Wiek: 57 Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 181 Skąd: Lublin
Wysłany: 10-09-2007, 15:03
I ja dodam swoje 3 grosze w dyskusji, przeczytałem całość dość szybko.....
Sam osobiście aktualnie szkolę swojego 14-latka syna (dzisiaj ma urodziny), kurs prawie skończony. Też miałem wątpliwości co zrobić z własnym dzieckiem, czy szkolić wcześnie, czy zaczekać. Czekałem aż do tego lata, uważam że decyzja była słuszna.
Prawie wszyscy starają się zwrócić uwagę na stronę zdrowotną/medyczną, a zapominamy, że to dziecko z którym nurkujemy, jest naszym/waszym partnerem (zwrócił mi na to uwagę przywoływany J. Krzyżak, podczas ostatniego zlotu FN w Bachotku) i rodzi się pytanie, czy w przypadku słabości dorosłego partnura, awarii sprzętu, czy jakiegokolwiek innego licha które każdemu nurkowi może się przydarzyć, dziecko w wieku 10-12 lat będzie umiało pomóc, czy przypadkiem nie będzie świadkiem wypadku własnego ojca, w którym nic nie może zrobić, bo jest fizycznie za słabe, psychicznie nie przygotowane do takiej sytuacji, czy w akcie paniki sobie też kuku nie zrobi przy okazji....
A córka 11 letnia czeka na swoją kolejkę...
Życząc rodzicom podejmowania jak zawsze jedynej słusznej decyzji
Po uważnym przestudiowaniu dotychczasowych wypowiedzi - ośmielam się pokazać, jak to wygląda w praktyce: http://www.youtube.com/watch?v=L_L-q-hgCTo . Może pobudzę tym przygasłą ostatnio dyskusję? Pozdrawiam
mamy rozprawiać nad jego techniką? czy tym że jest to możliwe? młodsze dzieci nurkują..
nie w tym rzecz.
IMHO to nie kwestia czy dziecko potrafi oddychać pod wodą, tylko na ile jest gotowe psychicznie i na ile oddychanie sprężonym powietrzem, nitroksami, przebywanie w warunkach hiperbarycznych jest dobre/obojętne/złe dla jego zdrowia.
jest też kwestia szkoleń dzieci, to zdecydowanie coś innego, ale tu już powinni się wypowiedzieć dydaktycy, instruktorzy, ale pewnie i tak się nie wypowiedzą, bo wiele osób ich "zjedzie" za to że szkolą młodych.
Doblakediver pewnie chcial zasugerowac walke z przyduzym jacketem dla malolata w egipcie ale jakos mnie to nie dziwi pewnie wzial co dali potem butla latala mu poplecach i kladlo go na bok
aczkolwiek jak nurkot napisala wazna jest kwestia zdrowotna i co na to lekarze ktorzy maja pojecie o nurkowaniu moga powiedziec szkodliwe czy nie dla malolata
co na to lekarze ktorzy maja pojecie o nurkowaniu moga powiedziec szkodliwe czy nie dla malolata
Nie wiem czy mozna to tak latwo stwierdzic. Przeciez nie prowadzi sie zadnych badan na ten temat. Wiadomo, ze srodowisko, wysilek itp. maja wplyw na rozwoj, pytanie tylko w jakim stopniu wplywa na to nurkowanie. Dzieci jeszcze nie mam i zanim beda mily te kilkanascie lat to troche czasu minie , ale 12 latka pod wode bym raczej nie puscil. IMO Okres dojrzewania powinien miec juz za soba .
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2009 Posty: 355 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-12-2010, 12:42
Michal_J napisał/a:
IMO Okres dojrzewania powinien mieć już za sobą .
Uuuuuu o facetów może to być późna 30-tka
Moja starsza jakoś się nie pali choć już dawno mogłaby nurać. Na młodą jeszcze za wcześnie choć u niej widzę zaczątki, do basenu i rzeki bez pianki nie wchodzi
Będzie miała ze 12 to pójdzie na kurs.
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-12-2010, 22:39
Jeżeli dziecko chce nurkować a rodzice uważają że może / powinno to jeżeli nie ma wyraźnych przeciwwskazań medycznych to dlaczego nie.
Nurkowanie jest jednym z mniej urazowych sportów. Podczas nurkowań jest bardzo mało w porównaniu z narciarstwem czy piłką nożna drobnych czy średnich urazów a i ilość ciężkich urazów czy wypadków śmiertelnych również jest dużo mniejsza niż w np. w narciarstwie (nie wiem jak ze sportami typu piłka nożna nie widziałem statystyk dotyczących tych ciężkich wypadków)
Problemem w urkowaniu dzieci (moim zdaniem) jest to że czasami rodzice za bardzo chcą aby dziecko nurkowało a akurat dzieciak nie chce czy nie lubi.
Jeżeli chodzi o same umiejętności to dziciaki jak wszystko to i to łapią fantastycznie szybko. Szczególnie pływalności uczą się tak intuicyjnie i wydaje się że może nie do końca rozumieją problem jak się z nimi rozmawia a potem pod wodą zachowują idealną pozycję i głębokość - jak oczywiście im na tym zależy.
IMHO to nie kwestia czy dziecko potrafi oddychać pod wodą, tylko na ile jest gotowe psychicznie i na ile oddychanie sprężonym powietrzem, nitroksami, przebywanie w warunkach hiperbarycznych jest dobre/obojętne/złe dla jego zdrowia.
J. Krzyżak w swojej Medycynie Nurkowej na stronie 140 pisze:
(..)nurkowanie z użyciem sprężonego powietrza przez dzieci do 15 roku życia, jest dużą lekkomyślnością (..)
Nurkot Twoje obawy są całkowicie uzasadnione. Wywody Krakena lekko sufitowe.
W kwestii nurkowania dzieci nie chodzi o urazowosc, ale o to jaki wpływ ma sprężone powietrze na proces rozwoju dziecka.
J.Krzyżak pisze również, że przyczyną śmierci w grupie wiekowej 10-15 lat są tętniczę zatory gazowe w następstwie urazu ciśnieniowego płuc.
Ostatnio zmieniony przez zbigniewb 18-12-2010, 12:37, w całości zmieniany 2 razy
Nurkot Twoje obawy są całkowicie uzasadnione. Wywody Krakena lekko sufitowe.
W kwestii nurkowania dzieci nie chodzi o urazowosc, ale o to jaki wpływ ma sprężone powietrze na proces rozwoju dziecka.
J.Krzyżak pisze również, że przyczyną śmierci w grupie wiekowej 10-15 lat są tętniczę zatory gazowe w następstwie urazu ciśnieniowego płuc.
Czesc
Sluchaj jestes w stanie wskazac jakies opracowania naukowe/medyczne, ktore to jednoznacznie stwierdzaja, ze wplyw sprezonego powietrza na organizm dziecka jest szkodliwy ? Czy myslisz ze gdyby takie istnialy, to najwieksze organizacje nurkowe, zdajac sobie sprawe ze moze sie to skonczyc procesami sadowymi i milionowymi odszkodowaniami prowadzily by takie kursy ?
Czy mozesz przytoczyc jakies statystyki na temat smiertelnych wypadkow lub jakis innych u dzieci (np DAN, BSAC KOMH ) ?
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 18-12-2010, 19:31
Cytat:
J. Krzyżak w swojej Medycynie Nurkowej na stronie 140 pisze:
(..)nurkowanie z użyciem sprężonego powietrza przez dzieci do 15 roku życia, jest dużą lekkomyślnością (..)
To jest bardzo ważne zdanie ale o tym później.
Cytat:
Nurkot Twoje obawy są całkowicie uzasadnione. Wywody Krakena lekko sufitowe.
W kwestii nurkowania dzieci nie chodzi o urazowosc, ale o to jaki wpływ ma sprężone powietrze na proces rozwoju dziecka.
Czyli nie chodzi o urazowość
Cytat:
J.Krzyżak pisze również, że przyczyną śmierci w grupie wiekowej 10-15 lat są tętniczę zatory gazowe w następstwie urazu ciśnieniowego płuc.
To w końcu chodzi o urazowość czy nie
Może podsumuję co ja uważam w świetle swoich i innych wypowiedzi.
Uważam, że jeżeli chodzi zarówno o ciężkie jak i drobne urazy (w znaczeniu problemów występujących zaraz lub krótko po nurkowaniu) to nurkowanie jest dużo mniej niebezpieczne niż jazda na nartach (zarówno w ciżkich urazach jak i drobnych), czy granie w piłkę nożną (na pewno w lekkich urazach typu złamania, zwichnięcia).
Sprawa urazów w znaczeniu odległych skutków nurkowania jest osobną sprawą.
Czyli ja jako rodzic musiałem sobie po pierwsze odpowiedzieć czy chcę aby moje dziecko narażało się na ryzyka związane z uprawianiem sportów. Ponieważ osobiście uważam, że sport po za przyjemnością zabezpiecza nas przed wieloma głupotami więc uważam również, że wolę aby moje dziecko narażało się jeżdżac na nartach czy nurkując niż wpadło w narkotyki czy wychodziło na imprezie za okno aby się popisać. Bo moim zdaniem uprawianie sportów "otwartej przestrzeni" uczy odpowiedzialności i uodparnia na głupoty.
Czyli pierwsza odpowiedź czy w ogóle takie sporty bo wiadomo, że niosą one ryzyko.
Jeżeli NIE to mamy problem z głowy. Jeżeli TAK to myślimy dalej.
Teraz odpowiedź czy któryś z tych sportów jest wyraźnie bardziej niebezpieczny od innych i w jakim zakresie. Przychodzi mi do głowy narciarstwo, nurkowanie, żeglarstwo, wspinanie. Ktoś inny wymienił by pewnie inne.
Mój syn po trochu próbował wszystkich z nich, najwięcej jeździ na nartach potem nurkuje.
Ponieważ narciarstwo jest zdecydowanie bardziej urazowe (w lekkim i ciężkim sensie urazów) od nurkowania więc jeżeli pozwalam jeździć na nartach a nie pozwalał bym nurkować to nie ma w tym dla mnie OSOBIŚCIE sensu.
Teraz o odległych skutkach nurkowania.
W ogóle u nurków rekreacyjnych trudno mówić o potwierdzonych odległych skutkach nurkowania. Mówimy o osobach które robią 5-20 nurkowań rocznie przez 20 lat.
Osobiście nie czytałem żadnych sensownych badań które obciążały by taką grupę czymś co można nazwać jako WYKRYTE w tej grupie odległe skutki nurkowania.
Oczywiście przy dzieciach istnieje pewna skala niepewności. Masowe nurkowanie osób poniżej 15 roku życia jest dość nowe. Dlatego trudno pisać tu o czymś pewnym. Jednak głębokości nurkowe ustwione dla dzieci przez PADI wydają się przy wszystkich powyższych zastrzeżeniach mnie osobiście dobrymi wyznacznikami. To znaczy nie ma badań, że coś jest wyraźnie niebezpieczne (w znaczeniu niebezpieczniejszego niż w innych sportach).
8-10 lat 2 metry (w szczególnych wypadkach 4 metry) basen
10-12 lat maksymalnie 12 metrów
12-15 lat maksymalnie 21 metrów
Powyżej 15 lat zalecane maksymalnie do 30 metrów.
Od nas rodziców będzie zależało czy dzieci jeżeli w ogóle zdecydujemy się na nurkowanie będą realizować nurkowanie bliżej górnych limitów czy mocno konserwatywnie.
Ja osobiście zawsze zalecam mocny konserwatyzm szczególnie w grupie 10-12 lat jako mnie poznanej z punktu widzenia takich szkoleń.
To jak rodzic.
Teraz jako instruktor. Generalnie mam małe doświadczenie zarówno w szkoleniu jak i nadzorowaniu szkolenia dzieci. W Krakenie szkolimy w praktyce tylko dzieci nurków którzy z nami nurkują. Szkolenie dzieci jest bardzo stresującym zajęciem ze względu na odpowiedzialność więc się nie pchamy do szkolenia dzieci tak ogólnie. Gdyby ktoś z naszych instruktorów chciał się tym tematem zająć to super ale tak to szkolimy tylko "znajomych". Czyli szkolimy pare dzieciaków rocznie najczęściej w wieku 12-15 lat. Przez niecałe 20 lat pracy takich dzieci wyszkolonych przeze mnie czy współpracujących ze mną instruktorów nazbierało by się pewnie z czterdzieśći może pięćdziesiąt.
Jak o tym rozmawiamy z rodzicami to opowiadam coś takiego jak powyżej opisałem.
Jeżeli rodzic się pyta czy to jest bezpieczne to zawsze mówię, że nie bo to prawda. Tylko że życie w ogóle jest niebezpieczne a wychowywanie własnego dziecka trudne i pełne takich decyzji. Teraz po paru latach uważam, że dobrze że mój syn nauczył się nurkować mając 11 lat. Gdyby coś mu się podczas tych nurkowań stało uważał bym inaczej.
Moja pierwsza wypowiedź zaczynała się od słów:
Cytat:
Jeżeli dziecko chce nurkować a rodzice uważają że może / powinno
i to jest moim zdaniem kluczem w ogóle do tego czy dziecko powinno coś robić, oraz kluczem do doradzania rodzicom.
Cytat:
J. Krzyżak w swojej Medycynie Nurkowej na stronie 140 pisze:
(..)nurkowanie z użyciem sprężonego powietrza przez dzieci do 15 roku życia, jest dużą lekkomyślnością (..)
Takie zdanie bez żadnych opisów oraz konkretnych danych jest rzadko spotykane w opracowaniach nazwijmy to "zachodnich". Brakuje mi tu punktu odniesienia.
Bo może Jarosław Krzyżak uważa również że pozwalanie dziecku poniżej 15 roku życia na jazdę na nartach lub jeżdżenie rowerem po drogach publicznych jest również dużą lekkomyślnością albo może skrajną lekkomyślnością.
A może uważa, że inne sporty otwartej przestrzeni są dużo bezpieczniejsze od nurkowania dzieci i tu musiałbym poprosić o dane ponieważ z posiadanych przeze mnie to nie wynika.
Pozdrawiam wszystkich myślących nad tym problemem bo nie mają łatwo.
Na koniec dodam, że niebezpieczni dla dzieci (swoich) są niektórzy tatusiowie (coraz częściej też mamusie) któr(zy)-e chcąc sobie sami ponurkować zabierają młode pociechy na 30 metrów i argumentują, że przecież nic się nie stało.
Maciek Curzydło
[ Dodano: 18-12-2010, 20:36 ]
Cześć Midzik
Dodatkowo chciałbym skomentować tą piękną moim zdaniem wypowiedź:
Cytat:
Prawie wszyscy starają się zwrócić uwagę na stronę zdrowotną/medyczną, a zapominamy, że to dziecko z którym nurkujemy, jest naszym/waszym partnerem (zwrócił mi na to uwagę przywoływany J. Krzyżak, podczas ostatniego zlotu FN w Bachotku) i rodzi się pytanie, czy w przypadku słabości dorosłego partnura, awarii sprzętu, czy jakiegokolwiek innego licha które każdemu nurkowi może się przydarzyć, dziecko w wieku 10-12 lat będzie umiało pomóc, czy przypadkiem nie będzie świadkiem wypadku własnego ojca, w którym nic nie może zrobić, bo jest fizycznie za słabe, psychicznie nie przygotowane do takiej sytuacji, czy w akcie paniki sobie też kuku nie zrobi przy okazji....
Ponieważ musimy pamiętać, że dziecko nie jest partnerem w rozumieniu tego jako nasze zabezpieczenie. Więc jeżeli nam się coś stanie to oprócz traumy narazimy dziecko na dodatkowe realne niebezpieczeństwo.
Wracamy więc do zdania:
Cytat:
Jeżeli dziecko chce nurkować a rodzice uważają że może / powinno
zgadzam sie z MC,uczmy nasze dzieci czerpania radosci z uprawiania sportu,nie dajac tym szans dla innych alternatyw,jak dragi czy chocby glupie popisy po pijaku.sam mam trojke babli w roznym wieku, i wiem co mowie.dzieciaki nie nadaja sie na partnurow w ogolnym rozumieniu tego okreslenia,lecz nie widze zadnych przeszkod by nie uczyc ich obycia z woda,jak i podstaw nurkowania.
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2009 Posty: 355 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-12-2010, 01:13
I Jaro ma rację, nie podejrzewam abym "bąblowi" 10-12 lat miał (nie wiem jak to nazwać) zawierzyć w pełni jako partnurowi. Z drugiej strony nie wierzę, mimo iż cenię Krzyżaka, żę nury dla młodych są złe. Oprócz Tego Waszmościa na całym świecie jest dużo innych "sław" które stwierdziły, że tak można. Ale to będzie jak z religią, ni a fee się nie zmienia a coraz gorsza.
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 19-12-2010, 11:13
kraken napisał/a:
Czyli ja jako rodzic musiałem sobie po pierwsze odpowiedzieć czy chcę aby moje dziecko narażało się na ryzyka związane z uprawianiem sportów.
I to sportów w którym ryzyko urazu , bądź śmierci jest dużo większe niż przy nurkowaniu. Będzie to wspomniane przez Ciebie narciarstwo, sporty motorowe( quady, motocross) , gry zespołowe ( piłka nożna, ręczna, koszykówka -urazy), od 16 roku zycia - skoki spadochronowe czy paralotnie.
A wpływ sprężonego powietrza na rozwój dziecka ( który jest popierany najwyżej teorią, badań nikt nie prowadził) , hm... na pewno jest mniejszy niż marychy, amfy, tytoniu i innych "przedmiotów kolekcjonerskich" . I wole , aby moje dziecko kolekcjonowało wrażenia z kolejnych zanurzeń.
Maćku , wydaje się, że zupełnie inaczej patrzą na tę sprawę osoby , które nurkują razem ze swoimi dziećmi, znając wszystkie za i przeciw z autopsji a nie z teorii i opowiadań.
Pozdrawiam Piotr
P.S. Mój syn zaczynał nurkować po moja opieką w piance i ABC( fotografując szczupaki w trzcinach) w wieku 8 lat. W wieku dziesięciu ze sprzętem. Nurkowanie było dla niego nie celem samym w sobie, a narzędziem do fotografii podwodnej. Dziś ma 19 lat wykonanych kilkaset zanurzeń i rozwija się prawidłowo. Może mieliśmy szczęście bo nurkuje razem z nami żona ( lekarz , kardiolog-pediatra) i z żoną na początku stanowiliśmy dla siebie partnerstwo. Na syna zwracaliśmy uwagę oboje i nie obarczaliśmy go od razy rolą partnera . Przychodziło to wraz z wiekiem i doświadczeniem. Od kilku lat jest pełnoprawnym partnerem pod wodą.
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 19-12-2010, 11:18, w całości zmieniany 1 raz
J. Krzyżak w swojej Medycynie Nurkowej na stronie 140 pisze:
(..)nurkowanie z użyciem sprężonego powietrza przez dzieci do 15 roku życia, jest dużą lekkomyślnością (..)
Cytat:
J.Krzyżak pisze również, że przyczyną śmierci w grupie wiekowej 10-15 lat są tętniczę zatory gazowe w następstwie urazu ciśnieniowego płuc.
To w końcu chodzi o urazowość czy nie
Co do urazowości - masz rację. To brak precyzji z mojej strony. Miałem na myśli urazy typu załamanie, zwichnięcie, skręcenie typowe dla nart lub innych dyscyplin.
Porównywanie nurkowania z innymi dyscyplinami w kwestii o której mówimy jest niefortunne. Parametr fizyczny występujący w nurkowaniu ( ciśnienie ) i ewentualne skutki tego zjawiska w innych sportach nie występują ( himalaizm?).
Wracając do tematu. J.Krzyżak w swojej pracy w bibliografii zamieszcza aż 370 pozycji, w tym również angielskojęzyczne.
Może w którejś są zawarte wyniki badań potwierdzające tezę o zagrożeniach które mogą dotknąc nurkujące dzieci poniżej 15 lat? Nie wiem.
J.Krzyżak jest użytkownikiem tego forum. Może wskaże żródło informacji potwierdzających tezę zawartą w jego pracy.
Piszesz (..) Jednak głębokości nurkowe ustwione dla dzieci przez PADI wydają się przy wszystkich powyższych zastrzeżeniach mnie osobiście dobrymi wyznacznikami. To znaczy nie ma badań, że coś jest wyraźnie niebezpieczne (w znaczeniu niebezpieczniejszego niż w innych sportach).
Czy nie ma badań to się okaże.Z czego w takim razie wynikają właśnie takie przedziały głębokości nurkowania w korelacji z grupą wiekową?
Nie jest moim celem dzielenie włosa na czworo, lub podważanie opinii.
PADI uważa, że nurkowanie dzieci poniżej 15 roku życia jest bezpieczne. J.Krzyżak wręcz odwrotnie. Będzie ciekawe jak strony wskażą żródła potwierdzające swoje opinie. A rodzice niech decydują.
Ostatnio zmieniony przez zbigniewb 19-12-2010, 20:01, w całości zmieniany 1 raz
mialem kiedys przyjemnosc byc na wykladzie J Krzyzaka pt. nurkowanie a medycyna,czy jakos tak.wyklad ciekawy i z sensem.jesli JK twierdzi ze cos jest na rzeczy ,nie mam powodu poddawac tego w watpliwosc.tym bardziej bede staral sie zarazac pasja nurkowania moje dzieci,zachowujac przy tym niezbedna czujnosc i uwage.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-12-2010, 01:09
W mojej pamięci z takiego wykładu utkwił wpływ mikropęcherzyków na rozwój szybko rosnących kości.
Mało zbadany ale dawany pod rozwagę rodzicom.
Głównym progiem wiekowym był ukończony rozwój kośćca. Lub prawie ukończony.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko