Autorem opowiadania jestem ja. Bardzo mi miło ,że Wam się podobało.Jest to jednak tylko fragment książki pt.Powrót do Laguny Zielonego Żółwia. W poniedziałek jestem umówiony w drukarni i nareszcie zacznie się druk. Jeżeli masz ochote zacytować fragment dostepny na onecie to nie mam nic przeciwki temu.Pozdrawiam . Cezary Kędzia M.D.
Szanowni(e) Nurasy(ski) !
Napisałem książkę o swoich przygodach nurkowych w Egipcie.Między innymi opisałem przebieg zatonięcia statku na El Fandadir i co się z tym wiąże kilkunastogodzinne moczenie się w REd See, oraz większość znanych mi nurkowisk w okolicach Hurghady. Książka nosi tytuł "Powrót do Laguny Zielonego Żółwia(to nawiązanie do Turtle Bay) ,a jej fragmenty są publikowane na globtroter.onet.pl.Więszość opini i postów była bardzo pozytywna, choć były takie w których nazwano mnie grafomanem i zarzucono kłam. POnieważ od kilku miesięcy nie mogłem znaleźć wydawcy to postanowiłem wydać ją sam. Tuż po moim powrocie z Safagi tj. 15 lipca książka opuści drukarnię. Może ktoś z Was ma jakiś pomysł na sprzedaż książki poprzez net. Będę bardzo wdzięczny za każdą pomoc i z góry proszę o wyrozumiałość dla literackiego debiutanta ( z zawodu jestem lekarzem) POzdrawiam.PROF
Witaj Cezary!
Wybacz proszę, że nie piszemy w kwestii "wydawniczej"...
Mamy pytanie natury bardziej technicznej: czy mógłbyś jakoś bliżej określić miejsce zatonięcia łodzi, o której wspominasz?
Fanadir do rafa ciągnąca się na długości ponad 1km, ma dwa kotwicowiska w północnej części (Fanadir "North" i Fanadir "Lagune" z niewielką lagunką w szczytowej cześci rafy ) - czy móglbyś jakoś do nich odnieść miejsce zatonięcia? Jak duża była jednostka na której płynąłeś?
Chętnie poszukamy "Twojej" łodzi... Chyba, że "spłynęła" gdzieś niżej... Bezpośrednio przy rafie głębokość nie przekracza 15-17 metrów, póżniej plateau o zmiennej szerokości, a potem jazda w dół gdzie pierwsza półka to przystanek na 65 metrach , a do dna ciągle jeszcze daleko...
To miejsce gdzie zatonął mój statek jest dośc charakterystyczne. Na dnie widnieje usypana z kamieni duża strzałka- prawdopodobnie wskazuje wejście do laguny o której piszesz. Wypadek miał miejsce w listpadzie 2003. Trzy dni po zatonieciu schodziliśmy do wraku po sprzęt i jescze tam leżał choć w dwóch kawałkach.(na 15 metrach) .W marcu nurkowałem w tym miejscu i juz wraku tam nie było za to widziałem poraz pierwszy tak duże dwie skrzydlice (wielkości dużej piłki plażowe) Takie bydlaki widziałem już później tylko jeden raz w życiu na Shabrour. Nie wiem co sie stało z wrakiem .Wątpliwe by ktoś go podniósł -bo i po co? Była to 10-12 metrowa łódź dwupokładowa, którą Lion Heart wynajmował w porcie. Generalnie tego centrum bym nikomu nie polecał - takie bałaganu nie widziałem w zyciu. Na El Fanadir jesienią i zimą sa dośc duże prądy.Może zmyło go niżej? Jak go znajdziecie daj znać. Choć będę w Safadze przyjade do Hurghady by jesazcze raz zobaczyć wrak.Pozdrawiam.PROF
Wysłany: 17-06-2004, 23:09 A propos - do dna jescze daleko.....
A propos do dna jeszcze daleko. W dniu przed wypadku stuknięci Rosjanie z którymi nurkowałem schodzili na powietrzu na El Fanadirze na 92 metry. Gdybym nie widział wskazań ich kompów to bym nie uwieżył w taki ogrom ludzkiej głupoty.
To miejsce gdzie zatonął mój statek jest dośc charakterystyczne. Na dnie widnieje usypana z kamieni duża strzałka- prawdopodobnie wskazuje wejście do laguny o której piszesz. Wypadek miał miejsce w listpadzie 2003. Trzy dni po zatonieciu schodziliśmy do wraku po sprzęt i jescze tam leżał choć w dwóch kawałkach.(na 15 metrach) .
Ta strzała, to rzeczywiście "wskazówka" jak wrócić do laguny. Zatonął pod koniec ubiegłego roku - więc "świeżutki" - wydaje nam się, że nie mógł za daleko "popłynąć".
Jak daleko leżał od głównej rafy? (wspomniana przez Ciebie strzała, wskazuje własnie główną rafę).
Plateau jest w tym miejscu dość szerokie - 35- 60metrów, a więc nie mogło go "zdmuchnąć" tak od razu, w okresie zimowym Fanadir jest rafą całkowicie nieosłoniętą - więc pojawiają się zarówno duża fala, jak i silne prądy z północy...
"Długość" plateau wyznaczają kierunki PN-PD, a prąd w 99% płynie tutaj z kierunku PN. Żeby wrak poleciał w dół, prąd musiałby wiać z zachodu na wschód - co jest niemożliwe, bo po zachodniej stronie plateau mamy główną rafę...
Mało tego, w kierunku południowym (w którym mógł sobie popłynać wraczek) plateau zdecydowanie się rozszerza, więc może gdzieś tam sobie ciągle leży...
Jako, że jest to miejsce, w którym zazwyczaj kończy się nurkowanie, a ewentualny drift prowadzi się przy rafie głównej "poszukiwany" może sobie spokojnie czekać na kolejnych odkrywców, nie będąc niepokojony przez pływających 50-60 metrów dalej nurków...
Wydobycie wraku można całkowicie wykluczyć.
Cezary - dzięki za cenne wskazówki - zobaczymy co da się z "tym" zrobić. Jeżeli coś znajdziemy - na pewno damy znać.
PS.
Dla niektórych Forumowiczów znających Fanadir:
ostatnio kawałek przed prawdopodobnym miejscem spoczynku wraku zakończylismy nura z Markiem - "Czerwonym Baleronem" (dwa drifty na spadku plateau)
Edi, Sabina i Marcin B - również przeczesywali ten teren - to tam gdzie Edi i Sabina widziały strzałę, ale wolały popłynąć dalej, żeby potem ćwiczyć pływanie na powierzchni .
Najbliżej prawdopodobnej pozycji wraku byliśmy razem z Marcinem B (dziewczyny chyba też płynęły wtedy z nami?) - długo pływaliśmy na granicy spadku plateau, a potem myszkowaliśmy na płytszej wodzie...
..tam też, ktoś z Forumowiczów zbombardował mnie swoim zintegrowanym balastem... nie pamiętam niestety kto to był...
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 18-06-2004, 05:59, w całości zmieniany 1 raz
hmm... ci kowboje ... wszędzie swoje wtyczki mają...
pomyślisz o czymś głośniej, a tu już następnego dnia za wielką wodą o tym mówią ...
hehe... nie jestem pewny czy to było ucho... może nie pamiętam, co jest wynikiem samego trafienia?
pamiętam za to, co ów osobnik twierdził potem o swoim super jackecie, a raczej o sprzedawcy , który mu go doradził, zapewniając o jego najlepszości ...
(balast oczywiście pozbieraliśmy, wcisnęliśmy w stosowne dziury i dokończyliśmy nura...)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko