Wysłany: 05-02-2004, 14:46 Co w TryTech'u Equesa piszczy?(po 300 nurach)
Po raz kolejny poddaliśmy "testom" wyrób, którego na co dzień używamy. Tym razem wybór padł na nasze suchacze...
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=613[/img]
TryTech i Mini Yasser
Zobaczmy jak na słoną i "czerwoną" wodę zareagował Try Tech Equesa.
Kupiliśmy dwa identyczne skafandry szyte na miarę. Na wyposażeniu znalazły się: skafander z szelkami, kaptur, wąż średniociśnieniowy i worek transportowy. Pływamy bez rękawic, więc rękawy wykończone są wyłącznie manszetami (nie zakładaliśmy pierścieni).
Po długich negocjacjach udało nam się uzyskać cenę poniżej 2 tys. pln/szt. - ukłony w stronę firmy Konfexim-2 i Piotrka, który negocjował ceny.
Warunki użytkowania:
Typowe warunki panujące nad Morzem Czerwonym. Skafander nigdy nie był używany w jakichkolwiek innych warunkach. W skafandrach wykonaliśmy po ok. 300 nurkowań. W okresie letnim przez około 3 miesiące, skafandry "odpoczywały".
W trakcie używania, skafandry są zakładane i zdejmowane minimum 2 razy dziennie. Po każdym nurkowaniu skafandry są spłukiwane słodką wodą i suszone w zacienionym miejscu.
Wykonanie:
Pierwszy kontakt ze skafandrem uszytym na miarę dał trochę mieszane uczucia - wydawało nam się, że skafandry są... za duże.
Po ubraniu okazało się to całkowicie mylnym wrażeniem. Skafander nie blokował żadnych ruchów wykonywanych w jakichkolwiek płaszczyznach. Ruchy ramion zarówno z przodu, jak i z tyłu nie sprawiały kłopotu. Podobnie wyglądała sytuacja kiedy przeprowadzaliśmy podobne próby w przysiadzie, klęku itp.
Sporą ciekawostką okazał się rozmiar butów w skafandrze Doroty: zamówiliśmy buty podając dokładną długość stopy w centymetrach, odpowiadało to rozmiarowi 36, a dostaliśmy buty w rozmiarze 39 !?
Przy zamówieniu, zaznaczyliśmy, że skafandry będą używane w bardzo konkretnych, afrykańskich warunkach. Przy próbie wyjaśnienia okazało się, że "zastosowaliśmy takie buty, żeby można było ubrać kilka par ciepłych skarpet" (buty wykończone są od środka 5mm neoprenem)...?
W późniejszym czasie miało się okazać, że buty uległy dużo szybszemu zużyciu, właśnie ze względu na zbyt duży rozmiar (o tym trochę później).
Wklejenie kryz, wykończenie szwów, wykonanie kaptura oraz ogólne wrażenia estetyczne oceniliśmy w pierwszym kontakcie bardzo wysoko - skafander robi naprawdę dobre wrażenie.
Jednym z lepszych rozwiązań jakie zastosowano w tym suchaczu, jest (naszym zdaniem) docieplenie kryzy szyjnej. Pływając wcześniej w wyrobach WaterProof czy Scubapro, w których zastosowano podobne rozwiązania, oceniliśmy naszego rodzimego producenta jako zdecydowanego lidera.
Kaptur został wykonany bardzo dokładnie (znamy poprzednie wersje kapturów, które lubiły się rozciągać i pruć dosyć szybko), idealnie przylega gładkim, kilkucentymetrowym wykończeniem do twarz, pozostawiając jej niewielką część odkrytą. Kaptur na tyle dokładnie zasłania twarz, że kołnierz maski należy włożyć pod kaptur. Kaptur jest wyposażony w zawór labiryntowy, więc wydech przez nos, nie powoduje powstawania "jajogłowia".
Zamek skafandra jest osłonięty listwą materiałową, zabezpieczaną w trzech punktach na rzepach - wbrew pozorom, to rozwiązanie działa wyjątkowo skutecznie.
Worek do transportu skafandra to wyrób raczej średni. Co prawda słabo trzymające, zaciskowe zamknięcie można zastąpić wiązaniem węzła, a łatwo wypruwający się pasek do noszenia worka dodatkowo przeszyć we własnym zakresie, ale wydaje nam się, że dużo lepiej wyglądałoby to, gdyby zadbała o to firma produkująca ten sprzęt...
Przygotowanie do użycia:
W zasadzie ograniczyło się do wkręcenia węża zasilającego skafander do pierwszego stopnia automatu i przygotowaniu kryz. Kryzy w skafandrze Doroty okazały się trochę za luźne, z biegiem czasu sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła i przed pierwszą wymianą kryza szyjna wyglądała jak luźnawy golf, podobnie jak manszety na nadgarstkach (rozmiar kryz dobiera producent na podstawie podanych przez nas wymiarów)...
W moim (Wojtek) skafandrze, kryza szyjna była zdecydowanie za ciasna.
Istnieją dwie popularne szkoły dopasowania kryz:
- przycięcie (wzdłuż zgrubień występujących na kryzie),
- rozciągnięcie kryzy (lateks ma tendencje do rozciągania się i pozostawania w "nowym rozmiarze", jeżeli tylko proces rozciągania będzie odpowiednio długi).
Zdecydowałem się na bardziej radykalne rozwiązanie i przyciąłem kryzę.
Po wymianach, w kolejnych kryzach, stosowałem już wyłącznie rozciąganie - w kryzę szyjną wkładałem na kilka dni pudełko/opakowanie z płyt cd. Dorota uszczelnienia nadgarstków rozciągała "na puszkę coli"
TryTech pod wodą:
Nie jest tajemnicą, że suchacze powłokowe stawiają większy opór pod wodą, w stosunku do neoprenowych o skafandrach mokrych w ogóle nie wspominając.
TryTech nie jest tu wyjątkiem. Opory stają się mniej odczuwalne przy spokojnym, wolnym płynięciu. "Wyścigowcy" od razu poczują, że pływa się nieco inaczej.
Wszelkie operacje sprzętowe wykonuje się całkowicie swobodnie.
Ćwiczenia typu "zdjęcie założenie sprzętu pod wodą" wymagają nieco wększej uwagi ze względu na zawór upustowy usytuowany na lewym ramieniu oraz konieczność wypięcia węża zasilającego skafander.
Warto zwrócić uwagę na położenie plastikowych klamerek regulujących naciąg szelek wewnątrz skafandra. Umiejscowione są na plecach. Jeżeli przypadkowo znajdą się jedna na drugiej (jest to możliwe praktycznie tylko w sytuacji, kiedy szelki krzyżujemy (zakładamy przez głowę), może to dać w efekcie nieco dyskomfortową sytuację punktowego ucisku.
Jeżeli tylko odpowiednio dobierzemy balast i nie będziemy traktować suchacza jako worka wypornościowego, to pływanie pozbawione będzie niespodzianek typu "wędrujący bąbel powietrza".
Minusy:
- Nie zawsze szycie "na miarę" musi oznaczać dokładne zastosowanie podanych wymiarów użytkownika. Warto o tym pamiętać odbierając "miarowy" skafander od producenta.
- Po 60 nurkowaniach pękła kryza szyjna w jednym ze skafandrów. Z pewnością sam (Wojtek) skróciłem jej żywot stosując (całkowicie niepoprawnie) z braku talku - puder dla dzieci. Wymiana kryzy odbyła się po raz pierwszy i niestety ostatni u producenta - czasookres od momentu wysłania, do otrzymania skafandra z powrotem przekroczył 1 miesiąc... Warto wspomnieć, że producent wkleja kryzę szyjną bez dodatkowego wykończenia taśmą wzmacniającą. W skafandrze Doroty w pewnym momencie miejsce klejenia rozwarstwiło się powodując powódź...
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=608[/img]
[img]kryza bez dodatkowego wzmocnienia taśmą[/img]
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=610[/img]
kryza wzmocniona taśmą na obwodzie
- W drugim skafandrze po 70 nurkowaniach kryza szyjna była już tak naciągnięta, że nie była w stanie uszczelnić skafandra (nie chciała pęknąć, mimo stosowania tego samego pudru). Ostatecznie dokonała żywota po przypadkowym zahaczeniu o ostry element wieszaka, na którym wisiał skafander.
- Manszety nadgarstkowe rozciągnęły się poważnie po 50 nurkowaniach. Było to szczególnie kłopotliwe przy wyjściu z wody na łódź, kiedy przy napięciu mięsni okolice nadgarstków są szczególnie narażone na rozszczelnienie. Po pęknięciu jednej z nich awaryjnie skleiliśmy ją popularną "Kropelką" i okazało się, że bez problemów zrobiliśmy tak dwa nurkowania.
- Po ok. 40 nurkowaniach zaczęła odklejać się polska flaga. Może to nic szczególnego, ale pracując za granicą, staramy się reprezentować kraj, z którego pochodzimy. Producent początkowo zastosował klejenie, później pojawił się rzep, ale jak się okazało ani jedno z tych rozwiązań nie było skuteczne...
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=606[/img]
flaga po kilku próbach zamocowania na skafandrze
- Po ok. 100 nurkowaniach zaczęły odklejać się niektóre "napisy" na skafandrze. Po jakimś czasie pozostała po nich tylko warstwa kleju.
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=607[/img]
w tym miejscu po "napisie" pozostał tylko klej
- Buty. Najpierw o "naturalnym" zużyciu: w butach dobranych poprawnie pod wzglądem rozmiaru (Wojtek) nic się nie działo przez ok. 300 nurkowań. Po tym czasie pojawiła się nieszczelność wynikająca z pęknięcia powłoki buta w okolicach podbicia stopy.
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=605[/img]
miejsce pęknięcia butów
Spowodowane to było najprawdopodobniej naprężeniami wynikającymi z często przyjmowanej pozycji półklęczącej. Uszkodzenie zostało usunięte w prosty sposób: najpierw skleiliśmy samo pęknięcie, a następnie zostało ono zabezpieczone łatką. W ciągu kilkunastu nurkowań wykonanych po naprawie, nieszczelność nie ponowiła się.
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=603[/img]
buty z naklejonymi łatkami
Inna sprawa to buty Doroty. Jak wcześniej wspomnieliśmy, mimo zamówienia konkretnego rozmiaru, producent dostarczył buty znacznie większe, motywując to w dosyć ciekawy sposób... Za duże buty "zawijały się" pod wpływem nacisku paska płetwy. W efekcie, w najbardziej naprężonym miejscy buty przetarły się.
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=615[/img]
efekt niewłaściwie dobranego rozmiaru butów
Producent niestety nie uznał naszego wyjaśnienia dotyczącego powodu przetarcia butów , twierdząc ,że winne są wadliwe zapięcia w płetwach (pływamy w Avanti Quatro). Za wymianę butów musieliśmy zapłacić...
- Po około 280 nurkowaniach pojawiła się pewna specyficzna nieszczelność. Otóż po każdym nurkowaniu miałem (Wojtek) mokrą plamę na zewnętrznej powierzchni lewego uda.
Usiłowaliśmy zlokalizować przeciek na kilka sposobów, ale nie udawało się. Dopiero po pewnym czasie okazało się, że bardzo delikatnie cieknie... zamek. Niestety uszkodzenie zamka okazało się bardzo poważne: zamek "złamał się".
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=617[/img]
"złamanie" zamka
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=616[/img]
to samo uszkodzenie - widoczna peknieta "rurka" przebiegajaca przez zęby zamka
Jak się później okazało uszkodzenie to wystąpiło w trzech miejscach. Materiał, z którego wykonana jest wewnętrzna "rurka" przebiegająca poprzez wszystkie zęby zamka niestety zmęczył się na tyle, że niewielki nacisk powodował jej pękanie. Zobaczymy jak pójdzie wymiana - aktualnie skafander leży u producenta...
Jak zlokalizowac nieszczelność - przykładowe sposobyi:
1.Ubrać cienką bawełnianą bieliznę (najlepiej w takim kolorze, na którym łatwo można zauważyć mokre plamy. Założyć skafander, wypuścić powietrze i powoli wchodzić do wody. Jeżeli przeciek jest poważny, wyczujemy go natychmiast, jako punktowy chłód. W dodatkowej lokalizacji pomoże nam mokra plama na bieliźnie.
2.Podobnie jak wyżej, tyle, że "zanurzanie" przeprowadzamy pod zimnym prysznicem. Chłód wpływającej wody będzie 100% wyczuwalny.
3.Możemy uszczelnić nadgarstki i kryzę szyjną, zapiąć zamek i mając do dyspozycji odpowiedni zbiornik wody zanurzać poszczególne elementy skafandra, szukając wydobywających się bąbli powietrza.
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=612[/img]
idziemy szukać nieszczelności...
- Po około 150 nurkowaniach w skafandrze Doroty odpruły się częściowo rzepy stabilizujące docieplenie kryzy szyjnej. Z braku innej możliwości przykleiliśmy je klejem do klejenia kryz - jak na razie trzyma.
- Po około 250 nurkowaniach zaczęły sie odklejac wewnętrzne wzmocnienia/uszczelnienia szwów - nie powodowało to jednak nieszczelności.
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=614[/img]
odklejająca sie taśma wzmacniająca
Plusy:
- Bardzo wytrzymały materiał.
- Dobrze dopasowany, nie ograniczający ruchów - jeżeli uszyć na miarę (nie wiemy jak wypadają te, z "normalnej" rozmiarówki).
- Doskonałe docieplenie odcinka szyjnego.
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=604[/img]
docieplenie kryzy szyjnej
- Dobrze trzymający kolor. W tak dużym zasoleniu i ilości UV jaka występuje nad M.Czerwonym, kolor czarny bardzo szybko staje się brązowo-szary. Prawdę powiedziawszy, gdyby spojrzeć na skafander z zewnątrz to niewiele różni się od stanu w momencie zakupu.
- Cena.
Nasze sugestie:
- Zawsze sprawdzać wyrób pod kątem rozmiaru - zdarzają się niespodzianki w skafandrach szytych na miarę...
- Przed ubraniem skafandra warto przesypać talkiem wewnętrzną powierzchnię manszet. Przedłużymy ich żywotność (optymalny jest talk techniczny). Po nurkowaniu talk usuwa resztki wilgoci z powierzchni lateksu i nie powoduje "sklejania się" powierzchni manszet przy dłuższym przechowywaniu.
- Dopasowanie manszet nie zawsze musi wiązać się z ich obcięciem. Rozciąganie przy użyciu okrągłego przedmiotu przez kilka dni daje bardzo dobre efekty. Dobrze, jeżeli ów przedmiot nie posiada żadnych ostrych krawędzi. W naszym wypadku użyliśmy puszek coli do rozciągnięcia uszczelnień nadgarstków i opakowania z płyt CD do kryzy szyjnej.
- Używając suchacza w wodzie słonej, zadbajmy o jego płukanie po każdym nurkowaniu w wodzie słodkiej.
- Warto zwrócić szczególną uwagę na właściwe obchodzenie się z zamkiem - to ten element naszego skafandra, którego raczej nie można naprawić (jego wymiana wiąże się najwyższymi opłatami serwisowymi). Niewłaściwe składanie i transport skafandra, mogą być szczególnie niebezpieczne dla kondycji jego zamka.
- Lateks, z którego wykonane są niektóre kryzy, bardzo nie lubi różnego rodzaju kosmetyków. Używanie tych ostatnich bezpośrednio przed zakładaniem skafandra, nie jest naszym zdaniem najlepszym rozwiązaniem.
- Co jakiś czas warto dokładnie przyglądnąć się kryzom. Po lekkim rozciągnięciu krawędź kryzy powinna być gładka. Jeżeli pojawiają się drobne pęknięcia, powinniśmy liczyć się z możliwością nurkowania na mokro.
[img]http://forum.jds.pl/album_see.php4?id=609[/img]
drobne pęknięcia kryzy
- Nie pozostawiajmy nigdy wilgotnego od wewnątrz skafandra na dłuższy czas w formie zwiniętej lub jakiejkolwiek innej, uniemożliwiającej wyschnięcie. W najlepszym wypadku będzie brzydko pachnieć...
- Warto dokładnie czyścić zamek - szczególnie kiedy spodziewamy się, że w jego okolicy mógł pojawić się piasek. Smarowanie zamka z pewnością przedłuży jego żywot.
- Na rynku dostępne są różnego rodzaju środki do konserwacji manszet i zamków w suchych skafandrach - może warto w nie zainwestować.
Nasza ocena:
Mimo różnych "niedogodności", którymi uraczyły nas nasze suchacze, uważamy je za wyrób ogólnie udany. Relacja cena-jakość wypada tutaj zdecydowanie na korzyść TryTech'a.
Gdyby serwis okazał się sprawniej działający - moglibyśmy polecić ten wyrób Equesa ze spokojnym sumieniem.
W obecnej sytuacji nasza ocena końcowa brzmi: wyrób co najmniej godny uwagi...
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 19-07-2004, 06:27, w całości zmieniany 1 raz
Witam
Przy okazji czytania Waszych opinii na temat EQUESA pomyślałem sobie, że może warto poprosić towarzystwo o przedstawienie swoich sucharków w sposób testowy. Zapewne każdy (szczęśliwy ) posiadacz może coś ciekawego opowiedziędzieć o swoim wdzianku.
Pozdrawiam
Chrobcia... jak zwykle klasa dla siebie ten Wasz opis. No i sesja zdjęciowa rewelacyjna. Dzięki!
Właśnie rozważam sucharkii. Współczuję zaprzyjaźnionej firmie po tym jak podaliście za ile można wynegocjować ubranko.
No i mam pytanie o rozciąganie kryzy szyjnej i pudełko na CD. Wciskaliście je tam normalnie, w poprzek, czy jakoś inaczej? Krawędzie pudełka nie szkodzą na "ogumienie"?
Wiek: 46 Dołączył: 13 Mar 2002 Posty: 373 Skąd: Zabrze/Warszawa
Wysłany: 06-02-2004, 13:03
Nishigoi napisał/a:
No i mam pytanie o rozciąganie kryzy szyjnej i pudełko na CD. Wciskaliście je tam normalnie, w poprzek, czy jakoś inaczej? Krawędzie pudełka nie szkodzą na "ogumienie"?
Miłosz myślę, że Wojtek pisał o Pudełku okrągłym (takim zbiorczym np. 50 szt.)
Pozdrawiam
p.s
DiW pisząc o stosunku cena - jakość mieliście na myśli cenę ok 2 tyś zł za którą kupiliście skafander czy cenę sklepową??? Bo różnica jest spora..
Witajcie - dziękujemy za zainteresowanie naszym opisem
Cytat:
DiW pisząc o stosunku cena - jakość mieliście na myśli cenę ok 2 tyś zł za którą kupiliście skafander czy cenę sklepową??? Bo różnica jest spora..
W zasadzie chodziło nam przede wszystkim o "naszą" cenę - różnica rzeczywiście jest spora... Z drugiej strony patrząc na cene rzędu 2,7tys - też wydaje nam się to nie najgorszym rozwiązaniem
W kwestii negocjacji - argumenty jakich użyliśmy:
-zakup dwóch skafandrów jednocześnie
-aktywny status instruktorski
-kontakt z gośćmi z Polski (w chwili zakupu było to blisko 1600 osób, które nas odwiedziły)
-swego rodzaju reklama za granicą (choc mamy wrażenie, że tym producent nie był wogóle zainteresowany)
Negocjacje w całości prowadził w naszym imieniu Piotrek (nick DiveClub) i po ich zakończeniu (trwało to blisko 1,5 miesiąca) nie był pewny czy jeszcze chce nam coś załatwiać...
Cytat:
No i mam pytanie o rozciąganie kryzy szyjnej i pudełko na CD. Wciskaliście je tam normalnie, w poprzek, czy jakoś inaczej? Krawędzie pudełka nie szkodzą na "ogumienie"?
tak jak wspomniał Art rozciągamy "na okrągłe pudełko CD". Przy obwodzie szyi 42cm rozciągałem kryzę w rozmiarze "L" przez trzy dni. Kryza z biegiem czasu ładnie ułoży się "do właściciela". Dobrze, że zwróciłeś uwagę na krawędzie - czasem zdarzają się ostre frakmenty. Dobrym rozwiązaniem moze być potraktowanie pudełka bardzo drobnym "wodnym" papierem ściernym. Pudełko wkładamy w kryzę od środka skafandra.
rozciąganie kryzy szyjnej "na pudełko CD"
Nieoczekiwanie, jakby "w tempo" wrócił suchar z naprawy.
Początkowo część napraw miała się odbyć w ramach gwarancji, okazało się to jednak, że zapłaciłem za większość z nich.
Wymieniono:
-zamek
-buty (wydaje mi się, że te nowe są jakieś cieńsze?)
-taśmy zabezpieczające szwy od środka
-sprawdzono szczelność
-podklejono kolejnym, trzecim już sposobem flagę
Niestety nie wspomniałem i firma nie zrobiła przeglądu zaworów, a szkoda - bo byłoby to miłe z ich strony...
Oto cennik wykonanych usług:
-wyminan zamka: 495pln
-wymiana butów: 220pln
To i tak nie jest drogo, bo np. w Szkocji w Stromnes (Scapa Flow) zaklejenie małej dziurki w suchaczu kosztuje 28 funtów, a wklejenie zamka 195funtów. Więc Eques nie jest taki drogi a wręcz tani.
No i mamy pierwsze obserwacje po ostatniej wymianie kryz.
Pierwszy raz zastosowaliśmy kryzy Northern Divers, zrobiliśmy trochę ponad 100 nurkowań od ich wymiany i sytuacja wygląda następująco:
Kryza szyjna w obydwu skafandrach wygląda dobrze - nie znaleźliśmy żadnych objawów "starzenia się" materiału.
Dużo gorzej mają się manszety nadgarstkowe: w miejscu łączenia ze skafandrem powstały drobne pęknięcia na powierzchni manszet.
Co prawda widać je dopiero po lekkim rozciągnięciu manszety, ale to nieuchronny sygnał, że kolejna wymiana już niedługo...
Ostatnio nasi kumple zaczęli ściągać manszety ze Szwecji - są one dwugrotnie grubsze od tych "naszych". Czy ktoś ma może jakieś doświadczenia z takim materiałem.
Zastanawiamy się czy większa grubość spowoduje, że promień przegięcia manszety przy rąkawie skafandra bedzie większy i przez to pozostanie ona bardziej odporna - czy też stanie się odwrotnie: gruby materiał pęknie znacznie łatwiej...?
Nowe kryzy szyjne okazały się rzeczywiście bardziej wytrzymałe - pierwsza z nich pękła po ok 200 nurkowaniach, ale zrobiła to w sposób całkowicie zaskakujący:
przy codziennej inspekcji nie zauważyliśmy żadnych efektów starzenia się, a przy ubieraniu - bach! i po kryzie...
Całkiem "przy okazji" rozleciał się w drobne zamek w drugim skafandrze...
stało się to po ok 400 nurkowaniach - na to byliśmy przygotowani
Wreszcie okazało się dlaczego Eques nie wymienił Dorocie butów na mniejsze - po prostu nie mają mniejszych rozmiarów...
Uszczelnienia nadgarstków też niestety nadają się do wymiany. W miejscu sklejenia z rękawem widać wyraźne pęknięcia powierzchniowe - tylko czekać na powódź...
Stopień: Aowd + deep i suchi
Wiek: 48 Dołączył: 31 Mar 2003 Posty: 356 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 15-04-2004, 16:59
W ostatnim tygodniu pływałem w tym skafandrze przez 3 dni, na zmianę z kolegą. W ostatni dzień mojego z nim obcowania nie sprawdziłem stanu manszet (skafander jest nowy około 15 nurkowań) nadgarstkowych i cały spływ Radwią spędziłem rozkoszując się wodą o temp. 7 st wpływająca przez prawą manszetę "cudownie orzeźwiając" me ciało Coż się okazało? Kolega rozbierając się z TryTech'a wyciągnął koniec manszety z pierścienia skutkiem czego powstała szpara szerokości około 2 cm. I pomimo ładnego ułożenia manszety na nadgarstku, lany poniedziałek był u mnie wyjątkowo zimny i mokry. z przeprowadzonych rozmów z innymi zaawansowanymi użytkownikami tego skafandra większość narzekała na mocowanie wciskanych pierścieni wskazując stosunkowo duża zawodność tego rozwiązania. Szczegółów technicznych tego rozwiązania nie znam zbyt dokładnie, nie mniej coś chyba tam trzeba będzie poprawić.
Zpomnieliśmy o jeszcze jednym niezbyt przyjemnym "dodatku":
otóż od jakiegoś czasu (trudno dokładnie określić ile nurkowań należy wziąć pod uwagę) w końcowej fazie wynurzania zawór upustowy zaczyna podawać wodę...
dzieje się to na ostatnich 5-6 metrach do powierzchni i w zasadzie tylko wtedy kiedy zawór ustawiony jest równolegle do powierzchni wody - im płycej - tym więcej wody w środku (mówimy generalnie o niewielkich ilościach, wystarczających jednak, żeby rękaw docieplaczac na wysokości zaworu był wyraźnie wilgotny).
Jak się okazało dokładnie ten sam problem ma Lobster po swojej stronie morza... Cała nasza trójka pływa na zaworach Si-Tech.
Póki co stosujemy lekkie dokręcenie zaworu - w pewnym stopniu pomaga...
Może mieliście podobny problem? Jak sobie z nim poradzieliście?
pod koniec maja powinniśmy zacząć długofalowy test suchaczy kanadyjskiej firmy BARE - inny materiał, inne zawory, inne rozwiązania, inne problemy...
już teraz zapraszamy do jego śledzenia...
Uszkodzenie jest powtarzająca się "awarią" - wcześniejsze buty były wykonane ze zdecydowanie twardszego materiału i wytrzymały zdecydowanie dłużej - czyżby coraz gorsza jakość materiału...?
Mamy w centrum kilka Try Techow zakupionych w roznych odstepach czasu (moj najnowszy, bo ma zaledwie rok) i z tego co widze... kiedys buty byly utwardzane na calej dlugosci, pozniej juz nie bylo charakterystycznej wkladki, a w moim to sa mieciutkie i wyglada na to, ze mnie wytrzymale, jednak od roku jeszcze nie pekly (ale ja w przeciwienstwie do DiW nie robie xxx nurkowan w roku )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko