Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
instruktor vs doświadczenie
Autor Wiadomość
gringo 


Stopień: AD Deco Vision, mkVI
Kraj:
Poland

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 572
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-05-2011, 22:56   instruktor vs doświadczenie

Edukacja czlowieka to najpierw przedszkole, zerowka, podstawowka, gimnazjum, pozniej odpowiednie studia. Na studiach praktyki i dopiero mozna zostac nauczycielem - kazdy etap mozna zaczac necieco wczesniej troszeczke skrocic, ale swoje trzeba "odrobic" - czemu o tym pisze, hmm coraz czesciej slysze o tym, ze ktos zdobyl - tffu dostal jakies uprawnienia, bo znajomy jest instruktorem. Zauwazylem, ze w srodowisku jest wiecej instruktorow z oszalamiajacym doswiadczeniem w okolicach 100 nurkowan - co jak policzyc wiaze sie glownie z nurkowaniami kursowymi. Coraz czesciej mam wrazenie, ze koledzy scigaja sie, kto pierwszy zrobi plastik.
Tak sie w zwiazku z tym zastanawiam, czy federacje nie powinny rozwazyc wydluzenia czasu dostania papieru na DM/P3 (odpowiedniki) - nie ilosc nurkowan w ogole, a np ilosc nurkowan w ciagu ostatnich 2 lat i udokumentowaniu odpowiedniej ilosci nurkowan o odpowiednim profilu i tak samo na instruktora (aby wg przystapic do kursu). Nie bede tu sie rozwodzil w temacie otrzymywania plastikow bo sie bylo na kursie i jakims przypadkiem wykonalo sie potrzebne do zaliczenia cwiczenie - bo to oddzielny temat, a moze jednak zwiazany z "doswiadczonymi" istruktorami co takich wlasnie nurkow puszczaja?!
Nie chodzi mi tutaj o bronienie interesow jakiejs grupy, ale zaczynam sie powaznie zastanawiac kiedy zaczna wyplywac skutki rozdawnictwa plastikow instruktorskich.
 
 
 
zbigniewb 


Stopień: Autonomus Diver
Kraj:
Poland

Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 748
Skąd: ... Dokąd?
Wysłany: 15-05-2011, 23:29   Re: instruktor vs doświadczenie

gringo napisał/a:
...ale zaczynam sie powaznie zastanawiac kiedy zaczna wyplywac skutki rozdawnictwa plastikow instruktorskich.

No, skutki masowej produkcji instruktorów są widoczne od dawna. Niedouczony instruktor produkuje takich samych nurków. I to bez żadnych skutków prawnych wynikających z poświadczenia czegoś innego niż wynika to ze "świętych standardów" A były takie czasy,że osobnik nie mający zalogowanych 1000 nurków nie mógł nawet pomarzyc o zostaniu instruktorem.
 
 
leon 


Stopień: Instruktor SSI, TDI
Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 05 Sie 2004
Posty: 243
Skąd: Lublin
Wysłany: 15-05-2011, 23:38   

Oj czepiasz się, komercja, takie życie, ale masz rację, na rynku widzę coraz więcej instruktorów, którzy nie umieją nurkować, na liczniku kilkadziesiąt nurkowań.
Prędzej czy później ktoś się utopi, a później taki instruktor kończy karierę i robi instruktora w innej dziedzinie.
Wina leży po stronie course directorów, którzy szkolą instruktorów, czy oni naprawdę nie widzą, że ktoś nie nadaje się na instruktora, czy znacie przypadki odesłania kogoś z kursu ponieważ był za slaby???
Jak zawsze kasa jest najważniejsza :-(
 
 
 
BitPump 



Stopień: DIR-ektor
Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-05-2011, 00:44   

leon napisał/a:
czy znacie przypadki odesłania kogoś z kursu ponieważ był za slaby


Wbrew pozorom niezaliczenie kursu instruktorskiego nie jest aż tak nietypowe jakby się mogło wydawać. Jednak podawanie publiczne informacji o zaistnieniu konkretnie takiej sytuacji nie jest na rękę ani kandydatowi, ani trenerowi/course directorowi, ani organizacji.

Słynna "stuprocentowa zdawalność" kursów instruktorskich to oczywisty zabieg marketingowy, który polega na dopuszczaniu do egzaminu tylko osób gwarantujących *) zaliczenie go.

~BitPump

*) z drobnym błędem statystycznym na wypadki losowe / mega stres kandydata / itp.
 
 
kopyto 

Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 174
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-05-2011, 07:11   

zbigniewb napisał/a:
A były takie czasy,że osobnik nie mający zalogowanych 1000 nurków nie mógł nawet pomarzyc o zostaniu instruktorem.

Nie wiem skąd wziąłeś taką liczbę? Kiedy były "takie czasy"? Masz może na myśli "komunę", kiedy ilość nurkowań zależała od kaprysu zarządu klubu i układów? Nie porównuj też nurkowań kiedy na jednej 7l butli/150bar "robiono" po 2-3 nurkowania, albo w czasie jednego zaliczano ich kilka. Asy z tamtych czasów do dziś są przekonani, że 40m nurkowanie można robić na singlowej 12-tce i jeszcze na kolejnego nura wystarczy*. Do dziś skażają środowisko takimi praktykami. Rozejrzyj się uważniej po nurkowiskach(tymi nad wodą - żeby nie było nieporozumień, bo nie dawno udowadniano mi, ze nurkowisko nie koniecznie jest nad wodą), z pewnością zauważysz kolesi robiących po trzy nury na singlu maks 15l.
zbigniewb napisał/a:
Niedouczony instruktor produkuje takich samych nurków.

Jest niedouczony, bo ktoś dał dupy na szkoleniach podstawowych. Nie nauczył, bo byznes, bo trzeba na nurka poświęcić 10minut/godzinę, bo standardy źle odczytał/nie zrozumiał, bo się nie chciało, bo - wreszcie - sam nie umie. Temat rzeka a upominający się o wyższy poziom są upierdalani na każdym kroku: zobacz jak atakuje sie np. Huberta, Syrenkę, WłodkaK i parę innych osób.

* oczywiście, że się da, tylko po co? :)
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 16-05-2011, 09:03   

kopyto napisał/a:
tymi nad wodą - żeby nie było nieporozumień, bo nie dawno udowadniano mi, ze nurkowisko nie koniecznie jest nad wodą


no dałem się wyrwać do tablicy ;-)
nie udowadniałem tylko podałem absurdalny przykład dla rozluźnienia atmosfery... czytajmy między wierszami ;-)

pozdr k

przepraszam za OT
 
 
kesser 

Stopień: AI
Kraj:
Poland

Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 161
Skąd: Szczecin
Wysłany: 16-05-2011, 09:14   

Informacyjnie powiem, że w federacji do której najwyraźniej się ten wątek odnosi zwiększono właśnie liczbę zalogowanych nurkowań na stopień DM.
Produkcja instruktorów jest i jest to związane z komercjalizacją tego sportu. Skończyły się czasy noszenia butli przez rok, żeby w ogóle dotknąć automatu. Dużo ludzi odchodzi z takich federacji jak CMAS bo ich droga kariery w pewnym momencie jest nie możliwa do kontynuowania bez układów i znajomości.
Ale na plus w tej akurat federacji są powolne ale zmiany także w kierunku łatwiejszego zdobywania uprawnień.
Co do samych egzaminów - pamiętajmy, że egzamin przeprowadzany jest przez niezależne osoby i Course Director nie bierze w tym udziału. Są przypadki "oblewania", jest też tak, że ludzie zdają w 2 terminie. Ale najczęściej przed egzaminem Course Director informuje o ryzyku i gość sam decyduje czy podchodzi czy nie.
W każdej federacji są instruktorzy i "instruktorzy" i nie jest to zależne od liczby nurkowań czy ktoś jest dobry czy nie. Znam gości którzy są świetnymi nurkami przeszkolonymi w wojsku jednak bez przygotowania teoretycznego. Nie potrafią przyswoić teraz tej teorii czytaj nurkują i mają farta. Pytanie brzmi kiedy ten ich opuści?
 
 
gringo 


Stopień: AD Deco Vision, mkVI
Kraj:
Poland

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 572
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-05-2011, 09:34   

kesser, nie mowilem tu o konkretnej organizacji - bo sytuacja o ktorej pisze dotyczy pewnie prawie wszystkich ja wiem o 3 organizacjach gdzie na pewno takie praktyki maja miejsce i tych instruktorow z "doswiadczeniem" mozna spotkac.

Czemu poruszam ten temat z kilku powodow:
- wieksze doswiadczenie (odpowiednei) wymagane do uzyskania papierow instruktorskich ogolnie przelozy sie na jakosc szkolenia;
- co prawda zmniejszenie liczby instruktorow zatrzyma spadek cen podstawowych szkolen, ale nie trzeba bedzie zastanawiac sie ile szkolenie powinno kosztowac i ile za to sie dostanie, bo kadra bedzie odpowiednio przygotowana;
Czasami zdarza mi sie slyszec od starszych kolegow z nastoletnim stazem jak to instruktorzy z wieloletnim doswiadczeniem obnizaja jakosc szkolenia - wydaje mi sie ze przyczyna tego wlasnie jest niezdrowa konkurencja pomiedzy instruktorem z doswiadczeniem kilkudziesieciu nurkow vs takim ktory zajezdzil kilka komputerow - pierwszy zrobi sobie dobra reklame i da niska cene i bedzie trzaskal kursantow na tony, a drugi w koncu tez obnizy ceny... i pewnie jakosc.

A efekt - DM/P3 ktory ledwo ogarnia sie pod woda ma problemy z trymem plywaniem na kompas - nie wspomne o planowaniu nurkowan.

Pewnie juz w niektorych miejscach nie zanurkuje po tych postach.... ;)
 
 
 
kopyto 

Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 174
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-05-2011, 10:02   

gringo napisał/a:
A efekt - DM/P3 ktory ledwo ogarnia sie pod woda ma problemy z trymem plywaniem na kompas - nie wspomne o planowaniu nurkowan.

Widziałem ogłoszenia pewnego CD, pewnej dużej federacji, który oferował w trakcie kursu istruktorskiego NAUKĘ PODSTAW NURKOWANIA!! Jak widać, pewna świadomość w środowisku jest i tak jak pisał BitPump, nikt nie mówi o osobach do egzaminu nie dopuszczonych :) Przykre, że niedouczenia są wychwytywane dopiero na kursie instruktorskim, ale lepiej późno niż wcale. Zapominasz też Gringo, że wiele osób jest związanych wyłącznie z jednym klubem i wąską grupą kadry. Indoktrynacja* jest wtedy dość łatwa a nurkowie nie maja pojęcia, że coś jest nie tak. Nie dawno na tej grupie mieliśmy okazję zobaczyć skutki takiej nieświadomości, kiedy nurek LOK opowiadał niestworzone rzeczy o poziomie szkoleń w swoim klubie a plan nurkowania jaki przedstwaił wprowadził Go pewnie w spore zakłopotanie. I jak sadzisz, Gringo: czy to Jego wina, że ktos mu kitu nawciskał? A chłopak idzie starym tokiem nauczania i juz miał kilka asyst instruktorskich... Katastrofa! Nie na darmo mówi się, by szkolić się w różnych opcjach u różnych instruktorów. Ale tego przepisami wewnątrz federacyjnymi uregulować się nie da.

Ps: Indoktrynacja: istotną cechą indoktrynacji jest świadome pozbawianie wiedzy o kierunkach przeciwnych do promowanych.
Ostatnio zmieniony przez kopyto 16-05-2011, 10:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kesser 

Stopień: AI
Kraj:
Poland

Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 161
Skąd: Szczecin
Wysłany: 16-05-2011, 10:18   

gringo napisał/a:




Czemu poruszam ten temat z kilku powodow:
- wieksze doswiadczenie (odpowiednei) wymagane do uzyskania papierow instruktorskich ogolnie przelozy sie na jakosc szkolenia;
- co prawda zmniejszenie liczby instruktorow zatrzyma spadek cen podstawowych szkolen, ale nie trzeba bedzie zastanawiac sie ile szkolenie powinno kosztowac i ile za to sie dostanie, bo kadra bedzie odpowiednio przygotowana;
Czasami zdarza mi sie slyszec od starszych kolegow z nastoletnim stazem jak to instruktorzy z wieloletnim doswiadczeniem obnizaja jakosc szkolenia - wydaje mi sie ze przyczyna tego wlasnie jest niezdrowa konkurencja pomiedzy instruktorem z doswiadczeniem kilkudziesieciu nurkow vs takim ktory zajezdzil kilka komputerow - pierwszy zrobi sobie dobra reklame i da niska cene i bedzie trzaskal kursantow na tony, a drugi w koncu tez obnizy ceny... i pewnie jakosc.



Pod tym kątem dyskusja może trwać wieki i przeobrazić się w konflikt na temat gospodarki wolnorynkowej i sterowanej :ping:
Masz rację ale popatrz na to też z punktu widzenia dzisiejszego klienta i jego trybu życia. Sporo ludzi nie ma czasu szkolić się latami. Chcą mieć w miarę szybko umiejętność, która im pozwoli bezpiecznie wsadzić głowę pod wodę i tyle. Inną kwestią jest czy w tej głowie coś jest. Jeśli wrócilibyśmy do starych metod i długich szkoleń to nie "miałbyś gdzie nurkować". Rozwój baz i kurortów nurkowych podyktowany jest rozpowszechnieniem tego sportu, a to nastąpiło dzięki komercjalizacji nurkowania. Oczywiście koszty tego również są.
Inaczej mówiąc są plusy i minusy. Powrót do "starego" jest nie możliwy natomiast światek instruktorów powinien zrobić wszystko, żeby możliwie dobrze wyedukować swoich kursantów.
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 16-05-2011, 10:19   

Ja myślę, że problemem jest w dużym stopniu brak równowagi. Znam instruktorów z doświadczeniem 20+ lat, którzy z jednej strony naprawdę są niezłymi podwodnymi hardcorowcami i niejedno w życiu robili i widzieli, ale z drugiej otwarcie mówią na zajęciach, że taką kwestią jak dobór sprzętu czy praca z trymem to nie będziemy się tutaj zajmowali, bo tego się nurek sam nauczy wraz z nabieraniem doświadczenia. Rezultat jest taki, że ktoś kilka lat popełnia błędy zamiast kilka lat coś robić dobrze - bo można go było od razu nauczyć a nie mu mówić "ponurkujesz sobie, to ci się powoli wszystko poukłada".

Z drugiej strony są instruktorzy z setką nurkowań z hakiem, którzy robią różne rzeczy całkiem nieźle, ale z doświadczeniem u nich bieda. Ja osobiście nie lgnę jakoś bardzo do autorytetów, ale jeżeli ktoś chce mnie czegoś uczyć, to chciałbym żeby mógł się poszczycić przynajmniej dobrymi kilkoma latami pracy jako instruktor. To daje mi poczucie, że gość z niejednego pieca chleb już jadł, więc będzie w stanie wychwycić zarówno te błędy, jakie popełnię, jak i zapobiec tym, które potencjalnie mógłbym popełnić - a wie o nich z własnej praktyki stąd, że wiele razy popełniali je przy nim inni.

Moim zdaniem stara praktyka CMASowska, że kandydat na instruktora kupę czasu pomagał w bazie, zanim zaczął wchodzić w "instruktorstwo" nie była wcale z tego punktu widzenia taka zła. Taki człowiek mógł się różnych rzeczy uczyć a potem uczyć innych w bezpieczny dla nich sposób - tzn. pod nadzorem tych, którzy byli przy nim a mieli większe doświadczenie. W zawodach, gdzie jakość jest ważna a koszty ryzyka wysokie, dalej to tak działa - nikt nie puści studenta po medycynie z dyplomem chirurga, żeby dzień po rozpoczęciu pierwszej pracy samodzielnie i bez nadzoru kroił pacjentów. A w wielu federacjach nurkowych jest tak, że jak ktoś już ten plastik instruktorski dostaje, to kontroli nad jego dalszymi działaniami jest zero. W klubach to jeszcze jakoś działa, bo tam się system cechowo-stażowy w wielu wypadkach ostał, poza tym taki instruktor korzysta z bazy sprzętowej klubu, więc nie robi wszystkiego samopas. W komercji już tego obowiązkowego stażowania jest mniej - nierzadko aż do zera mniej.
 
 
gringo 


Stopień: AD Deco Vision, mkVI
Kraj:
Poland

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 572
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-05-2011, 10:25   

kopyto napisał/a:
I jak sadzisz, Gringo: czy to Jego wina, że ktos mu kitu nawciskał

tak poniewaz, od DM/P3 - oczekuje nieco wiecej - bo maja prowadzic grupy pod woda - czyli w pewnym sensie myslec za 2-3 innych nurkow (tak uogolniajac). Od instruktora wymagam jeszcze wiecej - bo on musi wyksztalcic czlowieka na odpowiednio przygotowanego nurka i odpowiednio reagowac na to jak kursant przyswaja wiedze - kazdy przeciez inaczej.
Wiec jezeli ktos lyka takie kity to jest jego wina - bo sie nie doksztalca - ja nurkuje z wieloma osobami o roznym stopniu doswiadczenia, od kilkunastu do klikuset nurkowan, z roznym podejsciem do nurkowania i niczego nie przyjmuje jako dogmatu staram sie zrozumiec i zweryfikowac czy dany poglad jest jedyny sluszny czy to tylko zdanie czesci nurkow.
Ale to o czym mowie to system szkolenia DM/P3 czy tez podstawowych stopni instruktorskich ktory umowliwia zodbycie tych uprawnien po kilkudziesieciu nurkowaniach - efekt - coraz czesciej wyscig kumpli po plastiki - ja juz jestem DM a ty jeszcze nie, albo "co ty bedziesz instruktora pouczal".
 
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 16-05-2011, 10:46   

kesser napisał/a:

Masz rację ale popatrz na to też z punktu widzenia dzisiejszego klienta i jego trybu życia. Sporo ludzi nie ma czasu szkolić się latami.


Tak, to prawda. Ja na przykład nie mam czasu szkolić się latami - tzn. oczywiście zamierzam, ale kluczowe jest dla mnie szybkie opanowanie najważniejszych umiejętności po to, żebym nurkując samodzielnie mógł jak najszybciej robić to dobrze i jak najszybciej przestał popełniać błędy. Nie mam czasu na siedzenie w jakiejś bazie przez miesiąc (z czego nurkowania w ciągu dnia to razem 2h a reszta przecieka przez palce), poza tym mam swoje lata, żonę, dwójkę dzieci, dużo pracuję.

W związku z tym liczę, ile CZASU realnie może mi poświęcić instruktor w takim czy innym klubie, w takiej czy innej formie pracy (kurs 10 osób, mała grupa, indywidualnie), liczę ile za to muszę zapłacić i mi coś z tego wychodzi. Co wychodzi? Że najbardziej optymalny dla mnie układ to praca indywidualna lub w grupie 2-3 osób, a oprócz tego chcę się uczyć nie od kogoś, kto żyje z nurkowania tylko od takich, co żyją nurkowaniem. Dlaczego? Bo wiem, że znacznie bardziej efektywnie przekazuję swoją wiedzę ludziom wtedy, kiedy dotyczy ona tematów, które mnie osobiście głęboko kręcą, a nie tylko takich, za które mogę dostać pieniądze.

W związku z powyższym, potrzebuję instruktora zarówno z umiejętnościami jak i z doświadczeniem, ponieważ uważam, że jeżeli ktoś miałby mnie nauczyć czegoś zarówno dość szybko jak i dość dobrze, to potrzeba mu jednego i drugiego. Oprócz tego chciałbym, żeby taka osoba miała już za sobą wystarczająco długie i barwne nurkowe życie, ponieważ dzięki temu jest dla mnie jako nauczyciel po prostu bardziej atrakcyjna - przez co moja motywacja wzrasta, mocniej staram się wykazać tym, że czegoś się nauczyłem, jednocześnie wierzę bardziej w to, że podawane mi porady i wytyczne są prawidłowe.

Pewne federacje posiadają znaczący procent instruktorów spełniających te moje wymagania, pewne nie. Federacja produkująca instruktorów na potęgę ma ten procent w mojej ocenie mały. I tyle :)
 
 
kopyto 

Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 174
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-05-2011, 10:49   

gringo napisał/a:
Od instruktora wymagam

I to są słowa-klucze. Nauczmy się WYMAGAĆ!!! Gro tej bylejakości bazuje na podejściu: wstraszony kursant zrobi wszystko, byle PAN INSTRUKTOR mu zaliczył. Nie "płacę za nabycie umiejętności" a "chcę zaliczyć". To diametralna różnica. Im więcej nas będzie do kursów podchodzić roszczeniowo(w pozytywnym tego słowa znaczeniu), tym wyższy poziom wyegzekwujemy. I jak na 10 pytań, 8 jest zbytych uwagami: głupota, idotyzm, tego nie trzeba, tak to w PADI(organizacja dowolna, byle nie ta w której delikwent ma kwity) itp., omijać takich gości z kilometra. Gringo, spróbuj zrobić tutaj ranking najlepszych. Zgadnij kto będzie najbardziej oponował? Otóż właśnie Ci najlepsi, bo są w mniejszości :)
 
 
piotr_c 



Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3070
Skąd: Neverland
Wysłany: 16-05-2011, 10:51   

Yavox napisał/a:
Moim zdaniem stara praktyka CMASowska, że kandydat na instruktora kupę czasu pomagał w bazie, zanim zaczął wchodzić w "instruktorstwo" nie była wcale z tego punktu widzenia taka zła.


Takie podejście wcale nie musi dać w efekcie lepszego instruktora, niż dwutygodniowy kurs instruktorski. Moim zdaniem zdecydowanie większe znaczenie ma to, w jakim otoczeniu obraca się nurek. Jeśli to otoczenie kładzie lagę na kwestie bezpieczeństwa lub planowania nurkowania, to na końcu będziemy mieli instruktora, który dokładnie tego samego uczy swoich kursantów.

A i tak w efekcie końcowym najbardziej liczy się to, czy instruktorowi się chce czy też nie. Bo jak mu się chce, to będzie odczuwał wewnętrzne parcie na podnoszenie swoich umiejętności i kwalifikacji. A jak mu się nie będzie chciało, to nawet najdłuższa praktyka niewiele pomoże.
 
 
gringo 


Stopień: AD Deco Vision, mkVI
Kraj:
Poland

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 572
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-05-2011, 10:58   

kesser napisał/a:
Masz rację ale popatrz na to też z punktu widzenia dzisiejszego klienta i jego trybu życia. Sporo ludzi nie ma czasu szkolić się latami. Chcą mieć w miarę szybko umiejętność, która im pozwoli bezpiecznie wsadzić głowę pod wodę i tyle

Ale ja tu nie mowie o zodbyciu stopnia podstawowego czy sredniego tylko o umiejetnosciach ludzi ktorzy maja uprawnienia do prowadzenia grup pod woda i instruktorow - oni biora odpowiedzialnosc za zycie innych - a my oddajemy sie w ich rece wierzac, ze jak ktos jest DM czy instruktor to pewnie jest kompetentny i doswiadczony - zwlaszcza Ci dla ktorych to beda szlify na stopien podstawowy i pierwsze nurkowania po zdobyciu tego stopnia.
 
 
 
nurkowacz 



Stopień: OC/CCR Instruktor
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 404
Skąd: Białystok
Wysłany: 16-05-2011, 11:05   

piotr_c napisał/a:
A i tak w efekcie końcowym najbardziej liczy się to, czy instruktorowi się chce czy też nie. Bo jak mu się chce, to będzie odczuwał wewnętrzne parcie na podnoszenie swoich umiejętności i kwalifikacji. A jak mu się nie będzie chciało, to nawet najdłuższa praktyka niewiele pomoże.


To jest jak dla mnie jedna z najtrafniejszych uwag jakie tu wyczytałem.
Kurs instruktorski to tylko początek dla dobrych instruktorów. Od tej pory dopiero zaczyna się prawdziwa nauka. Jeżeli instruktor poprzestaje na zdanym egzaminie instruktorskim to najgorsze co może zrobić.

Swoją drogą wymagania od instruktora są ważne tylko że niestety kursantów wymagających jest niewielu. Większość chce szybko i łatwo. Mało który chce więcej i trudniej.
 
 
martin 



Stopień: SealTeam
Kraj:
Germany

Wiek: 51
Dołączył: 10 Mar 2002
Posty: 7224
Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 16-05-2011, 11:09   

kopyto napisał/a:
Nauczmy się WYMAGAĆ!


Male ale: zeby wymagac, trzeba jeszcze wiedziec czego. A na poczatku kariery jest to niewykonalne.
 
 
kopyto 

Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 174
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-05-2011, 11:15   

gringo napisał/a:
Ale ja tu nie mowie o zodbyciu stopnia podstawowego czy sredniego tylko o umiejetnosciach ludzi ktorzy maja uprawnienia do prowadzenia grup pod woda i instruktorow - oni biora odpowiedzialnosc za zycie innych - a my oddajemy sie w ich rece wierzac, ze jak ktos jest DM czy instruktor to pewnie jest kompetentny i doswiadczony - zwlaszcza Ci dla ktorych to beda szlify na stopien podstawowy i pierwsze nurkowania po zdobyciu tego stopnia.

Z jednej strony, masz rację. Z drugiej, nie dawno odbywa się dyskusja, gdzie CD pewnej federacji daje przykład jak uczyć, celowo upieprzając indywidualne szkolenia:
Cytat:
Basen
kursant indywidualny robi ćwiczenia z modułu basenowego powiedzmy w 10 minut a pozostałe 50 minut pływa.
w 4 osobowej grupie każdy kursant robi ćwiczenia po 10 minut zostaje na pływanie 20 minut.
w 4 osobowej grupie z Divemasterem każdy kursant robi ćwiczenia w 10 minut ale w tym czasie 2 osoby pływają z DM więc w sumie pływania jest 40 minut na 20 minut ćwiczeń. Strata niewielka a za to 20 minut pływają w dwie osoby i 20 minut w 4 osoby co uczy zachowań w grupie. Pozwala na obserwacje innych.
Osobiście jako najlepszy w części basenowej polecałbym kurs 4 osobowy z DM
Potem indywidualny
Potem 4 osobowy tylko z instruktorem.

Jeżeli CD czytelnie przekazuje, że nauka polega na prezentacji i automatycznym(prawie) zaliczeniu a nikt z Was się nie odzywa, to czego oczekujecie? Cudu? Fajnie uciec do sobnego stolika i sobie pogdybać. Ale odezwać się tam, gdzie można konkretnej osoby zapytać, nie zgodzić się, polemizować - nikogo nie ma. Sorry, nie "nikogo". Zdania z poparcie są, prawie wyłącznie z poparciem. Dajecie się prać po rogach na własne życzenie.
 
 
nurkowacz 



Stopień: OC/CCR Instruktor
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 404
Skąd: Białystok
Wysłany: 16-05-2011, 11:15   

martin napisał/a:
Male ale: zeby wymagac, trzeba jeszcze wiedziec czego. A na poczatku kariery jest to niewykonalne.


To prawda. Tu rola instruktora, który widzi dobrego gościa, zaliczajacego ćwiczenia bez problemów. Sam musi zaproponować mu więcej. Nie chodzi tu o propozycję następnego kursu doskonałej pływalności oczywiście, a o rozbudowanie mu kursu podstawowego. :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed