Wiek: 56 Dołączył: 05 Sty 2004 Posty: 55 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-03-2004, 15:01 Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 8
Czy nurkowanie jest sportem ekstremalnym?
Nie, nie jest. A to z tej prostej przyczyny, że nie jest sportem. "Sportowe pozdrowienie" jakim mam zwyczaj kończyć moje teksty to tylko formuła grzecznościowa. Sport bowiem zakłada element rywalizacji, zaś nurkowie nie rywalizują tylko współpracują ze sobą. Dlatego tak tępię rozmaitych "rekordzistów" a zwłaszcza tych, którzy uprawiają "rekordziarstwo" głębokościowe. Nie zdają sobie sprawy z tego, że mieszając do nurkowania element sportowej rywalizacji zabijają to, co w nurkowaniu najcenniejsze: budowanie zespołu i troskę o partnera.
Nurkowanie to znacznie więcej niż mieszanie gazów, konfigurowanie sprzętu i machanie płetwami. To przede wszystkim umiejętność znalezienia się w zgranym, godnym zaufania zespole. Od lat konsekwentnie walczę o takie właśnie rozumienie nurkowania.
Pamiętam jak parę lat temu wracaliśmy z podlodowego. Było bardzo ślisko, a żaden z samochodów nie miał zimowych opon. Jeden z kolegów powiedział wtedy "jedźmy blisko siebie, gdyby ktoś wpadł do rowu reszta go wyciągnie". Ten człowiek, nie wiem czy w pełni świadomie, zachował się jak nurek. Mimo, że chodziło o jazdę samochodem a nie pływanie pod wodą, był to przykład prawdziwie nurkowego postępowania. Takiego właśnie postępowania starałem się zawsze uczyć na kursach.
Traktowanie nurkowania jako zjawiska socjologicznego, "wspólnototwórczego" (a więc absolutnie bezcennego w świecie pełnym samotności) - jest wynalazkiem CMAS. Fakt, że młodsze federacje PÓŹNIEJ podjęły ten wątek, i że praktycznie w każdej z nich akcentuje się zespołowość nurkowania, bardzo mnie cieszy i dowodzi, że sprawa ma sens.
Oczywiście można sprowadzić nurkowanie do roli sportu ekstremalnego - przekrzykując się nowinkami sprzętowymi i osiągniętymi głębokościami, czy pokonanymi trudnościami technicznymi. Nurkowanie spadnie wtedy do takiej roli jaką ma np. ekstremalna jazda na deskorolce, gra w kręgle czy plucie pestką wiśni na odległość. Nurkowania będą wtedy mogli nauczać po prostu absolwenci AWF a ja na pewno zrezygnuję z zawodu. Od momentu kiedy instruktor przestanie być nauczycielem a zacznie być wypożyczaczem sprzętu i sprawdzaczem testów - ta robota przestanie mnie interesować.
Ze sportowym pozdrowieniem
Szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK
Tomasz Strugalski
Wiek: 47 Dołączył: 18 Mar 2003 Posty: 329 Skąd: Polnoc
Wysłany: 31-03-2004, 15:41
No tak, w takim rozumieniu nurkowanie nie jest sportem. Ale czy wspinaczka wysokogorska, lodowcowa, spadochroniarstwo, paralotniarstwo, skysurfing nie sa sportami ekstremalnymi? O ile slyszalem o zawodach spadochronowych o tyle nie slyszalem jeszcze o zawodach dla alpinistow lodowcowych. Sport to nie tylko wspolzawodnictwo ale rowniez aktywnosc fizyczna. A rekordziarstwo i sprzeciarstwo z gruntu jest do kitu, co tu duzo mowic. Choc tez co innego gdy rekordziarstwo wychodzi mimo woli, a co innego gdy jest intencja i jedyna motywacja. "Mimo woli" rozumiem, ze ktos moze chciec zobaczyc wnetrze wraku czy jaskini i zrobi przy tym jakas dluga trase albo walnie oszalamiajaca glebokosc. A druga strona medalu to jak ktos chce zrobic tylko ta trase albo glebokosc i nie interesuje go co jest we wraku ani co to za wrak czy jaskinia.
Stopień: DM pedi/ AN Iantd
Wiek: 53 Dołączył: 27 Mar 2004 Posty: 148 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-03-2004, 22:04
tak tylko w ramach wyjaśnienia - nie ma gałęzi alpinimu Lodowcowego . Moze chodziło o wspinanie lodowe . Niestety w tej materii odbywa sie mnóstwo zawodów sportowych i to nie tylko na sztucznych scianach lodowych ale i w plenerze . A ile w tym ekstremy i sprzęciarstwa to szkoda gadać zatem nie jest to najlepszy przykład . Niestety człowiek jest jaki jest i w każdej materi zanjdzie się ktoś koto będzi chciał byc najlepszy i w jaiś sposób sie dowartościować . Najgorsze w tej materii sa takie dyscypliny jak nurkowanie gdzie pojecie doskonałości jest bardzo subiektywne . Np. kto jest lepszy nurek który zszedł na 200 m czy nurek który przepłynoł 1500 m w jaskini a moze taki nurek który ma 2000 nurkowań ? Jest tylko jedna prawda odnośnie nurkowania :określa ona który nurek jest lepszy od drugiego . A brzmi tak : Lepszy jest nurek cmas od nurka padi . Ponieważ dla nurka Padi woda jest rzadsza , cieplejsza , bardziej przejrzysta a akweny płytsze to był oczywiście żarcik .
Stopień: OWD tez
Wiek: 51 Dołączył: 26 Mar 2003 Posty: 50 Skąd: DC
Wysłany: 01-04-2004, 10:30
Witam,
Oczywiscie wszystko jest wynalazkiem CMAS a Curie-Sklodowska tez byla kobieta.
Przepraszam bardzo czy trzeba byc nurkiem i to przez duze N bo oczywiscie CMAS zeby miec oddanych przyjaciol, ktorzy sobie pomagaja i wspieraja na wzajem??
Jak tak uwazacie to macie niezla jazde i najlepiej wstapcie do Samoobrony tam bedziecie pasowac do innych.
Czyli teraz zeby znalezc grono oddanych przyjaciol to trzeba zaczac nurkowac?? - piekne:)
Kazda wspolna pasja i wspolne spedzanie czasu wiaze ludzi ze soba, a moze to byc gra w kapsle albo plucie pestka na odleglosc, a nie tylko i wylacznie NURKOWANIE w CMAS
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 01-04-2004, 10:56
Witam
Pojęcie "Sport Ekstremalny" wg zostało wymyślone przez ludzi dla których ekstremalne jest przechodzenie przez ulice. Właściwą nazwą byłoby "Aktywne (fizycznie) spędzanie czasu" w odróżnieniu do "Atywnego spacerowania" ;). Kiedyś funkcjonowała inna nazwa "turystyka kwalifikowana" (KDP wywodzi się z PTTK więc ta nazwa prawdopodobnie w KDP CMAS była używana).
Kiedy jeszcze sporo pływałem na kajakach górskich nauczyłem się że nie da się spłynąć trudnej, niebezpiecznej rzeki inaczej jak w zespole (w którym każdy ma ściśle określoną rolę). W nurkowaniu jak zauważyłem jest podobnie (jak widac nie jestem w tym spostrzeżeniu oryginalny;).
W tym sensie możnaby dookreślić tę sportową nazwę i powiedzieć:
"Nurkowanie jest zespołowym sportem ekstremalnym"
Tylko uwaga: nurkowanie techniczne (cokolwiek byśmy pod tę technikę podwiesili) jest nurkowanie solo, a mimo to jest to nadal "nurkowanie"!
Idealizując = uczymy się być samowystarczalni pod wodą, podnosić kwalifikacje i szkolić się permanentnie (np. na twoim dzisiejszym wykładzie Tomku), a dzięki temu bezpieczniej nurkować w zespole.
Ponieważ pływam w PADI to chyba zgłoszę organizacji nową specjalizację: nurek filozof
;)
Sandii filozof
PS
wg mnie ta zespołowość jest starsza niż CMAS i to nie CMAS ją rozpropagował. Jest starsza idea i jest obecna w wielu organizacjach turystycznych i para-"sportowo ekstremalnych". Nawet nasze Forum jest propaguje działania zespołowe mimo, że nie jest formalna organizacją i (i mimo że nasza zespołowość różnie sie objawia - pozdrowienia dla Heineken Pub i Diver Pub ;)))
Wiek: 52 Dołączyła: 25 Mar 2003 Posty: 218 Skąd: WAW
Wysłany: 01-04-2004, 12:09 Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 8
Tomasz Strugalski napisał/a:
Sport bowiem zakłada element rywalizacji
czyli chodzac na aerobic nie uprawiam sportu bo tam zadnej rywalizacji nie ma ? a jak jezdze na rowerze po lasku z moimi przyjaciolmi to tez nie uprawiam zadnego sportu ?
a jak gram w kierki na kompie w sieci to uprawiam sport ? bo tam jest rywalizacja...
hmmm.... czyli wychodzi mi, ze chodzac na aerobic 3 x w tygodniu, w weekendy jezdzac na rowerze badz wyjezdzajac na nurki (jestem PADI tez a zdarza mi sie nurkowac nie tylko w wodach cieplych - to takna marginesie - dziwne...) nie uprawiam zadnego sportu - fenomenalne !!!
Tomasz Strugalski napisał/a:
Nurkowania będą wtedy mogli nauczać po prostu absolwenci AWF a ja na pewno zrezygnuję z zawodu. Od momentu kiedy instruktor przestanie być nauczycielem a zacznie być wypożyczaczem sprzętu i sprawdzaczem testów - ta robota przestanie mnie interesować.
A co ma piernik do wiatraka ? AWF do wypozyczania sprzetu ?
Poza tym, jeslina AWF otworzyli specjalizacje "nurkowanie" i studenci chodzili przez cale 5 lat na baseny, wyklady, wyjedzali na specjalne obozy, czy nie byliby lepiej wyszkoleni ?
BTW cos mi sie nie zgadza - to przeciez CMAS zezwala na nurkowanie solo i, nie powiem, ze zacheca, ale daje uprawnienia, w PADI nie ma takiej mozliwosci, wiec gdzie sens, gdzie logika ? Wychodzi mi, ze to PADI bardziej kladzie nacisk na nurkowanie w towarzystwie a nie CMAS...
A i na koniec - w nurkowaniu na kazdym kroku pokonujemy jakies trudnosci, swoje ograniczenia czy problemy, doskonalimy sie, doskonalimy sprzet (niech to bedzie tylko nowosc w postaci inaczej skonfigurowanego automatu) gdyby nie to dalej bysmy nurkowali w baniakach na glowie pompowanych przez kolesia na gorze.
tak
ale mam na mysli czesc podwodna, a nie przygotowania.
tam jesteś sam.
Sandii
Ja rowniez mialem na mysli czesc podwodna - dobry, zgrany i oplywany zespol umozliwia przeprowadzenie nurkowan, ktorych zrobienie solo, lub w przypadkowo zebranym zespole, jest zbyt ryzykowne. Prawidlowo wytrenowany i wspolpracujacy zespol zmniejsza ryzyko tego typu nurkowan. Oczywiscie, indywidualnie kazdy z czlonkow zespolu powinien byc odpowiednio przygotowany do danego typu nurkowan i gotowy dac z siebie wszystko, kiedy sytuacja tego wymaga, a nie "niesiony" przez zespol, bo to pewna recepta na wypadek. Jednakze to tylko jedna strona medalu. Aby zespol byl naprawde efektywny, wspolpraca i rozumienie sie bez slow jest kluczowe. Kazdy musi znac swoje miejsce, role i dokladnie rozumiec co robia inni czlonkowie zespolu, szczegolnie w sytuacjach awaryjnych. To wymaga masy nurkowan treningowych z symulownaymi awariami zanim sie zrobi jakiekolwiek powazne nurkowanie.
Przypadkowo dobrany zespol na pewno nie jest rozwiazaniem idealnym i ryzyko nieporozumien i w konsekwencji wypadku jest duze. Ale to nie powiod aby twierdzic, ze solo jest bezpieczniejsze - rozwiazaniem jest silny zespol.
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 05-04-2004, 16:19
MRP napisał/a:
Sandii napisał/a:
tak
ale mam na mysli czesc podwodna, a nie przygotowania.
tam jesteś sam.
Sandii
:?: :?: :?:
Ja rowniez mialem na mysli czesc podwodna - dobry, zgrany i oplywany zespol umozliwia przeprowadzenie nurkowan, ktorych zrobienie solo, lub w przypadkowo zebranym zespole, jest zbyt ryzykowne. Prawidlowo wytrenowany i wspolpracujacy zespol zmniejsza ryzyko tego typu nurkowan.
lobster napisał/a:
Znaczy uwazasz, ze na powierzchni sie jest w zespole a pod powierzchnia juz nie? Czemu?
małe nieporozumienie
jak zauważyłem jest tendencja do dwóch rodzajów trudniejszych nurkowań:
- organizowane ad hoc (grupa lub nurek solo) i tam jest praktycznie od poczatku do końca solo
- zorganizowane, przemyślane i przeprowadzone w zespole (najczęściej w konkretnym celu np. rekord)
pierwszy przypadek jest raczej bezdyskusyjny więc go zostawmy
drugi to jest to. I jest bezdyskusyjne że cały zespół opracowuje plan nurkowania, organizuje wyjazd i całą akcję. Lecz jest jeden moment gdy nurek jest sam tam pod wodą; to jak sobie poradzi zależy od niego. Jak już będzie na deco będzie znowu pod opieką zespołu ale tam niżej nie!
Nie pamietam już gdzie czytałem opis nurkowania "Banana" gdzie goście na górze zaspali i by zdobyć gazy na deco musiał się wynuzrzyć krzyknąć i zejść spowrotem na dół na dalszą część deco. taki przypadek traktuje jak wyjątek!
Wiek: 47 Dołączył: 18 Mar 2003 Posty: 329 Skąd: Polnoc
Wysłany: 05-04-2004, 16:31
Sandi napisał/a:
I jest bezdyskusyjne że cały zespół opracowuje plan nurkowania, organizuje wyjazd i całą akcję. Lecz jest jeden moment gdy nurek jest sam tam pod wodą; to jak sobie poradzi zależy od niego. Jak już będzie na deco będzie znowu pod opieką zespołu ale tam niżej nie!
IANTD widac ma inne podejscie do nurkowan technicznych niz GUE.
W GUE nie ma miejsca dla solonurkow. Dziala sie w zespole nad jak i pod woda.
Sandi napisał/a:
Nie pamietam już gdzie czytałem opis nurkowania "Banana" gdzie goście na górze zaspali i by zdobyć gazy na deco musiał się wynuzrzyć krzyknąć i zejść spowrotem na dół na dalszą część deco. taki przypadek traktuje jak wyjątek!
Czytales o tym w Magazynie Nurkowanie. I nie wiem czy to przypadek, to chyba dosc czesto powtarzajace sie zjawisko.... w pewnych okolicznosciach oczywiscie i w pewnych miejscach... ze tak enigmatycznie zakoncze, aby nie powiedziec czegos co mogloby wywolac kolejna burze
ZAQ [Usunięty]
Wysłany: 05-04-2004, 17:05 Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 8
SPORT, działalność człowieka podejmowana w celu zabawy, współzawodnictwa oraz doskonalenia cech fiz. i umysłowych; wyraża się przez ćwiczenia i gry uprawiane wg określonych zasad; rozróżnia się m.in.: s. kwalifikowany (wyczynowy), którego celem jest osiągnięcie jak najlepszych wyników na zawodach w poszczególnych dyscyplinach sport. (m.in. piłce nożnej, lekkoatletyce, koszykówce); największymi zawodami sport. są igrzyska olimpijskie; s. rekreacyjny (masowy), forma czynnego wypoczynku, której celem jest zachowanie sprawności fiz. i dobrego stanu zdrowia przez amatorskie uprawianie poszczególnych dyscyplin sport. współzawodnictwo i osiągnięcie jak najlepszego wyniku nie jest tu czynnikiem motywującym; s. niepełnosprawnych, forma aktywności ruchowej podnosząca sprawność fiz. osób niepełnosprawnych; stanowi ważny czynnik rehabilitacji; najważniejszymi zawodami są igrzyska olimpijskie niepełnosprawnych (tzw. igrzyska paraolimpijskie).
A ja podczas nurkowania się bawię zaj...........ście więc dla mnie to sport.
pozdrawiam
ZAQ
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 05-04-2004, 17:26
Sandii napisał/a:
drugi to jest to. I jest bezdyskusyjne że cały zespół opracowuje plan nurkowania, organizuje wyjazd i całą akcję. Lecz jest jeden moment gdy nurek jest sam tam pod wodą; to jak sobie poradzi zależy od niego. Jak już będzie na deco będzie znowu pod opieką zespołu ale tam niżej nie!
To mi wytlumacz, prosze dlaczego jesli masz 3 ludzi pod woda, na tym samym gazie, z tym samym planem, obok siebie, w przedyskutowanej wczesniej formacji, z przecwiczonymi uprzednio do bolu procedurami na wypadek najczestszych awarii, iloscia gazu pozwalajaca na bezpieczne wyjscie w wypadku straty calego sprzetu u jednej osoby, to w jaki sposob wykonuja oni nurkowanie solo?
I dlaczego niby sa solo na dnie, ale jak juz wroca na deko w tym samym skladzie to nie sa?
W Waszej (Lobster vs. Sandii) dyskusji linia podzialu jest limit glebokosci.
Tak jak po drugiej stronie powierzchni wody tylko limit wysokosci dzieli wysilek calego zespolu od indywidualnego dzialania, z ryzykiem poswiecenia partnera (?) w sytuacji krytycznej wlacznie.
Dla mnie nurkowanie solo jest zagadnieniem dosc teoretycznym - moje umiejetnosci, zainteresowania i realizowane profile sa zwiazane nieodlacznie z nurkowaniem zespolowym.
Byc moze znacie doswiaczonych nurkow jaskiniowych - ich glos w sprawie bylby bardzo cenny...
Lobsterku,
a wyobrażasz sobie jak by to było gdyby ten cały zespół najlepszych nurków wprowadzić do polskich jaskiń??
Wiem, wiem oni nie chcieliby nawet przejść obok czegoś takiego jak nasze jaskinie, ale tak czysto teoretycznie ....
Myślisz że nadal robiliby to zespołowo??
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 06-04-2004, 17:31
Radol napisał/a:
Lobsterku,
a wyobrażasz sobie jak by to było gdyby ten cały zespół najlepszych nurków wprowadzić do polskich jaskiń??
Wiem, wiem oni nie chcieliby nawet przejść obok czegoś takiego jak nasze jaskinie, ale tak czysto teoretycznie ....
Myślisz że nadal robiliby to zespołowo??
Nie mam pojecia. Ich by trzeba spytac . Zauwaz jednak, ze ja sie staram jedynie obalic teze, ze nurkowanie techniczne to ZAWSZE solo, ktora wysunal Sandii, a nie udowodnic, ze wszedzie sie da wlezc w grupie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko