Wiek: 58 Dołączył: 17 Maj 2010 Posty: 37 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-02-2011, 20:16 Duchy z głębin Bałtyku
W dniu wczorajszym uczestniczyłem w festiwalu wrakowym w Łodzi. Wiele ciekawych prezentacji szczególnie duże ukłony dla Leigh Bishop za wspaniałe projekty nurkowe i za wspaniałe prezentacje. Jedna z prezentacji wzbudziła we mnie duże emocje, które wzbudziły się jeszcze bardziej po przeczytaniu książki autora prezentacji Marcina Jamkowskiego.
Ja od kilku lat nie nurkuję na wrakach bałtyckich, ponieważ mogę bez problemu zanurkować praktycznie na dowolnych wrakach na świecie i nie potrzebuję do tego wykorzystywania żadnych znajomości. Nurkowałem na wielu wrakach na świecie, na których niestety zginęli ludzie. Po przeczytaniu książki Marcina Jamkowskiego nasuwa mi się pytanie, dlaczego w nurkowaniu na wrak Steuben, uczestniczyło tak niewielu nurków z Polski ? Posłowie Iwony Pomian daje do zrozumienia, że nurkowanie na wrakach tzw mogiłach wojennych może być tylko z powodów naukowych lub chęci grabieży. Stwierdzenie, że nurkowanie na wraku, na którym zginęła duża ilość osób jest słusznie zakazane, gdyż może być także miłą wycieczką podwodną jest dla mnie stwierdzeniem absurdalnym, oderwanym od rzeczywistości. Czy otwierając bramy Auschwitz pytamy się osób odwiedzających w jakim celu tu przybyli? Może też należy zakazać wstępu ,,wycieczkowiczom'' uważając, że ich obecność związana jest z zaspokojeniem ciekawości lub chęcią grabieży. Jakie kryterium zostało przyjęte przy ocenie wraku jako mogiły wojennej-jak wielu ludzi musi zginąć na wraku, by zyskał takie miano. Według ,,Grupy Roboczej Wraki'' najwidoczniej śmierć kilku lub kilkunastu osób to jest za mało. Podczas moich nurkowań na wrakach, na których zginęli ludzie zawsze nurkowania odbywały się z poszanowaniem miejsca. Myślę, że są dwie możliwości:
-zwiększenie budżetu tzw. Konserwatorów wraków i służb represyjnych
-umożliwienie eksploracji/mam na myśli normalne nurkowanie, przecież jak ktoś eksploruje jaskinie to nie to nie dokonuje grabieży jaskiń/ bez podejrzewania wszystkich o chęć grabieży i profanacji.
Pozdrawiam
Adam Wysoczanski
Instructor Trainer TDI/SDI
Czytałem książkę jedna z lepszych pozycji w mojej bibliotece.
Na festiwal miałem się wybrać właśnie dla spotkania z Marcinem ale wyszło jak zwykle - trzeba było nurkować .
Zgadzam się w 100% z tobą co do tematu nurkowania na zakazanych wrakach.
Takie polskie piekiełko wykreowane przez przyjaciół królika.Bardzo chciałem nurkować na opisanych wrakach.Każdy wrak to mniejsza lub większa tragedia ale zawsze tragedia.Ludzie latają po świecie żeby szukać miejsc namaszczonych przez historię.Jakoś świat sobie z tym radzi.Tu się nie da a szkoda-nie jesteśmy przecież dzikusami.
Dołączył: 06 Gru 2007 Posty: 166 Skąd: 30 seconds to Mars
Wysłany: 27-02-2011, 22:27
Tak jak w Powie
[ Dodano: 27-02-2011, 22:37 ]
Tak jak w powiesci 'Folwark zwierzecy" wszyscy nurkowie sa rowni ale sa rowniejsi...Oni moga nurkowac w imie szeroko pojetych "badan" itp. gornolotnych idei, a przeciez wiadomo o co chodzi.Jezeli jest zakaz to niech dotyczy wszystkich.Z drugiej strony traktowanie kazdego nurka jako zlodzieja rownierz jest krzywdzace - nie mniej jednak wystarczy popatrzec na wraki zatoki- co roz jakis element znika.Na Goi podobno nie ma juz dzwonu - ale jak to sprawdzic skoro nie wolno tam nurac?
Ze wzgledu na miejsce w ktorym mieszkam mam przyjemnosc nurkowania na wrakach na ktorych jest duzo wyposazenia: kolumny sterowe, pokrywy kompasu, kola sterowe, swiatla nawigacyjne.Pytanie brzmi: czy te elementy sa tam wciaz tylko dlatego ze tak niewielu nurkow dotychczas tam nurkowalo?
Z drugiej strony kwestia smierci: na Heweliuszu tez zgineli ludzie i jakos nikt nie krzyczy: mogila...Moze dlatego ze Heweliusz to nic ciekawego dla "kolesi".Na "siarkowcu" kolo Darlowa tez zginal jeden marynarz - to co od razu mogila?
Wysłany: 27-02-2011, 23:11 Re: Duchy z głębin Bałtyku
Diving Extreme napisał/a:
Ja od kilku lat nie nurkuję na wrakach bałtyckich, ponieważ mogę bez problemu zanurkować praktycznie na dowolnych wrakach na świecie i nie potrzebuję do tego wykorzystywania żadnych znajomości.
Jakie znajomości? W zarządzie National Geographic? No to faktycznie, nie każdy może miec.
Prezentacja i książka Jamkowskiego są znakomite. Autor "Duch z głębin Bałtyku" na nurtujące Cię kwestie wyczerpująco odpowiada na stronach 152 i 301 książki.
Fantastyczna książka z wielu powodów, przeczytałam jednym tchem.
Hm. Wiem, że wielu się buntuje przeciwko zakazowi nurkowania w takich miejscach. Jednak, jakby nie patrzeć, są to cmentarzyska. Świeże cmentarzyska, to jest historia, która wciąż żyje, co zresztą doskonale ukazuje Jamkowski w książce. Należy wiec traktować takie miejsce z odpowiednim szacunkiem i zapewne wielu nurkujących tak właśnie by postępowało. Ale nie oszukujmy się, są wśród nas idioci, którzy jak się natkną na szkielet, to są w stanie ustawić się z nim z hiper zabawnej pozie i najlepiej jeszcze zdjęcie zrobić. A robienie testów psychologicznych każdemu kandydatowi wybierającemu się do wraku raczej nie przejdzie. Pozostaje ogólny zakaz.
Sama nie mam do końca zdania na ten temat. Pobieram wykształcenie w duchu poszanowania, ale mimo wszystko odgrzebywania 'staroci'. W tym szczątków ludzkich, cmentarzysk, a więc i dawnych tragedii. Uroki archeologii. I zawsze jest to zagadnienie dyskusyjne, kiedy coś już jest tak stare, żeby można było tego nie roztrząsać w kwestiach etycznych.
Wiek: 58 Dołączył: 17 Maj 2010 Posty: 37 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-02-2011, 07:30
[
Cytat:
shadow=red]Prezentacja i książka Jamkowskiego są znakomite. Autor "Duch z głębin Bałtyku" na nurtujące Cię kwestie wyczerpująco odpowiada na stronach 152 i 301 książki.[/shadow]
Strona 301 to tekst Iwony Pomian, gratuluję czytania ze zrozumieniem.
Czy na wrakach Lagoon Truk nie ma szczątków ludzkich?
Czy na Andrea Dorii nie było ofiar?
Czy na Britannicu nie doszło do tragedii?
Czy na popularnym Baronie Gautschu nie spłonęli pasażerowie?
Jeżeli tylko na Bryzie mamy pewność, że nikt nie zginął to może powinniśmy tylko nurkować na niej.
Każda śmierć jest straszna i przyjmując kryterium ilości ofiar w podejmowaniu decyzji o wprowadzeniu zakazu nurkowania Goya, Gustloff, Steuben jest dla hipokryzją.
Jak zanurkuję na Goi to popełnię przestępstwo, jak ktoś wywiózł jeden z transporterów z Pilicy do Niemiec w stercie złomu to wszyscy udają, że nie problemu.
Jestem bardzo ciekawy, czy z wątku coś wyniknie-może inicjatywa obywatelska?
Jestem bardzo ciekawy, czy z wątku coś wyniknie-może inicjatywa obywatelska
Jestem przekonany że nic.Królik- za mocny a środowisko będzie się kłócić. A pewnie i tak połowa artefaktów jest już w dobrych rękach.
Od zawsze mam przekorną naturę i chętnie przyłączę się do ekipy chcącej zanurkować na
wrakach, odpoczął bym w ciepłej więziennej celi.
Dokładnie tak. Tekst Iwony Pomian - kierownika działu archeologii podwodnej Centralnego Muzeum Morskiego.
..." W celu ochrony mienia na wrakach statków, będących mogiłami wojennymi, przed grabieżą, jak również ochrony środowiska morskiego, zakazuje się nurkowania w promieniu 500 m od pozycji wraku statków Wilhelm Gustloff i Goya"... Fragment Zarządzenia nr.1 Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni.
Podobne zarządzenie dotyczy również Steubena. Czyli w sumie tylko 3 wraków.
Warto zauważyc, że kryterium przedmiotowym kryterium rozporządzenia nie jest skala tragedii, ale ochrona wraku przed złodziejami. Wszystkim - tymi z poza PL tez.
Wiek: 58 Dołączył: 17 Maj 2010 Posty: 37 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-02-2011, 10:11
Niesamowite założenie, że nurkowie to złodzieje. Szczególnie Wilhelm Gustloff, jest dobrym przykładem zakazu nurkowania z obawy przed złodziejami. W latach 40 radziecki okręt ratowniczy Swarożyc stał nad wrakiem Gustloffa kilka miesięcy i prawie wszystko zostało wyciągnięte.
Podczas festiwalu wrakowego Aleksander Ostasz opowiadał o wraku samolotu Bf 109 z Odry, który w ostatnich latach został sprzedany na złom i wszystko jest ok.
Historia transportera z Pilicy, który w całości został sprzedany do Niemiec jest kolejnym przykładem obłudy. Czy było prowadzone postępowanie w tej sprawie? Myślę, że nie.
Jak skradziono napis z Auschwitz to może z obawy przed złodziejami zamknąć muzeum?
Pozwolenia, koncesje, itd.
Wysłany: 28-02-2011, 10:34 Re: Duchy z głębin Bałtyku
Diving Extreme napisał/a:
nie potrzebuję do tego wykorzystywania żadnych znajomości.
Co dokładnie masz na myśli? Bo nurkowania na wrakach z Polski nie jest jakimś strasznym problemem.
Diving Extreme napisał/a:
dlaczego w nurkowaniu na wrak Steuben, uczestniczyło tak niewielu nurków z Polski ?
Bo Szwedzi przypływają statkiem ze Szwecji w nosie mają nasz Urząd Morski...
Diving Extreme napisał/a:
Posłowie Iwony Pomian daje do zrozumienia, że nurkowanie na wrakach tzw mogiłach wojennych może być tylko z powodów naukowych lub chęci grabieży. Stwierdzenie, że nurkowanie na wraku, na którym zginęła duża ilość osób jest słusznie zakazane, gdyż może być także miłą wycieczką podwodną jest dla mnie stwierdzeniem absurdalnym, oderwanym od rzeczywistości.
Jak dla mnie też absurd. Skoro można zwiedzać grobowce na Wawelu to czemu nie pod wodą?
Nie tak dawno Straż Graniczna zdaje się na pozycji Gustlofa znalazła deco bar. Szwedzki.
Zostaw już ten Auschwitz w spokoju. Porównanie bez sensu. No chyba, że ktoś zamierza prowadzic wycieczki autokarowe pod wodę, na wraki.
Szwedzki zleceniodawca i złodzieje napisu z Auschwitz - pójdą siedziec.
Nie słyszałem, aby ktoś za grabienie wraków poszedł do pudła.
Dołączył: 06 Gru 2007 Posty: 166 Skąd: 30 seconds to Mars
Wysłany: 28-02-2011, 13:45
Jeszcze w kwestii Steubena i poszanowania szczątków.Rybacy łapią na tym wraku od kilkudziesięciu lat.Na mojej mapie rybackiej tego akwenu z lat 80-tych czyli na długo zanim wrak został "odkryty", wrak ten zaznaczony jest jako "wrak przełamanego transportowca"Rozmawiałem z wieloma szyprami którzy tam łapali i każdy z nich wyciagał tam szczątki, które potem.....lądowały z powrotem w wodzie.....Goście z UM wiedzieli o tym doskonale, ale jakoś nikt sie wtedy tym nie zainteresował, i jakoś nikt nie dbał o "poszanowanie szczatków ludzkich".
Wiadomo że ludzie którzy uciekali tym statkiem brali ze soba w walize tylko najcenniejsze rzeczy, kasiora, złoto, cenne precjoza itp, jest to logiczne.Jak wiemy z ksiażki p.Marcina Jamkowskiego nurkowie którzy zaglądali przez bulaje do wnętrza wraku widzieli tam wiele rzeczy osobistych, walizki itp.I teraz rodzi sie pytanie: czy jak miałbys okazje to wyciągnąłbyś taką walizę, czy może lepiej niech to wszystko zapadnie się w cholerę razem z wrakiem?(oczywiście przyjaciele przyjaciół do tego czasu zanurkują tam jeszcze nie raz, spokojna głowa)
Może mi podpowiesz jak to zrobić, ja chętnie zanurkowałbym na Goy, Steuben, Graff Zeppelin, Gustloff.
Na Zeppelinie można zanurkować, na pozostałych nie bo jak wiesz jest zakaz.
W innych krajach też się zdarza - np. Brytyjczycy zabronili nurkowania na wielu HMS-ach.
Inna sprawa, że to ich były ich własne okręty a nie wroga...
Wiek: 58 Dołączył: 17 Maj 2010 Posty: 37 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-02-2011, 15:28
Mnie niestety interesują trochę ciekawsze wraki, niż Bryza.
Nie mam możliwości nurkowania na wraku Gustloff tylko dlatego, że tzw. ,,Grupa Robocza Wraki'' doprowadziła do powstania Zarządzenia nr 1. Pomimo swojego wieloletniego doświadczenia w głębokich nurkowaniach wrakowych, nie zostanę poproszony przez Urząd Morski np do przygotowania dokumentacji filmowej, do tego są np nurkowie z Austrii
Dlatego pozostają mi tylko ciekawe wraki za granicą. W kwietniu będę uczestniczył w imprezie nurkowej w 20 rocznicę zatonięcia tankowca Haven, gdzie zostałem zaproszony do zrobienia materiału podwodnego. Może we Włoszech jest podobnie i decydują układy. Oczywiście wrak Haven jest otwarty dla nurków, tylko obchody rocznicy są imprezą zamkniętą.
Wiek: 58 Dołączył: 17 Maj 2010 Posty: 37 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-02-2011, 16:14
Czy możesz mi napisać na jakiej zasadzie użyłeś moje zdjęcie nurka rebreatherowego na stronie:
http://www.frogdivers.pl/
Czy ja to zdjęcie sprzedałem, podarowałem?
he he zaczyna się......
o dopuszczenie nurkowania na ww wrakach powinien starać się ten najbardziej zainteresowany czyli łodzie nurkowe.Jeżeli Wojton lub Lisowski mieli by zezwolenia na nurkowania na tych wrakach to gwarantuję że śrubka by nie zginęła taki to byłby biznes.
Konrad pewnie że nie ma problemów z nurkowaniem na wraki i to cieszy póki co bardzo ale posłuchać krzyków,poczuć prawdziwą grozę na GOI byś nie chciał ?
czy jak miałbys okazje to wyciągnąłbyś taką walizę, czy może lepiej niech to wszystko zapadnie się w cholerę razem z wrakiem?(oczywiście przyjaciele przyjaciół do tego czasu zanurkują tam jeszcze nie raz, spokojna głowa)
a moze raczej UM powinien raz zrobić dokładną inwentaryzację, wyciągnąć wszystkie cenne ruchomości, umieścić je w muzeum i udostepnić wrak?dzisiaj UM zachowuje sie jak US uważając kazdego obywatela za potencjalnego oszusta, w tym przypadku złodzieja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko