Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
PFO
Autor Wiadomość
Krzysiek B 

Stopień: nurek
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 52
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 30-06-2010, 01:40   

mam wielką prośbę jeśli jest ktoś kto zna sprawę to może by coś napisał, bo ciągle nie mam klarownego wyobrażenia co się stało
sam robię kurs full trimix i temat jest dla mnie ważny a jak na razie to pełna dezinformacja
instruktor szedł na rebie z kursantami na otwartym??
w czasie kursu wszystko było ok ??
i nagle na 100 kursant "odjechał"
robią się jakieś dwa obozy na forum tych co plują i tych co bronią
ale jak to było to cisza
 
 
Judas 



Stopień: instruktor
Kraj:
Saint Kitts and Nevis

Wiek: 52
Dołączył: 26 Lut 2002
Posty: 533
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-06-2010, 08:50   

Krzysiek B napisał/a:
sam robię kurs full trimix i temat jest dla mnie ważny


To zbadaj się czy nie masz PFO

Załączam obrazek
 
 
Piotrek Ginter 



Stopień: TMX CCR / Instruktor
Kraj:
Poland

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 366
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-07-2010, 02:26   

Judas napisał/a:
To zbadaj się czy nie masz PFO

Gdzie można przeprowadzić takie badanie?
Ostatnio zmieniony przez Piotrek Ginter 04-07-2010, 02:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Judas 



Stopień: instruktor
Kraj:
Saint Kitts and Nevis

Wiek: 52
Dołączył: 26 Lut 2002
Posty: 533
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-07-2010, 11:33   

Poczytaj NA Dive Trek Forum
 
 
Piotrek Ginter 



Stopień: TMX CCR / Instruktor
Kraj:
Poland

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 366
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-07-2010, 18:03   

Judas napisał/a:
Poczytaj NA Dive Trek Forum

Łukasz
Wiem.
Dlatego tez zapytałem sie Ciebie. Moze masz inna wiedze w tym wzgledzie ....
Zalecasz zrobienie badania na PFO koledze, ktory robi kurs Adv.Trimix. A wiadomo, ze jest to badanie inwazyjne i do tego jeszcze nie ma zadnej pewnosci po jego przeprowadzeniu, ze PFO nie wystepuje.
Jak gdzies napisal TomM - Nie ma w tym względzie diagnostyki prewencyjnej.

Po co takie porady na zasadzie - "to zrób sobie badanie nosa" ?
Ostatnio zmieniony przez Piotrek Ginter 05-07-2010, 18:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
nurkot 



Stopień: murena
Kraj:
Poland

Zaproszone osoby: 1
Wiek: 42
Dołączyła: 09 Mar 2008
Posty: 533
Skąd: Kraków
Wysłany: 05-07-2010, 19:33   

kangur, Judas - bardzo proszę, nie w tym wątku. może by ktoś wydzielił te wypowiedzi i założył wątek dotyczący PFO?
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 05-07-2010, 20:18   

Krzysiek B napisał/a:
ciągle nie mam klarownego wyobrażenia co się stało


Nie martw się. Nikt nie ma.
 
 
 
qrka


Kraj:
Poland

Dołączył: 04 Sty 2002
Posty: 47
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 05-07-2010, 21:02   

Próba TCD na PFO — znaczenie kliniczne i ograniczenia
Grzegorz Kozera, Walenty M. Nyka

Katedra i Klinika Neurologii Dorosłych Akademii Medycznej w Gdańsku
Słowa kluczowe: przetrwały otwór owalny, przezczaszkowa
ultrasonografia doplerowska, udar mózgu
Key words: patent foramen ovale, transcranial Doppler, stroke
Przetrwały otwór owalny (PFO) jest częstą anomalią
przegrody międzyprzedsionkowej, występującą u około
25% (17–27%) ogółu populacji i mogącą być defektem
dziedzicznym u kobiet; jest uważane za potencjalny czynnik
ryzyka udaru niedokrwiennego mózgu, często stwierdzany
u młodych chorych (u około 40 % chorych z udarem
< 55. rż.), jak i u starszych pacjentów nieobciążonych
„klasycznymi” czynnikami ryzyka (tzw. udaru kryptogennego).
Obecność PFO może także prowadzić do
powstania udaru u osób z bezdechem śródsennym.
Jako możliwy czynnik etiologiczny udaru niedokrwiennego
mózgu u pacjentów z PFO wymienia się tak zwaną
zatorowość paradoksalną (skrzyżowaną), będącą skutkiem
przedostawania się zatorów pochodzenia żylnego z krążenia
małego do krążenia systemowego. Sytuacji tej sprzyja
wzrost ciśnienia w prawym przedsionku, zarówno przejściowy
(manewr Valsalvy, kaszel, nurkowanie) jak i utrwalony
(nadciśnienie płucne, zawał prawokomorowy). Wśród
innych mechanizmów prowadzących do udaru u osób z
PFO wymieniane są: powstawanie zakrzepu in situ w okolicy
przegrody międzyprzedsionkowej (czemu sprzyja częste
współistnienie PFO i tętniaka przegrody międzyprzedsionkowej)
oraz występowanie zaburzeń rytmu serca pochodzenia
przedsionkowego u chorych z anomaliami przegrody
międzyprzedsionkowej. Przetrwały otwór owalny
może również odpowiadać za obecność objawów uszkodzenia
ośrodkowego układu nerwowego w przebiegu choroby
dekompresyjnej (wskutek przedostawania się zatorów
gazowych). Może też być związany z częstszym występowaniem
napadów migreny (w szczególności migreny z aurą).
„Złotym standardem” w diagnostyce PFO pozostaje
echokardiografia przezprzełykowa (TEE, transesophageal
echocardiography) z użyciem kontrastu, pozwalająca na
bezpośrednie uwidocznienie przecieku pomiędzy prawym
i lewym przedsionkiem oraz zobrazowanie ewentualnych
współistniejących anomalii przegrody międzyprzedsionkowej.
Czułość i specyficzność TEE w diagnostyce
PFO sięgają około 100%. Ograniczeniem tej metody
są inwazyjność i znaczny dyskomfort dla pacjenta
(istotne w ostrej fazie udaru) oraz wciąż zbyt mała dostępność
drogiej aparatury.
Komplementarną do TEE metodą diagnostyki PFO jest
badanie USG przezczaszkowe z podaniem kontrastu
(c-TCD, contrast transcranial Doppler). Duża czułość tej
metody (około 89–100% w porównaniu z TEE), a przy tym
mniejsza inwazyjność oraz niższy koszt badania (i aparatury
diagnostycznej), stanowią o dużej klinicznej użyteczności
c-TCD. Jest ona szczególnie przydatna w warunkach
oddziałów udarowych jako narzędzie wstępnej (przesiewowej)
diagnostyki PFO u chorych z udarem niedokrwiennym
mózgu. Niedogodnością metody jest niska specyficzność
badania (82–69% w porównaniu z TEE), co wynika
z braku możliwości dokładnego określenia miejsca przecieku,
mogącego wystąpić nie tylko na poziomie przegrody
międzyprzedsionkowej, ale również pozasercowo, na
przykład w obrębie przetok żylno-tętniczych w krążeniu
płucnym (RLS right-to-left shunt). Badanie c-TCD nie przynosi
również informacji na temat morfologii przegrody międzyprzedsionkowej
i obecności dodatkowych anomalii
(np. tętniaka przegrody międzyprzedsionkowej).
Metodologia badania c-TCD u pacjentów z podejrzeniem PFO
Badanie c-TCD polega na monitorowaniu przepływu
krwi w naczyniach koła Willisa (rutynowo w odcinku M1,
tętnicy mózgu środkowej) w trakcie podania dożylnego
kontrastu. Do badania używa się kontrastu ultrasonograficznego,
który zawiera pęcherzyki gazu odbijające ultradźwięki
w zdecydowanie większym stopniu niż elementy
morfotyczne krwi. Najczęściej stosuje się wytrząsaną
z powietrzem sól fizjologiczną, ale dostępne są gotowe preparaty,
na przykład Echovist (przeciwwskazaniem do jego
stosowania jest nietolerancja galaktozy). Jeżeli nie ma bezpośredniego
połączenia krążenia małego z dużym, wówczas
pęcherzyki gazu pochłaniane są przez płuca. Natomiast
przepływ kontrastu przez naczynia mózgowe, spowodowany
istnieniem bezpośredniego przecieku z krążenia
małego do dużego, wywołuje sygnały odpowiadające
mikrozatorowości, rejestrowane badaniem TCD (HITS,
High Intensity Transient Signals). Charakteryzują się one
krótkim czasem trwania (< 300 ms) i większym natężeniem
(> 3 dB ponad sygnał tła), wyróżniającym je z tła
spektrum doplerowskiego, rejestrowanego w monitorowanym
naczyniu. Towarzyszy im charakterystyczny
sygnał akustyczny (krótki dźwięk o wysokiej częstotliwości).
Liczba sygnałów obecnych po podaniu kontrastu
świadczy o stopniu przecieku. Obraz HITS zarejestrowany
na dwóch różnych głębokościach pomiaru,
z pewnym opóźnieniem czasowym w bramce dystalnej
w stosunku do proksymalnej (efekt przemieszczania się
mikrozatoru w naczyniu), potwierdza jego zatorowe pochodzenie
i odróżnia go od artefaktów.
Dlatego badanie c-TCD, mające na celu wykrycie RLS
powinno być wykonywane przepływomierzem doplerowskim
(metodą „ślepego doplera”), z użyciem dedykowanego
oprogramowania, pozwalającego na jednoczesny pomiar
na kilku głębokościach. Ułatwieniem procedury są: zastosowanie
automatycznej detekcji i zliczania mikrozatorów,
rejestracja przepływu (z możliwością późniejszej ponownej
analizy w trybie off-line), użycie monitorowania dwukanałowego
(jednoczesny pomiar w dwóch naczyniach)
oraz zastosowanie opaski mocującej sondę (większa stabilność
bramki pomiarowej). Innym udogodnieniem jest
zastosowanie opcji M-mode TCD, pozwalającej na śledzenie
mikrozatoru w kolejnych odcinkach naczynia.
W trakcie przygotowania do badania pacjentowi należy
założyć w prawą żyłę odłokciową dostęp żylny o średnicy 18,
zaopatrzony w krótkie, elastyczne przedłużenie
zakończone trójnikiem, ułatwiające infuzję kontrastu. Procedura
powinna być poprzedzona poinformowaniem pacjenta
o naturze i celu badania, a w razie konieczności
o sposobie wykonania próby Valsalvy. Podczas badania
pacjent powinien pozostawać w pozycji leżącej (horyzontalnej).
Po uzyskaniu zadowalającego sygnału spektrum
doplerowskiego w monitorowanym naczyniu podawany
jest bolus kontrastu o objętości około 10 ml, powstały przez
energiczne zmieszanie (poprzez trójnik do infuzji) 9 ml
soli fizjologicznej i 1 ml powietrza (zaaspirowanego przez
filtr antybakteryjny). Przed jego podaniem należy strzykawkę
opróżnić z nadmiaru powietrza. Alternatywnie
można zastosować kontrast echokardiograficzny Echovist
w objętości 5 ml.
W przypadku niewykrycia HITS w trakcie 40 s po infuzji,
procedura jest ponawiana z użyciem prowokacji
wzrostu ciśnienia w układzie żylnym. W tym celu, około
5 s po infuzji kontrastu, chory na komendę badającego
wykonuje próbę Valsalvy (VM, Valsalva maneuver) (przez
około 5–10 s). Skuteczność VM potwierdza spadek prędkości
skurczowej rejestrowanego przepływu (kalibrowana
VM). Również u chorych z przeciekiem w stopniu minimalnym
lub umiarkowanym, stwierdzonym w spoczynku,
badanie należy powtórzyć z użyciem VM w celu określenia
maksymalnego stopnia przecieku. Ze względów bezpieczeństwa
(ryzyko zatorów do naczyń siatkówki) pomiar
z użyciem VM nie jest wykonywany u pacjentów
z przeciekiem w stopniu znacznym, stwierdzanym w spoczynku.
Wynik uznajemy za negatywny, gdy w trakcie
trzech kolejnych prób nie stwierdzi się obecności sygnału
mikrozatoru.
W przypadku zarejestrowania HITS, pomocnym parametrem
może być określenie czasu pomiędzy ich wystąpieniem
a infuzją kontrastu. W przypadku RLS na poziomie
przegrody międzyprzedsionkowej pierwsze sygnały
rejestrowane są nieco wcześniej (w ciągu około 11 s od
infuzji) niż w przypadku przecieku w krążeniu płucnym
(około 15 s).
Po zakończeniu badania należy udokumentować liczbę
zliczonych sygnałów (zarówno w warunkach spoczynkowych,
jak i w trakcie VM) — ich łączna (maksymalna) liczba
stwierdzona w trakcie 40-sekundowego pomiaru określa stopień
RLS. W opisie badania należy umieścić informację
na temat braku lub obecności RLS, a w przypadku jego
stwierdzenia — opinię o stopniu przecieku (tab. 1).

Podsumowanie
Badanie c-TCD jest skutecznym narzędziem diagnostyki
RLS. Wysoka czułość, połączona z niską inwazyjnością
badania powodują, że jest ono ważną alternatywą dla badania
TEE, w szczególności na etapie badań przesiewowych
— w tym prowadzonych u chorych po udarze mózgu.
Dlatego badanie c-TCD może i powinno być rutynowo
wykonywane u chorych z udarem kryptogennym,
w szczególności u osób poniżej 55. roku życia.
Należy jednak pamiętać, że badanie c-TCD nie pozwala
na jednoznaczne określenie miejsca i przyczyny powstania
przecieku, tak więc każdy przypadek rozpoznanego RLS
należy zweryfikować badaniem echokardiograficznym
(optymalnie TEE). Nie bez znaczenia pozostaje również fakt,
że nie ustalono dotychczas zależności pomiędzy liczbą
stwierdzanych sygnałów HITS (stopniem przecieku)
a klinicznymi implikacjami RLS. Stąd też mogą wynikać
rozbieżności między zakresem manifestacji objawów zatorowości
mózgowej wywołanej RLS a rzeczywistą wielkością
przecieku.
 
 
bigus 

Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Sty 2002
Posty: 63
Skąd: Łódź
Wysłany: 05-07-2010, 21:17   

W trakcie naszego rozwoju płodowego utlenowana krew nie płynie z płuc do serca a następnie do pozostałych narządów naszego ciała jak to mam miejsce u dorosłego lecz z łożyska poprzez żyłę pępowinową, duże naczynia żylne płodu do prawego przedsionka.

Następnie gdyby krew płynęła jak u dorosłego powinna zostać przetłoczona przez małe krążenia (obieg płucny) a dopiero następnie zostać skierowana poprzez lewy przedsionek i komorę do aorty i dalej do wszytkich narządów.
U płodu dzieje się jednak inaczej. W obrębie przegrody międzyprzesionkowej w trakcie rozwoju tworzy się otwór z czymś w rodzaju fałdu zastawkowego umożliwiającego przepływ krwi tylko ze strony prawej na lewą. W wyniku tego krew utlenowana (pępowinowa) miesza się z krwią, która przeszła przez krążenie płucne i płynie na obwód.

Zaletą tego jest między innymi zmniejszenie "jałowego" (w sensie mechanicznym a nie lekarskim) przepływu przez płuca, które w okresie płodowym prowadzą wymianę raczej płynową niż gazową. Przeciek prawo-lewy jest możliwy ze względu na gradient ciśnienień pomiędzy prawym a lewym przedsionkiem. W okresie okołoporodowym gdy noworodek robi pierwszy wdech na skutek rozprężenia płuc i spadku oporów przepływu dochodzi do odwrócenia gradientu ciśnienia i zamknięcia "zastawki". Z czasem obecny niegdyś otwór zarasta a śladem po nim zostaje jedynie dołek owalny na przegrodzie międzyprzedsionkowej.

Niestety u 10 do 35 % populacji (w zależności od badanej grupy) proces ten jest w pewnym stopniu zaburzony i nie dochodzi do całkowitego zarośnięcia otworu.
W jednym z przeprowadzonych badań na dość znacznej populacji stwierdzono, że znakomita większość bo 98% przetrwałych otworów owalnych (PFO - patent foramen ovale) ma wielkość do 1 cm ale zdażają się ubytki sięgające nawet 2 cm.

Średnio wielkość ta przybiera wartość około 5 mm. W badanej grupie średnia wielkość PFO
rosła a liczba malała wraz z wiekiem. Można to oczywiście łatwo wytłumaczyć faktem samoistnego zamykania się mniejszych ubytków w młodości.

Rola filtra płucnego w chorobach zatorowych
W związku z faktem, że w obrębie krążenia płucnego układ naczyń tętniczych rozpada się na coraz drobniejsze naczynia by w końcu wytworzyć kapilary pęcherzykowe w których odbywa się wymiana gazowa logicznym jest, że wszystkie częsteczki mające średnicę większą niż kapilara ulegną zatrzymaniu w naczyniach odpowiedniego kalibru.

Dzieje się tak zarówno z zatorami w których materiał zatykający naczynia jest pochodzenia
zakrzepowego jak i gdy są to zatory tłuszczowe czy w naszym wypadku gazowe.
To co stanie się z pacjentem w przypadku zaistnienia takich okoliczności zależy m.in. od ilości i wielkości materiału zatorowego. W przypadku zatrzymania sie bąbla gazowego w naczyniu dochodzi do zatrzymania przepływu i "zawału" fragmentu płuca o wielkości zależnej od wielkości naczynia. Gdy są to mikrozatory to często prawdopodobnie nawet o tym nie będziemy wiedzieli bo po pierwsze mikrozatory powodują mikrozawały a te są często klinicznie "nieme" (bezobjawowe) a po drugie można sobie wyobrazić, że pęcherzyki gazu uwięzione w kapilarach podlegają jednak wymianie gazowej i zostaną usunięte przywracają prawidłowy przepływ.
No dobrze ale co to dla nas za radocha, że nam się wyzatoruje w płucach?
Ubytki funkcji są w takiej sytuacji znikome podczas gdy w przypadku zatorów siejących się po organizmie może byc różnie i jest to trochę efekt przypadkowy. Gdzie popłynie tam bęc.
Ze względu na wyjątkową wrażliwość mózgu oraz znaczny przepływ krwi (około 20% tego co opuszcza serce przepływa przez mózg - to pewnie dlatego kłopoty "sercowe" tak się rzucają na zdolność oceniania faktów) zatorowość wenątrz naczyń mózgowych ma szczególnie burzliwy przebieg.
A co ma do tego przetrwały otwór owalny?

W sytuacji gdy mamy obecny otwór między przedsionkowy, oprócz tego, że dochodzi do niekorzystnych z hemodynamicznego punktu widzenia zamian w układzie ciśnień i mieszania się krwi utlenowanej z nieutlenowaną dochodzi również do omijania filtru płucnego przez część krwi.
Proporcjonalną zresztą do wielkości otworu i gradientu ciśnień.
Dostaje się ona do lewego przedsionka i z tamtąd przez lewą komorę do aorty i dalej do wszystkich narządów, teroretycznie w ilości proporcjonalnej do przepływu tkanowego krwi przez odpowiednie narządy. Z tąd już tylko krok do stwierdzenia, że około 20 % pęcherzyków gazu znajdzie się we krwi płynącej naczniami szyjnymi i tętnicą podstawną do mózgu.

O reszcie powyżej.
Niestety dla nas pecherzyki gazowe są lżejsze od krwi a naczynia wiodące do mózgu są jednymi z pierwszych odchodzących od aorty i to na dodatek do góry niektórzy autorzy sugerują więc, że ilość pęcherzyków trafiających do mózgu jest większa niż sugerowane wyżej 20%.



Na tym rysunku przedstawiono graficznie to co wyżej usiłowałem wytłumaczyć. Po stronie lewej widać, że w przypadku stanu prawidłowego filtr płucny nie dopuszcza do "wysiania" zatorów do krążenia systemowego. Po prawej natomiast przez obecny ubytek pęcherzyki gazu przedostają się do lewej komory i dalej aortą do naczyń tętniczych.
Rysunek z nieznacznymi modyfikacjami za Diving Medicine Online dr Ernesta Campbell'a.

Tyle teorii a teraz fakty.
Dr. Fred Bove z Temple University na podstawie danych dostarczonych przez DAN do roku 1991 i obejmujących około 2,5 mln nurkowań w których 1400 nurków uległo wypadkowi nurkowemu obliczył, że ryzyko choroby dekompresyjnej w przeciętnej populacji nurków wynosi około 0,05% ale jest blisko 4,5 krotnie wyższe dla nurków z obecnym otworem owalnym.

Lekarze z Kliniki Neuroradiologii w Heidelbergu opublikowali w British Medical Journal (BMJ 1997 Mar 8;314 (7082):701-5.) pracę w której przebadano 87 nurków, którzy wykonali minimum 160 nukowań i stwierdzili, że u 11 z nich występowały uszkodzenia CSN.

7 pojedyńczych uszkodzeń u osób bez PFO i aż 34 ogniska u 4 nurków z obecnymi ubytkami w przegrodzie międzyprzedsionkowej. W tym 1 u nurka z nieznacznym ubytkiem a pozostałe u 3 nurków z ubytkami istotnymi hemodynamicznie. Zastosowane testy statystyczne wykazały, że prawdopodobieństwo, że jest to przypadek jest zbliżone do 0,4%.

Badacze z Kaliforni po wykonaniu echokardiografii (taka ultrasonografia serca-patrz niżej) z wytworzeniem pęcherzyków wzmacniających echo u 30 nurków po DCS wykazało obecność PFO u 37% a co istotniejsze u 61% osób z cięższą postacią choroby potwierdzając tym samym korelację pomiędzy ciężkością zachorowania i obecnością PFO sugerowaną we wcześniej wymienianym badaniu.

"Patent foramen ovale and decompression sickness in divers."
Lancet 1989 Mar 11;1(8637):513-4

W Undersea Hyperb Med 1998 Fall;25(3):175-8 dr Bove opublikował artykuł, który iestety również potwierdza zwiększone ryzyko zachorowania na DCS typu II u osób przetrwałym otworem owalnym. Wnioski takie wysnuł po przeanalizowaniu prac oceniających populację nurków sportowych, zawodowych i wojskowych. Obliczone ryzyko względne zachorowania na DCS typu II wyniosło 2.28/10 tys nurkowań.
To niezbyt dużo ale należy pamiętać, że ryzyko dla osób z przetrwałym otworem owalnym jest co najmniej 2,5 raza większe i rośnie z głębokością, czasem nurkowania i liczbą nurkowań.

Obecnie są przekonujące dowody w tym experymentalne - na świniach, że przetrwały otwór owalny jest jednym z czynników zwiększonego zagrożenia neurologiczną postacią DCS. Zostało to potwierdzone nie tylko w w. wym. lecz i w kilku innych badaniach.

Część z nich jak pewna praca z Lancetu z 95 roku była fatalnie zprojektowana i np
rekrutacja odbywała sie na zasadzie pierwszych 50 którzy się zgłoszą co powodowało, że kto przyszedł?
Ano ci co obawiali się, że coś może być nie tak np. łamali dekompresję lub mają jakieś dziwne objawy neurologiczne. Po powtórnym sprawdzeniu okazało się nawet, że jeden z niby zdrowych nurków miał w przeszłości neurologiczną postać DCS. W tym badaniu wykazano obecność 86 uszkodzeń mózgu u 27 z 52 nurków amatorów.
Podobne uszkodzenia zaobserwowano w ilości 14 tylko u 10 nienurkujących.
Dokładność badania była podwarzana ale moim zdaniem różnice są zbyt znaczne by mogły być przypadkowe.

W dobrze zaprojektowanym prospektywnym badaniu sprężono świnie do 5 bar i przeprowadzono dekompresję 2 bar/min do P=1 bar i ultrasonograficznie badano
ilość tworzących się pęcherzyków w pniu płucnym i aorcie.
U świnek z PFO w 100 % były pęcherzyki w aorcie a u tych bez PFO w 25% statystycznie wysoka istotność p<0,01 (tylko, że moim zdaniem zastosowano nienajlepszy test statystyczny ale to pikuś).

I co dalej? Wszytkich przebadać czy może zakazać nurkowania?

Ja bym tam poszedł dalej - nurkowanie zamiast kary śmierci w efekcie tego osiagnęlibyśmy
co najmniej dwa plusy. Adwokaci pozdychali by z głodu (bez obrazy ;-) ) lub zajęli się
czymś porzytecznym (kto by wtedy chciał adwokata) i więzienia byłyby mniej przeludnione.

A teraz koniec żartów - z medycznego punktu widzenia PFO zwiększa ryzyko typu II choroby dekompresyjnej. Wzrost ten wynosi 2,5 do 4,5 raza.

Ryzyko pozastaje jednak ciagle stosunkowo niskie. (do 10/10 tys nurkowań).
Czy powinniśmy sie wszyscy przebadać? Z punktu widzenia ekonomiki medycznej brak po temu uzasadnienia ale z indywidualnego punktu widzenia osoby nurkujące dużo, głęboko i ryzykownie chyba powinny się nad tym zastanowić.

Diagnostyka
No dobrze to jak sprawdzić czy ma się tą dziurę czy nie?
Tak w zasadzie to trzeba by wykonać przezprzełykową echokardiografię z kontrastem dożylnym ale jest to dość nieprzyjemne badanie inwazyjne i chyba by było przesadą.
Na początek powinna wystarczyć zwykła echocardiografia. Patrz niżej.
To jest właśnie piękny przykład ubytku
międzyprzesionkowego (ASD) w echokardiografii.
LA - lewy przedsionek, RA - prawy,
LV - lewa komora, PV żyła płucna



Dla "bogatych" jest jeszcze tzw trójwymiarowa echokardiografia.

Na czym to polega?
Ano aparat USG wykonuje rekonstrukcję trójwymiarowego obrazu z dwuwymiarowych skanów. Podobno lepiej widać to czego się szuka. Ja niestety nie mam o tym pojęcia więc poprzestanę na krótkim opisie tych plamek po prawej.

RA i LA to tradycyjnie prawy i lewy przedsionek.
RV i LV to odpowiednie komory.

Jeśli zaś chodzi o ubytki to tym razem mamy dwie dziury w
przegrodzie. Nie będę się na ten temat rozpisywał bo się nam
wszystkim dziury w mózgach porobią i bez nurkowania.
ASD-S i ASD-P + strzałki oznaczają otwory w przegrodzie międzyprzedsionkowej.




A czym się to leczy?
Tak właściwie to niczym. Za wyjątkiem nielicznych przypadków PFO się nie zamyka.
Zwłaszcza, że u "normalnych" ludzi nie ma on większego znacznia a zamknięcie może
być tylko operacyjne. Chce ktoś operację na otwartym sercu? Nie? - to macie do wyboru błogą nieświadomość, mocno konserwatywne profile nurkowania i nabicie serca na drut!


Po prawej macie piękny schemat minimalnie inwazyjnego leczenia ubytku międzyprzedsionkowego. Przez cewnik wprowadzony przez żyłę udową do żyły głównej dolnej i dalej do prawego przedsionka zakłada się "łatkę" na ubytek i .... po krzyku.
Jamy serca podpisane jak poprzednio ale żeby był porządek to jeszcze raz podam:
RA i LA to prawy i lewy przedsionek.
RV i LV to odpowiednie komory.

Z tego co mi wiadomo (a dokładniej z tego co podała PAP) zabiegi tego typu przeprowadza się również w Polsce. Setny zabieg małoinwazyjnego usunięcia ubytku międzyprzedsionkowego serca przeprowadzili lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu w dniu 07.02.2001.
Zabieg odbył się podczas X Warsztatów Cewnikowań Interwencyjnych, a
pacjentką była 5-letnia Natalia, u której ubytek miał średnicę 16 mm.

Wiem również z doniesień w seriwsach nurkowych z Wysp Brytyjskich, że wykonano tam co najmniej 2 takie zabiegi u nurków z powodów nurkowych.

Jeżeli ktoś ma informacje dotyczące minimalnie inwazyjnego PFO w Polsce to będę wdzięczny za e-mail.
Myślę, że odwiedzą tą stronę zainteresowani tym sposobem leczenia.

Rysunki z nieznacznymi modyfikacjami za Diving Medicine Online i "Cardiology" Brunwalda


źródło: mnowakowski1.webpark.pl
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 05-07-2010, 21:28   

bigus napisał/a:
Na początek powinna wystarczyć zwykła echocardiografia


Komu? Komu "powinna wystarczyć"? I na jaki początek?
Wątek rozpoczął sie od niepokoju nurka na kursie full tmx. Czy własnie jemu powinna wystarczyć?
 
 
 
Wojciech Boczkowski 

Kraj:
Poland

Dołączył: 21 Wrz 2008
Posty: 47
Skąd: z samego dna
Wysłany: 05-07-2010, 21:52   

TomM napisał/a:
Komu? Komu "powinna wystarczyć"? I na jaki początek?


To jak wg ciebie można się zdiagnozować.
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 06-07-2010, 12:46   

Wojciech Boczkowski napisał/a:
To jak wg ciebie można się zdiagnozować.


Było o tym juz kilka razy. Także w postach powyżej. Diagnostyka (zwłaszcza inwazyjna)musi odbywac sie ze wskazań. Sytuacja "jestem nurkiem i mam taki kaprys, aby sprawdzić, czy aby przypadkiem nie mam PFO" nie jest wskazaniem w sensie medycznym, nie słyszałem także, aby istniało takie zalecenie DAN.
Na kursie "full tmx" (o którym mowa w tym wątku) student musi (a przynajmniej powinien) juz mieć dośc pokaźne doświadczenie dekompresyjne. Przebyte niejasne zatory (DCS typ II) zapewne takie wskazania pozwoliły by ustalić.

PS. Echo serca oczywiście mozna zrobic "na życzenie" (poza NFZ), to badanie bezinwazyjne i nieszkodliwe, ale trudno to nazwać "sprawdzeniem czy nie ma PFO". Jak ktos ma dziurę jak wiadro, to wg mnie na etapie nurka technicznego wystąpiły by juz wielokrotnie skutki tego defektu, a od "zwykłej" echokardiografii trudno oczekiwać możłiwości wykrycia niewielkiego przecieku warunkowego.
Ostatnio zmieniony przez TomM 06-07-2010, 12:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
zbych_c 

Stopień: TMX i nadal mało
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 61
Skąd: Śląsk
Wysłany: 06-07-2010, 18:47   

qrka napisał/a:
Czułość i specyficzność TEE w diagnostyce
PFO sięgają około 100%


TomM sam wiesz że kardiolodzy takie badanie oferują zwłaszcza po dożylnym podaniu kontrastu. Zwykłe UKG przy przeciekach może być psu na budę tak jak napisałeś i niech wszyscy mają tego świadomość. Co do czułości metody diagnostycznej to może jakiś nurkujący kardiolog by się wypowiedział, przecież są i nurkują . Na pewno UKG też nie daje 100% pewności. No i jeszcze doświadczenie wykonującego. Ale jeśli ktoś ma wyłożyć kasę to przynajmniej za badanie które z większym prawdopodobieństwem odpowie na pytanie i chciałbym podkreślić słowo prawdopodobieństwo.

TomM napisał/a:
Jak ktos ma dziurę jak wiadro, to wg mnie na etapie nurka technicznego wystąpiły by juz wielokrotnie skutki tego defektu


Metoda doświadczalna ale jak zwykle skuteczna. Ja mam nadal nadzieję że będę się uczył na swoich błędach.
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 06-07-2010, 20:17   

zbych_c napisał/a:
TomM sam wiesz że kardiolodzy takie badanie oferują zwłaszcza po dożylnym podaniu kontrastu


Hmm.... Możesz podac ośrodek, który oferuje TEE z kontrastem "na życzenie"?
 
 
 
wiesiek01 



Stopień: Jest
Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 1970
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 06-07-2010, 21:30   

Jest jeszcze c-TCD.
 
 
Krzysiek B 

Stopień: nurek
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 52
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 06-07-2010, 22:23   

chyba zaszło małe nieporozumienie nie chodzi mi o badanie tylko o ewentualne wyjaśnienie co się działo w czasie pechowego nurkowania.
jak rozumiem to było kolejne nurkowanie kursowe poprzedzone innymi płytszymi na których wszystko było ok
interesuje mnie co spowodowało problemy na dole skoro kursant jak rozumiem nurkował już głęboko na poziomie NTMX
tego dotyczyło moje pytanie
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 06-07-2010, 22:29   

Krzysiek B napisał/a:
interesuje mnie co spowodowało problemy na dole


Chyba nie tylko ciebie. Ale tego - obawiam się - nie dowiemy się nigdy.
 
 
 
Krzysiek B 

Stopień: nurek
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 52
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 06-07-2010, 23:03   

Chyba nie tylko ciebie. Ale tego - obawiam się - nie dowiemy się nigdy.


z tego co gdzieś wyczytałem to ponoć nurek spanikował na dole.....
chciałbym się dowiedzieć bo może i mi się coś przytrafić i wole zapobiec takiej sytuacji
 
 
Andrzej Minorczyk 



Kraj:
Switzerland

Wiek: 49
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1935
Skąd: Wrocław
Wysłany: 07-07-2010, 08:24   

Krzysiek B, do głębokich nurkowań poza predyspozycjami fizycznymi ważne jest abyś był dojrzały także psychicznie. Jak masz wątpliwości co do tych nurkowań zaczekaj jeszcze z kursem.

Co do wypadku nie warto spekulować.
 
 
 
zbych_c 

Stopień: TMX i nadal mało
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 61
Skąd: Śląsk
Wysłany: 07-07-2010, 08:42   

TomM napisał/a:
Hmm.... Możesz podac ośrodek, który oferuje TEE z kontrastem "na życzenie"?


Wedle życzenia: Małopolskie Centrum Sercowo-Naczyniowe PAKS w Chrzanowie. Bardziej szczegółowe informacje na pw

Andrzeju ja bym raczej powiedział nie wolno spekulować i nie warto. Po co generować domysły i plotki.Aby przeanalizować taką czy inną sytuację należy skupić się na faktach nie na opiniach.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed