dobrego samarytanina, ale z drugiej strony chory system naszego kraju powoduje, że trudno powiedzieć jakie będą konsekwencje udzielenia komuś pomocy przy użyciu tlenu.
Swoją drogą wolałbym tłumaczyć się przed prokuratorem/sądem i Bóg wie kim jeszcze z użycia tlenu podczas ratowania, niż do końca życia rozmyślać czy zrobiłem wszystko, by uratować kolegę/partnera czy nawet obcego człowieka.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 17-03-2009, 16:02, w całości zmieniany 1 raz
Nie wiem czy dobrze rozumuje ale w przypadku wypadków nurkowych opisywanych chociażby w podręczniku OWD procedura jest taka aby podać tlen. Ciekawe czy jako "wyszkolony" zgodnie z teorią podręcznikową danej organizacji nurek mam takie prawo (a na to wskazuje teoria)? Wg. mojej organizacji tak zostałem poinstruowany i myślę że w takim przypadku można by zasłonic się podręcznikiem organizacji i gdyby został postawiony zarzut to powinien on być skierowany do autora podręcznika.
Cześć , jest to trudna sytuacja , ale jeżeli masz aktualny certyfikat Oxigen Provider (ważność 2 lata ) i do tego atestowany sprzęt do ratownictwa tlenowego , to jesteś po bezpiecznej stronie . Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś wiecej o kursie to zadzwoń do Nowej Amy do Jacka Paradowskiego . W sprawie sprzętu mozesz pogadać z Kevi Sport . Na pewno znajdziesz ich w necie . Mało kto porusza sprawę sprzętu , bo można zorganizować sobie zwykłą flaszkę i przerobić na tlen ale.... Jak rozmawiałem z ludźmi to największym problemem jest rodzina poszkodowanego ( w sytuacji jak nie przeżyje) mogą być bardzo roszczeniowi i szukać winnych śmierci , a wtedy wszystko jest ważne .
Pozdrawiam
Ostatecznie trzymamy się wersji, że powiadomiliśmy poszkodowanego ,że mamy tlen i jeżeli chce go użyć , może na własną odpowiedzialność uczynic to samemu. Nawet jeśli nurek był nieprzytomny , nikt z osób przybyłych na miejsce wypadku nie musi o tym wiedziec
To taki sposób na uniknięcie kłopotów...
z zasobow mojej skromnej wiedzy (ktora nabylam na czterech szkoleniach DANowskich i pakiecie EFR) tlen podany doraznie i jak najszybciej po wypadku NIE MA PRAWA NIKOMU ZASZKODZIC
dopiero dlugotrwala tlenoterapia moze miec roznorakie, w tym niekorzystne dla zdrowia skutki....
tak wiec w razie wypadku, ZWLASZCZA NURKOWEGO nie wahajcie sie podac tlenu kazda sekunda moze miec wplyw na uratowanie czyjegos zycia, oraz sprawnosc fizyczna i neurologiczna
i warto przyjac prosta zasade:
NIE WIESZ GDZIE W POBLIZU ZNAJDUJE SIE TLEN? - NIE NURKUJ
z zasobow mojej skromnej wiedzy (ktora nabylam na czterech szkoleniach DANowskich i pakiecie EFR
no tak,to ja tez wiem i podzielam opinię o podaniu tlenu i nikt chyba tego nie neguje.
sombrerro napisał/a:
ale jeżeli masz aktualny certyfikat Oxigen Provider (ważność 2 lata )
dla mnie to jest właśnie problem,wg.moich danych prawo polskie nie uznaje tego w temacie "podanie tlenu poszkodowanemu".To jest po prostu certyfikat wydany przez jakąś organizację,która skasowała pieniadze mamiąc kursanta ,ze jest ok z prawem, a chyba tak nie jest.
[ Dodano: 17-03-2009, 20:21 ]
równie dobrze mozemy to podciągnąc pod sytuację podawania zastrzyków z blizej nieokreslonym lekiem ,blizej nieokreslonemu pacjentowi-działalismy w dobrej wierze.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 17-03-2009, 20:35
grzegorz napisał/a:
certyfikat wydany przez jakąś organizację
Z grubsza tak. Ustawa o Zawodzie Lekarza i Ratownictwie Medycznym. Posiadanie certyfikatów o których mowa nie odróżnia ich posiadacza od zwykłego szarego człowieka i nie czyni posiadacza Ratownikiem w myśl ustawy.
grzegorz napisał/a:
sytuację podawania zastrzyków z blizej nieokreslonym lekiem
Niezupełnie. To raczej tak, jak zaopatrzenie złamania lub krwotoku na miejscu wypadku. Z jednej strony masz obowiązek udzielenia pomocy (bo każdy ma), ale jak zaszkodzisz powodując rozstrój zdrowia - odpowiadasz cywilnie, chociaż działałeś w dobrej wierze. Tlen nie zaszkodzi na pewno, co najwyżej nie pomoże. Co najwyżej w razie szczegółówego dochodzenia mogą pojawić się dociekania czy użyty i posiadany sprzęt nie narusza odpowiednich przepisów (UDT, legalizacja itp) i skąd miałeś tlen i sprzęt (może np. być kradziony z instytucji ratowniczych). Ja bym się nie obawiał i tlen podawał - osoba fizyczna może legalnie tlen posiadać, zakupić i uużywać do własnych celów (co prawda na receptę) - co najwyżej zadbałbym o to, aby reduktor i butla nie pochodziły z karetek (a wiele pochodzi bo widzę)
Niezupełnie. To raczej tak, jak zaopatrzenie złamania lub krwotoku na miejscu wypadku
no i tu się mijamy.Moje watpliwości powstały na skutek mojej chęci odbycia kursu u profesjonalistów.Ponieważ już jakiś czas temu przestałem wydawać pieniadze ( w zdecydowanej ilosci przypadków na maxa zawyżone)na róznej maści kursy u tzw.instruktorów róznych branż,postanowiłem,ze zrobię kurs zaawansowanej pomocy przedmedycznej organizowanej przez lekarzy i ratowników medycznych na codzień praktykujących.Program kursu jest o wielkie niebo bardziej rozbudowany w porównaniu do podobnie nazwanych ,organizowanych przez rózne centra nurkowe.Najwazniejsze,ze mimo tego ,ze dają więcej ,kasa którą trzeba wydać to rząd wielkosci 200 złotych!W programie kursu nie ma jednego-nauki uzywania zestawu tlenowego.Zadzwoniłem,powiedziałem,ze dopłacę,a oni,ze nie,ze nie mogą bo nie mam kwalifikacji zgodnych z ustawą,bo tlen to lek.W końcu dogadałem się,ze zrobią,ale bardziej 'po cichu",za to w cenie,czyli w 200-u plnach.To kto mija się z prawdą,czyli zgodnością z prawem polskim.Przecież to jest co najmniej chore,ze np. DAN wydaje plastyk ,który mówi,ze mozesz podawac tlen,a prawo mówi,ze mozesz sobie tym plastykiem wytrzec d.....pę.
zrobię kurs zaawansowanej pomocy przedmedycznej organizowanej przez lekarzy i ratowników medycznych na codzień praktykujących
Dokladnie tak. Kursy DAN to taka wyliczanka : albo trafisz na instruktora ktory wie co robi albo... nie. Wlasnie w wekend we Wrocku PCK organizuje taki kurs za okolo 120 pln.
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 17-03-2009, 22:06
grzegorz napisał/a:
Przecież to jest co najmniej chore,ze np. DAN wydaje plastyk
No dobrze, ale kto powinien być zainteresowany, aby umocować prawnie kwalifikacje tego typu? Może wspominany DAN? A może prawodawca ma być tym zainteresowany?
Póki co jest jak jest. Nie możesz porównać podawania tlenu do zastrzyku, jeśli już to do podawania farmaceutyku, który jest dostępny w obrocie publicznym (bo tlen jest), czyli np. Aspiryny czy innego Gripexu.
Ponieważ sytuacja właścicie wygląda tak, jak piszesz, proponuję spojrzeć na zestaw tlenowy jak np. na szynę Kramera czy opaskę uciskową.
Osobiście zetknąłem się kilkukrotnie z wypadkami nurkowymi poważnymi, z podawaniem tlenu itd. Po przejęciu pacjenta przez służby kwalifikowane nikt nie pyta o nic - nikt nie dochodzi kto pacjenta rozebrał ze skafandra i pociął kryzę, kto wyjął tlen z bagażnika itp. Tu okazuje się, że ważny jest pacjent.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 17-03-2009, 22:18
Rzeczywiście istnieje niespójność prawna. Należy jednak podkreślić, że prawo UE ma charakter nadrzędny nad krajowym A zatem jeśli w myśl prawa UE osoba przeszkolona w zakresie podawania tlenu przez DAN ma prawo "leczyć" tlenem, to prawo RP nie może jej tego zabronić.
Tlen należy podać zawsze i będzie to zgodne z prawem.
Czy ktoś z Was ma wiedzę prawną odnośnie możliwości podawania tlenu poszkodowanemu nurkowi przez osobę do tego nieuprawnioną w mysl ustawy.Wynika z niej,ze do podawania tlenu,który jest uznany jako lek są uprawnione tylko osoby z wykształceniem medycznym lub osoby które mają ukończony kurs pomocy kwalifikowanej trwający 66 godzin i realizowany w zasadzie tylko w jednostkach OSP i SP
Czy w odniesieniu do tego podanie tlenu przez osobę np. po szkoleniu Danowskim czy innym EFerze może być obarczone ryzykiem postawienia zarzutów w przypadku jakichś komplikacji,i drugie na jakich zasadach i w oparciu o jakie przepisy są prowadzone takie szkolenia w np.DAN-ie jak Oxygen First Aid?Do tego pytania skłonił mnie telefon wykonany do organizacji zawodowo szkolącej z zakresu udzielania pierwszej pomocy,gdzie taką informację uzyskałem.
wg tego co wiem, jest to stan wyższej konieczności i żaden prokurator nic Ci nie zrobi jeśli podasz tlen nurkowi po wypadku. nikt nic nie robi ludziom wyciągającym poszkodowanych z samochodów(uszkadzając im jeszcze bardziej kręgosłup),bo jest to traktowane jako stan wyższej konieczności. Prędzej prokurator może się przyczepić,gdy nic nie zrobisz.
Ostatnio zmieniony przez Crowley 17-03-2009, 23:21, w całości zmieniany 6 razy
Po przejęciu pacjenta przez służby kwalifikowane nikt nie pyta o nic - nikt nie dochodzi kto pacjenta rozebrał ze skafandra i pociął kryzę, kto wyjął tlen z bagażnika itp. Tu okazuje się, że ważny jest pacjent.
TomM ja to wiem,sam kilkakrotnie byłem pierwsza osobą udzielającą pierwszej pomocy ofiarom wypadków samochodowych,co nie znaczy,ze nie mamy wyraźnego konfliktu między przepisami a realem.Jesli będzie taka potrzeba to oczywiscie tez podam tlen,nie zastanawiając się czy grozi mi to konsekwencjami prawnymi.
TomM napisał/a:
Może wspominany DAN
wydaje mi się,ze tak.Jezeli DAN przedstawia się jako tak poważna organizacja to powinien zadbać o prawidłowosć z przepisami dla swoich szkoleń.Chyba,ze rzeczywiscie bazuje na "stanie wyższej koniecznosci",ale to wówczas przepisy państwowe są nieodpowiednio dopasowane do zycia.
hubert68 napisał/a:
Należy jednak podkreślić, że prawo UE ma charakter nadrzędny nad krajowym A zatem jeśli w myśl prawa UE osoba przeszkolona w zakresie podawania tlenu przez DAN ma prawo "leczyć" tlenem, to prawo RP nie może jej tego zabronić.
Tlen należy podać zawsze i będzie to zgodne z prawem.
kłóciłbym się z Tobą,wiele jest przykładów na to ,ze polskie przepisy mają w głębokim poważaniu przepisy unijne.Z reguły urzędasy korzystają z tej retoryki,kiedy coś im się nie uda w celu tłumaczenia własnego nieróbstwa albo zaniechań.
Skończyłem taki kurs obejmujący podawanie tlenu. Nie chcę roztrząsać kwesti prawnych, to chyba nie 66 godz., mój obejmował coś koło 150. Jestem więc ratownikiem w rozumieniu ustawy, ale jedynie w ramach organizacji, czyli GOPR - udzielając pomocy przy wypadki drogowym już nie
Tlen jest cudownym lekarstwem, miałem nieprzyjemność to sprawdzać, szczególnie w ratownictwie (zasada Edwardsa).
Jest jednak parę zasad posługiwania się tlenem i te warto znać. Zaszkodzić tlenem jest bardzo łatwo, gdy zrobi nam BUM. I chyba o to chodzi w tym calym certyfikowaniu, bo raczej nie o sprawy medyczne.
Tak się zastanawiam nad dwiema sprawami w razie kiedy tlen nie pomoże i poszkodowanemu się zejdzie:
1. Tlen medyczny jest lekiem sprzedawanym na receptę (czy się mylę?)
Czy podanie osobie poszkodowanej leku przez osobę, która nie ma do tego uprawnień (nie jest lekarzem albo ratownikiem medycznym) nie ściągnie na kark prokuratora?
2. Większość nurków używa tlenu technicznego. My wiemy, że od 'medycznego' gorszy nie jest, no i formalnie nie jest już lekiem. Ale czy wolno gaz techniczny zaaplikować człowiekowi do oddychania nie narażając się na zarzuty?
poszkodowanych z samochodów(uszkadzając im jeszcze bardziej kręgosłup),bo jest to traktowane jako stan wyższej konieczności
Tu się trochę mylisz. Nikt nie pociągnie cię do odpowiedzialności karnej, (chyba, że jesteś lekarzem lub ratownikiem), ale cywilnie odpowiadasz w pełnym zakresie. Jeśli twoje działania co prawda uratowały komuś życie, ale spowodowały np. paraliż, to ten ktoś może wystąpić na drogę cywilną i może się okazać, że będziesz płacił rentę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko