Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Nurkowanie w Holandii
Autor Wiadomość
Sebastian Szczesniak 



Stopień: Cave
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 600
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-02-2010, 21:50   Nurkowanie w Holandii

Witam

W połowie marca wybieramy się na wypad nurkowy do Holandii. Planujemy nurkować w regionach Zeeland i Zuid-Holland.

Ktoś z was może tam był i może coś polecić?

Jedziemy na 5 dni sporą wycieczką ( w sumie 11 osób ) dwoma kamperami, koszt takiej zabawy to ok 600 pln + bicie butli. W automacie wychodzi ok 5 eur za butle 10l.

Dla osób które nie słyszały o nurkowaniu w tym kraju polecam http://www.wannadive.net/...ands/index.html

Pozdrawiam
 
 
pol 

Kraj:
Poland

Dołączył: 08 Paź 2004
Posty: 34
Skąd: legionowo
Wysłany: 25-02-2010, 22:51   Re: Nurkowanie w Holandii

Sebastian Szczesniak napisał/a:

Dla osób które nie słyszały o nurkowaniu w tym kraju polecam http://www.wannadive.net/...ands/index.html

Pozdrawiam


Hej
Ciekawy temat i stronka. Dość często bywam rodzinnie w Holandii, ale sądziłem że poza wrakami na sztormowym morzu północnym, to nurkowa pustynia. Po przyjeździe zapodaj relacje. Może na następny wyjazd w kwietniu zabiorę szpeje... :ping:
Powodzenia i milej zabawy.
Paweł
 
 
gregy 

Stopień: P1
Kraj:
Poland

Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 2
Skąd: Las
Wysłany: 25-02-2010, 23:25   

Witam
mieszkam własnie w tym regionie więc możemy sie jakos zgadac i ponurkowac w paru ciekawych miejscach
pozdr
 
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 26-02-2010, 08:26   

Witaj,

nurkujemy w Wemeldinge, Dreischor, Scharendijke, Sas Van Goes,Bergsediep i paru innych miejscach. W wiekszosci tych miejsc, poza Bergsediep i Dreischor nurkowanie jest ograniczone plywami wiec trzeba sobie dobrze rozplanowac godziny. Nie probujcie zbierac homarow na obiad - to sie moze skonczyc nawet konfiskata sprzetu. Holendrzy sa dosc czuli na tym punkcie (ale mozecie zbierac z odkrytego dna w czasie odplywu to, co z niego nie ucieklo, np ostrygi)
Tabele plywow tez sa gdzies w sieci.

Lokalizacje znajdziesz tutaj oraz tutaj (w Duiklocaties->Overzichtskaart)
Ostatnio zmieniony przez gorcio 26-02-2010, 08:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sebastian Szczesniak 



Stopień: Cave
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 600
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-02-2010, 09:16   

cześć gregy
Na miejsce ( tylko nie wiem jeszcze które ) w każdym razie do Holandii dojedziemy 19 marca. Daj do siebie jakiś namiar.

Pozdrawiam

seba
 
 
Konrad Dubiel 



Stopień: złomiarz
Kraj:
Kazakhstan

Dołączył: 14 Kwi 2003
Posty: 2145
Skąd: Szczecin
Wysłany: 26-02-2010, 10:04   

A na jakieś fajne wraki z Holandii można wypłynąć?
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 26-02-2010, 11:32   

Konrad Dubiel napisał/a:
A na jakieś fajne wraki z Holandii można wypłynąć?

Szczerze mowiac to nie slyszalem o fajnych. Lezy pare lodek, mniejszych lub wiekszych, ale raczej malo fajnych. Najblizsze fajne to Francja lub Anglia.
 
 
Sebastian Szczesniak 



Stopień: Cave
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 600
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-02-2010, 11:45   

Blisko jest też Finladnia

http://www.hylyt.net/listaus.jsp?initial=A
http://www.saimaa-adventu...temid=6&lang=en

[ Dodano: 26-02-2010, 13:02 ]
gorcio daj troche wiecej informacji o tych ograniczeniach zwiazanych z plywami

seba
 
 
gorcio
[Usunięty]

Wysłany: 26-02-2010, 13:45   

Sebastian Szczesniak napisał/a:

gorcio daj troche wiecej informacji o tych ograniczeniach zwiazanych z plywami

puscilem Ci na PW, bo pierwsze sprawdzilem.
Tablice plywow w glownych miejscowosciach, gdyby sie komus mialy przydac sa tutaj http://www.getij.nl/index.cfm?taal=en

Tablice, aktualne na 2010, dla Wemeldinge, sa tutaj

Jest tez dostepny bardzo prosty planner : http://wv.xs4all.nl/duikplanner/#googtrans/auto/en, ale radzilbym zweryfikowac plyw z plywami podanymi powyzej, zeby sie upewnic ze maja swieze dane.
Ostatnio zmieniony przez gorcio 26-02-2010, 13:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sebastian Szczesniak 



Stopień: Cave
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 600
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-02-2010, 14:09   

Dzięki, poczytam i pewnie odezwe sie jeszcze do ciebie aby upewnic sie czy wszystko poprwawnie zrozumialem

Seba

[ Dodano: 24-03-2010, 16:15 ]
Wczoraj wróciliśmy z wyprawy nurkowej do Holandii, poniżej zamieszczam krótką relację z wyprawy.

Planując ten marcowy wyjazd dość często zmieniała się nam docelowa lokalizacja. Naszym pierwszym celem miało być Hendaye i nurkowanie w Atlantyku, potem padło na Finlandię ( wraki i jeziora ) ale pokonał nas lód, z tego samego powodu odpadły jeziora alpejskie. Szukając po okolicznych krajach trafiłem na Holandię ( jeziora i morze ).

Jeziora w Holandii nie różnią się specjalnie od jezior Polskich natomiast różnorodność życia w morzu jest imponująca. Jest ono co ciekawe bogatsze niż w morzu śródziemnym.

Jako środek transportu wybraliśmy tym razem Kampery i był to doskonały pomysł. Po długich poszukiwaniach i porównaniu ofert wybraliśmy firmę KAMPERT MTM www.camperymtm.pl. Poza konkurencyjną ceną firma ta wykazała się doskonałą elastycznością. Cały wynajem, odbiór i zwrot samochodów przebiegł bez najmniejszych problemów. Bardzo fajną sprawą była możliwość odbioru i zapakowania aut dzień wcześniej oraz przyjazna godzina zwrotu. Polecam gorąco wszystkim tą firmę.

Do Holandii ruszyliśmy dwoma ekipami, cztery osoby w Warszawy i pięć z Poznania, ekipa warszawska odebrała Kampery w Katowicach i ruszyła do Wrocławia na punkt zbiórki. We Wrocławiu zapakowaliśmy samochody i ruszyliśmy do Holandii przez Niemcy.

W drodze planowaliśmy zanurkować jeszcze w położonym w okolicach Lipska jeziorze Kulkwitzer see ale byliśmy tam w nocy, samochody były spakowane w opcji "podróż" więc sprzęt był rozkręcony i upchnięty tak żeby nie latał po całym bagażniku. Postanowiliśmy więc jechać bezpośrednio do pierwszego miejsca o nazwie DE BELDERT.

DE BELDERT ( www.beldert.nl )
Jak dojechaliśmy na miejsce wszyscy byli lekko rozczarowani. Po 1000 km trafiliśmy na bajorko przy drodze bez żadnej infrastruktury nurkowej! Nie daliśmy za wygraną i szybko została zorganizowana ekspedycja badawcza. Po obejściu jeziora w kółko znaleźliśmy bazę i wróciły dobre humory!!
Jest to baza nurkowa położona nad jeziorem w którym zorganizowane jest nurkowisko, "atrakcje" są obojkowane i oporęczowane. Najciekawsze z nich to kokpit samolotu pasażerskiego BOEING 707 oraz szesnastometrowy kuter. Widoczność jaką można tam spotkać to 4-12 metrów według oficjalnych danych. My mieliśmy ok. 1m na poręczówkach ( lekko już przeoranych ) do ok. 3-4m w "nienurkowanej" części jeziora. Głębokość 24m. Poza żelastwem i platformami jezioro to zamieszkują ogromne ryby, ryby które kompletnie nie pasują do tego małego położonego wzdłuż drogi jeziorka. Okaz który spotkaliśmy na ok. 20 metrach miał z półtora metra. Nie wiem co to za ryba, była kształtu rekinowatego z dużymi bardzo srebrnymi łuskami. Ryba nic sobie z naszego towarzystwa nie robiła a jej obserwację zakończyło zalodzenie drugiego stopnia automatu. Musieliśmy pożegnać się z rybą i powoli ruszyliśmy w kierunku powierzchni.
W bazie zostaliśmy na noc. Tu napiszę trochę o kosztach. Nurkowanie tam kosztowało nas po 2,5 eur za dzień ( dla porównania wjazd na koparki do 25pln!! ). Bezpłatnie zaparkowaliśmy dwa kampery na parkingu bazy ( 20m od jeziora ). Za nabicie butli ( 15l zapłaciłem 2,5 eur!!! ) Na drugi dzień zrobiliśmy tam jeszcze 1-2 nurki i ruszyliśmy dalej w kierunku morza.
W bazie funkcjonuje też świetnie zaopatrzony sklep nurkowy.

BREDA
Tam zatrzymaliśmy się na noc pod (P….censored….BOOT). Nie jest to miejsce nurkowe, a plan zatopienia i obojkowania znalezionego na brzegu kanału porzuconego roweru nie wypalił z powodów "zdrowotnych" wszystkich nurków. O 6 rano ruszyliśmy dalej.

DE KABBELAAR - ZEELAND - GREVELINGEN
W Holandii wszędzie jedzie się autostradami więc z Bredy dotarliśmy tam bardzo szybko.
Na miejscu tani hotel, sklep nurkowyy, serwis, przystań, statki oraz samoobsługowy AUTOMAT do bicia butli ( 50 centów za 400l powietrza ). Zaparkowaliśmy na parkingu który do końca marca jest bezpłatny i ustaliliśmy że już się stąd nie ruszamy. Wypoziomowaliśmy samochody, wypakowaliśmy graty i do wody.
Do wody było już dalej niż poprzednio, a jakby tego było mało prowadziła ona w górę, potem w górę po schodach, potem w górę po stromych schodach. Potem to samo w dół aby dojść do wody. Ta część Holandii położona jest na depresji wiec aby dojść do wody trzeba sforsować wały. Jest to jednak wszystko przygotowane dla nurków ( stopnie przeciwpoślizgowe, wszystko stabilne itp.)
Widoczność 3-8 m, my trafiliśmy bliżej 3, głębokości do 35m. Pod wodą są ustawione platformy, jest też wrak. Ja go nie widziałem a reszcie nie przypadł do gustu. Leży on płytko i jest mocno przysypany. Pod woda ogromne kraby, homary, mnóstwo rozgwiazd, takie coś http://www.duikteam-aqual...20anjelier.jpg, meduzy i mnóstwo innych których nie znam. Zostaliśmy też kompletnie zaskoczeni przez fokę!!! Wynurzyła się obok nas!. Nurkowanie w tym miejscu jest dość proste i bezpieczne. Nie ma tam pływów, prądów i wrogich jednostek pływających nad głową.
Zrobiliśmy tam dwa nurki i postanowiliśmy jednak pojechać kawałek dalej (ok. 20km )

ZEELANDBRUG - ZEELAND - OOSTERCHELDE
Według zdobytych informacji jedno z popularniejszych ( podobnie jak wyżej ) miejsc w Holandii. Doprowadzeni GPS'em do nikąd ( jak nam się wtedy wydawało ) poszukaliśmy pomocy w śród miejscowych. Spotkaliśmy babkę i faceta z psem, okazało się że jesteśmy jednak na miejscu. Mamy pojechać 50 metrów dalej w dół na parking. Zjechaliśmy na wskazany parking. Puste miejsce położone pod mostem http://www.duikerslog.nl/...zeelandbrug.jpg ( nie było śniegu, zdjęcie przypadkowe z netu ). Stał tam jedynie wielki kontener z bankiem gazu i automatem do nabijania butli. W tym położonym pośrodku niczego miejscu stoi sobie automat do nabijania butli!!. Nikt go nie zdewastował i nie poucinał węży!! Nie ma tam kamer, alarmów ochrony, ciecia. Po prostu sobie tam bezpiecznie stoi:). W międzyczasie od spotkanej Holenderki dowiedzieliśmy się gdzie nurkować. Holenderka okazała się działaczką ekologiczną która w tym miejscu robi 300 nurkowań rocznie!!. Zajmuje się ona miedzy innymi budowaniem siedlisk dla podwodnego życia. ( np. dla sepii ). Miejsce które nam wskazała było oddalone o 500m od parkingu, sama jeździ tam na swoim "wrum wrum". Powiedziała że później wpadnie. Pojechaliśmy do miasta rozmienić kasę na 50 centówki ( tylko takie przyjmuje automat ) jak wróciliśmy stał już samochód innych nurków. Chwilę potem przyjechała spotkana wcześniej Holenderka. Wrum wrum to motorower PUCH na pedały i samodzielnie zmontowana przyczepka na twina i graty. Przyjechała na mim sucharze:). W tym miejscy jak do wody wchodzą Holendrzy to znaczy też trzeba się ładować. Występują tu już pływy i nurkowanie może być bardzo niebezpieczne. Poza pływami są tam też statki ( również ogromne ). Te nurkowania trzeba już dobrze zaplanować w czasie i obowiązkowo zabrać boję i kompas. Prądy są naprawdę silne, chociaż dla naszej Holenderki nie miały znaczenia. Zabrali ze sobą jakieś drewniane paliki i poszli coś budować pod wodą. Potem miła pani chciała jeszcze pokazać nam jakieś ogromne ryby ale w miejscu ich występowania widoczność była do 1m. Dopiero głębiej <10 m robiło się czyściej.
Ciekawe nurkowania są też przy przęsłach mostu ( pierwsze i drugie przęsło ), są one jednak dość niebezpieczne. Między przęsłami lepiej się nie wynurzać. Byliśmy tam trochę przed sezonem ( nurkowym i podwodnym ). Nasi ekolodzy nawrzucali tam nowych kamieni, szałasów dla sepii, i innych konstrukcji i czekają na powrót zwierzyny jak się trochę ociepli ( woda miała 3-5 stopni ). Tyle rozgwiazd w jednym miejscy jeszcze nie widziałem. Do tego jakieś płaskie ryby i czerwone ryby zjadające pasożyty w płaskich ryb:)
Niebezpieczne jest też wejście i wyjście z wody. Najlepiej robić to przy wysokiej wodzie ponieważ wyjście po wielkich śliskich kamieniach ze sprzętem na plecach do łatwych nie należy. Przy wysokiej wodzie było duuużo prościej.

Wieczorem ruszyliśmy do Polski przez Kulkwitzer see, nad które nie dojechaliśmy bo pojechaliśmy inną drogą:).

W związku z tym że firma KAMPERY MTM mieści się w Katowicach skorzystaliśmy z okazji i wykąpaliśmy się na Koparkach.

Tak zakończył się nasz krótki i intensywny nurkowo wyjazd, następne projekty już wkrótce.

Zdjęcia w wycieczki niedługo zostaną umieszczone na youtube www.youtube.com/DecathlonDivingTeam

Pozdrawiam uczestników wycieczki ( szczególnie grupę piankową ) i firmę KAMPERY MTM

Kto nie pojechał ma czego żałować:)

Do zobaczenia pod wodą!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed