Piszę to w związku z trwającą od jakiegoś czasu dyskusją nad wypadkiem nad j. Trześniewskim. W takiej wspinaczce istnieje coś na kształt niepisanych zasad, co wolno, a czego nie wolno robić wobec swojego partnera. W nurkowaniu nigdy o czymś takim nie słyszałem. Nie wiem, czy ma to sens, ale proponuję dyskusję nad tym co jest dozwolone, a co nie.
Dla przykładu, co sądzicie o:
- przekraczaniu uprawnień
- natarczywym namawianiu do trudnego nurkowania (co, baba jesteś?)
- podawaniu fałszywych informacji o swoim doświadzczeniu (no juz 500 nurków strzeliłem a logbooku 2h)
- mówienie nieprawdy o swoim samopoczuciu (nie, wcale nie mam kaca)
- nurkowanie bez octo
Generalnie chodzi o rzeczy które są nie fair, a nie są opisane przez standardy / podręczniki, bądż teoria rozmija się powszechnie z praktyką (limity głębokości). Przepraszam, za nadęty tytuł, ale nie wiedziałem jak to nazwać...
Piotr
Wysłany: 09-12-2003, 11:23 Niestety są tacy ludzie...
Niestety są tacy ludzie co oszukują nietylko kogoś ale także samych siebie...to jest przykre...po co wmawiać sobie, że ma się tyle i tyle nurkowań za sobą...jesteśmy tylko ludźmi... i nikt nie może się z nas śmiać... wszystkiego można się w swoim czasie nauczyć... Nic na siłe...
A dlaczego jest tyle przypadków? Nie wszędzie zawinił sprzęt...częstą przyczyną jakichkolwiek wypadków w jakiejkolwiek dyscyplinie jest brawura...chęć pokazania komuś, że jest się kimś... ale po co tworzyć jakiś wyimaginowany obraz swojej osoby... ja chyba nigdy nie zrouzmiem takich ludzi... I nigdy chyba takie rzeczy nie zostaną opisane w podręczniku...to tylko zależy od nas... jesli chcemy być wytworem właśnej wyobraźni...jeśli chcemy skrzywdzić siebie... albo kogoś to róbmy tak dalej... ja na pewno tą drogą nie szłam, nie idę, i nie zamierzam iść...
Uczę się wszystkiego powoli...bo wiem, że życie mam tylko jedno:-) a kocham swoje życie...nie ważne że czasem nie jest ono usłąne różami...
Więc moja rada jest taka, żeby być sobąąą i uważać na to co się robi...!!!!
Z Twojego "kodeksu" wykreśliłbym "nurkowanie bez octo".
Ja nurkuję bez octo, co prawda mam, ale leży spokojnie na szafie, natomiast nurkuję z dwoma niezależnymi automatami.
Uważam że jest to dużo bezpieczniejsze.
A dodałbym "nurkowanie przy złym samopoczuciu" samo mówienie jeszcze niczego nie zmienia.
Pozdrawiam
smiechu [Usunięty]
Wysłany: 09-12-2003, 11:36
Radol napisał/a:
Z Twojego "kodeksu" wykreśliłbym "nurkowanie bez octo".
Ja nurkuję bez octo, co prawda mam, ale leży spokojnie na szafie, natomiast nurkuję z dwoma niezależnymi automatami.
Chodzi o "alternatywne źródło powietrza", źle się wyraziłem
Piotr
Dla przykładu, co sądzicie o:
- przekraczaniu uprawnień
- natarczywym namawianiu do trudnego nurkowania (co, baba jesteś?)
- podawaniu fałszywych informacji o swoim doświadzczeniu (no juz 500 nurków strzeliłem a logbooku 2h)
- mówienie nieprawdy o swoim samopoczuciu (nie, wcale nie mam kaca)
- nurkowanie bez octo
BArdzo fajnie ze poruszasz taki temat, ale mozemy tu sobie gadac i gadac i gaaaadaaaac... gadaniem nic nie zmienimy
-przekraczanie uprawnien, hm... kazdy jakies przekracza, to lezy w ludzkiej naturze, zawsze jezdzisz po miescie <60 km/h? zawsze przechodzisz po pasach? nigdy nie zdarzylo ci sie przebiegac na czerwonym do stojacego tramwaju bo zaraz ruszy?...
-natarczywym namawianiu do trudnego nurkowania, jesli ktos probuje narzucic mi swoja decyzje albo mnie zmusic psychicznie do jakiegos nurkowania, to po prostu z nim nie nurkuje, tutaj konczy sie przyjemnosc, a zaczyna jezdzenie na ambicji, co nie zawsze moze byc zdrowe, jesli ktos mnie nakreca na nury na ktore nie mam ochoty, albo mam inne przeciw nim powody, to odmawiam i koniec, nie jest wstydem zrezygnowac z czegos (chociaz jeszcze mi sie nie zdarzylo zrezygnowac z nurkowania). A im dluzej taki osobnik zaczyna mnie namawiac, tym wiecej zdobywa mojej nieufnosci i tym czesciej bede mu patrzyl na rece
-podawaniu falszywych informacji o swoim doswiadczeniu..., nurkuj z tym kogo znasz, koniec i kropka, a dokumenty nalezy przegladac zawsze, no chyba ze za taka osobe reczy ktos do kogo masz zaufanie, co za roznica zreszta? w logbooku nie mozna sobie wpisac falszywych nurkowan? wszystko da sie zrobic, znowu jest to kwestia ludzkiej psychiki (patrz wyzej)
- mowienie nieprawdy o swoim samopoczuciu, pozerstwo? pewnie tak, glupota? zapewne rowniez, strach pomyslec ale wyczytalem ostatnio wypowiedz, ze kiepscy nurkowie eliminuja sie sami, srodwisko w ten sposob samo sie oczyszcza, nie sposob odmowic pewnych racji temu stwierdzeniu, byle tylko nie dzialo sie to w mojej obecnosci (chyba kazdy tak mysli)
-nurkowanie bez octo, patrz wypowiedzi wyzej, wole 2 razy po niezaleznym automacie w polskich wodach niz octo...
smiechu [Usunięty]
Wysłany: 09-12-2003, 13:20
Nie zawsze przestrzegam "limitów". Uważam, że jeżeli z partnerem zdajemy sobie sprawę z tego co robimy, to można nawet 100 na powietrzu (od strony "etycznej" nie technicznej)
Niektórzy, zwłaszcza początkujący nurkowie, mają problem z asertywnoscią, uważam, że nie wolno jeździć po ambicji. Każdy powinien sam decydować o ryzyku jakie chce podjąć.
Nie zdażyło mi się sprawdzać logbooka partnera, a zdażało się nadziać na "gawędziarza". Nie zawsze masz możliwość nurkowania z kimś kogo znasz.
Cytat:
"wykonywac tylko takie nury, ktore jestem wstanie zrobic solo"
Tu się nie zgadzam, partnera zabieramy po to, aby zwiększyć margines bezpieczeństwa i po to aby robić nurki trudniejsze niż zdecydowali byśmy się robić sami.
Piotr
... partnera zabieramy po to, aby zwiększyć margines bezpieczeństwa i po to aby robić nurki trudniejsze niż zdecydowali byśmy się robić sami.
Piotr
Oczywiście tylko wtedy gdy partner ma dużo większe doświadczenie, bo w innym przypadku całkowicie popieram Aliena. Jeśli sam nie jestem pewien czy dam radę zrobić takie nurkowanie, to tym bardziej nie wiem czy będę w stanie udzielić pomocy partnerowi.
A generalnie, to robić tylko takie nurkowania, do których jest się przygotowanym, jeśli mam się zastanawiać czy dam radę czy nie, to chyba lepiej się przespać niż iśc na ... całość
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 09-12-2003, 14:06
smiechu napisał/a:
Cytat:
"wykonywac tylko takie nury, ktore jestem wstanie zrobic solo"
Tu się nie zgadzam, partnera zabieramy po to, aby zwiększyć margines bezpieczeństwa i po to aby robić nurki trudniejsze niż zdecydowali byśmy się robić sami.
Piotr
o nie, z tym sie nie zgodze
mam taki cytat z pamieci od mojego instruktora technicznego:
"jesli zaplanowanego nurka nie jestes w stanie wykonac SAM, NIE wykonuj go z partnerem"
buddy to nie jest po to by mi pomóc, ale ja musze umieć MU pomóc!
nigdy nie schodze do wody z myślą, że jakbym sobie nie dał rady to partnur mi pomoże. WIEM, że może mi pomóc ale nie zakładam tego!
"wykonywac tylko takie nury, ktore jestem wstanie zrobic solo"
Tu się nie zgadzam, partnera zabieramy po to, aby zwiększyć margines bezpieczeństwa i po to aby robić nurki trudniejsze niż zdecydowali byśmy się robić sami.
Piotr
o nie, z tym sie nie zgodze
mam taki cytat z pamieci od mojego instruktora technicznego:
"jesli zaplanowanego nurka nie jestes w stanie wykonac SAM, NIE wykonuj go z partnerem"
buddy to nie jest po to by mi pomóc, ale ja musze umieć MU pomóc!
nigdy nie schodze do wody z myślą, że jakbym sobie nie dał rady to partnur mi pomoże. WIEM, że może mi pomóc ale nie zakładam tego!
Sandii
Przepraszam Sandii, ale dyskusja gdzies odjezdza. Nie mieszajmy zasad nurkowania technicznego z zasadami w nurkowaniu rekreacyjnym.
To sa dwie zupelnie rozne historie, fizycznie i psychicznie.
Stopień: P3 LEKARZ KDP
Wiek: 67 Dołączył: 04 Paź 2002 Posty: 65 Skąd: JELENIA GÓRA
Wysłany: 09-12-2003, 19:40
Ładzie pisane,ale myśle że podstawą jest MYŚLENIE.
Sprzęt,nie zastąpi tej czynności,a uczciwość wobec koiegi ,to już inna para kaloszy.
Nie lubie i tez nie zgodziłem się szkolić ludzi w swoim starym klubie na zasadzie "Rudy jutro sa ludzie w Łagowie,weźmiesz ich na 30 metrów i potem zrobisz im wykłady"---szkolenie niedzielne.
Nie znam ich ,nie wiem co zrobią i jestem sam bez wsparcia.
Jeden z teoretyków bridge Culbertson pisał w swoim podreczniku że naley przed rozpoczeciem gry nawizać kontakt psychiczny z NOWYM partnerem.Może to nam ułatwi przewidzenie ruchu partnera.
I tak samo w nurkowaniu,spotykamy się nad woda ,szybkie przygotowanie i do wody i............... DUPA
Mam zasade,jeżeli wchodze do wody z obcymi nurkamu staram sie dobrać sobie do nurkowani kogoś kogo znam i wiem że mi pomoże jak się coś zacznie dziać nieprzewidzianego.
Nie jest chańbą ani brakiem zaufania poprosic ,jako prowadzący nurkowanie o ksiązki nurkowań,w lotnictwie to norma,ktozś mówi że nie wzioł to już jest moment zastanowienia.Ja zawsze jak gdzieś jade a wiem ze może być taka możliwość mam książke.
Pozwoliłem sobie dożucić swoje odczycia
A ja powiem szczerze, ze nie do konca rozumiem te dyskusje. Czyzby kodeks etyczny w nurkowaniu byl jakis inny od kodeksu etycznego w zwyklym zyciu? Bo moim zdaniem nie. tak samo jak nie oszukujesz i nie klamiesz (przynajmniej w teorii) w zwyklym zyciu, tak samo nie klamiesz w nurkowaniu - czytaj nie udajesz ze masz wiecej nurkow niz rzeczywiscie. Tak samo jak w zwyklym zyciu uczciwosc kaze powiedziec, ze czegos sie nie umie zrobic, boi sie zrobic czy nie chce sie robic - tak samo w nurkowaniu, prawda?
No i w zwyklym zyciu nie gra sie na cudzych ambicjach, to i w nurkowaniu nei gra sie na cudzych ambicjach ("co Jasiu, ty nie skoczysz???" - "co Jasiu, ty nie zejdzies????").
I tak dalej, i tak dalej. Jesli jestesmy etycznymi ludzmi w zwyklym zyciu jestesmy nimi takze w nurkowaniu - bo to przeciez jeden z elementow naszego zwyklego zycia. A jesli ktos nie postepuje zgodnie z elementarnymi zasadami etyki na co dzien - nie bedzie ich takze stosowal w nurkowaniu.
Dla mnie sprawa jest prosta - jak zyjesz tak nurkujesz. I tyle.
Pozdrowionka
Mania
Dla przykładu, co sądzicie o:
- przekraczaniu uprawnień
- natarczywym namawianiu do trudnego nurkowania (co, baba jesteś?)
- podawaniu fałszywych informacji o swoim doświadzczeniu (no juz 500 nurków strzeliłem a logbooku 2h)
- mówienie nieprawdy o swoim samopoczuciu (nie, wcale nie mam kaca)
- nurkowanie bez octo
Generalnie chodzi o rzeczy które są nie fair, a nie są opisane przez standardy / podręczniki, bądż teoria rozmija się powszechnie z praktyką (limity głębokości). Przepraszam, za nadęty tytuł, ale nie wiedziałem jak to nazwać...
Piotr
Na wszystkie postawione przez Ciebie pytania, odpowiedzi znajduja sie w podrecznikach kursow podstawowych.
Wiek: 46 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 360 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-12-2003, 00:35
A jak zachować się w sytuacji gdy instruktor łamie zasady nurkowania. Czy powinniśmy informować o tym federacje nurkową do której należy? Czy jeśli instruktor nurkuje na kacu i łamie tym samym zasady bezpiecznego nurkowania to należy o tym poinformować jego przełożonych?
smiechu [Usunięty]
Wysłany: 10-12-2003, 08:31
Tommy222 napisał/a:
A jak zachować się w sytuacji gdy instruktor łamie zasady nurkowania. Czy powinniśmy informować o tym federacje nurkową do której należy? Czy jeśli instruktor nurkuje na kacu i łamie tym samym zasady bezpiecznego nurkowania to należy o tym poinformować jego przełożonych?
Moim zdaniem tak, bezwzględu na to jako kto to obserwujesz. Dotyczy to oczywiście tylko sytuacji kiedy instruktor szkoli w stanie nie za bardzo, zresztą tak a akurat sytuacja jest ścigana z KK przed normalnym sądem (bezpośrednie narażenie życia) i raczej należy zadzwonić najpierw na policję.
Piotr
A jak zachować się w sytuacji gdy instruktor łamie zasady nurkowania. Czy powinniśmy informować o tym federacje nurkową do której należy? Czy jeśli instruktor nurkuje na kacu i łamie tym samym zasady bezpiecznego nurkowania to należy o tym poinformować jego przełożonych?
A jaka jest prawidlowa odpowiedz i co mozna wygrac ?
pzdr
Jan
smiechu [Usunięty]
Wysłany: 10-12-2003, 16:04
Jan Nurkowski napisał/a:
A jaka jest prawidlowa odpowiedz i co mozna wygrac ?
Że niestety zostało nam jeszcze sporo z komuny, jeżeli zakablujesz, to sam w powszechnym odczuciu postępujesz przynajmniej kontrowersyjnie. To niestety nie jest na zasadzie "właśnie uratowałeś komuś zycie", tylko "facet miał gorszy dzień, a teraz nie ma pracy". Jak byłes kursantem takiego gościa to podp... go bo nie dał ci certyfikatu, a jeśli nie, to albo sam zarabiasz i eliminujesz konkurencję, albo masz znajomego instruktora.
Piotr
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko