Wiek: 51 Dołączył: 21 Mar 2004 Posty: 651 Skąd: Bialystok
Wysłany: 31-05-2010, 22:56
piotr_c napisał/a:
Jakakolwiek droga nie zostałaby wybrana, CMAS pozycji nie odrobi. Lata zaniedbań spowodowały, że rzesza wiernych instruktorów stopniała, za to sporo jest takich, którzy wcześniej szkolili w CMAS a teraz szkolą w PADI czy IANTD. Zapał nowego zarządu może nie wystarczyć.
Na tym rynku nie ma niszy dla tak dużej organizacji. Albo będą konkurować z PADI, albo z IANTD/SDI/TDI itd. Jakkolwiek się nie ustawią, poprawienie identyfikacji marki wymaga pieniędzy i czasu. A obawiam się, że pierwszego nie mają a drugie też nie gra na ich korzyść.
Na pewno chwała tym, którzy zabrali się za próby reformy - mam nadzieję, że im się powiedzie.
Bardzo dobry tekst, w pełni się z nim zgadzam.
Dodałbym jeszcze od siebie, żeby ta nowa góra zrozumiała (może ktoś czyta ), że czym więcej będzie nowych instruktorów KDP/CMAS, tym więcej będzie potencjalnych nowych ludzi zachęcanych do struktur tej organizacji. Zniechęceni pójdą gdzie indziej i będą robić konkurencję. I tym zniechęcaniem popsuliście monopolistyczną pozycję jaką mieliście na rynku.
Może warto przypomnieć, że założenia CMAS są diametralnie różne od założeń innych organizacji nurkowych.
CMAS było organizacja skupiająca nurków. Jej filozofią jest/było wyszkolić tak dobrze nurka, żeby sam znalazł wyjście z większości sytuacji niebezpiecznych. Dzięki dość intensywnemu i długotrwałemu szkoleniu na poszczególne stopnie, można sobie pozwolić na traktowanie nurkowania jako przygody, której nie ogranicza zbyt wiele przepisów. Szkolenie odbywało się w klubach zrzeszających nurków przez klubowych instruktorów i trwało latami.
Inne organizacje są stowarzyszeniami instruktorów, a więc ludzi, którzy chcą zarobić na nurkowaniu. Zrozumiałe zatem jest, że system 3 długich szkoleń/staży nie dawał im pola do popisu. Stworzono wiec odmienna od CMAS filozofię, wg której należy nurka nauczyć tak wielu procedur na tak wielu kursach, że poradzi sobie „automatycznie” w trudnej sytuacji. Taka filozofia gwarantowała praktycznie niemające końca mnożenie szkoleń, a każde z nich dawało konkretną kasę. Szkolenia, z tego samego powodu nie miały nauczyć, ale nauczać i oczywiście być krótkie, aby zwiększyć przerób.
Oczywiście nie mnie oceniać, która filozofia jest ta dobra a która wręcz przeciwnie.
Zaś sam CMAS popadł w komercję. Chcąc uszczknąć nieco toru, zatrącając całkowicie swój zgoła odmienny charakter. Pójście w komercje spowodowało powolne, ale ciągłe krepowanie przygody nurkowej coraz to ściślejszymi przepisami i procedurami, czym upodobniło się do pozostałych graczy na tym rynku. Tak więc zaoferowano takie same szkolenia jak konkurencja, ale znacznie dłuższe i trudniejsze. Efekt łatwy do przewidzenia.
Grupa starach, nieusuwalnych działaczy, zazdroszcząc kasy młodym instruktorom, zepchnęła tą organizacje na margines. Ostatnie wygłupy z biskupami i patronami, to już krzyk rozpaczy.
Moim zdaniem CMAS powinien wycofać się z wyścigu szczurów i wrócić do korzeni, gdzie nurkowanie jest przygodą. Gdzie szkoli się dokładnie nurka a potem pozwala mu na pełną swobodę. CMAS powinno przeczekać, gdyż prawdopodobnie nastąpi przesycenie do cna skomercjalizowana i skrępowaną milionem przepisów nurkowaniem komercyjnym a ludzie od nowa docenią przygodę nurkową.
Z całą pewnością ogromna rzesza ludzi będzie uprawiała nurkowanie „wakacyjne”. Dla nich kilkudniowe szkolenie i nurkowanie w hotelowym „centrum nurkowym” jest szczytem marzeń. Tych „zagospodarują” inne organizacje komercyjne. Jednak spora grupa ludzi poszuka nowych, nieskomercjalizowanych nurkowisk, nowych wrażeń albo po prostu zechce wejść do wody, nie ślęcząc przed tym nad jakimiś deko-planami i tą grupę może „zagospodarować” CMAS - jeśli się zmieni !!!
No dosyć dywagowania, czas do wody (bez deco-planu )
Ostatnio zmieniony przez WW 03-06-2010, 09:22, w całości zmieniany 1 raz
Moim zdaniem CMAS powinien wycofać się z wyścigu szczurów i wrócić do korzeni, gdzie nurkowanie jest przygodą. Gdzie szkoli się dokładnie nurka a potem pozwala mu na pełną swobodę.
Taka strategia jest niezbyt bezpieczna. Bo skąd wziąc instruktorów-"instytucje charytatywne"? Znalazłoby się kilku takich, dla których szkolenie jest misją, a utrzymują się z zupełnie innych źródeł. Ale ilu takich się znajdzie? Dodaj do tego narzut innych czynników (ideologia itp) i pozostaną jednostki.
Siła organizacji to liczba jej członków. Liczba członków to liczba przeprowadzonych szkoleń. Szkolenia to rynek. Rynek to komercja i marketing. Nie może byc mowy o silnej organizacji bez odpowiednio dużego udziału w rynku szkoleń.
Ciekawą drogę znalazło GUE. To doskonały przykład świetnego marketingu i wpasowania się w niszę. Niestety nisza ta jest w skali rynku stosunkowo niewielka. Dodając do tego narzucone przez nich samych ograniczenia, rezultatem jest znikoma liczba kursów. I lepiej nie będzie, gdyż każda zmiana w kierunku masowości będzie zaprzeczeniem pierwotnych idei i wyrzeczeniem się własnej odmienności.
WW napisał/a:
Jednak spora grupa ludzi poszuka nowych, nieskomercjalizowanych nurkowisk
Tylko jak duża jest ta grupa? Kandydata na kursanta OWD, ze względu na znikomą świadomośc, bardzo łatwo "przechwycic". A w tym PADI czy IANTD są zdecydowanie lepsze.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 03-06-2010, 11:46, w całości zmieniany 3 razy
A moze zaluzmy stowazyszenie CMAS Polska i bedzie po sprawie , twory starego systemu (KDP LOK iinne twory)umra smiercia naturalna a may bez tracenia sil na przebicie betonu, zabiezemy sie zato co naprawde potrzebne . Co wy nato CMASOWCY ?.
-------------------------------
DIVingE with plan not fun
Tylko jak duża jest ta grupa? Kandydata na kursanta OWD, ze względu na znikomą świadomośc, bardzo łatwo "przechwycic". A w tym PADI czy IANTD są zdecydowanie lepsze.
Może być większa, niż się na początku wydaje. Oczywiście zakładamy, że CMAS się zmienia. Stopień P3 jest najwyższym stopniem nurka, niczym nie ograniczony a federacja walczy o zachowanie właściwego poziomu szkolenia na ten stopień. Walczy też aktywnie o uznawanie go w bazach innych organizacji baz narzucani istniejących w nich ograniczeń.
tak sie zastanawiam czy te nasze rozmowy tutaj cos dadzą.
Czy faktycznie ktos z CMASU to przeczyta i pomysli hmmmmm faktycznie mają rację na tym forum czy tez jak zwyczajowym grochem o ściane .
Wiek: 51 Dołączył: 21 Mar 2004 Posty: 651 Skąd: Bialystok
Wysłany: 03-06-2010, 22:55
lkulos napisał/a:
tak sie zastanawiam czy te nasze rozmowy tutaj cos dadzą.
Czy faktycznie ktos z CMASU to przeczyta i pomysli hmmmmm faktycznie mają rację na tym forum czy tez jak zwyczajowym grochem o ściane .
Czyta, czyta, dostałem info od pewnej osoby na priv.
A czy coś dadzą zobaczymy.
Ostatnio zmieniony przez maran 03-06-2010, 22:57, w całości zmieniany 1 raz
To swoją drogą zastanawiające, że tylu starych wyjadaczy nurkowych, mając takie mniemanie o swoich wysokich stopniach, jednocześnie nie zrobiło NIC !! aby bronić ich renomy.
Wszak "Kalatówki" to nic innego jak spotkanie kolesi i odstrzelenie "nie naszych", którymiś jakimś cudem udało się zrobić stopień instruktorski.
Dziś są tego owoce.
Moim zdaniem CMAS jako taki jest skończony.
Ostatnio zmieniony przez WW 04-06-2010, 09:33, w całości zmieniany 2 razy
W tej dyskusji wypowiedział się kolega z Belgii.
Tam też CMAS idzie w komercję, a wiec niestety cały CMAS.
Oczywiście nie zniknie, ale będzie jednym z najmniejszych i bez znaczenia.
Może warto przypomnieć, że kiedyś z P3 przyjmowali do pracy na platformach. .
Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 04-06-2010, 11:06
WW napisał/a:
Stopień P3 jest najwyższym stopniem nurka, niczym nie ograniczony a federacja walczy o zachowanie właściwego poziomu szkolenia na ten stopień. Walczy też aktywnie o uznawanie go w bazach innych organizacji baz narzucani istniejących w nich ograniczeń.
Z tym nie mogę się zgodzić. Od chwili, gdy powstawała Konfederacja nurkowanie się zmieniło. Dopuszczono mieszanki gazów do nurkowań sportowych, powstały agencje prowadzące szkolenia w zakresie nurkowań na tych mieszankach. Powstało nurkowanie techniczne. Wprowadzono limity cisnień parcjalnych, świadomość tych limitów dotyczy także ubezpieczycieli. Nawet w KDP dostrzeżono te zmiany i powstały szkolenia PN1, PN2, PT1...
"Wolność" P3 się skończyła. Bezpowrotnie.
Tam też CMAS idzie w komercję, a wiec niestety cały CMAS.
Bo to kwestia wyboru sensu istnienia i celu organizacji. Albo komercja i masowe szkolenia, albo... no właśnie co?
GUE jako organizacja wybrało ścieżkę eksploracji i robi szkolenia niejako na dokładkę (pomijając inny, bardziej pragmatyczny cel). CMAS takiej "nowej i własnej" drogi już pewnie nie znajdzie. CMAS jako jedna z wielu organizacji nastawionych na szkolenia, tylko "inaczej"? To będzie bardzo trudne.
Mnie, jako człowiekowi szkolonemu przez inne organizacje, mimo wszystko trudno pogodzic się z myślą, że organizacja o tak długiej historii mogłaby się zmarginalizowac.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 04-06-2010, 11:28, w całości zmieniany 6 razy
Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 04-06-2010, 12:13
piotr_c napisał/a:
CMAS takiej "nowej i własnej" drogi już pewnie nie znajdzie. CMAS jako jedna z wielu organizacji nastawionych na szkolenia, tylko "inaczej"? To będzie bardzo trudne.
CMAS ma już swoją drogę, bo jako jedyna organizacja organizuje szkolenia na zasadzie obozu treningowego, co zasadniczo odróżnia ją od innych weekendowych szkoleń. Podejrzewam że taka forma bardziej odpowiada młodym ludziom, ze szkół średnich i wyższych. Jest to podstawowa cecha odróżniająca ją od innych organizacji, więc jeśli ją zatraci to całkowicie wtopi się w rynek pozostałych głównych graczy. Jeśli tylko wprowadzi aktualną wiedzę do szkoleń, zaakceptuje obecnie uznawane za standard rozwiązania sprzętowe, planowanie gazów i rodzaje mieszanek zburzy tym samym mit o skostniałej i prehistorycznej filozofii nurkowania. Do tego nie potrzeba wiele, wystarczy opublikować wymagania sprzętowe i kursowe organizacji. CMAS Europe już to robi. Historie o pływaniu z jednym drugim stopniem na 100m z 15-ka, bo tak kiedyś twardziele nurkowali trzeba zapisać w książce i odłożyć na półkę do której jest utrudniony dostęp.
gorcio [Usunięty]
Wysłany: 04-06-2010, 13:38
WW napisał/a:
W tej dyskusji wypowiedział się kolega z Belgii.
Tam też CMAS idzie w komercję, a wiec niestety cały CMAS.
Coz, ja bym tego nie nazwal komercja, tylko strzyzeniem owiec. Bo komercja zawiera w sobie marketing, rozwoj, ktorego tutaj brakuje. Zastepuje sie to coraz nowymi przepisami i biurokracja, a wszystko pod plaszczykiem dopasowania do norm europejskich .
Doszlo juz do tego ze P3 moze zanurkowac z P1 do 15 m max o ile ten ukonczyl 18 lat i ma powyzej 15 nurkowan zalogowanych . Dzialania takie jak powiazanie organizacji (LIFRAS, frankofonski CMAS) bezposrednio z ubezpieczeniem, napedza biznes ubezpieczycielowi (jedynemu slusznemu wybranemu przez federacje), i moim zdaniem jest po prostu nieetyczne. Jaki jest efekt - szkoly organizacji komercyjnych zyja i szkola, kluby CMASowe opieraja sie na grupach krewnych i znajomych krolika, powoli kostniejacych w swoich norkach i opowiadajacych bajki przy kufelku oczywiscie bezalkoholowego .
CMAS ma już swoją drogę, bo jako jedyna organizacja organizuje szkolenia na zasadzie obozu treningowego, co zasadniczo odróżnia ją od innych weekendowych szkoleń.
No tak, ale do mniej więcej końca lat 90'tych typowy student miał zupełnie wolne wakacje. Teraz coraz więcej osób poświęca wakacje na pracę czy też w ogóle studiuje zaocznie, równolegle pracując. Słowem liczba potencjalnych klientów tego typu spadła, a coraz większa presja na doświadczenie w pracy zdobywane podczas studiów i potrzeby studentów (a więc koniecznośc zarobienia na nie) będą powodowały dalsze pogłębianie tego trendu.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 04-06-2010, 15:24, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko