Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
instruktor vs doświadczenie
Autor Wiadomość
Henry 


Stopień: jest
Kraj:
Poland

Dołączył: 19 Lut 2005
Posty: 453
Skąd: z nad wody
Wysłany: 18-05-2011, 12:02   

hubert68 napisał/a:
część z nich może nawet rozumie, że kiepszka jakość szkolenia = zagrożenie zdrowia/życia pod wodą. Mam nadzieję, że te grupy będą rosnąć.

i kurs podstawowy powinien sie od tego zaczynać by przyszłym nurkom uświadomić bezwzględnie że "chodzenie na skróty" , "załatwianie ,kupywanie plastików" itp grozi utratą własnego życia i to zupełnie realnie.
Klient i kursant w tym przypadku to takie dwie sprzeczności od zawsze w jednej osobie. Klient ma szmal i jest gotów zapłacić za to by sobie za jakiś czas sprawiać przyjemność. Nie lubi jednak jak sie go straszy,upomina,ostrzega. Klient lubi jak się do niego usmiechasz i "podajesz mu na tacy". Kursant zaś to gołodupiec który musi opanować wiedze którą nie zawsze jest łatwa ,nie ciekawa ,nudna. Nie chce mu sie przyswajac wiedzy więc szepce "klientowi" na ucho że ten instruktor to taki kawał (pii,pii,pii,.pii,pii,pii.........) i że pastwi sie nad kursantem.
Intruktor wie że ten gołodupiec-kursant ma wpływ na tego klienta i że kasa może sie wymknąć do innego instruktora albo jeszcze gorzej - do innej organizacji więc .......robi to co wielu juz tu opisało.
Sytuacja patowa.
Więc w mojej ocenie tylko rzeczywista świadomość kursanta że nurkowanie to nie gra na playstation i że drugiego życia mieć nie będzie zmobilizuje go do nabycia takiej wiedzy która umozliwi mu w miare bezpieczne nurkowanie.
Ale.....
Ale napisałeś równiez Hubert że 95% ludzi liczy kasę i sam fakt posiadania plastiku. Chyba tak. Nalezy jednak zauwazyc że te 95% to tacy "egipscy" nurkowe którzy nurkuja w bardzo optymalnych warunkach gdzie zagrożenie nie jest takie duże jak gdzie indziej. Ich dziwne zachowanie nie umyka tym co to troche więcej wiedzą więc maja go "na oku"
Te 95% w zasadzie pozostanie na tym poziomie wyszkolenia i nie będzie nawet chciało zanurzyc się w ciemnych, zimnych ,mrocznych otchłaniach wody gdzie nurek porusza sie bardziej jak ubot dzięki przyrządom a wiec zgrożenie wypadkami jest nie porównywalnie wieksze. Czy więc jest sens "walczyć" z takimi kursantami co to maja bliżniaka - klienta ?
Czy aby napewno ?
Czy nie jest to juz "walka z wiatrakami" ?
 
 
kopyto 

Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 174
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-05-2011, 12:53   

gringo napisał/a:
zreszta posluze sie cytatem ze standardow IANTD

Gringo, kierunek masz dobry i nie zbaczaj z niego :)
piotrkw napisał/a:
I tym powinien wyróżniać sie instruktor szkolący pod własnym nazwiskiem.

To można szkolić nie pod własnym?
bann napisał/a:
Czy prywatne nurkowania instruktora, jego wlasne szkolenia i inwestowanie w siebie, ktore na pewno oznaczaja dla niego dodatkowe koszty maja przekladac sie na ceny kursow dla jego kursantow?

Dokładnie tak samo mają się przekładać, jak u szewca/lekarza/taksówkarza/prawnika... na cenę ich usług. Każdy zawód wiąże się z ciągłym rozwojem i związanymi z tym kosztami Jak kto oszczędza na własnym rozwoju, z czasem nabiera uprawnień piaskowego dziadka i wtedy ma to odzwierciedlenie w cenie - nie koniecznie zgodne z oczekiwaniami :D
bann napisał/a:
I drugie pytanie - czy kursant przychodzacy na kurs, jest tam zeby zdobyc certyfikat, ktory ktos gdzies uznal za wystarczajacy do nurkowania czy moze nauczyc sie nurkowania?

Pytanie nie jest banalne: jest bez sensu. Certyfikat stanowi potwierdzenie nabycia umiejętności, wymaganych na dany stopień w danej federacji. Każda z obecnych na rynku federacji ma jakaś wizję, co jest potrzebne, by nauczyć się nurkowania. Dziwnym trafem, te wizje są mocno zbieżne - różni się tylko droga do ich osiągnięcia. Jedni proponują dwa tygodnie kursu zwanego podstawowym(GUE zdaje się tak ma?. Bartek, czy uważasz, że po takim kursie umie się już nurkować? Czy może potrzeba kolejnych, by móc powiedzieć, że już się umie? Gdzie jest granica?) Inni te dwa tygodnie mają podzielone na mniejsze kawałki. Kawałki oddzielnie certyfikowane, żeby ogarnąć co kto już umie i co w następnym etapie naumieć się powinien. Bartek, podobnie jak Ty, mogę powiedzieć, że ktoś za mnie wymyślił, że mam w GUE poświęcić dwa tygodnie urlopu na końcu świata, zamiast ten sam zakres zrobić np. weekendowo w klubie za rogiem. Bo to czego się nauczę, w dowolnej federacji zależy od instruktora i moich chęci i zdolności.
bann napisał/a:
I najwazniejsze - czy jest gotowy na podjecie wiekszego wyzwania na kursie? Plywalnosc? SS? Nitroks? Trym, jakies podstawowe techniki plywania inne niz kraul?

O czym Ty mówisz? Jakie większe wyzwanie? Techniki pływania, trym, pływalność to zdaje się podstawy każdego szkolenia OWD w każdej znanej mi organizacji. Bez tego NIE WOLNO certyfikować nurka - jeżeli ktoś certyfikuje, łamie standardy. A SS i nitroks? Nie każdy chce i musi. Nie zawsze pianka zabija i nie zapominajmy, że użycie nitroksu, mimo jego zalet, kosztuje(nie chodzi o pieniądze). Poza tym, akurat w nitroksie nie widzę sensu w ograniczaniu go do 32 - a niektórzy nurkowie zapominają, że 40 czy 28 też mogą być optymalne.
 
 
hubert68 



Stopień: ważny ciągły progres
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 3897
Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 18-05-2011, 21:51   

Przypomina mi się pewne zdarzenie. Miałem za sobą trochę ponad rok nurkowań (13-14 miesięcy). Nurkowałem na Bali. Któregoś dnia w bazie pojawił się dość zarozumiały Niemiec. Mieliśmy nurkować w parze. Zapytał jak długo nurkuję - powiedziałem, że rok. On powiedział, że od pięciu lat. Potem poprosił o zmianę partnera (mnie, bo ja mam za małe doświadczenie). Po nurkowaniu, gdy wróciliśmy do bazy, alurat my dwaj wypełnialiśmy logbook-i. Wypełniłem iz zauważyłem, że właśnie zrobiłem moje setne nurkowanie. Zakoczony Niemiec nato, że to niemożliwe, bo on po pięciu latach ma pięćdziesiąt nurkowań. Powiedziałem półżartem: bo ja nurkoję...
Pytanie (chyba retoryczne): kto z nas dwóch miał wówczas większe doświadczenie?
I druga zabawna historia. W październiku brałem udział w kursie dla lekarzy, pozwalającym uzyskać uprawnienia do kwalifikowania do nurkowań pod względem medycznym. Jednym z współkursantów był doświadczony instruktor CMAS. Prowadzący zajęcia z psychologii (zresztą instruktor, u którego robiłem 2,5 roku wcześniej kurs KDP/CMAS WM1) poprosił nas o przedstawienie się i podanie, jeśli ktoś nurkuje, swojego doświadczenia nurkowego, tj. stopnia i liczby nurkowań. Powiedziałem (akurat siedziałem z brzegu i zaczęto ode mnie), że mam blisko 300 nurkowań i jestem świerzoupieczonym instruktorem. Kol. instruktor CMAS obśmiał moje doświadczenie i stwierdził, że 20 nurkowań to on z kursantami wykonuje jednego dnia. Pozostawię to bez komentarza...
 
 
Miły Maciej 


Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 1058
Skąd: ...
Wysłany: 18-05-2011, 21:52   

kopyto napisał/a:
trym, pływalność to zdaje się podstawy każdego szkolenia OWD w każdej znanej mi organizacji. Bez tego NIE WOLNO certyfikować nurka - jeżeli ktoś certyfikuje, łamie standardy.

Kopyto wejdź czasem do wody i poobserwuj nurkujących - jeśli idealny trym jest tak kluczowy żeby przeżyć pod wodą to jak to jest że sie jeszcze nie potopili ...?

A w ogóle to jestem bardzo ciekawy jak przeciętny kursant podczas tych kilku nurkowań (w wodach otwartych) OWD opanowywuje idealny trym oraz różne style poruszania się ... Mnie doświadczenie podpowiada że potrzeba trochę wiecej niż te 5-10 nurkowań żeby tego dokonać.

[ Dodano: 18-05-2011, 21:59 ]
hubert68 napisał/a:
Kol. instruktor CMAS obśmiał moje doświadczenie i stwierdził, że 20 nurkowań to on z kursantami wykonuje jednego dnia

Dobre :)
 
 
 
maran 



Stopień: CACIB
Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 21 Mar 2004
Posty: 651
Skąd: Bialystok
Wysłany: 18-05-2011, 22:35   

Miły Maciej napisał/a:
hubert68 napisał/a:
Kol. instruktor CMAS obśmiał moje doświadczenie i stwierdził, że 20 nurkowań to on z kursantami wykonuje jednego dnia

Dobre :)


tylko pozazdrościć ilości kursantów :D
 
 
kopyto 

Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 174
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-05-2011, 06:39   

Miły Maciej napisał/a:
Kopyto wejdź czasem do wody i poobserwuj nurkujących - jeśli idealny trym jest tak kluczowy żeby przeżyć pod wodą to jak to jest że sie jeszcze nie potopili ...?

Napisałem "trym i pływalność". Napisałem gdzieś, że idealny? Nie, za to zapytałem, gdzie jest granica, po której można powiedzieć "umiem nurkować".
Idealny trym nie jest niezbędny do przeżycia. Dla komfortu owszem, dla przeżycia nie. Podobnie pływalność - można uczepić się liny, pełzać po dnie - metod jest wiele, by dać sobie radę bez niej. Pływalność i trym nie są ani niezbędne, ani nie zagwarantują przeżycia. Natomiast na pewno są elementem każdego podstawowego kursu OWD, wymagane standardem a ich nie nauczenie jest łamaniem tych standardów. Maciej, nauczenie gościa gry w piłkę, nie jest równoznaczne ze zrobieniem z niego Maradony.

Miły Maciej napisał/a:
A w ogóle to jestem bardzo ciekawy jak przeciętny kursant podczas tych kilku nurkowań (w wodach otwartych) OWD opanowywuje idealny trym oraz różne style poruszania się ... Mnie doświadczenie podpowiada że potrzeba trochę wiecej niż te 5-10 nurkowań żeby tego dokonać.

Wymogi standardów limitują minimalną ilość nurkowań. Celem szkolenia nie jest odbycie minimum a nauka. Czyli: najpierw ma być spełniony cel dydaktyczny, potem minimum. Nie odwrotnie, Macieju.
Ostatnio zmieniony przez kopyto 19-05-2011, 06:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Miły Maciej 


Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 1058
Skąd: ...
Wysłany: 19-05-2011, 07:27   

Aaaa no to luz - trzeba było tak od razu mówić że chodzi Ci o obojętnie jaki trym i obojętnie jaką pływalność
kopyto napisał/a:
Natomiast na pewno są elementem każdego podstawowego kursu OWD,

Pływalność na pewno ale trym ??
Przyznaj się Kopyto na ilu podstawowych kursach OWD byłeś żeś taki zorientowany ?? ;)
 
 
 
kopyto 

Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 174
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-05-2011, 08:05   

Miły Maciej napisał/a:
Aaaa no to luz - trzeba było tak od razu mówić że chodzi Ci o obojętnie jaki trym i obojętnie jaką pływalność

Nie "obojętnie jaka", bo jest to jasno sprecyzowane. Trudno po OWD wymagać zawiśnięcia w granicach 10cm. Za to nauczyć trymować można do centymetra - nie trzeba geniusza, żeby zrozumieć wpływ przesunięcia środka ciężkości na jakość pływania.

Miły Maciej napisał/a:
Przyznaj się Kopyto na ilu podstawowych kursach OWD byłeś żeś taki zorientowany ??

Wprawa czyni mistrza. To już się nie nazywa "repetowanie", tylko dogłębne dociekanie istoty rzeczy.
 
 
mi_g 



Stopień: P2,Cave,nTMX
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1532
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 19-05-2011, 09:42   

gringo napisał/a:
No ale to wlasnie jest doswiadczenie

Doświadczenie to coś co umożliwia:
- spostrzeżenie zagrożeń(błędów) zanim powstaną (bo już kiedyś się podobną sytuację widziało, lub słyszało)
- umożliwia stosowanie zasady że jak coś idzie za dobrze to na pewno coś pominelismy (tyko doświadczenie powoduje że wiemy co znaczy "za dobrze")
- wyłapywanie potencjalnych błędów w rozumowaniu na podstawie końcowego wniosku (wnioski/wyniki/plany odbiegajace od jakichś poprzednich wzbudzają niepkój, poprzednie budują bazę z której korzystamy)
Jednocześni doświadczenie czsto prowadzi do rutyny...

Miły Maciej napisał/a:
Oczywiście, przecież i tak koniec końców to wolny rynek reguluje kto jest dobry kto niedobry ...

Wolny rynek nie reguluje co jest dobre a kto nie, tylko co jest opłacale a co nie jest... Już w tej dyskusji padło ze bardziej opłacalne są pewne zachowania instruktorów, które nie uważamy za dobre.
 
 
Miły Maciej 


Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 1058
Skąd: ...
Wysłany: 19-05-2011, 10:09   

mi_g napisał/a:
Wolny rynek nie reguluje co jest dobre

Ja twierdze że w dłuższej perspektywie reguluje.
Dla tzw. rynku opłacalne = dobre przy czym słowo opłacalne nie jedno ma imię (nie zawsze opłacalne = tanie)
 
 
 
mi_g 



Stopień: P2,Cave,nTMX
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1532
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 19-05-2011, 15:43   

Miły Maciej napisał/a:
Ja twierdze że w dłuższej perspektywie reguluje.

Na 100% samoregulujący się mechanizm (wolny rynek) nie zawsze zddziała gdy optymalnym rozwiązaniem jest współpraca. Istnieją matematyczne dowody (teoria gier) poparte przykładami które to obrazują.
Dodatkowo pytaniem jest co znaczy "w dłuższej perspektywie". W dłuższej perspekywie mechanizmy ewolucyjne powodują zmiany które tworzą optymalne rozwiązania, niestety jest to dość długi czas.
 
 
Miły Maciej 


Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 1058
Skąd: ...
Wysłany: 19-05-2011, 15:53   

Skoro już tak filozofujemy to pokaż mi złego instruktora który od np. 10 lat szkoli i ma ciągle nowych klientów ... no chyba że jego klienci też są na wskroś źli (zły instruktor + jego źli klienci) ... no ale wtedy on już dla nich nie jest zły ;)
 
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 19-05-2011, 17:28   

Miły Maciej napisał/a:
Skoro już tak filozofujemy to pokaż mi złego instruktora który od np. 10 lat szkoli i ma ciągle nowych klientów ... no chyba że jego klienci też są na wskroś źli (zły instruktor + jego źli klienci) ... no ale wtedy on już dla nich nie jest zły ;)


Praktycznie Ci nie pokażę, bo za mało znam instruktorów, ale filozofując, to na pewno jest możliwe. Znam wiele firm, które mocno dają ciała, uniemożliwiając sobie dokonywanie ponownej sprzedaży, ale mają na tyle rozwinięty marketing i działania z obszaru poszukiwania nowych klientów, że prosperują mimo wszystko całkiem nieźle. Filozofuję więc, że instruktor też może :) To będzie coraz trudniejsze ze względu na coraz lepszą wymianę informacji między niezadowolonymi i potencjalnymi klientami, ale w dalszym ciągu możliwe.
 
 
Miły Maciej 


Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 1058
Skąd: ...
Wysłany: 19-05-2011, 18:16   

Pewnie że jest mozliwe, tylko że takie sytuacje są marginalne i nie ma co demonizować że zaraz wszyscy chcą dla nas źle.
 
 
 
hubert68 



Stopień: ważny ciągły progres
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 3897
Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 19-05-2011, 22:38   

Miły Maciej napisał/a:
Pewnie że jest mozliwe, tylko że takie sytuacje są marginalne i nie ma co demonizować że zaraz wszyscy chcą dla nas źle.
Nie zgodzę się Maćku. Jest niestety spora grupa instruktorów, którzy szkolą tak samo, jak 20-30 lat temu. To nie jest dobre. Nurkowanie się zmieniło i nurkowie się zmienili. Dziś już nie nurkują (zaczynają nurkowanie) przede wszystkim młodzi, super zdrowi, wysportowani studenci AWF. Z drugiej strony dzisiejszy sprzęt o niebo przewyższa ten sprzed lat. A Ci, żeby nie było wątpliwości, wspaniali nurkowie, nie potrafią się przestawić.
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 17-06-2011, 20:56   

Miły Maciej napisał/a:
Pływalność na pewno ale trym ??

Ależ oczywiście.
Prawie 30 lat temu mój instruktor tak ten trym określił
Cytat.
Jak chcesz k... bełtać muł kolanami to bełtaj Ale k.... pomyśl jak to poustawiać aby nie bełtać" No i się kombinowało.

Teraz jest trochę inaczej.
Już na pierwszym ćwiczeniu z pływalności zwanym Pivot twój trym decyduje o tym jak je wykonasz. Drugie ćwiczenie z pływalności zwane Hovering świetnie pokazuje co to jest trym i jak działa na nurka. Jest też świetną okazją do rozpoczęcia wprowadzenia poprawek w balaście aby lepiej i stabilniej się pływało. Słowo trym nie zostało użyte w żadnym miejscu standardów PADI ale przewija się jego znaczenie co chwilę jeśli nie na filmikach gdzie nurkowie są poprawnie wytrymowani i poprawną mają sylwetkę oraz poprawnie pracują płetwami. Także np. w lakoniocznym stwierdzeniu o opływowej sylwetce powodującej łatwe pływanie. Poza tym jako instruktor jesteś wzorcem dla swoich kursantów i jeśli sam poprawnie się ustawiasz to nie widzę powodów aby Twoi absolwenci nie wiedzieli o tym jak i dlaczego tak starasz się robić.

[ Dodano: 07-08-2011, 19:35 ]
zbigniewb napisał/a:

..."Tak naprawdę samodzielne myślenie wyłącza pierwszy instruktor do którego trafia się na kurs" ....
Pamiętacie tą opinię?
Autor posta otwierającego ten wątek pyta o skutki działania niedouczonych instruktorów.
W w/w linku jeden z nich.


Nie znam tej opinii. Powinna być z gruntu błędna.
Bo zadaniem właśnie pierwszego instruktora jest budowanie samodzielnego myślenia, skłanianie do samodzielnych decyzji, prowokowanie do poprawnej samooceny.
Oczywiście wtedy gdy celem jest nauczenie nurka na poziomie umiejętności pozwalających być samodzielnym nurkiem.

[ Dodano: 07-08-2011, 20:01 ]
Miły Maciej napisał/a:

A w ogóle to jestem bardzo ciekawy jak przeciętny kursant podczas tych kilku nurkowań (w wodach otwartych) OWD opanowywuje idealny trym oraz różne style poruszania się ... Mnie doświadczenie podpowiada że potrzeba trochę wiecej niż te 5-10 nurkowań żeby tego dokonać.


Proces uczenia się poprawności przebywania w wodzie winien zacząć się już na pierwszych zajęciach określanych jako basenowe. Nawet wtedy można budować świadomość gdy ćwiczenia są wykonywane na klęczkach. Zaniechanie gadania do bólu i poprawiania drobnych błędów będzie skutkowało utrwalaniem błędów.

W większości przypadków kursant OWD nie złapie od razu trymu czy perwersyjnej kontroli pływalności. Bo to poprostu nie jest możliwe choćby dlatego ze do coraz większych umiejętności trzeba "dorosnąć" własnymi doświadczeniami i ich przemyśleniem = każdy ma swoje właściwe tempo. Bo faktycznie do tego trzeba trochę więcej niż typowe zajęcia szkoleniowe obowiązujące "liptony".

Nawet u mnie gdy kursanci przy 4 zajęciach basenowych w wodzie już ćwiczyli 12 godzin bez chwili przerwy. Zresztą dzisiaj ta dwójka zaczęła się zachowywać jak na płetwonurka przystało. Wcześniej to była poprostu "rzeźnia" albo inaczej uczenie się poszczególnych elementów składowych umiejętności. Dziś połączyliśmy w całość podstawy i zaczęli wisieć w toni, zanurzali się na 2,5 m do dna i z powrotem wyłącznie korzystając z własnych płuc. To spory postęp który już skutkuje tym że żadne następne ćwiczenie lub umiejętność nie będzie robione na klęczkach, na platformie, na piasku czy w mule. Wszystko będzie w toni jak przystało na poziom nurka wody otwartej :-)

Jutro dalszy ciąg, już coraz łatwiejszych zajęć, z zakresu pokonywania własnych naturalnych nieumiejętności :-)

Czy robią to znakomicie? Tak, jak na ich możliwości czyli doświadczenie i pracę jaką w to nurkowanie włożyli. Ale w tym najważniejsze jest to że już wiedzą jak i wiedzą co dalej z tym mają robić. Ja im tylko w tym spróbuję pomóc.
W wodzie spędzą jeszcze nie mniej jak 7 godzin ćwicząc ćwicząc, ćwicząc. Myślę że będą nurkami samodzielnymi zgodnie z moim wykładnikiem tej definicji.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed