Tak na marginesie tej rozmowy, przypomniało mi się ciekawe "śmieciowe" zdarzenie. Otóż po kilku latach istnienia bazy, postanowiłem oczyścić z krzaczorów fragment brzegu na granicy mojej działki. Po ich wycięciu okazało się, że skrywały one śmietnisko, domyśliłem się z kształtu butelek, że pamięta ono jeszcze czasy Gierka (dla tych młodszych czytelników, to był taki komunistyczny Kaczor). Uzbierało się tego kilkadziesiąt kilogramów. Warto dodać, że to miejsce od lat w planach zagospodarowania przestrzennego występuję jako... park
waterman napisał/a:
oczywiście masz racje, ale i ja byłem klientem tej bazy. Po mnie właściciel sprzątać nie musiał.
No właśnie nie mogłem zrozumieć wcześniejszej uwagi. Absolutnie nie chciałem by moje zaproszenie do zbierania śmieci zabrzmiało jak wyrzut. Oczywiście, ta czynność jest po mojej stronie i wcale nie narzekam.
Dołączył: 18 Sie 2010 Posty: 5 Skąd: Wólka Grodziska
Wysłany: 24-08-2010, 18:31
W zasadzie to tylko szkoda Tomka Grobelnego, bo wygląda na dobrego chłopaka pełnego pasji.
A tu taka kaszana.
Znajduje tylko jedną możliwość zaistnienia tego happening’u nad białym, obniżyć dramatycznie cenę wjazdu do bazy, tak aby przyciągnąć discopolowców.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 26-08-2010, 18:46
Tiaaa, a kurzątkowski pospisuje im rejestracje i napuści czarneckiego do publikowania ich danych osobowych. Ciekawe, czy przechowuje gdzieś bejsbole na niesfornych klientów... Z tej bazy można korzystać wyłącznie za karę. Oto "kwiatki" szefa bazy, jacka kurzątkowskiego:
"Jak tylko zakończę sezon, dowiesz się co robimy z klientami, którzy nie trzymają sztamy. Póki co nie mam na to czasu."
"W konsumizmie utarło się, że klient ma zawsze rację... A ja mam
konsumizm w du.pie! I musisz wziąć pod uwagę, że na mojej ziemi, oraz na moim
jeziorze (zdziwko?), nie mam ochoty Cię gościć"
"ja kk traktuję jak taryfikator, a nie zbiór norm
postępowania. Tak samo traktują go moi prawnicy, którzy w moim imieniu prowadzą
rozliczne procesy"
"mnie nikt z
roboty nie wywali, nawet jeśli kibla nie umyję, mam wrażenie, że masz odmienny
problem..."
Chcecie tam jechać? Pełen masochizm. Mnie obsypuje takimi tekstami, bo nie spodobały się brudne kible... za poważniejsze, pewnie by zabił.
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 26-08-2010, 18:46, w całości zmieniany 1 raz
Tak, oczywiście, figury zostaną ustawione wzdłuż nieistniejącej jeszcze trasy, będzie to trawers jeziora do południowego brzegu.
Z wielu powodów nie nazywamy jednak tego "zaśmiecaniem".
Na samym początku, ustalmy, że Jezioro Białe jest jeziorem prywatnym. Tak, ma swojego właściciela (osobę fizyczną), a ja podpisałem w 2006 roku z nim umowę o dzierżawieniu części akwenu, jestem więc dzierżawcą tej części jeziora i zgodnie z umową ode mnie zależy podwodna infrastruktura. Tylko dlatego mogło się tam znaleźć kilkanaście platform i szereg innych podwodnych instalacji, ot, choćby podwodne lustra. Ta sama umowa dotyczy też konstrukcji nawodnych, pozostających na obszarze jeziora (np. pomosty). Dlatego też wkrótce powstanie tu duży pomost i nie będzie dla mnie miało żadnego znaczenia, czy komuś się to będzie podobało czy nie, póki będzie to zgodne z umową. Takie jest prawo dzierżawcy.
Po wtóre jestem dość asertywną osobą, pewną swych zamierzeń, czerpię z krytyki konstruktywnej, kompletnie ignorując tę niemerytoryczną, przesączoną jadem czy emocjami, wulgarną, obraźliwą... (ot, choćby butwienie nie jest procesem, który mógłby zachodzić pod wodą, a sklejki nie będą pęczniały z dwóch powodów, po pierwsze są one wodoodporne, po drugie sprawdziłem to, Marzanna wykonana z tej samej sklejki została zatopiona 21 marca, mimo to ma się świetnie).
Po trzecie, jako instruktor z wieloletnim stażem, który wydał grubo ponad 1000 certyfikatów, dostrzegam ogromny walor szkoleniowy tej nowej trasy. Ten temat rozwinę później, jeśli zainteresuje on kogokolwiek.
Po czwarte, jezioro Białe, poniżej 5 m głębokości to metrowa warstwa mułu, bez szczególnego ukształtowania dna, wszelkie artefakty są więc tu mile widziane, chociaż te po wędkarzach (puste flaszki i puszki po piwie) - usuwam.
CB
[ Dodano: 27-08-2010, 10:21 ]
Sorry , zamiast odpowiedzieć dałem cytat, lecz moje zdanie jest takie ,że ani właściciel ani tym bardziej dzierżawca terenu nie do konca może robić co chce.
Czy to że jestem dzierżawca lasu oznacz iż mogę go w sposób dowolny zaśmiecać?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko